Polska pod okupacją
Polacy na frontach II wojny światowej
Nagranie dostępne pod adresem https://zpe.gov.pl/a/D33EBZJHO
Nagranie dźwiękowe Polacy na frontach II wojny światowej.
Klęska wrześniowa nie złamała woli walki Polaków z okupantami. Żołnierze polscy kontynuowali militarne zmagania z Niemcami poza granicami kraju, u boku sojuszników. W latach 1940–1942 toczyli zaciekłe boje w Norwegii, Francji, Wielkiej Brytanii w bitwie o Atlantyk oraz w Afryce Północnej. Polacy wsławili się tam nie tylko ogromnym patriotyzmem i poświęceniem, ale często również polotem, fantazją i poczuciem humoru.
Wymienisz miejsca, w których walczyli żołnierze polscy poza krajem.
Scharakteryzujesz formacje wojskowe tworzone z żołnierzy polskich na zachodzie i wschodzie.
Ocenisz wysiłek zbrojny Polaków na frontach II wojny światowej.
„Turyści Sikorskiego”
Wkrótce po klęsce kampanii wrześniowej we Francji powstał rząd polski gen. Władysława Sikorskiego. Nowy premier zdecydował o odtworzeniu polskich sił zbrojnych na wychodźstwie. Szeregi odtwarzanej armii zasilali liczni polscy emigranci zarobkowi z Francji i Belgii, a także uciekinierzy z obozów internowania w Rumunii i na Węgrzech. Przez „zieloną granicę” na Zachód ruszyło również wielu ochotników z okupowanego przez Niemców i Sowietów kraju. Uciekinierzy narażali się, w przypadku pojmania przez sowieckich lub niemieckich okupantów, na śmierć albo zesłanie do obozów. W swoich niebezpiecznych wyprawach ku granicom Francji korzystali ze wsparcia alianckich dyplomatów na Bałkanach oraz rządu na wychodźstwie. Polskie władze organizowały bowiem siatki przerzutowe oraz utrzymywały sieć kurierów dostarczających uciekinierom pieniądze, fałszywe dokumenty oraz cywilne ubrania. Nazistowska propaganda określiła uciekinierów pogardliwym mianem „turystów Sikorskiego”. Przedarcie się na Zachód wymagało ogromnej determinacji, zaradności i odwagi, dlatego z czasem to określenie nabrało dla aliantów zaszczytnego znaczenia.
Wiosną 1940 r. w skład Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie wchodziło już ok. 80 tys. żołnierzy, w tym przede wszystkim przedstawiciele Polonii francuskiej, uciekinierzy z obozów dla internowanych na Węgrzech i Rumunii oraz ochotnicy, którym udało się przedostać do Francji z okupowanego kraju, oraz, w mniejszym stopniu, ochotnicy z Belgii i poborowi z Wielkiej Brytanii. Polacy wchodzili w skład czterech dywizji stacjonujących na terytorium Francji oraz Brygady Strzelców Karpackich utworzonej w Syrii, będącej wówczas francuskim obszarem mandatowym. Skład Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie uzupełniały okręty wojenne, m.in. niszczyciele „Grom”, „Błyskawica” i „Burza” oraz okręty podwodne „Wilk” i „Orzeł”. Szkolenie bojowe we Francji przeszło ponad 8 tys. polskich lotników.

niczym liście niesione przez wiatr albo szczątki wraku unoszone przez fale. Wiedzieliśmy tylko tyle, że za wszelką cenę musimy przedostać się na jedyny istniejący front. Podczas swojej przeprawy do Francji Urbanowicz korzystał z pomocy ośrodka ewakuacyjnego. Młode pracownice ośrodka wykazały się poczuciem humoru i wysłały skłonnego do flirtów lotnika do Francji jako… zakonnika.
