Kryzys państwa w XVII wieku
Kres „potopu szwedzkiego”. Bilans strat
Skalę tragedii, jaka dotknęła Polskę w wyniku walk ze Szwedami podczas wojny zwanej potopem szwedzkim (1655–1660), da się porównać jedynie z okresem okupacji kraju w czasie II wojny światowej. Samo to, że kraj zdołał po tej wojnie zachować niepodległość i integralność terytorialną, szlachta uważała za cud oraz namacalny dowód szczególnej boskiej opieki nad Rzeczpospolitą.
Przeanalizujesz losy potopu szwedzkiego – jednej z najbardziej tragicznych wojen w dziejach Polski.
Wyjaśnisz, z czego wynikały zniszczenia, jakich dokonały wojska szwedzkie na terenach Rzeczypospolitej.
Uzasadnisz, dlaczego zwycięstwo Polski w potopie szwedzkim można nazwać pyrrusowym.
Określisz które z konsekwencji wojen polsko‑szwedzkich miały największe znaczenie dla późniejszej sytuacji państwa.
Koło fortuny - zmienne losy wojny

Na początku 1656 r. masowy opór zbrojny wobec okupacji sprawił, że sytuacja w Polsce wymknęła się Szwedom spod kontroli. Zachęcony sukcesami partyzantów Jan Kazimierz powrócił do kraju. We Lwowie król złożył ślubowanie, w którym obiecał polepszenie doli ludu. Chciał w ten sposób poderwać do walki chłopów i mieszczan. Karol X Gustaw natomiast, aby umocnić swoją pozycję, doprowadził do podpisania przez Szwecję, Prusy Książęce, Kozaków, Siedmiogród oraz Bogusława Radziwiłła traktatu w Radnot (grudzień 1656) – pierwszego traktatu rozbiorowego w dziejach Polski.
Jednakże poważne zwycięstwa Stefana Czarnieckiego oraz Jerzego Lubomirskiego uniemożliwiły wprowadzenie postanowień z Radnot w życie. Wkraczający do Polski książę Jerzy II Rakoczy poniósł srogą klęskę. Udało się także pozyskać cennych sojuszników: Austriaków i Duńczyków (oraz od 1654 r. Tatarów), którzy wsparli Rzeczpospolitą militarnie. Kosztem zrzeczenia się przez Polskę zwierzchnictwa nad Prusami Książęcymi (traktaty welawsko‑bydgoskie z 1657 r.) na stronę Jana Kazimierza przeszedł także tamtejszy książę Fryderyk Wilhelm Hohenzollern.

Jam nie z soli ani z roli, ale z tego, co mnie boli– odpowiadał oponentom Czarniecki, co oznaczało, że swoją pozycję osiągnął nie za sprawą dochodów z urzędów, ale dzięki militarnym zasługom dla ojczyzny.
Pyrrusowe zwycięstwo
Determinacja polskiego społeczeństwa oraz korzystne sojusze uchroniły Rzeczpospolitą przed katastrofą utraty niepodległości. Na mocy traktatu pokojowego ze Szwedami podpisanego 3 maja 1660 r. w Oliwie Polska zachowała integralność terytorialną.
Potop szwedzki był jednym z najbardziej wyniszczających konfliktów dla Rzeczypospolitej. Po serii wielkich zwycięstw odniesionych w pierwszym etapie konfliktu Szwedzi od końca 1657 r. zaczęli powoli się wycofywać. Wojna rozpoczęta wkroczeniem armii Gustawa X Adolfa na terytorium Rzeczypospolitej w lipcu 1655 r. dobiegała końca. Negocjacje pokojowe prowadzono w opactwie cystersów w Oliwie, stąd nazwa pokoju – pokój oliwski. Został podpisany w maju 1660 r. Na mocy jego decyzji Jan Kazimierz zrzekł się ostatecznie praw do korony szwedzkiej oraz zrezygnował z większej części Inflant poza obszarem tzw. Inflant Polskich (część północna po rzekę Dźwinę). Postanowienia traktatu oliwskiego stanowiły powrót do stanu posiadania sprzed wojny. Szwedzi zobowiązali się do przestrzegania zasad wolnego handlu na Bałtyku oraz zwrócenia zrabowanych podczas pięciu lat prowadzenia działań wojennych dzieł sztuki, rękopisów i archiwaliów, z czego jednak nie wywiązali się w pełni do dzisiaj. Rzeczpospolita nie stawiała zbyt wygórowanych wymagań podczas rokowań pokojowych, gdyż zaangażowana była w wznawiający się konflikt na wschodzie z Rosją i pragnęła zarezerwować swoje siły na odzyskanie tamtejszych ziem. Stronę szwedzką dążącą do zminimalizowania swoich strat poparła zaś dyplomacja francuska, pragnąca zyskać sojusznika w rywalizacji z Habsburgami.
