Ćwiczenia
Treny. DedykacjaTales suntTales sunt hominum mentes, quali pater ipse
JuppiterJuppiter auctiferas lustravit lumine terras.ORSZULI KOCHANOWSKIEJ,
WDZIĘCZNEJWDZIĘCZNEJ, UCIESZONEJUCIESZONEJ, NIEPOSPOLITEJ DZIECINIE, KTÓRA CNÓT WSZYTKICH I DZIELNOŚCIDZIELNOŚCI PANIEŃSKICH POCZĄTKI WIELKIE POKAZAWSZY, NAGLE, NIEODPOWIEDNIENIEODPOWIEDNIE, W NIEDOSZŁYM WIEKUW NIEDOSZŁYM WIEKU SWOIM, Z WIELKIM A NIEZNOŚNYM RODZICÓW SWYCH ŻALEM ZGASŁA,
JAN KOCHANOWSKI, NIEFORTUNNYNIEFORTUNNY OCIEC,
SWOJEJ NAMILSZEJ DZIEWCE ZŁZAMI NAPISAŁ.
NIE MASZNIE MASZ CIĘ, ORSZULO MOJA.Źródło: Jan Kochanowski, Treny, oprac. Janusz Pelc, Zakład Narodowy Imienia Ossolińskich - Wydawnictwo Wrocław 2001, s. 50.
Określ, czego można się dowiedzieć na temat głównej bohaterki dzieła, czytając dedykację poprzedzającą Treny.
Wskaż, w jakiej roli (w jakich rolach) występuje w dedykacji Jan Kochanowski. Uzasadnij swoją odpowiedź.
Tekst motta, którym zostały opatrzone Treny, w przełożeniu na język polski brzmi:
'Takie są umysły ludzi, jakim światłem sam ojciec Jowisz oświecił urodzajne ziemie'.
Wyjaśnij swoimi słowami sens tego cytatu.
Wskaż postaci mitologiczne, które Jan Kochanowski przywołał w podanych fragmentach Trenów, i wyjaśnij, w jaki sposób dana postać łączy się z tematyką żałobną.
Źródło: Jan Kochanowski, Treny, oprac. Janusz Pelc, Wrocław 2019.
Tren IWszytkiWszytki płacze, wszytki łzy Heraklitowełzy Heraklitowe
I lamenty, i skargi Symonidowelamenty, i skargi Symonidowe,
Wszytki troski na świecie, wszytki wzdychania
I żale, i frasunkifrasunki, i rąk łamania,
Wszytki a wszytki zarazzaraz w dom sie mój nościew dom sie mój noście,
A mnie płakaćpłakać mej wdzięcznejwdzięcznej dziewki pomościepomoście,
Z którą mię niepobożnaniepobożna śmierć rozdzieliła
I wszytkich moich pociechpociech nagle zbawiłazbawiła.
Tak więc smok, upatrzywszy gniazdo kryjomekryjome,
Słowiczki licheliche zbiera, a swe łakome
Gardło pasie; tym czasem matka szczebiece
UbogaUboga, a na zbójcę co raz sie miecesie miece.
PróznoPrózno, bo i na samęna samę okrutnik zmierza,
A ta nieboganieboga ledwe umyka pierzaledwe umyka pierza.
„Prózno płakać” – podobno drudzy rzeczecie.
Cóż, prze Bóg żywyprze Bóg żywy, nie jest prózno na świecie?
Wszystko prózno; macamy, gdzie miękcej w rzeczy,
A onoono wszędywszędy ciśnie: błąd wiek człowieczybłąd wiek człowieczy.
Nie wiem, co lżej: czy w smutku jawnie żałować,
Czyli sie z przyrodzeniemprzyrodzeniem gwałtem mocowaćgwałtem mocować.Źródło: Jan Kochanowski, Tren I, oprac. Janusz Pelc, Zakład Narodowy Imienia Ossolińskich - Wydawnictwo Wrocław 2001, s. 5–7.
Wypisz z Trenu I przykłady wskazanych środków stylistycznych i określ ich funkcje.
Rozważ, co mogło zadecydować o wyborze tego typu liryki.
