Europa w okresie krucjat
Polityczne, społeczno‑gospodarcze i religijne uwarunkowania wypraw krzyżowych do Ziemi Świętej
Poszukiwania wielkiej idei pozwalającej osłabić konflikty wewnętrzne w społeczeństwach chrześcijańskich zbiegły się we wczesnym średniowieczu z ważnymi przemianami politycznymi na Bliskim Wschodzie. Dopóki w Palestynie panowali Arabowie, chrześcijańscy pielgrzymi bez przeszkód docierali do najważniejszych miejsc w Ziemi Świętej. Poza tym, że Arabów cechowała tolerancja religijna, kierowali się oni też własnym interesem, gdyż czerpali pokaźne zyski z obsługi pielgrzymek.
Przeanalizujesz, jak narodził się ruch krucjatowy i kto był jego głównym orędownikiem.
Wyjaśnisz, z jakich stanów wywodzili się uczestnicy krucjat i dlaczego trasy ich wypraw do Ziemi Świętej znaczyły grabieże i tumulty.
Opiszesz państwa krzyżowców, które powstały na terenie Ziemi Świętej.
Idea wypraw krzyżowych
W połowie XI w. Bliski Wschód przeżył najazd Turków seldżuckich – ludu świeżo nawróconego na islam i stojącego na znacznie niższym poziomie kulturowym niż Arabowie. W 1070 r. zdobyli oni Jerozolimę, w następnym roku pokonali pod Mantzikertem cesarza bizantyńskiego Romana i opanowali Anatolię. Turcy seldżuccy stworzyli na Bliskim Wschodzie wiele sułtanatów pod nominalnym zwierzchnictwem arabskiego kalifa z Kairu. Oni zapoczątkowali także prześladowania chrześcijan w Ziemi Świętej, co było jedną z ważniejszych przyczyn powstania ruchu krucjatowego.


Druga połowa XI w. to na Zachodzie czas reformy gregoriańskiej i wielkich aspiracji papiestwa do przewodzenia całemu łacińskiemu chrześcijaństwu. Papież Grzegorz VII dostrzegł, że propagowanie idei świętej wojny może spowodować wzrost autorytetu Stolicy Apostolskiej, dlatego objął patronat nad rekonkwistą – walką chrześcijańskich państw z Saracenami w Hiszpanii. Jego następca Urban II zainteresował się możliwością odebrania Turkom Ziemi Świętej. Na dwór papieski docierały dramatyczne apele cesarza bizantyńskiego Aleksego I Komnena o pomoc w walce z Turkami, władca Bizancjum obiecywał wszelkie udogodnienia dla rycerzy, którzy zdecydują się wyprawić na Wschód.
Ponadto wszechstronny rozwój społeczeństw Europy Zachodniej w XI w. doprowadził do wyżu demograficznego, który objął praktycznie wszystkie warstwy społeczne, co spowodowało, że chłopom i rycerzom zaczęło po prostu brakować ziemi. Jednocześnie feudalizacja społeczeństwa zachodnioeuropejskiego przyczyniła się do anarchii owocującej zjawiskiem wojen prywatnych, które toczyli więksi i mniejsi możnowładcy dysponujący własnymi armiami złożonymi z wasali‑rycerzy. Nieustanny zamęt godził w najsłabszych członków społeczeństwa: chłopów oraz niższe duchowieństwo, dlatego skierowanie agresji rycerzy i możnych poza granice świata chrześcijańskiego stało się istotnym zadaniem Kościoła.

Pierwsza krucjata
W 1095 r. na synodzie w Clermont we Francji Urban II ogłosił wyprawę krzyżową w celu odbicia Jerozolimy z rąk Turków. Płomienne przemówienie papieża wywołało ogromny entuzjazm wszystkich stanów. I możnowładcy, i rycerze, i chłopi przypinali czerwone krzyże do ubrań na znak ślubowania udziału w krucjacie.

Papieską ideę wyprawy do Ziemi Świętej podjął charyzmatyczny kaznodzieja Piotr z Amiens. Głosząc potrzebę wyruszenia na Wschód, zdołał on zgromadzić wokół siebie wielotysięczny tłum chłopów z północnej Francji. Krzyżowcy ci znaczyli drogę swojego marszu ku Ziemi Świętej grabieżami i gwałtami.

