R1WvO87EXYdFn
Ilustracja przedstawia Szwedów w Polsce. Mężczyźni znajdują się w wiosce, budynki są zniszczone, wszędzie leży połamane drewno, dobytek. Niektórzy spoczywają na ziemi, inni są konno, rozmawiają ze sobą. Są ubrani w zbroje, mają broń – miecze, włócznie.

Kryzys państwa w XVII wieku

Szwedzi w Polsce obraz Henryka Pillatiego (1832–1894) ze zbiorów Muzeum Sztuki w Łodzi. Obecnie szacuje się, że zniszczenia infrastruktury na ziemiach polskich w czasie potopu szwedzkiego były większe, niż te dokonane przez hitlerowców w czasie II wojny światowej. Zginęła połowa ludności, a w Warszawie – aż 90 proc. mieszkańców.
Źródło: Henryk Pillati (1832–1894), Wikimedia Commons, domena publiczna.

Szwedzki najazd na Rzeczpospolitą. Początek

Na początku XVII w. zarówno Polska, jak i Szwecja dążyły do kontrolowania handlu na Bałtyku. Polacy przegrali tę rywalizację, co utrudniło eksport polskiego zboża. na stosunkach polsko‑szwedzkich ciążył też nierozwiązany spór dynastyczny. Od czasu, gdy w 1599 r. Zygmunt III Waza został w Szwecji zdetronizowany po buncie poddanych, polscy Wazowie nieustannie zgłaszali pretensje do szwedzkiego tronu. Szwedzi natomiast obserwowali rywalizację Polski i Rosji, uznając, że zwycięzca tego sporu będzie ich przeciwnikiem w walce o kontrolę nad południowym wybrzeżem Bałtyku.

Ważną rolę w układzie sił w tym rejonie odgrywały również zmagania polsko‑kozackie w połowie XVII w., które obnażyły militarną słabość Rzeczpospolitej, wynikającą przede wszystkim z braku zawodowej armii. W 1654 r. ziemie Rzeczpospolitej zaatakowały sprzymierzone z Kozakami wojska rosyjskie. Nowy król Szwecji Karol X Gustaw uznał, że w tej sytuacji małym kosztem będzie w stanie opanować Pomorze Gdańskie i zabezpieczyć szwedzkie interesy przed przyszłym konfliktem z Rosją. W lipcu 1655 r. szwedzka armia wkroczyła na ziemie Korony od strony Pomorza Zachodniego, a na Litwę z Inflant. Tak rozpoczęła się II wojna północna, która w polskiej tradycji zyskała miano potopu szwedzkiego. Przez historyków uznawana jest za najstraszliwszy konflikt zbrojny w całej historii Polski. Szwedzi w kilka tygodni opanowali cały kraj, zmuszając króla Jana Kazimierza do ucieczki. Wydawało się, że niezależność Rzeczpospolitej jest niemożliwa do uratowania.

RVJFBHVqIok6S1
Źródło: Contentplus.sp. z o.o., licencja: CC BY-SA 3.0.
Twoje cele
  • Opiszesz, co było przyczyną postaw i decyzji polskiej szlachty i możnowładców, które doprowadziły do kapitulacji wojsk polskich i ucieczki króla.

  • Przeanalizujesz pierwszy rok II wojny północnej.

  • Wyjaśnisz, jak jeden epizod wojny może zyskać rangę symbolu i odwrócić jej losy.

