Zmiany ustrojowe i społeczne w republice rzymskiej - wypracowanie
Literatura i filozofia. Prawo rzymskie
Rzym od początku istnienia podlegał wpływom obcych kultur. W okresie królewskim i we wczesnej republice najsilniej oddziaływała na Rzymian kultura etruska. To za pośrednictwem Etrusków Rzymianie przyjęli od Greków alfabet; od nich także przejęli wzorce architektoniczne i uczyli się sprawowania władzy.
Kontakty z koloniami greckimi, a następnie podbój Grecji w II w. p.n.e. pozwoliły na poznanie kultury greckiej i hellenistycznej. Pod jej wpływami, zwłaszcza filozofii i literatury, Rzymianie pozostawali przez kilka wieków.
Opiszesz, w jaki sposób Rzymianie czerpali z kultury greckiej m.in. w literaturze.
Przeanalizujesz przykłady dzieł autorów rzymskich.
Wyjaśnisz, co zawdzięczamy Rzymianom w dziedzinie prawa.
Literatura rzymska
Literatura rzymska rozwijała się pod wpływem piśmiennictwa greckiego, pisano jednak po łacinie. Najstarsze zachowane dzieła pochodzą z końca IV w. p.n.e. (kalendarz rzymski wydany w 304 r. p.n.e.). Rozkwit literatury przypadł na I w. p.n.e. Działali wtedy najwybitniejsi poeci: Wergiliusz (Publiusz Wergiliusz Maro) i Horacy (Kwintus Horacjusz Flakkus), otoczeni opieką Oktawiana Augusta i protektora artystów – Mecenasa. Wergiliusz poza sielankami (Bukoliki) napisał wzorowany na Odysei Homera epos Eneida, opisujący dzieje pochodzącego z Troi Eneasza, który miał być legendarnym protoplastą Rzymian. Horacy znany był natomiast z poezji lirycznej, pozostawił m.in. zbiór Pieśni (Carmina), a wśród nich słynne Exegi monumentum, a także Listy, czyli wierszowane wypowiedzi, spośród których warto przywołać List do Pizonów, przedstawiający zasady twórczości poetyckiej.

Trzecim wielkim poetą tego okresu był znany głównie z poezji miłosnej Owidiusz, a właściwie Publiusz Owidiusz Nazo (Sztuka kochania, Metamorfozy). Uważa się go również za wybitnego twórcę elegii.
Rozwijała się także proza: dzieła o charakterze moralizatorskim tworzył Marek Porcjusz Katon (O obyczajach, Wskazówki dla syna), wspaniałe pamiętniki napisał Juliusz Cezar (O wojnie galijskiej, O wojnie domowej), a prawnik, polityk i największy rzymski mówca Marek Tuliusz Cycero pozostawił po sobie mowy sądowe i polityczne, pisma filozoficzne oraz listy.

Filozofia i historiografia w starożytnym Rzymie
Filozofia w Rzymie rozwijała się słabiej niż w Grecji. Najsilniejsza była szkoła stoicka; duże znaczenie miał także epikureizm, zwany w Rzymie lukrecjanizmem. Jego przedstawiciel – poeta i filozof Lukrecjusz – w poemacie O naturze wszechrzeczy zawarł wizję świata, który powstał przez łączenie się atomów i jako taki nie wymaga ingerencji bogów.
Jednym z najwybitniejszych filozofów rzymskich był żyjący w I w. n.e. Lucjusz Seneka (O łagodności, O szczęśliwym życiu), wychowawca późniejszego cesarza Nerona. Uczył, że żyć szczęśliwie można tylko w zgodzie z naturą, zachowując jednocześnie spokój i pogodę ducha w obliczu zła i dobra. Jego filozofia wywarła znaczący wpływ na chrześcijaństwo.

W Rzymie bardzo dobrze rozwinęła się historiografia. Wojny punickie opisał grecki niewolnik Scypiona Afrykańskiego – Polibiusz. Warron, żyjący w I w. p.n.e., opisał najstarsze dzieje Italii, natomiast historię Rzymu od założenia miasta do początków I w. n.e. spisał najwybitniejszy historyk tego okresu – Tytus Liwiusz. Z epoki cesarstwa na uwagę zasługują Tacyt (Dzieje i Roczniki), autor żywotów cesarzy z I w. n.e. Swetoniusz oraz Plutarch, grecki biograf sławnych Greków i Rzymian. Cennym źródłem informacji o czasach wojen domowych jest Historia Rzymu Appiana z Aleksandrii. Ostatnim wybitnym historykiem antycznego Rzymu był Ammianus Marcellinus z Antiochii, którego Dzieje (tylko częściowo zachowane) obejmowały okres od II do IV w. n.e.