W miastach nadreńskich doszło do pogromów Żydów, których chłopi uważali za odpowiedzialnych za śmierć Jezusa. Uczestnicy krucjaty ludowej w krajach, przez które przeciągali, napadali także na ludność chrześcijańską, chcąc zdobyć żywność i inne dobra. Gdy dotarli do Konstantynopola, cesarz Aleksy bezzwłocznie wyprawił ich do Azji Mniejszej, gdzie w krótkim czasie zostali rozgromieni przez Turków.
Znacznie lepiej została przygotowana krucjata rycerska, na czele której stanął legat papieski Ademar, biskup Puy. Wśród jej uczestników przeważali rycerze z terenów dawnego państwa Franków – stąd krzyżowców powszechnie nazywano Frankami. Rajmund, hrabia Tuluzy, przyprowadził rycerstwo południowofrancuskie; Gotfryd i Baldwin z Bouillon, książęta Lotaryngii, przywiedli rycerzy z północnej Francji i Nadrenii, a Boemund, książę Tarentu, ze swym siostrzeńcem Tankredem wyprawili się na czele Normanów sycylijskich. Z innych krajów europejskich przybyły znacznie mniejsze kontyngenty rycerstwa.

W 1097 r. z pomocą bizantyńską kilkunastotysięczna armia rycerzy przeprawiła się do Anatolii i odniosła zwycięstwo nad zaskoczonymi Turkami. Na korzyść chrześcijan działał brak jedności politycznej wśród wyznawców islamu. Podążając w kierunku Ziemi Świętej, krzyżowcy zawarli sojusz z chrześcijańskimi Ormianami, którzy zamieszkiwali Małą Armenię. Ormianie uznali Baldwina z Bouillon za swojego władcę, ten zaś przyjął tytuł hrabiego Edessy i założył tym samym pierwsze państwo krzyżowców w Lewancie.
Na przełomie roku 1097 i 1098 krzyżowcy przystąpili do oblężenia Antiochii. Walki o miasto trwały kilka miesięcy. Do jego ostatecznego zdobycia najbardziej przyczynił się Boemund i to on został księciem Antiochii.
Reszta krzyżowców pociągnęła dalej i obległa Jerozolimę, w czym wydatnej pomocy udzieliła im flota włoskiego miasta Genui, zapewniając aprowizację. 15 lipca 1099 r. rycerze szturmem wdarli się do miasta i dokonali rzezi jego mieszkańców. Władcą Królestwa Jerozolimskiego obwołano Gotfryda z Bouillon, ten jednak już w następnym roku zmarł.


Wtedy z Edessy przybył jego brat, Baldwin, i jako pierwszy koronował się na króla Jerozolimy. Kolejnym państwem założonym przez uczestników I krucjaty było hrabstwo Trypolisu. Frankowie przeszczepili do Ziemi Świętej francuski model feudalny, na skutek czego hrabstwa Edessy i Trypolisu oraz księstwo Antiochii stały się lennami króla jerozolimskiego, ten jednak nie miał silnej władzy.
Podstawowym problemem państw chrześcijańskich w Lewancie stał się brak rycerstwa. Zdecydowana większość krzyżowców ślubowała uczestnictwo w wyprawie tylko do momentu odzyskania Grobu Świętego, potem powrócili więc oni do domów. Tymczasem świeżo pozyskane posiadłości zaczęli atakować muzułmanie. Aby temu zaradzić, powołano do życia zakony rycerskie: templariuszy i joannitów, później zaś Krzyżaków. Podstawowy obowiązek mnichów‑rycerzy stanowiła walka z niewiernymi. Wielcy mistrzowie, stojący na czele zakonów rycerskich, wybierani byli dożywotnio. Templariusze i joannici, a potem także inne zgromadzenia, zyskali wielką popularność, co zaowocowało nadaniami ziemskimi w całej Europie. Dawało to zakonom rycerskim wielką siłę polityczną, tym większą, że nie podlegały one królowi Jerozolimy, lecz papieżowi. Innym ważnym i niezależnym czynnikiem w państwach krzyżowych stały się włoskie miasta: Genua, Piza i Wenecja, które zdominowały handel lewantyński.

Następne wyprawy

Pod wpływem sukcesu I wyprawy krzyżowej muzułmanie na Bliskim Wschodzie zaczęli się jednoczyć. W 1144 r. emir Zengi, który podporządkował sobie kilka państewek islamskich, zdobył Edessę. To z kolei wywołało zaskoczenie i przerażenie na Zachodzie. Opat Bernard z Clairvaux, największy autorytet ówczesnego chrześcijaństwa, zdołał namówić do uczestnictwa w następnej wyprawie krzyżowej najpotężniejszych monarchów Europy: króla niemieckiego Konrada III Hohenstaufa i króla francuskiego Ludwika VII. W 1147 r. II krucjata wyruszyła na Damaszek. Krzyżowcy byli jednak skłóceni ze sobą i działania wojenne nie przyniosły żadnego rezultatu.