Początek wojny w opisach źródłowych

Zapoznaj się z multimedium, a następnie wykonaj poniższe polecenia
R1XVVZ943B249
Ilustracja przedstawia pochód konny przez rzekę. Mężczyzna na przodzie wskazuje reszcie kierunek jazdy, w którym mają się poruszać. W oddali unosi się ciemny dym. 1. „Artykuły ugody w imieniu Najjaśniejszego Króla Szwedzkiego pomiędzy Królestwem Szwedzkiego Jenerałem Feldmarszałkiem J.W. Panem Arnolfem hrabią Wittembergiem i obojga Województw Poznańskiego i Kaliskiego J.W. Panami Wojewodami, Kasztelanami, Senatorami, jako też całą szlachtą jednogłośnie, przy pośrednictwie J.W. Pana Radziejowskiego Podkanclerzego koronnego, uchwalone i ogłoszone, dnia 25 lipca, 1655 roku. Gdy wojsko Najjaśniejszego Króla Szwedzkiego pod dowództwem J.W. Pana Feldmarszałka hrabi Wittemberga przystąpiło do miasta Huszczy, i gdy nastąpiło spotkanie się jego w obozie z całą szlachtą obojga Województw Poznańskiego i Kaliskiego, stało się, iż radą i namową J.W. Pana Radziejowskiego Podkanclerzego Królestwa Polskiego, po zważeniu okoliczności, wszyscy razem i każdy z osobna zgodzili się z rzeczonym Panem Feldmarszałkiem na następną ugodę pokoju powszechnego, z zastrzeżeniem ratyfikacji Najjaśniejszego Króla Szwedzkiego w taki sposób: Po pierwsze: Aby od początku ugody, i to jest, od dziś dnia, teraz i zawsze oba Województwa Poznańskie i Kaliskie zostawały pod opieką Najjaśniejszego Króla Szwedzkiego, któremu wierność i posłuszeństwo obiecują na tejże zasadzie, na jakiej dotąd byli obowiązani względem Króla Polskiego. Po wtóre: Najjaśniejszy Król Szwedzki będzie dowolnie rozporządzał królewszczyznami, tak świeckimi, jak duchownemi, a dochody z nich i podatki na swój i Rzeczypospolitej użytek będzie obracał. Po czwarte: Szlachta na żadne pospolite ruszenie nie będzie powoływana, jak to się z wielką jej szkodą stało; lecz żołnierz będzie od skarbu zaciągany na wojnę. Po zaświadczeniu tej zupełnej wierności i posłuszeństwa, nawzajem w imieniu Najjaśniejszego Króla Szwedzkiego, J.W. Pan Feldmarszałek ręczy słowem wszystkim i każdemu, wszelkiego stanu i położenia, swobodę wyznania. Po wtóre: że nie zajdzie żadna zmiana praw lub ustaw królestwa, lecz, dla większej spokojności wszystkich, zachowane zostaną dawne ustawy. Potrzecie: Szlachcie żadnej przykrości nie będzie wyrządzał żołnierz, którego ze skarbu publicznego należy utrzymywać; nie będzie wymagał ani konsystencij zimowych, ani życzliwości; a gdyby samowolnie sobie je dostawał, zostanie należycie ukarany. Po czwarte: Sądy zwyczajnym sposobem odbywać się będę przez urodzoną szlachtę polską i delegowanych od krajowców”. Wawrzyniec Jan Rudawski, Historja polska od śmierci Władysława IV aż do pokoju oliwskiego, czyli Dzieje panowania Jana Kazimierza od 1648 do 1660 r., t. 1, 1855, s. 286–287., 2. Fragment listu hetmana wielkiego litewskiego Janusza Radziwiłła do brata stryjecznego księcia Bogusława Radziwiłła „U Boga i u świata excusabimur [usprawiedliwiamy się], żeśmy tę przyjęli protekcyą, kiedy nas Litwę wydano; a kiedy Moskal w Wilnie stanął (czego Wielka Polska [tj. Wielkopolska] nie miała), a my z biedy do czego rzucić my się mieli? Wszakże nie koniec: i ratować nas mogą, – i nam recedere [odstąpić] wolno. A co mówią, że się to dawno przez mię kłuło, – niech djabeł wykłuje moją duszę, jeślim się kiedy o to znosił dawniej od tego czasu, jakośmy z Wilna [po klęsce w bitwie z Rosjanami] list pisali. Zaczęło się to dzieło, kiedy inaczej ratować się sposobu nie było”. Jakuba Michałowskiego, wojskiego lubelskiego a później kasztelana bieckiego księga pamiętnicza, Kraków 1864, s. 765., 3. „Gdy tedy Polacy widzieli, że Jasna Góra cudowanie ocaloną została, zaczęli większej nabierać odwagi i postanowili wrócić zaraz po władzę Najjaśniejszego Jana Kazimierza, z którym nigdy stanowczo nie byli zerwali. Przeszli oni bowiem w ostatecznej dopiero konieczności na stronę króla szwedzkiego, który się ciągle przechwalał, że przybył na obronę w opłakanym stanie będącej Rzeczypospolitej…”. Augustyn Kordecki, Pamiętnik oblężenia Częstochowy 1655 r., Warszawa 1900, s. 118., 4. Fragment aktu tzw. konfederacji tyszowieckiej „Niech się nie dziwuje, ani tego nikt