Skład Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie ze względu na pochodzenie żołnierzy (dane zbiorcze z całego okresu II wojny)
Pochodzenie | Liczba (w tys.) | % |
|---|---|---|
dezerterzy z Wehrmachtu | 89,3 | 35,8 |
ewakuowani z ZSRS (1941) | 83 | 33,7 |
ewakuowani z Francji (1940) | 35 | 14 |
uwolnieni jeńcy wojenni | 21,75 | 8,7 |
uciekinierzy z okupowanej Europy | 14,21 | 5,7 |
rekruci z Francji | 7 | 2,8 |
Polonia z obu Ameryk | 2,29 | 0,9 |
Polonia z Wielkiej Brytanii | 1,78 | 0,7 |
Razem | 249 |
Indeks dolny Źródło: na podstawie Polski wkład w II wojnę światową, Wikipedia.org Indeks dolny koniecŹródło: na podstawie Polski wkład w II wojnę światową, Wikipedia.org
Wśród norweskich fiordów
Pomimo wielkiego entuzjazmu towarzyszącego odbudowie armii polskiej we Francji wiosną 1940 r. większość żołnierzy nie przeszła jeszcze odpowiedniego szkolenia. Brakowało również zaopatrzenia w broń. Niemniej gen. Sikorski zmobilizował pierwsze polskie jednostki do walki, gdy 9 kwietnia 1940 r. Niemcy zajęli Danię i zaatakowali Norwegię.

Norwegowie, dzięki militarnemu wsparciu aliantów, stawili silny opór najeźdźcom. Szczególnie ciężkie walki toczyły się o port Narwik, opanowany przez Wehrmacht już w pierwszym dniu inwazji. Narwik, niezamarzający na zimę port, miał ogromne znaczenie strategiczne jako punkt przeładunkowy rudy żelaza. Tą drogą III Rzesza sprowadzała trzecią część rudy żelaza ze Szwecji, niezbędnej dla sprawnego funkcjonowania niemieckiego przemysłu zbrojeniowego. Dla Niemców Narwik mógł także stanowić w przyszłości wygodną bazę do ewentualnej inwazji na Wyspy Brytyjskie. Siły aliantów skierowane do Skandynawii istotnie wzmocniła Samodzielna Brygada Strzelców Podhalańskich pod dowództwem gen. Zygmunta Szyszko‑Bohusza. Służyło w niej ok. 5 tys. żołnierzy, co stanowiło blisko jedną trzecią alianckiego korpusu ekspedycyjnego w Norwegii. Takimi słowami zachęcał do walki Samodzielną Brygadę Strzelców Podhalańskich premier i wódz naczelny Władysław Sikorski:
Norwegia 1940: Samodzielna Brygada Strzelców Podhalańskich w walkach o NarwikStrzelcy! Na was zwrócone są dziś oczy wszystkich towarzyszy broni, wszystkich towarzyszy tułactwa. Jutro zwróci się do was umęczony kraj, by w waszych czynach zaczerpnąć wiary oraz mocy dla dalszego wytrwania. Wiem, że okażecie się godni wielkiego zadania, jakie wam poruczyłem, wiem, że zachowując ścisłe braterstwo broni z waszymi francuskimi i angielskimi kolegami rywalizować będziecie z nimi na polu wypełnienia żołnierskiego obowiązku.
Źródło: Norwegia 1940: Samodzielna Brygada Strzelców Podhalańskich w walkach o Narwik, dostępny w internecie: nowahistoria.interia.pl.
Oprócz strzelców w kampanii norweskiej wzięły aktywny udział także polskie niszczyciele ORP „Błyskawica”, ORP „Burza” i ORP „Grom”, które patrolowały fiordy i ostrzeliwały pozycje niemieckie. Ponadto polskie statki „Chrobry”, „Batory” i „Sobieski” służyły aliantom jako transportowce. Rozstrzygające o losach bitwy natarcie na Narwik przeprowadziła Samodzielna Brygada Strzelców Podhalańskich oraz siły francuskiej Legii Cudzoziemskiej w nocy z 27 na 28 maja 1940 r. Akcja zakończyła się sukcesem – pierwszym w dziejach zmagań aliantów z III Rzeszą. Niestety zwycięstwo nie zostało wykorzystane. W dniu 10 maja 1940 r. Niemcy zaatakowały Francję i zadały jej poważne ciosy. W tej sytuacji aliancki korpus ekspedycyjny musiał wycofać się z Norwegii, aby walczyć przeciwko Niemcom we Francji.