Prawo rzymskie
Najważniejszy dorobek kultury rzymskiej stanowił rozwój prawa, które wywodziło się z norm zwyczajowych. Żadne inne ludy nie stworzyły w starożytności tak rozbudowanego systemu regulującego życie polityczne i prywatne obywateli. Prawo publiczne odnosiło się do instytucji państwa kierujących się w swych działaniach dobrem ogółu. Prawo prywatne natomiast określało zakres wolności i zobowiązań obywatela oraz zajmowało się sprawami majątkowymi.

Podstawą ustawodawstwa republiki było stworzone w V w. p.n.e. prawo XII tablic, wyznaczające granice obowiązków i uprawnień patrycjuszy i plebejuszy. Zgodnie z nim to obywatele decydowali na zgromadzeniach ludowych o nowych prawach i wyborze urzędników. Ustawy musiały uzyskać akceptację senatu. Duży wpływ na ustawodawstwo mieli pretorzy, którzy objaśniali i poprawiali istniejące przepisy. Znajomość prawa była podstawowym instrumentem uprawiania polityki. Za czasów cesarstwa głównym źródłem prawa był władca. On też był ostateczną instancją w rozstrzyganiu kwestii prawnych. W okresie późnego cesarstwa jakość tworzonego prawa znacznie się obniżyła.
Rzymianom zawdzięczamy uogólnienia przepisów prawnych, które tworzyli, wychodząc od rozstrzygania konkretnych przypadków (kazusów). Byli też autorami składających się na pojęcie praworządności ogólnych zasad prawnych, obowiązujących do dziś (zobacz poniższą ilustrację interaktywną). Zbiory konkretnych rozstrzygnięć, komentarze i podręczniki rzymskich prawników odegrały ogromną rolę w kształtowaniu się systemów prawnych Europy aż po wiek XIX.
Zapoznaj się z tekstem źródłowym na temat życia codziennego w starożytnym Rzymie
Listy moralne do LucyliuszaMieszkam tuż obok term. Wyobraź sobie więc te najprzeróżniejsze głosy, których już uszy ścierpieć nie mogą. Siłacze ćwiczą i wyrzucają w górę ręce obciążone ciężarami […]; kiedy trafi się jakiś próżniak, któremu sprawiają przyjemność pospolite masaże, słyszę klaskanie dłoni o ciało […]. A jak się zjawi sędzia sportowy i zacznie liczyć piłki – to już koniec […]. Masz dalej tych, co skaczą do wody z impetem, rozbijając ją, […] wyobraź sobie piszczący i skrzekliwy głos niewolnika – depilatora. […] Dodaj najprzeróżniejsze nawoływania sprzedających ciastka i masarza, i cukiernika, z których każdy na swój sposób, ale zawsze głośno, reklamuje swój towar.
Źródło: Lucius Annaeus Seneca, Listy moralne do Lucyliusza, oprac. Kazimierz Leśniak, tłum. Wiktor Kornatowski, Warszawa 1961, s. 347.
Nagranie dostępne pod adresem https://zpe.gov.pl/a/DEQDPVPTG
Nagranie fragmentu Listów Moralnych Seneki Młodszego, czyta Bartosz Woźny.
Trenuj i ćwicz
Przeczytaj fragment opracowania historycznego i opisz dwie przedstawione w nim formy wpływu kultury greckiej na kulturę łacińską.