Tymczasem sytuacja państw chrześcijańskich w Lewancie wciąż się pogarszała. W 1183 r. sułtan Saladyn zjednoczył Egipt i Syrię. Królestwo Jerozolimskie borykało się natomiast z samowolą możnych i ostrym antagonizmem między zakonami rycerskimi. Gdy jeden z możnowładców chrześcijańskich przeprowadził łupieski najazd na okolice Mekki, Saladyn zaatakował państwa krzyżowców. W 1187 r. bitwa pod Hittinem zakończyła się całkowitą klęską Franków. Saladyn zdobył Jerozolimę i wiele innych punktów oparcia wojsk chrześcijańskich w Ziemi Świętej, z których jedynie Tyr, Trypolis i Antiochia nie uległy muzułmanom.
W odpowiedzi na to w 1189 r. wyruszyła III wyprawa krzyżowa. Sam cesarz Fryderyk Barbarossa poprowadził silną armię niemiecką. Poszła ona jednak w rozsypkę, gdy w 1190 r. władca utonął w jednej z rzek Anatolii. Do Ziemi Świętej wyruszyli także Filip August, król Francji, oraz Ryszard Lwie Serce, król Anglii. Krzyżowcy zajęli Cypr, a następnie odebrali muzułmanom Akkę. Rychło potem doszło jednak do niesnasek między władcami Anglii i Francji, w wyniku których Filip August powrócił do domu. Armia krzyżowa pod dowództwem Ryszarda Lwie Serce zdołała odzyskać część ziem utraconych po bitwie pod Hittinem, ale sama Jerozolima pozostała w rękach Saladyna. Nową stolicą Królestwa Jerozolimskiego została zatem Akka.

IV krucjata i koniec wypraw krzyżowych

Ponieważ podczas III wyprawy krzyżowej nie udało się odzyskać Jerozolimy, papiestwo planowało nową krucjatę. Po śmierci cesarza Henryka VI cesarstwo przeżywało kryzys, co pozwalało Stolicy Apostolskiej zająć się swobodnie sprawami Ziemi Świętej. W 1202 r. papież Innocenty III ogłosił więc IV wyprawę krzyżową. Wyruszyli na nią przede wszystkim niezbyt zamożni, żądni łupów rycerze pod wodzą Szymona de Montfort. Wenecjanie, znajdujący się wówczas we wrogich stosunkach z Bizancjum, namówili krzyżowców, aby zamiast na Jerozolimę uderzyli oni na Konstantynopol. Gdy papież dowiedział się o zmianie planów, wyklął uczestników krucjaty. W 1204 r. Konstantynopol został jednak przez nich zdobyty i gruntownie splądrowany. Cesarze bizantyńscy na z górą pół wieku przenieśli się do Nicei w Azji Mniejszej, a Konstantynopol stał się stolicą Cesarstwa Łacińskiego. Dopiero w 1261 r. Bizantyńczycy wypędzili łacinników i odzyskali swoją stolicę.

IV wyprawa krzyżowa obnażyła upadek idei krucjatowej. Mimo to wysiłki w celu odzyskania Jerozolimy podejmowano nadal. W latach 1217–1221 miała miejsce V krucjata, w której wzięli udział królowie: węgierski Andrzej II i jerozolimski Jan de Brienne oraz margrabia austriacki Leopold. Krzyżowcy zaatakowali Egipt, sądząc, że zdobyte tam tereny uda się zamienić na Jerozolimę, ale ostatecznie krucjata zakończyła się porażką.
W 1229 r. cesarz Fryderyk II w wyniku negocjacji z sułtanem Egiptu pokojowo odzyskał Święte Miasto i koronował się na króla jerozolimskiego. Tę bezkrwawą akcję określa się jako VI krucjatę.
Gdy w połowie XIII w. na Wyżynie Irańskiej pojawili się Mongołowie, uciekający przed nimi muzułmanie w 1244 r. znowu zajęli Jerozolimę. W związku z tym cztery lata później król Francji Ludwik IX Święty podjął VII wyprawę krzyżową. W 1249 r. krzyżowcy zaatakowali Egipt, krucjata zakończyła się jednak klęską Francuzów i pojmaniem króla. Po wykupieniu się z niewoli Ludwik Święty parę lat przebywał w Królestwie Jerozolimskim, sprawując tam faktyczne rządy. Podczas pobytu w Ziemi Świętej oraz już po powrocie do Francji król podejmował bezskuteczne próby zawiązania sojuszu z Mongołami przeciw wyznawcom islamu. Wreszcie w 1270 r. jeszcze raz wyruszył na krucjatę i zaatakował Tunis – VIII wyprawa krzyżowa zakończyła się wraz ze śmiercią Ludwika Świętego pod murami tego miasta. Niedługo później muzułmanie zlikwidowali resztki panowania chrześcijan w Lewancie, a w 1291 r. padł ostatni punkt oporu krzyżowców – Akka.
Polscy krzyżowcy
O tym, że także polscy rycerze uczestniczyli w II krucjacie (1147–1149), wiemy z wiarygodnego źródła – współczesnej bizantyńskiej kroniki. Niestety grecki autor nie podał imienia polskiego władcy, który wraz ze swym wojskiem wziął udział w wyprawie krzyżowej. Mógł to być najstarszy syn Bolesława Krzywoustego, Władysław II Wygnaniec, rok wcześniej usunięty z Polski. Niewykluczone, że wraz z księciem podążył do Lewantu jego starszy syn, Bolesław Wysoki, późniejszy władca Śląska.