Mapa zniszczeń wojennych w okresie szwedzkiej okupacji
Zapoznaj się z mapą interaktywną i wykonaj poniższe polecenia
Wojna żywi się wojną
Zryw wszystkich warstw społecznych uratował niezależność Rzeczypospolitej i zmusił Szwedów do wycofania się. Niemniej cena, jaką państwo zapłaciło podczas pięciu lat wojny, była bardzo wysoka. Rozmiary zniszczeń wojennych były ogromne. Armia najeźdźców prowadziła rabunkową gospodarkę, nastawioną na zaspokojenie doraźnych potrzeb i przechwycenie bogactw Rzeczypospolitej. Zniszczenia dokonane przez armię szwedzką wiązały się z praktykowaną od czasów wojny trzydziestoletniej zasadą, że wojna żywi się wojną. Oznacza to, że armia najeźdźców utrzymywała się kosztem dóbr opanowanego kraju. Największe szkody w Rzeczypospolitej wyrządziły nie działania wojenne, ale akcja wybierania kontrybucji (pieniężnej daniny płaconej przez poddanych) czy rekwirowania żywności z miast i wsi. Przy czym chodziło nie tylko o zdobycie środków na utrzymanie przez wiele lat żołnierza na obcym jemu terytorium, z dala od domu, ale też zastraszenie ludności.
Najbardziej w wyniku najazdu szwedzkiego ucierpiały Mazowsze i Prusy. Duża część tamtejszych folwarków utraciła żywy inwentarz, wiele wsi spalono. W niektórych regionach niemal połowa gospodarstw chłopskich została doszczętnie zniszczona. Podobny los spotkał miasta. Niewiele na terytorium Rzeczypospolitej było miast, które nie zostały zdobyte i złupione przez najeźdźców, a niektóre nawet kilka razy. Obciążano je dodatkowo kontrybucjami, niszczono budynki, warsztaty, a ludność poddawano najróżniejszym szykanom i mordowano. Efektem było zubożenie wielu miast i nabranie przez nie charakteru rolniczego (agraryzacja miast). Mieszczanin łowicki Andrzej Kazimierz Cebrowski w taki sposób opisał rabunki i zniszczenia dokonane przez armię szwedzką w jego rodzinnym mieście Łowiczu:
Szwedzi poza tym dokonywali systematycznej grabieży polskich dzieł sztuki i niszczenia polskiego dorobku kulturowego. Łupem najeźdźców padły również narzędzia pracy, przedmioty codziennego użytku, wreszcie zwierzęta hodowlane i juczne oraz żywność. Zniszczeniu uległy pałace, dwory, kościoły, klasztory.

Wojska szwedzkie dokonały sprofanowania grobów królewskich w katedrze wawelskiej. Szwedzi potłukli grób króla Władysława IV, by wyjąć dwa srebrne gwoździe, którymi była zbita trumna. Łącznie wywieźli z katedry 80 wozów łupów, a straty materialne i kulturowe poniesione przez Rzeczpospolitą z tego tytułu były ogromne.

Dla jednych straty, dla drugich zyski
W równie dużym stopniu co gospodarka ucierpiała ludność, która padła ofiarą działań wojennych i obecności wojsk szwedzkich na terytorium Rzeczypospolitej. Najeźdźcy poddawali ludność wszelkim szykanom, łupiąc ją, pozbawiając środków do życia, zmuszając do opuszczenia swoich domów, a wreszcie mordując. Następstwem zniszczeń wojennych były głód i zarazy, które w większym stopniu niż działania wojenne zdziesiątkowały mieszkańców Rzeczypospolitej.