Wybierz z Trenu I fragment, który – twoim zdaniem – najlepiej oddaje jego sens. Uzasadnij swój wybór.
Tren II
Nagranie dostępne pod adresem https://zpe.gov.pl/a/D6XFAGVR4
Recytacja Pawła Paprockiego Trenu II Jana Kochanowskiego.
Tren IIJeslim kiedy nad dziećmi piórko miał zabawićzabawić,
A kwoli temu wiekukwoli temu wieku lekkie rymy stawić,
Bodajżebych był raczej kolebkę kołysał
I z drugiemi nieważne mamkommamkom pieśni pisał,
Któremi by dziecinki noworodne spiłynoworodne spiły
I swoich wychowańców lamenty toliły.
Takie fraszki mnie zbierać pożyteczniej było,
Niżli, w co mię nieszczeście moje dziś wprawiłowprawiło,
Płakać nad głuchym grobem mej wdzięcznej dziewczyny
I skarżyć sie na srogość ciężkiej Prozerpinyciężkiej Prozerpiny.
Alem użyć w obojgu jednakiej wolnościużyć w obojgu jednakiej wolności
Nie mógł – owom ominął, jako w dordzałościowom ominął, jako w dordzałości
Dowcipu coś ranegoDowcipu coś ranego, na to mię przygoda
Gwałtem wbiłaGwałtem wbiła i moja nienagrodna szkoda.
Ani mi teraz łacno dowiadać sie o tym,
Jaka mię z płaczu mego czeka cześć na potym.
Nie chciałem żywym śpiewać, dziś umarłym muszę,
A cudzej śmierci płacząc, sam swe kości suszę.
Prózno to; jakie szczeście ludzi naszladuje,
Tak w nas albo dobrą myśl, albo złą sprawuje.
O prawo krzywdy pełne! O znikomych cieni
Sroga, nieubłagana, nieużyta ksieninieużyta ksieni!
Tak li moja Orszula, jeszcze żyć na świecie
Nie umiawszy, musiała w ranym umrzeć lecie?
I nie napatrzawszy sie jasności słonecznej,
Poszła nieboga widzieć krajów nocy wiecznej.
A bodaj ani była świata oglądała,
Co bowiem więcej, jedno ródjedno ród a śmierć poznała.
A miasto pociech, które winna z czasem była
Rodzicom swym, w ciężkim je smutku zostawiła.Źródło: Tren II, [w:] Jan Kochanowski, Treny, oprac. Janusz Pelc, Zakład Narodowy Imienia Ossolińskich - Wydawnictwo Wrocław 2001, s. 8–10.
Określ, kto jest bohaterem Trenu II. Odpowiedź poprzyj cytatami.
Określ, czego można się dowiedzieć z Trenu II na temat:
Urszuli,
Jana Kochanowskiego.
Sprawdź, czy w Trenie I Kochanowski przedstawił siebie w tych samych rolach
co w Trenie II. Wyciągnij wniosek ze swoich ustaleń.
Wypisz z wiersza te fragmenty, które wyjaśniają, dlaczego Kochanowski musi 'nad dziećmi piórko [...] zabawić'.
Tren VI
Nagranie dostępne pod adresem https://zpe.gov.pl/a/D6XFAGVR4
Recytacja Jakuba Wieczorka Trenu VI Jana Kochanowskiego.
Tren VIUcieszna moja śpiewaczko, Safo słowieńskaSafo słowieńska,
Na którą nie tylko moja cząstka ziemieńska,
Ale i lutnialutnia dziedzicznym prawem spaść miała;
Tęś nadzieję już po sobie okazowała,
Nowe piosnki sobie tworząc, nie zamykając
Ustek nigdy, ale cały dzień prześpiewając,
Jako więc lichy słowiczek w krzaku zielonym
Całą noc prześpiewa gardłkiem swym ucieszonym.
Prędkoś mi nazbyt umilkła, nagle cię sroga
Śmierć spłoszyła, moja wdzięczna szczebiotko droga.
Nie nasyciłaś mych uszu swymi piosnkami
I tę trochę teraz płacę sowiciesowicie łzami.
