Polecenie 1

Na podstawie wykładu profesora Andrzeja Franaszka wymień wydarzenia, które ukształtowały Stanisława Barańczaka jako twórcę.

R1bwezfHen9D1
(Uzupełnij).
R1JpeA4u7DuqJ
Film nawiązujący do treści materiału pod tytułem Postawa życiowa bohatera Drobnomieszczańskich cnót Stanisława Barańczaka.
Polecenie 2

Na podstawie wykładu prof. Franaszka postaw hipotezę interpretacyjną do wiersza Drobnomieszczańskie cnoty. Następnie przeczytaj utwór i sprawdź, czy jest trafna.

RwTBpKth5pHXw
(Uzupełnij).
R1OUGXNZNn9YV
Nagranie dźwiękowe Stanisław Barańczak Drobnomieszczańskie cnoty.
Źródło: Englishsquare.pl sp. z o.o., licencja: CC BY-SA 3.0.
filister
blamaż
suplika
koloratura
Stanisław Barańczak Drobnomieszczańskie cnoty

Ta bezbrzeżna, zalana, liryczno‑bokserska
pogarda w oczach artysty J., gdy się przysiadał w „Smakoszu”,
zionąc nieogolonym, trzydniowym podmuchem:
jak to, ja pod krawatem, kiedy on pod muchą,
ja skrępowany, zapięty, gdy on ostatnią z koszul
rozrywa jak krwawiącą pierś! FilisterskifilisterFilisterski brak serca!

Drobnomieszczańskie cnoty. Ja wiem, ja się ich wstydzę
od lat poniżej poziomu: co za blamażblamażblamaż, nie mieć w biografii
ani jednego rozwodu, dewiacji, większego nałogu,
kuracji psychiatrycznej, burzliwego romansu na boku,
pełnokrwistego podcięcia żył; jakieś szare gafy
zamiast tęczowych skandali; chandry trwające z tydzień

zamiast żeby z szacunkiem szeptano: „B. ma potworne
wielomiesięczne kryzysy”; żadnego dzwonienia po nocy
do przyjaciół z żądaniem wysłuchania nowego wiersza,
pożyczki na heroinę czy kaucję, znalezienia w ich życiu miejsca
na mnie, całego; nic – czasem list, lecz bez krzyku „Pomocy!”,
najwyżej z aluzją typu: „Ostatnio jestem w złej formie”.

Ja wiem, to nie materiał na mit, kult, legendę,
film z Robertem De Niro, tłuczeniem szkła i scenami.
W którym momencie zszedłem, nieuleczalny prymus
na tę złą drogę? Skąd ten chorobliwy przymus,
aby udawać zdrowie, ustawiać przed zniszczeniami
barierki i makiety? Z pewności, że nie będę

i tak słyszany ze swoją zdławioną suplikąsuplikasupliką donikąd
w chórze profesjonalnie dźwięcznych koloraturkoloraturakoloratur
skowytu? Z nieśmiałości? Z nie do zniesienia jaskrawej
świadomości, że trzeba by, na dobrą sprawę,
w każdej sekundzie życia powtarzać to samo „ratuj”?
Z niechęci do zakłócania spokoju ratownikom

czy z krańcowej niewiary w ich ratownicze talenty?
Z pychy: że dam sobie radę z upchniętym do wnętrza złem?
Czy z innej pychy: kogoś, kto jest tak niedościgłym mistrzem
własnych braków i mroków, że nie wciąga w ich system zamknięty
nikogo, igrając z myślą: och, gdybym tak zdradził, co wiem;
gdybym chciał wam powiedzieć to wszystko, o czym milczę?

cnoty Źródło: Stanisław Barańczak, Drobnomieszczańskie cnoty, [w:] tegoż, Wiersze zebrane, Kraków 2007, s. 354.
Polecenie 3

Na podstawie interpretacji wykladowcy oraz treści wiersza sformułuj wnioski na temat obrazu poety, jaki wyłania się z wiersza Drobnomieszczańskie cnoty.

R4q6wAcDIUaos
(Uzupełnij).