nie będzie rozumienia, aby cny naród Polski, za łagodnemi wiarołomnego Pana uwiodłszy obietnicami, wolnemi głosami sobie obranego miał kiedy odstąpić Pana. Prawda to, że oba Stany, jak JMci jako też i Stan Rycerski, oraz adversa [przeciwna] ucisnęła fortuna, i do tak ścisłych przywiodła terminów, że za nastąpieniem ze wszech stron wojsk nieprzyjacielskich na zgubę Rzeczypospolitej sprzysiężonych, JKM za granicę ustąpić, stanowi zaś rycerskiemu i województwom za protektora króla szwedzkiego przyznać przyszło, któremu według pism i obligów [zobowiązań] naszych wiary dotrzymać już by należało. Ale kiedy uważamy, jako bez wszelakiej do wojny przyczyny, mimo pakta przez ś.p. Króla Władysława w Sztumdorfie z królestwem szwedzkim zawarte, na Rzeczpospolitą nastąpił, więc i lubo od wojska i od wszystkich niemal województw jest już za protektora przyznany, którym wszelką ochronę i religii św. katolickiej in toto [w całości] konserwacyją obiecawszy, przeciwnym sposobem, w tak prędkim czasie wszystko intervertere et convellere [przywłaszczać i niszczyć] ta obrusa [ukryta] protekcyja poczęła i tenże król szwedzki państwa koronne wojskom swoim pustoszyć, miasta i dwory szlacheckie rabować i wniwecz pozwala obracać, […] a nade wszystko wprzód kościoły Pańskie ze wszystkich skarbów i splendorów despoliowowawszy [ograbiwszy], zakonniki o srebra kościelne jakoby zachowane inkwirując [wypytując], na śmierć mękami różnemi mordują, we dzwony, dokądby ich nieznośnemi summami nie okupiono, dzwonić przy kościołach nie pozwalają, – kościół nawet Częstochowski, miejsce najznaczniejsze nie tylko Rzeczypospolitej ale i orbi christiano [w świecie chrześcijańskim] do nabożeństwa i do wot różnych, dla tychże łupów skarbów Bogu oddanych obległszy w kilka tysięcy ludzi, sacrilega manu [świętokradczą ręką] dobywać kazał… […]. Z tych tedy przyczyn i z wrodzonej narodowi polskiemu należytej przeciw panom swoim cnoty i wiary, zabiegając dalszemu ojczyzny zniszczeniu, pomienionego króla szwedzkiego za protektora mieć nie możemy i […] z wszystkiemi temi, którzy by mu quocumque modo adhaerere [jakimkolwiek sposobem] pomagać chcieli, pro hostibus patriae [za wrogów ojczyzny] deklarujemy”. Historia Polski nowożytnej. Wybór tekstów źródłowych, cz. 1, oprac. K. Matwijowski, S. Ochman, Wrocław 1980, s. 204., 5. Fragment traktatu z Radnot „W nagrodę i dla zadośćuczynienia niniejszemu przymierzu Jego Św. Królewska Mość [Karol Gustaw] obiecuje dać i wyrobić dla Jego Wysokości [Jerzego Rakoczego], według paktów całą resztę ziem polskich, z wyjątkiem tych, które zawarował dla siebie, swych następców i korony szwedzkiej, jak niemniej dla elektora brandenburskiego, dla księcia [Bogusława] Radziwiłlła i Kozaków”. Tekst łaciński: Sándor Szilágyi, Transsylvania et bellum Boreo‑Orientale, II, 192–193., 6. Fragment z pamiętnika szlachcica polskiego „In decursu Augusti [pod koniec sierpnia] poszliśmy do Danijej na sukurs [pomoc] królowi duńskiemu, który uczynił aversionem [wstrzymanie] wojny szwedzkiej u nas w Polszcze. Nie tak ci to on podobno uczynił ex commiseratione [z litości] nad nami, lubo [a jednak] ten naród jest ab antiquo [od dawna] przychylny narodowi polskiemu, jako dawne świadczą pisma, ale przecie mając innatum [wrodzoną] przeciwko Szwedmu odium [niechęć] i owe zawzięte in vicinitate inimicitias, nactus occasionem [u sąsiadów pretensje, korzystając z okazji], za którą mógł się krzywd swoich wtenczas, kiedy król szwedzki był zabawny [zajęty] wojną w Polszcze, pomścić, wpadł mu z wojskiem w państwo, bił, ścinał i zabijał. Gustaw, jako to był wojennik wielki i szczęśliwy, powróciwszy stąd, a niektóre fortece w Prusiech osadziwszy, potężnie oppressit [najechał] Duńczyków tak, że i swoje od nich odebrał i państwo ich prawie wszystko opanował. Duńczyk tedy, koloryzując rzecz swoję, że to właśnie per amorem gentis nostrae [z powodu przyjaźni wobec naszego narodu] uczynił, że pacta [umowy] złamał i wojnę przeciwko Szwedom podniósł, prosi o sukurs Polaków […]. Król tedy nasz posyła Czarnieckiego z sześciu tysięcy wojska naszego […]”.
Franciszek Smuglewicz, Bitwa pod Warką.
Źródło: Wikimedia Commons, domena publiczna.
Polecenie 1