A tyś ani umierając śpiewać przestała,
Lecz matkę ucałowawszy, takeś żegnała:
'Już ja tobie, moja matko, służyć nie będę
Ani za twym wdzięcznym stołem miejsca zasiędę;
Przyjdzie mi klucze położyć, samej precz jechać,
Domu rodziców swych miłych wiecznie zaniechaćzaniechać'.
To, i czego żal ojcowski nie da serdeczny
Przypominać więcej, był jej głos ostateczny.
A matce, słysząc żegnanie tak żałościwe,
DobreDobre serce, że od żalu zostało żywe.Źródło: Tren VI, [w:] Jan Kochanowski, Treny, oprac. Janusz Pelc, Zakład Narodowy Imienia Ossolińskich - Wydawnictwo Wrocław 2001, s. 13–14.
Przypomnij sobie definicję epicedium. Które z zadań stawianych temu gatunkowi wypełnia Tren VI? Uzasadnij swoją odpowiedź.
Wyjaśnij powody ujęcia Urszuli w podwójnej roli. Rozważ, w jakim celu:
Kochanowski podkreśla młody wiek zmarłej,
Kochanowski podkreśla wielki talent zmarłej.
Kto oprócz Urszuli i poety pojawia się w tym utworze? Zacytuj odpowiedni fragment.
Wyjaśnij, czemu służy wprowadzenie tej postaci. Uzasadnij swoją odpowiedź.
Tren VI zawiera jedyną wypowiedź Urszuli w całym zbiorze. Czy to wypowiedź prawdziwa? Można w to wątpić – Treny nie są reportażem. Słowa niespełna trzyletniej córeczki poety przypominają zresztą wypowiedź Antygony z dramatu Sofoklesa. Gdy Antygona została przez stryja Kreona skazana na zamurowanie w jaskini, żegnała się ze światem w podobny sposób, jak wiele wieków później miała to zrobić Urszula Kochanowska.
To jeszcze jeden sposób na uwznioślenie dziecka poety: Urszula, wypowiadając pożegnalne słowa, idzie w ślady niezwykle ważnej postaci greckiego dramatu.
Część historyków literatury podkreśla natomiast, że słowa przypisywane Urszuli zawierają analogie do rozstania panny młodej z domem rodzinnym. Podczas obrzędów ślubnych dziewczyna, żaląc się, żegnała się z dotychczasowym życiem. Gdyby przyjąć to wyjaśnienie, otrzymalibyśmy zestawienie już nie z antyczną bohaterką, ale z XVI‑wieczną panną młodą.
Tren VII
Nagranie dostępne pod adresem https://zpe.gov.pl/a/D6XFAGVR4
Recytacja Bartosza Woźnego Trenu VII Jana Kochanowskiego.
Tren VIINieszczesne ochędóstwoochędóstwo, żałosne ubiory
Mojej namilszej cory,
Po co me smutne oczy za sobą ciągniecie?
Żalu mi przydajecie.
Już ona członeczków swych wami nie odzieje:
Nie masz, nie masz nadzieje!
Ujął ją sen żelazny, twardy, nieprzespany.
Już letniczek pisanyletniczek pisany
I uploteczki wniweczuploteczki wniwecz, i paski złocone,
Matczyne dary płonepłone.
Nie do takiej łóżnicełóżnice, moja dziewko droga,
Miała cię mać ubogamać uboga
Doprowadzić, nie takąć dać obiecowała
WyprawęWyprawę, jakąć dała.
Giezłeczkoć tylko dała a lichą tkaneczkęGiezłeczkoć tylko dała a lichą tkaneczkę;
Ociec ziemie bryłeczkę
W główki włożył. Niestetyż, i posag, i ona
W jednej skrzynce zamknionaW jednej skrzynce zamkniona.Źródło: Tren VII, [w:] Jan Kochanowski, Treny, oprac. Janusz Pelc, Zakład Narodowy Imienia Ossolińskich - Wydawnictwo Wrocław 2001, s. 14–15.
Wyjaśnij, o jakich postaciach mówi podmiot liryczny wTrenie VII.
Określ, czemu służy wykorzystane w trenie zestawienie łoża małżeńskiego i trumny.
Wypisz z tekstu Trenu VII metaforę, dzięki której poeta opisał śmierć. Wyjaśnij, czemu służy zastosowanie aż trzech epitetów w tej metaforze.