Niezawiniona klęska i zasłużone zwycięstwo
Polskie Siły Zbrojne na Zachodzie, wciąż nie w pełni przygotowane do walk, poniosły olbrzymie straty podczas wojny obronnej Francji. Dowódca wykrwawionej w bojach 1 Dywizji Grenadierów, gen. Bronisław Duch, rozwiązał ją po ciężkich walkach w Lotaryngii. Części żołnierzy udało się przedostać do południowej Francji lub Szwajcarii. Pomimo dotkliwego braku sprzętu silny opór Niemcom stawiała 10 Brygada Kawalerii Pancernej pod dowództwem gen. Stanisława Maczka, do czasu gdy Niemcom udało się okrążyć ją pod Dijon. Część żołnierzy uniknęła niewoli, ewakuowawszy się różnymi trasami do Wielkiej Brytanii lub na południe Francji. W sumie ok. 15 tys. Polaków opuściło Francję drogą morską.

Nie dla wszystkich wystarczyło jednak miejsca na okrętach. Dlatego liczni żołnierze – kolejna fala „turystów Sikorskiego” – na własną rękę przebijali się przez Pireneje na południe lub podążali w kierunku Szwajcarii. Tymczasem stacjonująca w Syrii Samodzielna Brygada Strzelców Karpackich nie dała się rozbroić i przeszła do Palestyny pod komendę brytyjską. Wobec kapitulacji Francji polskie władze na wychodźstwie w połowie czerwca 1940 r. podjęły decyzję o przeniesieniu siedziby rządu oraz ewakuacji armii do Wielkiej Brytanii.
W walkach we Francji brali również udział polscy lotnicy, m.in. dywizjon „Warszawski”, który bronił pozycji alianckich nad Sekwaną. Wkrótce po zakończeniu kampanii francuskiej polscy lotnicy zasłynęli jako bohaterowie bitwy o Anglię, która rozpoczęła się 8 sierpnia 1940 r. Polski 303 Dywizjon Myśliwski im. Tadeusza Kościuszki zanotował najlepsze osiągnięcia w walkach z samolotami Luftwaffe spośród wszystkich 66 dywizjonów, które uczestniczyły w walkach. W składzie, a potem u boku RAF walczyły także cztery inne polskie dywizjony: dwa bombowe (300 i 301), dwa myśliwskie (302 i 303) oraz 81 polskich pilotów w dywizjonach brytyjskich. W sumie Polacy zestrzelili ok. 170 samolotów niemieckich i uszkodzili 36. Stanowiło to ok. 12 proc. strat Luftwaffe w bitwie o Anglię. Polacy zasłynęli przy tym niezwykłą odwagą, jak również nieustępliwością oraz mściwością. Dowódca lotnictwa myśliwskiego RAF Hugh Dowding stwierdził, że Polaków inspirowała „płonąca nienawiść do Niemców, która uczyniła z nich śmiertelnych przeciwników”. Wkład polskich lotników w powstrzymanie inwazji niemieckiej na Wyspy docenił ówczesny premier Wielkiej Brytanii Winston Churchill. Wspominając m.in. udział Polaków w bitwie o Anglię, powiedział: Nigdy w historii ludzkich konfliktów tak wielu nie zawdzięczało tak dużo tak nielicznym
. Ponadto ważną rolę w bitwie o Atlantyk odegrała polska marynarka wojenna. Kontrola tras na Atlantyku miała kluczowe znaczenie dla Wielkiej Brytanii, gdyż umożliwiała jej korzystanie z niezbędnych dla skutecznego prowadzenia działań wojennych dostaw sprzętu wojskowego oraz żywności ze Stanów Zjednoczonych. Podczas bitwy o Atlantyk szczególnie zasłynął ORP „Piorun”, który wziął udział w akcji zatopienia przez aliantów „Bismarcka”, najpotężniejszego niemieckiego pancernika.