Uszereguj przedstawione wyżej fragmenty źródłowe w taki sposób, by obrazowały one chronologię II wojny północnej (tzw. potopu szwedzkiego). Wskaż moment przełomowy dla tego konfliktu.

R9Kgydg7FzzLw
Uszereguj przedstawione wyżej fragmenty źródłowe w taki sposób, by obrazowały one chronologię II wojny północnej ( tzw. potopu szwedzkiego). (Uzupełnij).
Polecenie 2

Scharakteryzuj sytuację wewnętrzną Rzeczpospolitej w czasie II wojny północnej. Zwróć uwagę na reakcję Polaków na szwedzki najazd.

RhBOP42Nis08p
Wyobraź sobie, że jesteś XVII‑wiecznym szlachcicem polskim, który w czasie II wojny północnej opowiedział się po stronie Szwedów, a dopiero w późniejszej fazie potopu zdecydował się na przejście do obozu konfederatów. Po zakończeniu działań wojennych uznano Cię w związku z tym za zdrajcę i banitę. Na podstawie przytoczonych wyżej tekstów źródłowych napisz mowę obronną wyjaśniającą Twoją postawę. (Uzupełnij).

Szwedzkie problemy wewnętrzne

Gdy szwedzka królowa Krystyna Wazówna abdykowała w 1654 r., na tronie zasiadł jej cioteczny brat (i niedoszły mąż) Karol Gustaw Wittelsbach. Nowy król Karol Gustaw X wykazywał wybitny talent militarny, a zarazem miał do rozwiązania poważny problem z armią. Do kraju dopiero co wróciły liczne zawodowe wojska, zaprawione w bitwach wojny trzydziestoletniej. Była to 80‑tysięczna armia. Rozpuszczenie części żołnierzy do domu wymagałoby wypłacenia im jednorazowej odprawy, a szwedzki skarb świecił pustkami. Tańszym rozwiązaniem wydawała się królowi wojna na ziemiach polskich, w czasie której żołnierzy żyliby z tego, co zrabowali, a Szwecja zyskałaby politycznie i terytorialnie.

R1U1QJ16NC28L
Karol X Gustaw (1622–1660) – król Szwecji, portret pędzla Davida Klöckera Ehrenstrahla z drugiej połowy XVII wieku. Podobnie jak na innych portretach, król został tu przedstawiony w zbroi, w tle widoczne są armaty i wojskowe sztandary. Pięć z sześciu lat swego panowania Karol Gustaw spędził na polu walki. Gdy był królem, Szwecja osiągnęła największy zasięg terytorialny w swojej historii. Niespodziewana śmierć króla położyła kres II wojnie północnej ( tzw. "potop szwedzki")
Źródło: Wikimedia Commons, domena publiczna.

Karol Gustaw liczył na łatwe zwycięstwo z Rzecząpospolitą.  Oczekiwania 33‑letniego, ambitnego króla ograniczały się jednak do opanowania wybrzeży Morza Bałtyckiego tak, by uczynić je szwedzkim morzem wewnętrznym.

Szwedzi „zalali” Rzeczpospolitą

Wojska najeźdźców pod dowództwem feldmarszałka Arwida Wittenberga (14 tys. żołnierzy) wylądowały 21 lipca 1655 r. w szwedzkim Szczecinie i uderzyły na Wielkopolskę, a oddziały pod komendą Magnusa De la Gardie ze szwedzkich Inflantów wdarły się na Żmudź. O sukcesach Szwedów zadecydował brak oporu Polaków, kolejne województwa poddawały się bez walki.

Rzeczpospolita znajdowała się wówczas w dramatycznej sytuacji. Była osłabiona terytorialnie i militarnie po powstaniu Chmielnickiego. W dodatku od roku toczyła wojnę z połączonymi siłami Rosjan i Kozaków. Latem 1655 r. armia rosyjska, dysponując ogromną przewagą, zaczęła kolejną ofensywę w Wielkim Księstwie Litewskim. W lipcu Rosjanie zajęli Mińsk, a Smoleńsk, kluczowa twierdza otwierająca dostęp do ziem Rzeczpospolitej, od ośmiu miesięcy znajdował się w moskiewskich rękach. Historycy zgadzają się, że ówczesna utrata Smoleńska, która przez następne sto lat pozwoliła wojskom rosyjskim z łatwością atakować ziemie polskie, przyczyniła się do osłabienia Polski i w konsekwencji do późniejszych rozbiorów.

W takiej sytuacji 25 lipca 1655 r. kilkanaście tysięcy przedstawicieli polskiej szlachty tworzących pospolite ruszenie bez walki skapitulowało przed Szwedami pod Ujściem w Wielkopolsce.

Na Litwie hetman wielki litewski Janusz Radziwiłł,  20 października 1655 r. podpisał pakt ze Szwedami w Kiejdanach, który faktycznie zrywał unię Polski z Litwą.

Zdrada szlachty i ucieczka króla

Zanim król Jan Kazimierz, po decyzji senatu Rzeczpospolitej nakazującej mu opuszczenie kraju, wyjechał na Śląsk, na czele kilkunastu tysięcy żołnierzy zaatakował 16 września pod Żarnowem Szwedów dowodzonych przez Karola Gustawa. Część polskiej szlachty po prostu uciekła z pola bitwy. Na początku października 1655 r. Jan Kazimierz z żoną i dworem przekroczył południową granicę i uciekł do posiadłości Habsburgów.

Dla zainteresowanych

Szlachta polska wobec Jana Kazimierza

Bierność Polaków wynikała między innymi z wyjątkowej niepopularności króla Jana II Kazimierza Wazy, którego uznawano w kraju za władcę nieudolnego oraz stronnika Austrii. Przed wkroczeniem Szwedów do Polski część arystokratów zaproponowała Karolowi Gustawowi X polską koronę, co stało się oficjalnym pretekstem do wojny. Szwedów jawnie wspierali możnowładcy sprawujący najwyższe funkcje wojskowe i administracyjne, a skonfliktowani z polskim królem: były podkanclerzy koronny Hieronim Radziejowski, Janusz i Bogusław Radziwiłłowie. Planowali oni zastąpić na polskim tronie swojego osobistego wroga młodym i zdolnym Karolem X Gustawem, który potem miałby rzucić armię szwedzką do walki z Kozakami. Obaj Radziwiłłowie uczestniczyli w porażkach Polaków w walkach z oddziałami Chmielnickiego i utracili wiarę, że z Janem Kazimierzem na tronie odwojują wschodnie ziemie. Inni, jak wojewoda poznański Krzysztof Opaliński, chcieli uniknąć bitew ze Szwedami na terenie własnych posiadłości.