Pomiędzy Trenem VII a Trenem VI widać wyraźne związki. W obu występują: córka, matka i ojciec. W Trenie VI znaleźć można odniesienia do ówczesnych pieśni weselnych, w następnym wierszu wspomniany jest posag, którym rodzice obdarzali dziewczynę wychodzącą za mąż. To kolejny dowód, że Treny stanowią zwarty konstrukcyjnie cykl i należy je czytać w całości. W ten sposób w można w następnym utworze odnaleźć odpowiedź na pytanie zawarte w poprzednim wierszu.
Tren X
Nagranie dostępne pod adresem https://zpe.gov.pl/a/D6XFAGVR4
Recytacja Jakuba Wieczorka Trenu X Jana Kochanowskiego.
Tren XOrszulo moja wdzięczna, gdzieś mi sie podziała?
W którą stronę, w którąś sie krainę udała?
Czyś ty nad wszystki niebanad wszystki nieba wysoko wniesiona
I tam w liczbę aniołków małych policzona?
Czyliś do raju wzięta? Czyliś na szcześliweszcześliwe
WyspyWyspy zaprowadzona? Czy cię przez teskliwe
CharonCharon jeziora wiezie i napawa zdrojemzdrojem
NiepomnymNiepomnym, że ty nie wiesz nic o płaczu moim?
Czy człowieka zrzuciwszy i myśli dziewicze,
Wzięłaś na się postawę i piórka słowicze?Wzięłaś na się postawę i piórka słowicze?
Czyli sie w czyścu czyścisz, jesli z strony ciała
Jakakolwiek zmazeczka na tobie została?
Czyś po śmierci tam poszła, kędyś pierwej byłaCzyś po śmierci tam poszła, kędyś pierwej była,
Niżeś sie na mą ciężką żałość urodziła?
Gdzieśkolwiek jest, jesliś jest, lituj mej żałości,
A nie możesz li w onej dawnej swej całości,
Pociesz mię, jako możesz, a staw sie przede mną
Lubo snem, lubo cieniem, lub marą nikczemnąmarą nikczemną.Źródło: Tren X, [w:] Jan Kochanowski, Treny, Zakład Narodowy Imienia Ossolińskich - Wydawnictwo Wrocław 2001, s. 19–21.
Wskaż w tekście pytania retoryczne zadawane przez podmiot liryczny. Określ, czego dotyczą i czemu służy użycie tych pytań.
Kochanowski – poeta doctuspoeta doctus – udowadnia w wierszu znajomość różnych dziedzin wiedzy. Wymień je.
Zastanów się i wyjaśnij, o czym świadczy prośba zawarta w ostatnich czterech wersach trenu.
Tren X – środkowy tren cyklu – ukazuje człowieka, który nie rozumie otaczającego go świata; nie ma nawet pewności, że istnieje jakiekolwiek życie pozagrobowe.
Po widocznym w pierwszych utworach zadziwieniu, że 'nie masz cię, Orszulo moja', przyszedł czas na odrzucenie wszystkiego, co dotąd stanowiło filar egzystencji Kochanowskiego. Przyszedł również czas na pożegnanie się z córką.
Tren XIII
Nagranie dostępne pod adresem https://zpe.gov.pl/a/D6XFAGVR4
Recytacja Pawła Paprockiego Trenu XIII Jana Kochanowskiego.
Tren XIIIMoja wdzięczna Orszulo, bodaj ty mnie była
Albo nie umierała lub sie nie rodziła.
Małe pociechy płacę wielkim żalem swoim
Za tym nieodpowiednym pożegnanimZa tym nieodpowiednym pożegnanim twoim.
Omyliłaś mięOmyliłaś mię jako nocny sen znikomy,
Który wielkością złota cieszy zmysł łakomyzmysł łakomy,
Potym nagle uciecze, a temu na jawi
Z onych skarbów jeno chęć a żądzą zostawi.
Takeś ty mnie, Orszulo droga, uczyniła:
Wielkieś nadzieje w moim sercu roznieciła,
Potymeś mię smutnego nagle odbieżała
I wszytki moje z sobą pociechy zabrała.