Polscy piloci zyskali na Wyspach status prawdziwych idoli. Nie musieli płacić za posiłki w barach, kontrolerzy nie pozwalali im regulować opłat za bilety, regularnie gościli na ekskluzywnych przyjęciach. Kiedy jeden z Polaków przez pomyłkę wylądował ze spadochronem na polu golfowym, niemal automatycznie został przyjęty do klubu. To Absolutne Tygrysy
– mówił sekretarz króla Jerzego, który postanowił osobiście pogratulować Polakom sukcesów w bazie Northolt. Niestety król nie zdołał dłużej porozmawiać z pilotami, których znajomość języka angielskiego częstokroć ograniczała się jedynie do najprostszych słów. Jeden z nich, oszołomiony wizytą, poprosił, używając zwrotu znanego mu z procedur lotniczych: Say again, sir
(Niech pan powtórzy). Polscy piloci uchodzili także za wyjątkowo szarmanckich, a angielscy koledzy zazdrościli im podbojów miłosnych. Stali się szeroko rozpoznawalnymi polskimi bohaterami narodowymi za sprawą literatury (Dywizjon 303 Arkadego Fiedlera) i kinematografii (np. Dywizjon 303. Historia prawdziwa w reżyserii Denisa Delicia z 2018 r.).
„Szczury Tobruku”
Niezwykle ciężkie walki stały się udziałem stacjonującej w Palestynie Samodzielnej Brygady Strzelców Karpackich pod dowództwem gen. Stanisława Kopańskiego. Toczyły się one bowiem w skrajnie trudnych warunkach klimatycznych i terenowych przeciwko doborowym jednostkom niemieckim. W sierpniu 1941 r. strzelcy otrzymali rozkaz wsparcia obrony ważnej twierdzy Tobruk w Libii. Zadanie należało do niezwykle odpowiedzialnych, ponieważ Tobruk miał znaczenie strategiczne dla panowania nad całym obszarem działań wojennych w Afryce Północnej. Opanowanie twierdzy otwierałoby siłom niemiecko‑włoskim drogę do inwazji na tereny roponośne w Egipcie.

Polacy obsadzili najtrudniejszy do utrzymania zachodni odcinek miasta. Walczyli w pustynnych warunkach przeciwko doborowym niemieckim jednostkom Afrika Korps pod dowództwem słynnego „Lisa Pustyni”, gen. Erwina Rommla. Obrońcom dokuczało szczególnie poczucie odcięcia od świata w zakurzonych, skalistych, pełnych szczurów okopach. Pomimo intensywnego ostrzału przez artylerię i lotnictwo Polacy zasłynęli z brawurowych, nocnych wypadów na pozycje przeciwnika. Podczas swoich eskapad brali jeńców, niszczyli wieże obserwacyjne, dezorganizowali system łączności i dowodzenia przeciwnika. Brygada zdołała utrzymać pozycje przez cztery miesiące, do 27 listopada 1941 r. Niemiecka propaganda pogardliwie nazwała obrońców Tobruku „szczurami”. Podobnie jednak jak w przypadku „turystów Sikorskiego” określenie „szczury Tobruku” nabrało dla aliantów pozytywnego i zaszczytnego znaczenia. Danina krwi Strzelców Karpackich była wysoka: w walkach o Tobruk poległo ponad 100 żołnierzy polskich, kilkuset zaś zostało rannych lub zachorowało z powodu ekstremalnych warunków bytowych. Pomimo dotkliwych strat Polacy kontynuowali walki w Afryce Północnej do marca 1942 r.