Zarys kultury starożytnej Grecji i RzymuAlfabet łaciński jako jeden z alfabetów italskich został przejęty za pośrednictwem Etrusków od Greków zamieszkujących w Kume w Kampanii w VII w. przed Chr. i przystosowany do języka łacińskiego. […]
Pismo łacińskie powstało około VI w. przed Chr. na podstawie alfabetu, który scharakteryzowaliśmy powyżej. Podobnie jak w piśmie greckim, stosowano w nim zapis od tekstu od strony prawej do lewej, zmieniając kierunek naprzemiennie w kolejno następujących linijkach. […]
Pierwsze biblioteki rzymskie pochodziły z rabunku i zostały przywiezione do Rzymu jako łupy wojenne; były to wyłącznie książki greckie. Obszerne księgozbiory prywatne w I w. przed Chr. posiadali: wielki mówca i pisarz Cyceron, jego brat Kwintus, przyjaciel i wydawca dzieł Cycerona, Pomponiusz Attykus, oraz znakomity uczony i pisarz Marek Terencjusz Warron. Z czasem prywatne biblioteki stały się nieodłączną częścią wszystkich bogatych domów rzymskich. Pierwszą publiczną bibliotekę w Rzymie założył w 39 r. przed Chr. znakomity wódz i konsul, Azyniusz Polion. Cesarz August ufundował bibliotekę publiczną przy świątyni Apollona na Palatynie i drugą w Portyku Oktawii na Polu Marsowym.
Źródło: Stanisław Stabryła, Zarys kultury starożytnej Grecji i Rzymu, Warszawa 2007, s. 193–194.
Przeczytaj tekst źródłowy, a następnie określ, jaki nurt filozoficzny reprezentuje. Uzasadnij odpowiedź, odwołując się do treści źródła.
De vita beata (O życiu szczęśliwym)A zatem życie szczęśliwe jest to życie zgodne z naturą człowieka i tylko pod tym warunkiem może je ktoś osiągnąć, że dusza jest przede wszystkim zdrowa i trwa w posiadaniu tego zdrowia, z kolei tryskająca energią i siłą, dalej, urzekająco hartowana w cierpieniu, przystosowana do wymagań czasu, troskliwa o ciało i sprawy z ciałem związane, ale bez niepokoju, jako też zabiegliwa o inne rzeczy, które są w życiu pomocne, ale bez bałwochwalczego podziwu dla którejkolwiek, wreszcie gotowa korzystać z dobrodziejstw losu, ale bez zaprzedania im się w niewolę. Rozumiesz chyba, jeśli ci nawet tej myśli nie poddam, że po oddaleniu od siebie wszystkiego co albo kusi ponętą, albo odstrasza grozą, zapanuje trwały pokój i wolność.
Źródło: Lucjusz Anneusz Seneka, De vita beata (O życiu szczęśliwym), [w:] Historia kultury. Wybór tekstów źródłowych. Starożytność, t. 1, oprac. M. Demska-Trębaczowa, Gdańsk 1979, s. 275.
Przeczytaj fragment dzieła Plotyna z Lykopolis i uzupełnij zamieszczone pod nim zdania.
Szósty Ennead [w:] Historia filozofii. Wybór tekstów źródłowychZałóżmy zatem w obecnej chwili istnienie idei, zostało to bowiem udowodnione gdzie indziej – i niech nasz wywód idzie naprzód!
Jeżeli więc jest wiele idei, to musi być w nich coś wspólnego, oczywiście zaś także coś swoistego, to, czym się różni jedna od drugiej. Otóż tą swoistością oraz cechą różniczkującą jest kształt indywidualnie właściwy. Jeżeli dalej jest kształt, to jest i kształtowane tworzywo, na którym występuje ta różnica. Więc jest także materia, która przyjmuje kształt i zawsze stanowi podłoże.
Jeżeli następnie jest „tam” świat umysłowy, a nasz świat jest jego naśladownictwem i jest złożony właśnie z materii, to i „tam” musi być materia. Albo jak go nazwiesz światem ładu – nie ujrzawszy idei? I jak ujrzysz ideę, nie objąwszy równocześnie tego, na czym objawia się idea? Bezcząstkowy jest on z pewnością, a jednak daje się w jakiś sposób cząstkować. I jeśli części zostaną oderwane od siebie, to cięcie i rozdarcie są doznaniem materii, albowiem właśnie ona zostaje przecięta. Jeżeli zaś nie daje się cząstkować, choć jest wielością, będącą w jednym, jest w jednym jako w materii i jest wielością jego kształtów. Bo wystaw sobie tylko w umyśle owo jedno zróżniczkowanie i wielokształtne! Czyż nie jest ono samo bezkształtne przed zróżniczkowaniem? Zaprawdę, jeżeli odejmiesz umysłom zróżniczkowanie i kształty, i stosunki, i treści umysłowe, to to, co je wyprzedza, jest bezkształtne i nieokreślone, i nie jest żadną z tych rzeczy, które są na nim i w nim.