Wzięłaś mi, zgoła mówiączgoła mówiąc, dusze połowicę,
Ostatek przy mnie został na wieczną tesknicę.
Tu mi kamień, murarze, ciosany połóżcie,
A na nim tę nieszczesną pamiątkę wydróżciewydróżcie:
ORSZULA KOCHANOWSKA TU LEŻY, KOCHANIE
OJCOWE ALBO RACZEJ PŁACZ I NARZEKANIE.
OPAKEŚ TO, NIEBACZNANIEBACZNA ŚMIERCI, UDZIAŁAŁAUDZIAŁAŁA:
NIE JAĆ ONEJ, ALE MNIE ONA PŁAKAĆ MIAŁA.Źródło: Tren XIII, [w:] Jan Kochanowski, Treny, oprac. Janusz Pelc, Zakład Narodowy Imienia Ossolińskich - Wydawnictwo Wrocław 2001, s. 24–25.
Przypomnij sobie treny, w których pojawił się już motyw snu. Czy sen wspomniany w Trenie XIII jest tożsamy z tamtymi? Uzasadnij odpowiedź.
Częstym chwytem stosowanym w tym utworze jest kontrast. Określ, co zostało
tu sobie przeciwstawione.
Wymień epitety, jakimi Kochanowski określił w tym wierszu córkę. Wyjaśnij, czego dowodzi zastosowanie właśnie tych środków stylistycznych.
Tren XVII
Tren XIII zawiera epitafium, które mogłoby znaleźć się na nagrobku Urszuli. Kilka kolejnych trenów nie będzie zawierać bezpośrednich zwrotów do córki poety – w Trenie XIII została 'pochowana'. Kochanowski będzie natomiast przedstawiał swoje ogólne rozmyślania wynikające z niesprawiedliwości, jaką jest śmierć małego dziecka. Treny XIV–XVIII zawierają pytania o sens odebrania małego dziecka rodzicom – autor poszukuje w nich odpowiedzialnego za ten czyn.
Nagranie dostępne pod adresem https://zpe.gov.pl/a/D6XFAGVR4
Recytacja Pawła Paprockiego Trenu XVII Jana Kochanowskiego.
Tren XVIIPańska ręka mię dotknęła,
Wszytkę mi radość odjęła.
Ledwie w sobie czuję duszęLedwie w sobie czuję duszę
I tę podobno dać muszę.[...]
Oczu nigdy nie osuszę
I tak wiecznie płakać muszę.
Muszę płakać; o mój Boże,
Kto sie przed Tobą skryć może?Prózno morzem nie pływamy,
Prózno w bitwach nie bywamy:
Ugodzi nieszczeście wszędzie,
Choć podobieństwapodobieństwa nie będzie.Wiódłem swój żywot tak skromnie,
Że ledwie kto wiedział o mnie,
A zazdrość i złe przygody
Nie miały mi w co dać szkody.Lecz Pan, który gdzie tknąć widzi,
A z przestrogiprzestrogi ludzkiej szydzi,
Zadał mi raz tym znaczniejszyraz tym znaczniejszy,
Czymem już był bezpieczniejszy.A rozum, który w swobodziew swobodzie
Umiał mówić o przygodzie,
Dziś ledwe sam wie o sobie:
Tak mię podparł w mej chorobie.[...]
Prózne to ludzkie wywody,
Żeby szkodą nie zwać szkody;
A kto sie w nieszcześciu śmieje,
Ja bych tak rzekł, że szaleje.Kto zaś na płacz lekkość wkładana płacz lekkość wkłada,
Słyszę dobrze, co powiada,
Lecz sie tym żal nie hamuje,
Owszem, więtszy przystępuje.[...]
A ja zatym łzy niech leję,
Bom stracił wszytkę nadzieję,
By mnie rozum miał ratować,
Bóg sam mocen to hamować.Źródło: Tren XVII, [w:] Jan Kochanowski, Treny, oprac. Janusz Pelc, Zakład Narodowy Imienia Ossolińskich - Wydawnictwo Wrocław 2001, s. 34–37.
W Trenie XI mowa jest o tym, że 'Nieznajomy wróg jakiś miesza ludzkie rzeczy'. Kto w Trenie XVII rządzi 'ludzkimi rzeczami'? Wskaż odpowiedni fragment.