Z Rosji przez Iran do Włoch


Po podpisaniu układu Sikorski–Majski i ponownym nawiązaniu stosunków dyplomatycznych między Polską a ZSRS możliwe stało się powołanie jednostek Polskich Sił Zbrojnych w Związku Sowieckim. Odpowiednia umowa została zawarta 14 sierpnia 1941 roku. Na dowódcę Polskich Sił Zbrojnych w ZSRS został wyznaczony niedawny więzień NKWD, gen. Władysław Anders (stąd jednostka ta była nazywana armią Andersa). Początkowo armia ta liczyła 26 tys. żołnierzy, rekrutowanych spośród więźniów sowieckich obozów jenieckich dla żołnierzy polskich. Do kolejnych jednostek wojskowych rekrutowano więźniów łagrów i zesłańców posiadających polskie obywatelstwo. Szybko doszło do sporów ponieważ władze sowieckie nie pozwalały przyjmować Białorusinów i Ukraińców, którym w wyniku agresji sowieckiej nadano obywatelstwo Związku Sowieckiego. W 1942 r. Związek Sowiecki wyraził zgodę na ewakuację jednostki do Iranu, okupowanego od roku przez armie brytyjskie i sowieckie. Łącznie Związek Sowiecki opuściło ok. 80 tys. żołnierzy polskich. Poprzez Irak armia dotarła w końcu do Palestyny, już jako II Korpus Polskich Sił Zbrojnych, utworzony w 1943 roku. Jednostka ta składała się nie tylko z oddziałów ewakuowanych z ZSRS, ale także z oddziałów walczących wcześniej w Afryce, jak np. 3 Dywizja Strzelców Karpackich. Oprócz niej w skład Korpusu wchodziły również m.in. 5 Kresowa Dywizja Piechoty, 2 Samodzielna Brygada Pancerna, 2 Armijna Grupa Artylerii oraz pułki ułanów. Następnie jednostka została skierowana do walk z Niemcami na Półwyspie Apenińskim, gdzie brała udział m.in. w walkach o klasztor Monte Cassino oraz o Bolonię, w której pozostała już do końca wojny.
Sukces II Korpusu miał olbrzymie znaczenie dla morale Polaków spragnionych spektakularnych zwycięstw po klęsce w kampanii wrześniowej oraz w trakcie upokarzającej okupacji. Jednocześnie żołnierze Andersa zadawali kłam propagandzie sowieckiej, która oskarżała Polaków o unikanie walki. Rozgłos zmagań o Monte Cassino nieco przesłonił późniejsze, bardzo ważne osiągnięcia II Korpusu: zdobycie Ankony oraz wyzwolenie Bolonii (21 kwietnia 1945). Po wojnie żołnierze II Korpusu pozostali we Włoszech w składzie wojsk okupacyjnych, a w 1946 r. trafili do Wielkiej Brytanii. Większość z nich nie zdecydowała się na powrót do kraju, w którym władzę zdobyli komuniści, i pozostała na emigracji. Podczas gdy II Korpus Polski walczył na południu Europy, I Korpus wziął udział w walkach na froncie zachodnim. Stosunkowo szerokim echem odbiło się także uczestnictwo polskich jednostek w operacji lądowania w Normandii (czerwiec 1944), kluczowej dla zwycięstwa aliantów na froncie zachodnim. Brały w niej udział zarówno wojska lądowe, jak i powietrzne oraz morskie (np. ORP „Błyskawica”). Szczególnie ciężki bój z Niemcami stoczyła 1 Dywizja Pancerna gen. Stanisława Maczka pod Falaise (12–21 sierpnia 1944). Polscy pancerniacy wsławili się następnie wyzwoleniem licznych miejscowości w Belgii oraz Holandii (np. Bredy). 5 maja 1945 r. gen. Maczek przyjął w miejscowości Wilhelmshaven kapitulację dowództwa głównej bazy niemieckiej marynarki wojennej, Kriegsmarine. Tragiczny los spotkał natomiast żołnierzy elitarnej Samodzielnej Brygady Spadochronowej gen. Stanisława Sosabowskiego. Dowództwo brytyjskie odmówiło przetransportowania ich do krwawiącej podczas powstania Warszawy. Spadochroniarze wzięli udział w nieudanej operacji sił alianckich „Market‑Garden” (17–25 września 1944) na pograniczu holendersko‑niemieckim, podczas której Polacy ponieśli olbrzymie straty. Sukcesy armii Andersa i Maczka przypadły na czas, kiedy blakły polskie nadzieje na niepodległość i integralność państwa. Łącznie w szeregach Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie walczyło ponad 200 tys. żołnierzy.