Gdy 19 października 1655 r. upadł Kraków, także mniej zamożna szlachta masowo przechodziła na stronę Szwedów. Po ucieczce swojego monarchy uważała się za zwolnioną z obowiązku dochowania mu wierności. Wojnę uznano za spór dynastyczny Wazów, a w Karolu Gustawie upatrywano lepszego kandydata na władcę od Jana Kazimierza. Szlachta była gotowa poprzeć Karola X Gustawa w zamian za poszanowanie religii katolickiej, ochronę własnych przywilejów i złotej wolności, a przede wszystkim gwarancję nienaruszalności prywatnych dóbr przez żołnierzy szwedzkich. W archiwum sztokholmskim znaleźć można setki dokumentów kapitulacyjnych szlachty, która wysyła z niemal wszystkich sejmików swoich deputatów z deklaracją przy tobie, panie, Karolu X Gustawie, królu, chcemy stać.

RBHN6NKV15GRV
Mapa przedstawia m.in. bitwy wojny polsko–szwedzkiej. Wskaż tereny zajęte przez wojska Karola Gustawa.
Źródło: Krystian Chariza i zespół, licencja: CC BY-SA 3.0.

Zwrot w wojnie. Obrona Jasnej Góry

Jednak po opanowaniu całego kraju Szwedzi przystąpili do największej grabieży w dziejach Polski. Szlachtę oburzało zachowanie najeźdźców, którzy zabierali i wywozili niemal wszystko, co dało się zapakować na wozy lub unieść, a także niszczyli majątki. Palenie wsi i katolickich świątyń przez luterańskich żołnierzy wywołało wściekłość chłopów. Symbolem, który pokazał, że można skutecznie przeciwstawić się szwedzkiej armii, była obrona Jasnej Góry trwająca od listopada do grudnia 1655 roku – nieistotna militarnie, ale zmieniająca  postawy Polaków wobec armii Karola Gustawa.  Mieszkańcy Rzeczypospolitej zaczęli postrzegać Szwedów jako bezwzględnych wrogów.

Dla zainteresowanych

Jasnogórski klasztor

Jasnogórski klasztor Paulinów został ufortyfikowany za czasów Władysława IV. Przeor Augustyn Kordecki w październiki 1655 r. nie myślał jednak o obronie. Udał się do obozu Szwedów, by złożyć hołd Karolowi Gustawowi. Chciał w ten sposób zabezpieczyć klasztor przed grabieżą i bezczeszczeniem. Na wszelki wypadek z klasztoru zawczasu wywieziono większość cennych przedmiotów, wśród nich również obraz Czarnej Madonny, który najpierw trafił do Lubińca, a następnie do klasztoru Paulinów pod Głogówkiem. Na Jasnej Górze pozostała kopia.

Szwedzi, dążąc do przejęcia wszystkich umocnionych twierdz na południu Rzeczpospolitej, w połowie listopada 1655 r. wysłali kilkutysięczny oddział w celu obsadzenia klasztoru jasnogórskiego. Oporu nie przewidywano, więc atakujący nie mieli sprzętu oblężniczego. Tymczasem Kordecki mógł skierować do walki 250 obrońców, około 30 dział, dysponował też dużymi zapasami. Militarnie znajdował się w lepszej sytuacji niż napastnicy, ale oczywiście ważne było morale obrońców, którzy zdecydowali się na opór w obliczu powszechnej klęski. Klasztor nie poddał się, a Augustyn Kordecki zagrzewał obrońców do walki, jednocześnie przeciągając rokowania w nadziei na jakąkolwiek odsiecz.

R1XFBQ1B8zrxf
January Suchodolski (1797–1875), Obrona Jasnej Góry, 1846 r. Widoczna na obrazie postać z krzyżem w ręce to przeor Augustyn Kordecki. Wskaż żołnierzy szwedzkich.
Źródło: Wikimedia Commons, domena publiczna.

Na początku grudnia 1655 r. pod klasztor dotarła w końcu szwedzka ciężka artyleria, która była w stanie wyrządzić szkody twierdzy. Jednak szybko zabrakło amunicji dla dział. W trakcie trwającego 48 dni oblężenia obie strony strzelały do siebie jedynie przez 12 dni, przez resztę czasu negocjowano. Szwedzi nie przeprowadzili ani jednego szturmu generalnego. Po stronie polskiej w trakcie całego oblężenia zginął jeden żołnierz, zastrzelony pomyłkowo przez swoich podczas powrotu z wypadu poza mury. Życie straciło też trzech spośród polskich szlachciców, którzy dołączyli do załogi twierdzy. Zginęło kilkunastu Szwedów i kilku polskich górników z Olkusza, których Szwedzi sprowadzili do wydrążenia podkopu pod murami.