Określ, w jaki sposób może pomóc człowiekowi rozum.
Wyjaśnij, w jaki sposób może pomóc człowiekowi skromność.
Rozważ, dlaczego Bóg tak mocno doświadczył osobę mówiącą w wierszu.
Wyjaśnij, czy podmiot liryczny buntuje się wobec Boga. Umotywuj jej postępowanie.
Własnymi słowami przedstaw ideę zawartą w strofie:
'Prózne to ludzkie wywody,
Żeby szkodą nie zwać szkody;
A kto sie w nieszcześciu śmieje,
Ja bych tak rzekł, że szaleje'.
Tren XIX
Nagranie dostępne pod adresem https://zpe.gov.pl/a/D6XFAGVR4
Recytacja Pawła Paprockiego Trenu XIX albo Sen Jana Kochanowskiego.
Tren XIX albo SenŻałość moja długo w noc oczu mi nie dała
Zamknąć i zemdlonego upokoić ciała.
Ledwie mię na godzinę przed świtanim swymi
Sen leniwySen leniwy obłapił skrzydły czarnawymi.
Na ten czas sie matka własnie ukazała,
A na ręku Orszulę moję wdzięczną miała,
Jaka więc po paciorek do mnie przychodziła,
Skoro z swego posłania rano sie ruszyła.
Giezłeczko białe na niej, włoski pokręcone,
Twarz rumiana, a oczy ku śmiechu skłonioneku śmiechu skłonione.
Patrzę, co dalej będzie, aż matka tak rzecze:
'Spisz, Janie, czy cię żałość twoja zwykła piecze?'
Zatym‑em ciężko westchnął i tak mi sie zdało,
Żem sie ocknął. - A ona, pomilczawszy mało,
Znowu mówić poczęła: 'Twój nieutólony
Płacz, synu mój, przywiódł mię w te tu wasze strony
Z krain barzo dalekich, a łzy gorzkie twoje
PrzeszłyPrzeszły aż i umarłych tajemne pokoje.
[...]
Nie od rozkoszyć poszła; poszłać od trudności,
Od pracej, od frasunków, od złez, od żałości,
Czego świat ma tak wiele, że – by też co było
W tym docześnym żywocie człowieczeństwu miło –
Musi smak swój utracić prze wielkość przysadyprzysady,
A przynamniej prze bojaźń nieuchronnej zdrady.
Czegóż płaczem, prze Boga? Czegóż nie zażyła?
Że sobie swym posagiem panapana nie kupiła?
Że przegrozekprzegrozek i cudzych fuków nie słuchała?
Że boleści w rodzeniu dziatek nie uznała?
Ani umie powiedzieć, czego jej troskliwa
Matka doszła: co z więtszym utrapieniem bywa:
Czy je rodzić, czy je grześćgrześć? - Takieć pospolicie
Przysmaki wasze, czym wy sobie świat słodzicie!
W niebie szczere rozkoszy, a do tego wieczne,
Od wszelakiej przekazyprzekazy wolne i bezpieczne.
Tu troski nie panują, tu pracej nie znają,
Tu nieszczeście, tu miejsca przygody nie mają,
Tu choroby nie najdzie, tu nie masz starości,
Tu śmierć łzami karmiona nie ma już wolności.
[...]Źródło: Tren XIX albo Sen, [w:] Jan Kochanowski, Treny, oprac. Janusz Pelc, Zakład Narodowy Imienia Ossolińskich - Wydawnictwo Wrocław 2001, s. 39–49.
Określ, o jakim śnie mówi Tren XIX.
Wyjaśnij, dlaczego z Urszulką przybyła jej babka – matka Jana Kochanowskiego.
Wymień argumenty, jakich użyła matka Jana Kochanowskiego, tłumacząc krótkość życia Urszuli.
Wyjaśnij przesłanie matki Jana Kochanowskiego.
Tego sie, synu, trzymaj, a ludzkie przygodyludzkie przygody
Ludzkie nośLudzkie noś; jeden jest Pan smutku i nagrody'.
Tu zniknęła. Jam sie też ocknął. Aczciem prawieAczciem prawie
Niepewien, jeslim przez sen słuchał czy na jawie.