Polskie Siły Zbrojne na Zachodzie miały swój wkład w sukcesy aliantów na frontach II wojny światowej. W momencie podpisania kapitulacji Niemiec liczyły one ponad 200 tys. żołnierzy. Żołnierze ci, nie mogąc walczyć z okupantem we własnej ojczyźnie, występowali przeciwko niemu wszędzie, gdzie było to możliwe. Celem, jaki im przyświecał, była wolna i niepodległa ojczyzna. Żołnierze Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie duchowo związani byli z walką, jaką toczył ruch oporu w kraju. Tę łączność dobrze obrazuje odezwa gen. Maczka do walczących w powstaniu warszawskim:
Odezwa do walczących w powstaniu warszawskim, 1 września 1944Mówię do Was z pola walki we Francji. Walcząc tu u boku naszych sojuszników brytyjskich, amerykańskich, kanadyjskich z tym samym, co i Wy, wrogiem – sercem i myślami jesteśmy zawsze z Wami. […] Dzielą nas jeszcze tysiące kilometrów, ale ciosy, które tu padają, są ciosami zadawanymi tym samym Niemcom, którzy dziś niszczą i palą stolicę Polski. Pomoc dla Was idzie od Zachodu.
Jesteśmy dumni, że dane nam jest brać udział w tej błyskawicznej ofensywie armii sojuszniczych. Lecz jednocześnie przepełnieni jesteśmy najgłębszym niepokojem o Wasze losy. Największym bowiem szczęściem każdego polskiego żołnierza byłoby walczyć w Polsce, w Warszawie. Polska Dywizja Pancerna we Francji składa hołd żołnierzom i ludności cywilnej Stolicy. Ślubujemy, że poniesione przez Was ofiary pomścimy stokrotnie.
Źródło: gen. Stanisław Maczek, Odezwa do walczących w powstaniu warszawskim, 1 września 1944, [w:] Andrzej Kunert, Rzeczpospolita Walcząca. Powstanie Warszawskie 1944, Warszawa 1994, s. 233–234.
Jednak wysiłek żołnierza polskiego nie mógł zostać postawiony przez aliantów wyżej niż wysiłek Związku Sowieckiego na froncie wschodnim. Polskie jednostki były zbyt nieliczne, aby wpłynąć na politykę sprzymierzonych i skłonić aliantów do odbudowy Polski niezależnej od ZSRS. Podział Europy na strefę wpływów sowieckich i zachodnich nie mógł oszczędzić Polski.
„Jak szarża ułańska”

Do dzisiaj spore kontrowersje budzi udział Polaków w walkach z Niemcami u boku Armii Czerwonej. Kiedy państwo sowieckie opuściła wierna rządowi londyńskiemu armia Andersa, komuniści zaczęli tworzyć w ZSRS własne oddziały, podporządkowane sowieckiemu dowództwu i realizujące polityczne cele Moskwy. Żołnierze polscy z tych jednostek – 1 Dywizji Piechoty im. Tadeusza Kościuszki (utworzonej latem 1943 r. pod dowództwem gen. Zygmunta Berlinga) oraz późniejszych dwóch Armii Ludowego Wojska Polskiego – nie zawsze należeli do grona ideowych komunistów. Wielu z nich szczerze wierzyło, że walczą o wolną, demokratyczną i suwerenną Polskę. Ich danina krwi nie była mała. Poważne straty kościuszkowcy ponieśli już w swojej pierwszej bitwie pod Lenino w październiku 1943 roku. Sowieckie dowództwo wysłało ich do boju przed ukończeniem szkolenia wojskowego. W rezultacie dywizja straciła 1600 żołnierzy, czyli czwartą część swojego składu osobowego. Do zadań bojowych jednostka zdołała powrócić dopiero w 1944 r. W sumie w walkach na froncie wschodnim poległo 17,5 tys. żołnierzy Ludowego Wojska Polskiego, 10 tys. uznano za zaginionych, a 40 tys. zostało rannych. W dniach 9–16 sierpnia 1944 r. „ludowcy” bili się o przyczółki na lewym brzegu Wisły (bitwa pod Studziankami).