Czas | Liczba mieszkańców (mln) |
połowa XIV w | 1,25 |
koniec XVI w. | 3,10 |
połowa XVII w. | 3,85 |
1660 r. | 2,85 |
1700 r. | 3,25 |
1720 r. | 2,90 |
Najbardziej ucierpiały dzielnice zachodnie i centralne. Szczególnie wielkie straty dotknęły ludność chłopską oraz miejską, mniejsze – szlachtę i magnaterię. W niektórych regionach liczba chłopów w królewszczyznach zmniejszyła się aż o 60 proc. Z powodu wyludnienia wsi wiele pól stało odłogiem, co odbiło się negatywnie na możliwościach produkcyjnych folwarków. Chcąc przeciwdziałać spadkowi własnych dochodów, szlachta zwiększała pańszczyznę.
Wzrost wpływów magnackich
Zniszczenia wojenne w większym stopniu dotknęły średnią szlachtę, której przedstawiciele niejednokrotnie tracili całą fortunę. Utrzymania szukali więc na dworach bogatej magnaterii, ofiarując jej swoje poparcie na sejmikach i sejmach (głosowanie zgodnie z życzeniami magnata) i dając się wykorzystywać do doraźnych celów politycznych. W ten sposób zasilali szeregi nieformalnej klienteli szlacheckiej, jednocześnie uzależniając się od swoich bogatych patronów. Magnaci, których majątki były rozrzucone na terenie całego kraju, odczuli skutki najazdu szwedzkiego w daleko mniejszym stopniu. Niektórzy nawet poszerzali swoje latyfundia, wykupując ziemię z rąk ubożejącej szlachty. Z czasem zjawisko wzrostu potęgi magnaterii i uzależnienia od niej uboższej szlachty zyskało na znaczeniu.
Początek kryzysu Rzeczypospolitej
Potop szwedzki, a wraz z nim inne XVII‑wieczne konflikty ujawniły w całej pełni słabość wewnętrzną Rzeczypospolitej i nieudolność jej struktur organizacyjnych. Największy kryzys dotknął sejm, który w ustroju politycznym państwa był najważniejszą instytucją życia politycznego. Problemem było to, że wiele sejmów rozchodziło się bez podjęcia uchwał. Na 44 sejmy w drugiej połowie XVII w. 17 zostało zerwanych. Najbardziej wiążące decyzje zaczęły zapadać na sejmikach, na których coraz większy głos należał do magnatów. Było to skutkiem zmian w pozycji średniej szlachty i utraty przez nią na rzecz magnaterii dominującej pozycji w państwie. Coraz mocniej następował zanik poczucia obywatelskiego i osłabienie więzi ogólnopaństwowej na rzecz przywiązania do swojej ziemi, powiatu.
W wyniku wojennych doświadczeń nastąpił wzrost wśród mieszkańców Rzeczypospolitej postaw ksenofobicznych, w coraz większym stopniu odczuwano lęk przed obcymi. Obcego utożsamiano z wrogiem, najeźdźcą. Konflikt ze Szwecją był jednym z pierwszych, który miał podłoże ideologiczne i w którym religia odegrała tak ważną rolę. Niechęć do Szwedów obróciła się przeciwko zamieszkałym na terenie Rzeczypospolitej innowiercom, zwłaszcza tym najbardziej radykalnym – arianom. Sejm w 1658 r. podjął decyzję o wygnaniu arian (chyba że w ciągu trzech lat zdecydowaliby się oni na konwersję), a za tym poszły kolejne ustawy ograniczające rolę innowierców w życiu politycznym Rzeczypospolitej. Wydarzenie to stanowiło naruszenie samych podstaw ustroju państwa, opierającego się dotychczas na zasadzie tolerancji, równości i dostępności praw szlacheckich.
Trenuj i ćwicz
Zapoznaj się z tekstem i wykonaj polecenia.