Ostatecznie po półtoramiesięcznym oblężeniu Szwedzi odstąpili od niego 27 grudnia 1655 r., wezwani przez Karola Gustawa, który zorientował się, jakie straty wizerunkowe przynosił atak na Jasną Górę. Było jednak za późno, udana obrona sanktuarium i klasztoru nabrała znaczenia symbolicznego, nadając całej wojnie silnego zabarwienia religijnego. O ile zniszczenie sanktuarium w Kalwarii Zebrzydowskiej było jednym z powodów wybuchu powstania chłopskiego w Małopolsce, o tyle obrona Jasnej Góry przemówiła do szlachty, ale w pełnym wymiarze dopiero trzy lata po zakończeniu oblężenia. Wtedy przeor Kordecki wydał Nową gigantomachię, w której opisał obronę klasztoru, dając do zrozumienia, że w walkę z heretykami zaangażowały się siły nadprzyrodzone.

Polacy i Szwedzi – porównanie sił

Latem 1655 r. wojska Rzeczpospolitej prezentowały się  ubogo Wojska kwarciane były zdolne jedynie do osłony południowo‑wschodnich rubieży kraju przed najazdami tatarskimi. Nie były  w stanie prowadzić poważniejszych działań wojennych przeciwko liczniejszym,  lepiej zorganizowanym armiom państw graniczących z Rzeczpospolitą. Szlacheckie pospolite ruszenie nie umiało walczyć w zorganizowany sposób (a często także nie chciało tego robić), zaś żołnierze zaciężni – wykrwawieni w bojach na Ukrainie – domagali się wypłaty zaległego żołdu. Brakowało armii koronnej  piechoty i artylerii. Szwankowała też dyscyplina na polu walki. Zmasowany ogień szwedzkich muszkietów często wywoływał wśród polskich oddziałów panikę.

Natomiast armia szwedzka już w okresie wojny trzydziestoletniej była jedną z najlepszych w Europie. W czasie potopu Karol X Gustaw nie dokonał żadnych rewolucyjnych zmian w organizacji, taktyce czy strategii, dowodził zdyscyplinowanym, doświadczonym wojskiem i profesjonalną wyższą kadrą oficerską.

Dla zainteresowanych

Husaria to nie wszystko

Analizując przyczyny słabości polskiej armii latem 1655 r., należy pamiętać, że w połowie XVII w. żadna armia europejska nie przeżyłaby takiego upustu krwi, jak armia koronna na Ukrainie. Siedmioletni okres wojny na Ukrainie pokazał, że Rzeczpospolita nie może własnymi siłami uporać się z powstaniem kozackim, a sojusz kozacko‑tatarski był w zasadzie nie do rozbicia przez osłabione siły Rzeczypospolitej.

W dodatku zaraza w Naddnieprzu i klęska Polaków pod Batohem w 1652 r. w starciu z Bohdanem Chmielnickim pozbawiły polskie wojsko wyszkolonych weteranów. Pod Batohem zginęła większość dowódców armii koronnej oraz najlepsi, najbardziej doświadczeni żołnierze – blisko osiem tysięcy osób. Z pogromu ocalały zaledwie około dwa tysiące żołnierzy zawodowego, tzw. kwarcianego wojska. W efekcie w 1655 r. polska armia nie miała odpowiedniego doświadczenia, bo opierała się na zaciągu nowych rekrutów.

Rzeczpospolitą zaatakował korpus liczący 34 tys. żołnierzy. Regimenty piechoty, dragonii i rajtarii składały się z sił szwedzkich oraz zwerbowanych zawodowych żołnierzy, których oddziały zwano potocznie niemieckimi, choć zdarzali się w nich ochotnicy np. z Holandii i Szkocji. Armia szwedzka dysponowała też dużą siłą ognia (doskonała artyleria) i jednocześnie sporą mobilnością. Na polu bitwy była w stanie szybko zmienić front lub maszerować dużymi siłami w obliczu przeciwnika. Była to jedna z przyczyn zrezygnowania przez stronę polską z bitew polowych i preferowania działań partyzanckich. W wojnie szarpanej Szwedzi potrafili bowiem rozbić siły polskie i zmusić je do odwrotu, ale nie byli w stanie zniszczyć armii polskiej, która nawet po przegranej odskakiwała od przeciwnika i odzyskiwała sprawność bojową, by po kilku dniach znowu zagrażać najeźdźcom.

Szwedzka piechota i artyleria odgrywały ważną rolę zwłaszcza w pierwszej fazie wojny (w latach 1655‑1656), z czasem jednak Szwedzi musieli toczyć walki głównie jazdą. W 1657 r. król szwedzki nakazał dać muszkieterom konie i uczynił z nich  jednostki dragonii, natomiast piechota i ciężka artyleria stanowiły trzon garnizonów w zajętych miastach i twierdzach. Zmiana w strukturze armii i wycofanie z kampanii piechoty spowodowane były w dużej mierze taktyką strony polskiej.

Główną siłę uderzeniową Rzeczpospolitej stanowiła ciężkozbrojna husaria. Polska sztuka wojenna charakteryzowała się dążeniem do walnej rozprawy, bo na długie kampanie i wojny zazwyczaj nie starczało pieniędzy. Ponieważ państwo nie było w stanie prowadzić długotrwałych działań militarnych, dlatego często wielkie zwycięstwa w polu nie mogły zostać przekute w sukcesy polityczne i zdobycze terytorialne. Przez cały XVII w. preferowano też ruchliwość i łatwość manewru polskich oddziałów kosztem siły ognia, której niedostatek najbardziej uwidocznił się w czasie potopu. Nawet wtedy jednak chorągwie polskie działając tzw. komunikiem, a więc wyłącznie jazdą nie obciążoną taborami, potrafiły dzięki szybkości manewru i błyskawicznemu przemieszczaniu się zaskoczyć przeciwnika.