Rozważ, czemu może służyć sygnalizowanie przez poetę, że nie jest pewien,
czy Urszula ukazała mu się we śnie, czy też – na jawie.
W wersach 'ludzkie przygody / Ludzkie noś; jeden jest Pan smutku i nagrody' Kochanowski zawarł odniesienia do dwóch kręgów kulturowych. 'Pan smutku i nagrody' to aluzja do kilku miejsc z ksiąg biblijnych (np. Księgi Hioba), w których podkreśla się, że Bóg jest dawcą wszystkiego. 'ludzkie przygody / Ludzkie noś' można przetłumaczyć jako 'Zdarzenia, które dotykają człowieka, znoś po ludzku'.
To cytat z Tuskulanek Cycerona. Jednak te same słowa nie oznaczają tej samej treści. Rzymski stoik zalecał, by wobec wyroków Fortuny zachować filozoficzny spokój. Kochanowski natomiast podkreślał, by nigdy nie przestawać być człowiekiem, z jego emocjami, lękami, radościami – tylko pełnia doświadczeń daje pełnię życia.
Okazuje się więc, że Treny zaczynają się przewrotnym nawiązaniem do Cycerona (łacińskie tłumaczenie fragmentu Odysei Homera) i kolejnym nawiązaniem się kończą. To tylko jeden z dziesiątków dowodów na ścisłe związki między poszczególnymi utworami wchodzącymi w skład zbioru.
Tren XIX jest ostatnim trenem w zbiorze, ale nie jego ostatnim utworem. Na końcu Kochanowski zamieścił wiersz poświęcony drugiej córce.
Epitafium Hannie KochanowskiejI tyś, Hanno, za siostrą prędko pospieszyła
I przed czasem podziemne kraje nawiedziła,
Aby ociec nieszczęsny za raz odżałował
Wszytkiego, a na trwalsze rozkoszy się chował.Źródło: Jan Kochanowski, Treny, oprac. Janusz Pelc, Zakład Narodowy Imienia Ossolińskich - Wydawnictwo Wrocław 2001, s. 50.
Przypomnij definicję epitafium. Wyjaśnij, czy wiersz poświęcony Hannie Kochanowskiej wypełnia zasady tego gatunku.
Określ, czego można się dowiedzieć o Hannie z tego krótkiego utworu.
Wyjaśnij, jak Kochanowski wytłumaczył śmierć Hanny.
Dziś w programach telewizyjnych można spotkać ludzi, którzy otwarcie mówią o swoich przeżyciach, nawet jeśli były one bardzo osobiste i ekstremalne. Przygotuj swój głos w dyskusji, czy taki emocjonalny ekshibicjonizm to coś dobrego.
Poszukaj w Trenach odniesień do mitologii i Biblii. Sprawdź, czy któryś z kręgów kulturowych mocniej wpłynął na Treny. Interpretację dostrzeżonego zjawiska zredaguj w formie notatki.
Więcej materiałów omawiających problematykę Trenów Jana Kochanowskiego znajdziesz na stronie https://zpe.gov.pl/
Tematy lekcji:
Albowiem ilekroć niedomagam, tylekroć jestem mocny – humanizm chrześcijański w Trenach Jana Kochanowskiego.
Odzwierciedlenie buntu bohatera lirycznego wobec ideałów filozoficznych i religijnych renesansu - Tren XI Jana Kochanowskiego.
Co lżej: czy w smutku jawnie żałować, czyli się z przyrodzeniem gwałtem mocować? Filozoficzne poszukiwania w Trenach.
Do wyboru, do koloru – neologizmy, archaizmy i poetyzmy (na podstawie Trenów).
Człowiek nie kamień... Filozofia Trenów Jana Kochanowskiego.
Od Urszuli do Hanny... Treny Jana Kochanowskiego jako cykl poetycki.
Wobec śmierci. Treny jako świadectwo kryzysu wartości poety.
Czy można się pogodzić ze śmiercią dziecka?
Nie chciałem żywym śpiewać, dziś umarłym muszę. Tren jako gatunek literacki.
Styl poezji renesansowej. Tren X Jana Kochanowskiego.