Fragment relacji A.K. Cebrowskiego, mieszczanina z ŁowiczaNajpierw część żołnierzy szwedzkich […] zajęła prawie wszystkie domy. Musieliśmy, choć niechętnie, żywić ich i konie. Broń wszystkim odebrali, niektórych wypędzili z domów, innym zabrali wszystkie sprzęty i co miesiąc z każdego domu brali podatki nie do zniesienia. […] Nie oszczędzili i świątyń, najpierw całkiem zburzyli klasztor Bonifratrów, leczących chorych, z kościołem św. Jana Bożego, potem zrównali z ziemią kościół św. Jana Chrzciciela ze szpitalem i kaplicą św. Krzyża, dalej bardzo zrujnowali klasztor Dominikanów, a w końcu sprofanowali kolegiatę niedawno odbudowaną, w której złupili ołtarze, błyszczące złotem i zdobne pięknymi wizerunkami świętymi, zabrali szaty kościelne, kielichy, krzyże, świeczniki itp. oraz trumienkę św. Wiktorii ślicznie zrobioną z czystego srebra i bardzo drogocenną razem z relikwiami jej i innych patronów miasta. Z organów powyrywali piszczałki, ludzi przebywających w kościele pobili i ograbili, wreszcie pół miasta spalili […]. Ale to, co wycierpieliśmy od nieprzyjaciół, łatwiej można znieść niż krzywdy zadane przez wojsko nasze polskie, którego 30 000 [liczba wyolbrzymiona] niespodzianie bez żadnego hałasu wpadło do miasta w wielką środę przed Wielkanocą 1656 roku i ograbili całe miasto. Wszystko, co jeszcze zostało się po nich, zrabowali niegodziwi chłopi. Powyrywali szklane okna i kraty do nich z murów, zamki ze skrzyń i piwnic, wiele kradzieży i rozbojów popełnili, nielicznych podróżnych ograbili i zabili. I Rakoczy ze swym wojskiem wracający, a raczej uciekający z Prus do Siedmiogrodu, w tym mieście i innych wielu haniebnych postępków dopuścił się, liczne miasteczka i wsie spalił, a kościoły zrabował.
Źródło: Fragment relacji A.K. Cebrowskiego, mieszczanina z Łowicza, [w:] Tadeusz Cegielski, Katarzyna Zielińska, Historia. Dzieje nowożytne , Warszawa 1991.
Wypisz postanowienia poszczególnych układów międzynarodowych z okresu „potopu” szwedzkiego.
Zapoznaj się z tekstem i wykonaj polecenie.
Polska awantura Jerzego II RakoczegoJerzy II Rakoczy […] na czele około 30 tysięcy żołnierzy przekroczył Karpaty. Nad Sanem dołączyło do niego około 10–15 tysięcy Kozaków. Łuny pożarów znaczyły szlak przemarszu sojuszników w kierunku Krakowa. Stamtąd skierowali się w Sandomierskie, gdzie nastąpiło połączenie z armią Karola Gustawa. Obaj monarchowie ruszyli w pogoń za polskimi oddziałami, które wobec przewagi wroga unikały walnej bitwy. Zdobycie Brześcia Litewskiego uwieńczyło działanie obu władców. Król Szwecji ruszył następnie na Pomorze, zaś Rakoczy skierował się w kierunku Warszawy.
Źródło: Marcin Markowicz, Polska awantura Jerzego II Rakoczego, „Mówią Wieki” 2005, nr 8.
Zapoznaj się z mapą, a następnie wykonaj polecenie.

Zapoznaj się z mapą i wykonaj polecenie.

Słownik
(z łac. confoederatio – związek, przymierze) związek zbrojny zawiązywany w czasach staropolskich przez szlachtę w celu realizacji własnych celów lub w zastępstwie władzy państwowej
(z wł. lazaretto – szpital polowy, przytułek) szpital wojskowy
wyrażenie przysłowiowe oznaczające zwycięstwo osiągnięte nadmiernym kosztem, nieproporcjonalnie dużym wobec osiągniętych skutków; wyrażenie nawiązuje do losów Pyrrusa, wodza z Epiru, który w III w. p.n.e. prowadził wojnę przeciwko republice rzymskiej; pomimo licznych zwycięstw musiał się wycofać z Półwyspu Apenińskiego, gdyż stracił zbyt dużą liczbę żołnierzy; po jednej z bitew Pyrrus miał powiedzieć: „Jeszcze jedno takie zwycięstwo i jesteśmy zgubieni”
specyficzny sposób prowadzenia walki: strona słabsza unika rozstrzygającej bitwy, atakując mniejsze oddziały przeciwnika, zaplecze i tabory