Trenuj i ćwicz

Rk52z0445LqKs
Ćwiczenie 1
Wybierz jedno nowe słowo poznane podczas dzisiejszej lekcji i ułóż z nim zdanie.
Źródło: Wikimedia Commons, domena publiczna.
Ćwiczenie 1
Rqm5tGVTF0eKe
(Uzupełnij).
1
11
Ćwiczenie 2

Zapoznaj się ze źródłami i wykonaj polecenie.

R1Aohkht1UgRH
January Suchodolski, Obrona Jasnej Góry.
Źródło: Wikimedia Commons, domena publiczna.
Władysław Czapliński Glosa do Trylogii

„Kordecki – pisze o nim historyk szwedzki – Theodor Westrin – to niezwykła mieszanina gorącej wiary […], wyrachowania, praktycznej siły w działaniu i męstwa” […]. Sądzę, że niejednego czytelnika może razić i zaskoczyć twierdzenie historyka szwedzkiego, że Kordecki był człowiekiem wyrachowanym. Określenie takie nie przylega do obrazu, jaki wytworzył się w szerokich kołach społeczeństwa […]. Obserwując jednak zachowanie się Kordeckiego, trudno nie zgodzić się z tym, że ten syn mieszczański nie miał w sobie nic z romantycznego czy też raczej rycerskiego pojęcia o honorze, nic z barokowego gestu i pozy. Prowadząc korespondencję z przeciwnikiem, nie przybierał pozy księdza niezłomnego, nieugiętego obrońcy dawnego monarchy. Zdając sobie sprawę ze starego pewnika, że dubius eventus belli – wynik wojny jest wątpliwy – uderzał w tony pokorne, które na pewno nie oddawały jego przekonań. Tak więc zapewniał, że mnisi „czczą pokornie Najjaśniejszą Królewską Mość” – króla Szwecji; co więcej, stwierdzał, że w kościele klasztornym „modlą się za Najjaśniejszego Króla Szwecji, protektora naszego królestwa”. Skoro jednak potem Szwedzi zażądali, by mnisi wyrzekli się króla Jana Kazimierza, zakonnicy, niewątpliwie za aprobatą Kordeckiego, nie zgodzili się na to. Czyż jednak wobec tego postępowania Kordeckiego w czasie rokowań nie można nazwać wyrachowaniem?

CART2 Źródło: Władysław Czapliński, Glosa do Trylogii, Wrocław 1974.
R127ChkKaaaLF
Wskaż różnice w wymowie dwóch źródeł. (Uzupełnij).
1
Ćwiczenie 2

Czy podane źródło wskazuje, że Kordecki był człowiekiem bezkompromisowym, czy raczej  był człowiekiem pragmatycznym w swoich działaniach? Uzasadnij odpowiedź

Władysław Czapliński

„Kordecki – pisze o nim historyk szwedzki – Theodor Westrin – to niezwykła mieszanina gorącej wiary […], wyrachowania, praktycznej siły w działaniu i męstwa” […]. Sądzę, że niejednego czytelnika może razić i zaskoczyć twierdzenie historyka szwedzkiego, że Kordecki był człowiekiem wyrachowanym. Określenie takie nie przylega do obrazu, jaki wytworzył się w szerokich kołach społeczeństwa […]. Obserwując jednak zachowanie się Kordeckiego, trudno nie zgodzić się z tym, że ten syn mieszczański nie miał w sobie nic z romantycznego czy też raczej rycerskiego pojęcia o honorze, nic z barokowego gestu i pozy. Prowadząc korespondencję z przeciwnikiem, nie przybierał pozy księdza niezłomnego, nieugiętego obrońcy dawnego monarchy. Zdając sobie sprawę ze starego pewnika, że dubius eventus belli – wynik wojny jest wątpliwy – uderzał w tony pokorne, które na pewno nie oddawały jego przekonań. Tak więc zapewniał, że mnisi „czczą pokornie Najjaśniejszą Królewską Mość” – króla Szwecji; co więcej, stwierdzał, że w kościele klasztornym „modlą się za Najjaśniejszego Króla Szwecji, protektora naszego królestwa”. Skoro jednak potem Szwedzi zażądali, by mnisi wyrzekli się króla Jana Kazimierza, zakonnicy, niewątpliwie za aprobatą Kordeckiego, nie zgodzili się na to. Czyż jednak wobec tego postępowania Kordeckiego w czasie rokowań nie można nazwać wyrachowaniem?

R1E2C1SO67Z6P
(Uzupełnij).
11
Ćwiczenie 3

Zapoznaj się z tekstem i wykonaj polecenia.