Źródło: Jan Klimiński, Bożena Sztumska, Szósty Ennead [w:] Historia filozofii. Wybór tekstów źródłowych, Bydgoszcz 1990, s. 39–40.
Przeczytaj tekst źródłowy, a następnie wskaż zdania zgodne z jego treścią.
Kształcenie mówcy1) Co z dwojga jest korzystniejsze: czy trzymać chłopca w wieku szkolnym w domu, w obrębie prywatnych ścian, czy też oddać go na naukę zbiorową do szkoły i powierzyć niejako publicznym nauczycielom.
2) To drugie właśnie było po myśli, jak widzę, zarówno ludzi, którzy ustanawiali prawa najsławniejszych społeczeństw, jak i po myśli bardzo wybitnych pisarzy. Ale nie trzeba zapominać, że są jeszcze tacy, którzy nie uznają tego prawie powszechnie przyjętego zwyczaju, a to z powodu pewnych osobistych na tę sprawę zapatrywań. Ludzie ci powodują się tutaj – o ile mi wiadomo – dwoma zasadniczymi względami: najpierw więc przekonaniem, że racjonalniej dbają o dobre wychowanie swych dzieci, jeżeli nie puszczają ich do zbiorowego współżycia z chłopcami w tym wieku, który jest najbardziej skłonny do wykroczeń, bo stąd – oby to było nieprawdą! – mają powstawać przyczyny niemoralnych postępków; po wtóre zaś tym, że ich zdaniem nauczyciel, ktokolwiek by nim był, więcej czasu może poświęcić uczniowi, gdy ma tylko jednego, niż gdy ten sam czas ma dzielić między wielu naraz.
4) W szkole więc – zdaniem tych ludzi – psują się obyczaje. To prawda, że czasem się rzeczywiście psują, ale tak samo psują się w domu. I wiele jest na to przykładów. Podobnie zresztą, jak znowu i tu, i tam niewątpliwie wiele jest przykładów zachowania dobrej sławy i nieskazitelnych obyczajów. W całym tym zagadnieniu różnice wynikają z wrodzonych skłonności jednostek i ze sposobu ich wychowania. Jeżeli zaniedbamy chłopca z usposobieniem skłonnym do tego, co gorsze i nie będziemy wyrabiać i strzec w nim wstydliwości w młodym wieku, to równie dużo okazji do złego postępowania nastręczy mu wychowanie indywidualne. Bo i tam może się zdarzyć, że jego nauczyciel domowy będzie niemoralny, a poza tym równie niebezpieczne jest przebywanie wśród zepsutych niewolników, jak wśród mało skromnych dzieci wolno urodzonych.
5) Natomiast jeżeli skłonności dziecka są dobre, jeżeli rodzice nie są zaślepieni, mało czujni i opieszali, to przecież można sobie wybrać i szkołę, prowadzoną przez co najzacniejszego nauczyciela, o co też w pierwszym rzędzie starają się ludzie rozsądni, i sposób wychowania jak najbardziej poważny. Poza tym jeszcze do boku syna można dodać życzliwego nam jakiegoś statecznego człowieka lub uczciwego wyzwoleńca, którego stała obecność przy nim wpłynie na poprawę nawet tych, co do których mieliśmy obawy.
6) Łatwo więc można zaradzić temu zmartwieniu. Obyśmy jednak sami nie przyczynili się do zepsucia obyczajów naszych dzieci! Bo już w dzieciństwie rozpuszczamy je pieszczotami, a zbyt łagodne owe wychowanie, które nazywamy pobłażliwością, osłabia w nich wszelką tężyznę umysłu i ciała. Czegoż w wieku dorosłym nie zechce się temu, kto w purpurach raczkował? Jeszcze pierwszych słów nie wymawia dobrze, a już poznaje, że to purpura z kokkusa, już chce purpurę z konchylii.
7) Pierwej też podniebienie dzieci wyrabiamy niż mowę. W lektykach nam dorastają. Jeżeli kiedy dotkną ziemi, opierają się na podtrzymujących je z obu stron rękach. Cieszymy się, kiedy powiedzą coś swawolnego. Słowa, na które nie powinno się pozwalać nawet aleksandryjskim dowcipnisiom, ulubieńcom swych panów, przyjmujemy od nich z uśmiechem i pocałunkami.