Na początku 1945 r. 1 Armia Ludowego Wojska Polskiego pod dowództwem gen. Stanisława Popławskiego toczyła ciężkie boje na Pomorzu (m.in. zdobycie Kołobrzegu). Jedna z polskich dywizji - 1 Dywizja Piechoty im. Tadeusza Kościuszki - wzięła także udział w walkach o Berlin. 2 Armia LWP dowodzona przez gen. Karola Świerczewskiego uczestniczyła w operacjach zdobycia Budziszyna i Drezna we wschodnich Niemczech. Następnie wzięła udział w operacji praskiej. Pod koniec wojny siły zbrojne podlegające komunistom liczyły ok. 370 tys. żołnierzy. Pomimo poświęcenia i sukcesów cieniem na historii oddziałów walczących u boku ZSRS kładzie się ich zależność od Stalina oraz jego polskich popleczników. Osiągnięcia Armii LWP komuniści wykorzystywali propagandowo w celu umocnienia swoich wpływów w Polsce. Przeciwstawiali także wysiłek bojowy Ludowego Wojska Polskiego dokonaniom Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie, które starali się umniejszać. Stronnicy Kremla postrzegali jednocześnie LWP jako siłę, która miała im ułatwić zdobycie i utrzymanie totalitarnej władzy w Polsce.
Zapoznaj się z mapą, a następnie wykonaj polecenie.
Oceń wkład Polaków w walki koalicji antyhitlerowskiej w pierwszym etapie II wojny światowej. Wykorzystaj informacje z mapy.
Trenuj i ćwicz
Ułóż w kolejności chronologicznej bitwy II wojny światowej, w których udział brali Polacy. Najwcześniejsze wydarzenie umieść u góry.
Do każdej z podanych bitew przyporządkuj polską formację wojskową, spośród oznaczonych literami A–D, która brała w niej udział. W każdym wierszu tabeli zaznacz właściwą literę.
B. 1 Samodzielna Brygada Spadochronowa gen. Stanisława Sosabowskiego
C. 1 Dywizja Piechoty im. Tadeusza Kościuszki
D. 1 Dywizja Pancerna gen. Stanisława Maczka. Bitwa pod Falaise. Możliwe odpowiedzi: A, B, C, D. Operacja powietrznodesantowa pod Arnhem. Możliwe odpowiedzi: A, B, C, D
Zapoznaj się z podanymi źródłami i wykonaj polecenia.
Źródło A

Źródło B
Tułacza Armia [fragment][…]
Myśmy ostrym toporem
Rozprawiali się z borem
Nie dla Polski, dla Rosji… dla Rosji
[…]
Dziś w angielskiej kantynie,
[…]
wspominamy, jak gdzieś na Ładodze
od tyfusu, malarii
tysiącamiśmy marli
i tysiące nas padły po drodze.
Dobrze jest, że nas nie ma
Tam gdzie zima, Kołyma,
[…],
Że przez Morze Kaspijskie
I przez piaski libijskie
Wędrujemy prościutko do Polski.Źródło: Władysław Broniewski, Tułacza Armia [fragment], dostępny w internecie: armiakrajowazgorzelec.blogspot.com.
Zapoznaj się z podanymi źródłami i wykonaj polecenia.
Źródło A

Źródło B
Układ pomiędzy Rzecząpospolitą Polską a ZSRR z 30 lipca 1941 (układ Sikorski-Majski) [fragment]Art. 2
Stosunki dyplomatyczne między obu rządami będą przywrócone po podpisaniu niniejszego układu i nastąpi niezwłocznie wymiana ambasadorów.
Art. 3
Oba rządy zobowiązują się wzajemnie do udzielenia sobie wszelkiego rodzaju pomocy i poparcia w obecnej wojnie przeciwko hitlerowskim Niemcom.
[…]
Art. 5
Układ niniejszy wchodzi w życie natychmiast po jego podpisaniu i nie podlega ratyfikacji. Układ niniejszy sporządzony jest w dwóch egzemplarzach, każdy w języku polskim i rosyjskim. Oba teksty mają jednakową moc.
Do układu zostały dołączone dwa tajne protokoły o następującej treści:
Protokół I
1. Różne roszczenia o charakterze tak publicznym, jak prywatnym będą rozpatrywane w dalszych rokowaniach między obu rządami.