Fragment relacji A.K. Cebrowskiego, mieszczanina z Łowicza

Najpierw część żołnierzy szwedzkich […] zajęła prawie wszystkie domy. Musieliśmy, choć niechętnie, żywić ich i konie. Broń wszystkim odebrali, niektórych wypędzili z domów, innym zabrali wszystkie sprzęty i co miesiąc z każdego domu brali podatki nie do zniesienia. […] Nie oszczędzili i świątyń, najpierw całkiem zburzyli klasztor Bonifratrów, leczących chorych, z kościołem św. Jana Bożego, potem zrównali z ziemią kościół św. Jana Chrzciciela ze szpitalem i kaplicą św. Krzyża, dalej bardzo zrujnowali klasztor Dominikanów, a w końcu sprofanowali kolegiatę niedawno odbudowaną, w której złupili ołtarze, błyszczące złotem i zdobne pięknymi wizerunkami świętymi, zabrali szaty kościelne, kielichy, krzyże, świeczniki itp. oraz trumienkę św. Wiktorii ślicznie zrobioną z czystego srebra i bardzo drogocenną razem z relikwiami jej i innych patronów miasta. Z organów powyrywali piszczałki, ludzi przebywających w kościele pobili i ograbili, wreszcie pół miasta spalili […]. Ale to, co wycierpieliśmy od nieprzyjaciół, łatwiej można znieść niż krzywdy zadane przez wojsko nasze polskie, którego 30 000 [liczba wyolbrzymiona] niespodzianie bez żadnego hałasu wpadło do miasta w wielką środę przed Wielkanocą 1656 roku i ograbili całe miasto. Wszystko, co jeszcze zostało się po nich, zrabowali niegodziwi chłopi. Powyrywali szklane okna i kraty do nich z murów, zamki ze skrzyń i piwnic, wiele kradzieży i rozbojów popełnili, nielicznych podróżnych ograbili i zabili. I Rakoczy ze swym wojskiem wracający, a raczej uciekający z Prus do Siedmiogrodu, w tym mieście i innych wielu haniebnych postępków dopuścił się, liczne miasteczka i wsie spalił, a kościoły zrabował.

CART3 Źródło: Fragment relacji A.K. Cebrowskiego, mieszczanina z Łowicza, [w:] Tadeusz Cegielski, Katarzyna Zielińska, Historia. Dzieje nowożytne , Warszawa 1991.
R1NEfW5EQYYuT
Prowadząc działania wojenne przeciwko Rzeczypospolitej Szwedzi trzymali się zasady: “wojna powinna żywić wojnę”. Na podstawie załączonego tekstu wyjaśnij sens tego powiedzenia. (Uzupełnij) Porównaj postępowanie najeźdźców oraz wojsk polskich. (Uzupełnij).
11
Ćwiczenie 4

Zapoznaj się z tekstem i wykonaj polecenie.

RTwPTV103fm5a
Źródło: ContentPlus.sp. z o.o. na podstawie Uczta w Kiejdanach wg „Potopu” Henryka Sienkiewicza okiem historyka Adama Kerstena, [w:] Dariusz Ostapowicz, Sławomir Suchodolski, Dariusz Szymikowski, Od Hammurabiego do Fukuyamy, Gdańsk 1999, licencja: CC BY-SA 3.0.
R1bO5tmFgmo0l
Na podstawie tekstu oceń wiarygodność “Potopu” Henryka Sienkiewicza jako źródła historycznego. (Uzupełnij).

Słownik

kapitulacja
kapitulacja

z łac. capitulatio poddanie się, zaprzestanie walki, rezygnacja z podejmowania dalszych działań wojennych. Także dokument określający warunki poddania się

pospolite ruszenie
pospolite ruszenie

polegało na powoływaniu pod broń całej męskiej ludności państwa lub tylko pewnej części mieszkańców uprawnionej i zobowiązanej do tego rodzaju służby; mobilizacja była powszechnym sposobem prowadzenia wojny w średniowiecznej Europie i innych rejonach świata przed wprowadzeniem armii zawodowych; członkowie pospolitego ruszenia byli zobowiązani sami dbać o swoje wyposażenie i uzbrojenie – regulowały to osobne przepisy

przeor
przeor

z łac. prior – przedni, naczelny, zastępca opata, przełożony w klasztorze, wyższy duchowny

rajtarzy
rajtarzy

rodzaj jazdy uzbrojonej w pistolety i rapiery

wojna trzydziestoletnia
wojna trzydziestoletnia

europejski konflikt trwający od 1618 r. do 1648 r. pomiędzy państwami Świętego Cesarstwa Rzymskiego (I Rzeszy) wspieranymi przez Szwecję, Danię, Republikę Zjednoczonych Prowincji i katolicką Francję, a katolicką dynastią Habsburgów

wojna szarpana
wojna szarpana

inaczej wojna podjazdowa; sposób prowadzenia walk, gdy słabsza strona unika bitwy rozstrzygającej, atakując jedynie niewielkie oddziały wroga

wojsko kwarciane
wojsko kwarciane

oddziały wojska zaciężnego, utrzymywane z podatku ustanowionego w 1563 r. naliczanego dzierżawcom w wysokości jednej czwartej, a od 1567 r. jednej piątej dochodów z dóbr królewskich