Źródło: Kwintylian, Kształcenie mówcy, [w:] Historia kultury. Wybór tekstów źródłowych, I. Starożytność, Gdańsk 1979, s. 277–279.
Przeczytaj tekst źródłowy i oceń trafność opisu Ziemi i sfery niebieskiej.
Historia naturalna (II, 64–65)W sprawie kształtu Ziemi panuje powszechna zgoda. Mówimy o kręgu ziemskim i godzimy się na to, że kula ziemska ma dwa bieguny. Przy tak wielkiej wysokości gór i tak wielkiej równości pól nie można mówić o doskonałej kulistości, ale jeśli połączy się końce linii obwodowych, otrzyma się kształt doskonałego koła. To też dyktuje nam samo prawo natury, tylko nie na tej podstawie, jaką przytoczyliśmy mówiąc o niebie. Przecież niebo ma kształt wydrążonego sklepienia, które opiera się na Ziemi jak na swojej osi. Ziemia zaś jako ciało stałe i pełne podnosi się, jak gdyby nabrzmiewała, i rozszerza się na zewnątrz. Świat dąży ku środkowi, a Ziemia przeciwnie oddala się od środka, podczas gdy ciągły obrót świata około niej nadaje olbrzymiej tej masie kształt kuli.
65. Ścierają się między sobą zdania uczonych i niewykształconego ogółu, czy wszędzie naokoło żyją ludzie, czy stoją na nogach zwróconych w przeciwnych kierunkach i czy wszystkim jednakowo przedstawia się nieboskłon, a wreszcie czy wszyscy jednakowo chodzą po powierzchni Ziemi.
Źródło: Pliniusz Starszy, Historia naturalna (II, 64–65), [w:] Jan Iluk, Anna Paner, Na tabliczce, papirusie i pergaminie. Źródła historyczne. Starożytność, średniowiecze, Koszalin 1977, s. 104–105.
Przeczytaj wybrane fragmenty prawa XII tablic i na podstawie ich treści wykonaj polecenie.
Prawo XII tablicTablica III
1. (Dłużnik), który przyznał się do długu i zgodnie z prawem został zasądzony, niech ma 30 dni zwłoki.
2. Po tym niech (wierzyciel) rękę położy (na dłużnika). Niech go przed sąd zaprowadzi.
3. Jeśli (dłużnik) przysądzonego długu nie zwróci i nikt za niego nie poręczy, niech (wierzyciel) zabierze go do siebie. Niech nałoży nań więzy lub kajdany, nie mniejszej wagi jak 15 funtów, a jeśli zechce, to i większej.
5. Jeśli się (strony) nie ułożyły, (dłużnicy) pozostawali w więzieniu dni 60. Przez ten czas trzykroć pod rząd w dni targowe przyprowadzano ich na miejsce zgromadzeń – przed oblicze pretora i ogłaszano kwotę, na jaką zostali zasądzeni. W trzecim dniu targowym karani byli śmiercią albo sprzedawani daleko za Tyber.
Tablica V
1. Niewiasty, nawet jeśli osiągnęły pełnoletność, pozostają pod opieką, z wyjątkiem westalek, które są wolne (od opieki).
Tablica VIII
3. Kto ręką lub kijem złamał lub nadwerężył kość wolnemu, 300 (asów), niewolnikowi (zaś) 150 kary zapłaci,
10. Kto budynek lub stertę zboża koło domu złożoną podpalił, a zrobił to rozmyślnie i świadomie, związany i wychłostany śmierć poniesie w ogniu. […]
12. Jeśli nocą popełniona zostanie kradzież i jeśli (właściciel) zabije (złodzieja), śmierć jego zgodna będzie z prawem.
Tablica IX
2. Sprawy, w których idzie o głowę obywatela, powinny być rozpatrywane jedynie przez najwyższe zgromadzenie. […]
3. Sędzia lub prawnie wyznaczony rozjemca, któremu udowodni się, że za wydanie wyroku wziął pieniądze, zapłaci głową.
Tablica XI
1. Małżeństwa między plebejuszami a patrycjuszami nie mogą mieć miejsca.
Źródło: Prawo XII tablic, [w:] Leonard Owczarek, Rzym od czasów najdawniejszych do upadku republiki. Teksty źródłowe do ćwiczeń z historii starożytnej, Kielce 1979, s. 62–63.