2. Protokół niniejszy wchodzi w życie równocześnie z układem z 30 lipca 1941 roku.
Protokół II
1. Z chwilą przywrócenia stosunków dyplomatycznych rząd […] udzieli amnestii wszystkim obywatelom polskim, którzy są obecnie pozbawieni […] bądź jako jeńcy wojenni, bądź z innych odpowiednich powodów.
2. Protokół niniejszy wchodzi w życie równocześnie z układem z 30 lipca 1941 roku.
Źródło: Układ pomiędzy Rzecząpospolitą Polską a ZSRR z 30 lipca 1941 (układ Sikorski-Majski) [fragment].
Słownik
(fr. alliance - przymierze) w czasie II wojny światowej państwa należące do koalicji antyhitlerowskiej i sprzymierzone w walce przeciwko III Rzeszy oraz jej sojusznikom
Polskie Siły Zbrojne w ZSRS w latach 1941‑1942, armia dowodzona przez gen. Władysława Andersa, podporządkowana legalnemu rządowi Rzeczypospolitej Polskiej na uchodźstwie (w Londynie), pod względem operacyjnym podlegająca dowództwu Armii Czerwonej; ten związek operacyjny został utworzony na mocy układu polsko‑sowieckiego z 1941 r., w jego skład wchodzili m.in. deportowani obywatele Polski
Polskie Siły Zbrojne w ZSRS w latach 1942‑1944, związek operacyjny, sformowany przez Zygmunta Berlinga, kierowany przez polskich komunistów, powstał po wyjściu z ZSRS Armii Andersa za porozumieniem Związku Patriotów Polskich i rządu sowieckiego
poddanie się części lub całości wojska przeciwnikowi. Może być bezwarunkowa lub pod pewnymi wcześniej ustalonymi warunkami. Najczęściej kończy konflikt zbrojny.
nieoficjalna nazwa Wojska Polskiego od 1944 r., stosowana w celach propagandowych; były to polskie siły zbrojne walczące przeciwko Niemcom u boku sowieckiej Armii Czerwonej; znajdowało się pod kontrolą rządzącej partii komunistycznej; w 1944 r. z sił Armii Berlinga utworzono 1. Armię Wojska Polskiego również dowodzoną przez Berlinga (w jej skład wchodziło 5 dywizji piechoty, samodzielna brygada kawalerii, 2 brygady artylerii haubic, brygada artylerii przeciwlotniczej, brygada artylerii przeciwpancernej, brygada artylerii ciężkiej, brygada zaporowa, pułk czołgów ciężkich, pułk artylerii pancernej, pułk moździerzy, pułk zapasowy oraz pułk łączności); 2. Armia Wojska Polskiego została utworzona w sierpniu 1944 r. pod dowództwem gen. Karola Świerczewskiego (w jej skład wchodziło 5 dywizji piechoty, samodzielny pułk czołgów ciężkich, pułk moździerzy, samodzielny zmotoryzowany batalion pontonowo‑mostowy, samodzielny batalion obrony przeciwchemicznej, brygada pancerna, służby tyłowe i łączności, brygada artylerii ciężkiej i przeciwlotniczej oraz dywizja artylerii przeciwlotniczej), w 1945 r. ponad połowę korpusu oficerskiego armii stanowili Rosjanie; u schyłku II wojny światowej w maju 1945 Ludowe Wojsko Polskie liczyło 370 000 żołnierzy
zawarty 30 lipca 1941 r. układ między Polską a ZSRS, przywracał on stosunki dyplomatyczne pomiędzy państwami
(skrót od ros. Narodnyj Komissariat Wnutriennich Dieł – Ludowy Komisariat Spraw Wewnętrznych) centralny organ władz bezpieczeństwa ZSRS, istniejący w latach 1917–1946
(od fr. partisan - stronnik, partyzant oraz wł. partigiano - stronnik; pochodzące z łac. pars - część) forma walki zbrojnej przeciwko okupantowi, prowadzonej z ukrycia, na tyłach jego wojsk;

