Ćwiczenia
Tekst do zadań
Drobnomieszczańskie cnotyTa bezbrzeżna, zalana, liryczno‑bokserska
pogarda w oczach artysty J., gdy się przysiadał w „Smakoszu”,
zionąc nieogolonym, trzydniowym podmuchem:
jak to, ja pod krawatem, kiedy on pod muchą,
ja skrępowany, zapięty, gdy on ostatnią z koszul
rozrywa jak krwawiącą pierś! FilisterskiFilisterski brak serca!Drobnomieszczańskie cnoty. Ja wiem, ja się ich wstydzę
od lat poniżej poziomu: co za blamażblamaż, nie mieć w biografii
ani jednego rozwodu, dewiacji, większego nałogu,
kuracji psychiatrycznej, burzliwego romansu na boku,
pełnokrwistego podcięcia żył; jakieś szare gafy
zamiast tęczowych skandali; chandry trwające z tydzieńzamiast żeby z szacunkiem szeptano: „B. ma potworne
wielomiesięczne kryzysy”; żadnego dzwonienia po nocy
do przyjaciół z żądaniem wysłuchania nowego wiersza,
pożyczki na heroinę czy kaucję, znalezienia w ich życiu miejsca
na mnie, całego; nic – czasem list, lecz bez krzyku „Pomocy!”,
najwyżej z aluzją typu: „Ostatnio jestem w złej formie”.Ja wiem, to nie materiał na mit, kult, legendę,
film z Robertem De Niro, tłuczeniem szkła i scenami.
W którym momencie zszedłem, nieuleczalny prymus
na tę złą drogę? Skąd ten chorobliwy przymus,
aby udawać zdrowie, ustawiać przed zniszczeniami
barierki i makiety? Z pewności, że nie będęi tak słyszany ze swoją zdławioną suplikąsupliką donikąd
w chórze profesjonalnie dźwięcznych koloraturkoloratur
skowytu? Z nieśmiałości? Z nie do zniesienia jaskrawej
świadomości, że trzeba by, na dobrą sprawę,
w każdej sekundzie życia powtarzać to samo „ratuj”?
Z niechęci do zakłócania spokoju ratownikomczy z krańcowej niewiary w ich ratownicze talenty?
Z pychy: że dam sobie radę z upchniętym do wnętrza złem?
Czy z innej pychy: kogoś, kto jest tak niedościgłym mistrzem
własnych braków i mroków, że nie wciąga w ich system zamknięty
nikogo, igrając z myślą: och, gdybym tak zdradził, co wiem;
gdybym chciał wam powiedzieć to wszystko, o czym milczę?Źródło: Stanisław Barańczak, Drobnomieszczańskie cnoty, [w:] tegoż, Wiersze zebrane, Kraków 2007, s. 354.
Ustal, kim jest podmiot liryczny i co jest tematem wiersza.
Dokonaj porównania dwóch postaw życiowych prezentowanych przez poetów w wierszu. Zastosuj przeciwstawne przymiotniki.
Zinterpretuj tytuł wiersza Drobnomieszczańskie cnoty.
Wypisz z wiersza środki stylistyczne: ironięironię i metaforę. Określ ich funkcję.
Stanisław Barańczak powiedział o swoim wierszu, że jest w dużej mierze żartobliwy
(Zaufać nieufności, Kraków 1993, s. 69). Uzasadnij tę myśl w kilku zdaniach.
Wypisz z tekstu wiersza fragmenty, w których podmiot liryczny w sposób sterotypowysterotypowy przedstawia obraz artysty tragicznego.
W odwołaniu do twojej odpowiedzi udzielonej w poprzednim pytaniu, ustal, w jakim celu Barańczak użył stereotypów w kreowaniu obrazu poety tragicznego.
W liczącej co najmniej 200 słów wypowiedzi argumentacyjnej odpowiedz na pytanie: Jaką postawę życiową odrzuca, a jaką wybiera bohater wiersza Stanisława Barańczaka Drobnomieszczańskie cnoty?
Słownik
ironia (łac. eironeia - przestawianie, pozorowanie) drwina, złośliwość lub szyderstwo ukryte w wypowiedzi pozornie aprobującej, nadanie wypowiedzi odwrotnego sensu w stosunku do tego, co wynika ze znaczenia użytych słów, na przykład w celu ośmieszenia poglądów czy cech rozmówcy lub pokazania dystansu wobec osób czy zjawisk; wypowiedź zawierająca ironię najczęściej jest krytyką lub naganą, która przyjmuje formę pozornej pochwały; ironia jest narzędziem literackim, w którym wybrane słowa są celowo używane do wskazania znaczenia innego niż dosłowne, można wyróżnić ironię słowną i sytuacyjną
uproszczony i zabarawiony wartościująco obraz rzeczywistości