Na podstawie poniższego źródła porównaj sytuację prawną mężczyzny i kobiety w świetle prawa rzymskiego.
Noce attyckie (X 23)Autorzy, którzy pisali na temat trybu życia i ubiorów narodu rzymskiego, twierdzą, że kobiety w Rzymie i w Lacjum nie piły mocnego wina (które dawniej nazywano temetum), i był zwyczaj, że dla sprawdzenia całowały krewnych, ażeby o ile by piły, zdradził je zapach wina.
Piszą natomiast, że kobiety piły słabe wino (lora), wyrabiane z rodzynek (passum) i zaprawiane żywicą (murina) – w ogóle gatunki o słodkim smaku. I ta wiadomość powtarza się w książkach, o których wspomniałem. Lecz Marek Katon pisze, że kobiety pijące nie tylko miały złą opinię, lecz nawet, o ile piły wino mocne, sędzia wymierzał im karę nie mniejszą od kary, jakiej podlegały, gdy dopuściły się występku cudzołóstwa.
Słowa Marka Katona przytoczyłem z jego mowy zatytułowanej „O posagu”, w której także mówi o tym, że mąż miał prawo zabić żonę przychwyconą na cudzołóstwie. „Kiedy mąż – pisze Katon – przeprowadza rozwód, sędzia występuje wobec kobiety jako cenzor i jeżeli kobieta dopuściła się, występku haniebnego, może wydać wyrok, jaki uważa za właściwy. Kiedy pije wino, wymierza się jej odpowiednią karę, jeżeli dopuszcza się występku z obcym mężczyzną, zostaje sądownie skazana”. O prawie zabicia żony tak pisze: „Jeżeli przychwycisz swą żonę na cudzołóstwie, możesz ją bezkarnie zabić bez wyroku sądowego. Ona, jeżeli ty byłbyś uwodzony lub dopuściłbyś się zdrady małżeńskiej, niech się nie waży tknąć palcem, i nie ma prawa”.
Źródło: Aulus Gelliusz, Noce attyckie (X 23), [w:] Lidia Winniczuk, Kobiety świata antycznego, Warszawa 1973.
Słownik
zwana też bukoliką lub pasterką, utwór poetycki przedstawiający w wyidealizowany sposób uroki życia wiejskiego z jego spokojem i beztroską
(gr., słowo, opowieść, pieśń; stosowane jest też określenie „epopeja”) najstarszy z gatunków epiki, dłuższy utwór, zwykle wierszowany, którego tematem są dzieje bohaterów narodowych na tle ważnych wydarzeń historycznych
(łac. elegeia, z gr. elegos – pieśń żałobna) w starożytnej poezji gatunek z pogranicza epiki i liryki, wywodzący się z pieśni żałobnej, choć wyróżnia się też elegie miłosne, biesiadne czy wojenne; utwór refleksyjny, utrzymany w tonie rozważania, skargi lub rozpamiętywania
grecka szkoła filozoficzna założona w Atenach pod koniec IV w. p.n.e. przez Zenona z Kition, istniejąca w Cesarstwie Rzymskim do III w.; stoicy uznawali, że szczęście daje człowiekowi tylko cnota, rozumiana jako właściwe nastawienie i walory wewnętrzne, gdyż pozwala ona uniezależnić się od wszelkich okoliczności, zapewnia spokój wewnętrzny i uczy żyć zgodnie z rozumem i naturą
zapoczątkowany przez Epikura prąd filozoficzno‑etyczny, którego wyznawcy uznawali za cel życia indywidualne szczęście i brak cierpień, a filozofia miała być środkiem do osiągnięcia tego stanu
(z gr. historia – badanie, informacja, opowiadanie + graphein – rysować, pisać) całokształt pracy wszystkich historyków w postaci piśmiennictwa historycznego
uprzywilejowana, wyższa warstwa społeczeństwa Rzymu w czasach monarchii i republiki
niższa klasa społeczeństwa rzymskiego w czasach monarchii i republiki; najprawdopodobniej wywodziła się z ludności podbitej, a z czasem zrównana została w prawach politycznych z patrycjuszami
wyższy urzędnik starożytnego Rzymu zajmujący się bezpieczeństwem i sądownictwem, mianujący prefektów posiadających w danym mieście władzę sądowniczą i porządkową
(z łac. casus – przypadek) fakt pociągający za sobą konkretne skutki prawne