Być może jednak bezimiennym polskim księciem, który wyruszył na II krucjatę, był nie pierwszy, lecz czwarty syn Krzywoustego – Henryk Sandomierski. Natomiast wiemy na pewno, że kilka lat później, w 1154 r., książę ten przybył do Jerozolimy. Po powrocie do Polski sprowadził on joannitów i osadził ich w Zagości nad Nidą, gdzie w 1166 r. ufundował dla nich klasztor i szpital.
Podobne były owoce wyprawy do Ziemi Świętej, którą przedsięwziął w 1162 r. potężny możnowładca Jaksa z Miechowa. Wróciwszy do Małopolski, sprowadził on do Miechowa kanoników Grobu Bożego, zwanych u nas bożogrobcami lub miechowitami, dla których ufundował klasztor.

Także w V krucjacie (1217–1221) brał udział któryś polski książę. Mógł to być Wielkopolanin Władysław Odonic albo Kazimierz I opolski. Być może na tę samą krucjatę wyruszył też książę szczeciński Kazimierz, który zmarł po drodze, jak się zdaje, jeszcze w Europie.
Śluby krucjatowe złożył również książę Leszek Biały. Chcąc umocnić swą władzę w senioralnej dzielnicy krakowskiej, w 1207 r. oddał się wraz z krajem pod opiekę papieża Innocentego III i jemu właśnie przysiągł, że weźmie udział w krucjacie. Ponieważ jednak Leszek uważał, że znacznie korzystniejsza dla Polski będzie wyprawa przeciwko Prusom, wytłumaczył Stolicy Apostolskiej, że nie może popłynąć na pomoc Ziemi Świętej wskutek choroby, która nie pozwala mu pić ani wina, ani wody, lecz tylko piwo, o które tam trudno. Papież zaakceptował pomysł krucjaty pruskiej.
Konsekwencje krucjat
Skutki wypraw krzyżowych były różnorodne i długotrwałe. Przede wszystkim doszło do częściowego zniszczenia chrześcijaństwa wschodniego i osłabienia znaczenia politycznego i kulturalnego Cesarstwa Bizantyjskiego. Papiestwo nie osiągnęło zakładanego celu politycznego, a kolejne krucjaty przyniosły śmierć setek tysięcy ludzi. Jednocześnie istniejące prawie dwa stulecia Królestwo Jerozolimy stało się pomostem między światem Wschodu i Zachodu, umożliwiając wymianę kulturową i naukową, nawet przy rosnącej w Europie niechęci do pogan i innowierców. Rozwinęły się gospodarka i żegluga morska, a na wzroście handlu lewantyńskiego zyskały miasta włoskie, z Genuą oraz Wenecją na czele. Założone w Ziemi Świętej zakony rycerskie przeniosły swoją dzialalność do Europy, prowadziły misje nawracania pogan i wyprawy przeciwko ludom nadbałtyckim. Wojny z muzułmanami zostały zastąpione przez zbrojne krucjaty przeciw wyznawcom grup religijnych uznawanych przez Kościół za heretyków (albigensom, waldensom czy husytom). Skutki krucjat przedstawione są w skrócie na poniższej ilustracji interaktywnej.
- Nazwa kategorii: Skutki wypraw krzyżowych
- Nazwa kategorii: rozwój kartografii
- Nazwa kategorii: odkrycie nieznanych dotąd Europejczykom przypraw (goździków, gałki muszkatołowej, cynamonu) oraz owoców (rodzynek, fig)
- Nazwa kategorii: rozwój gospodarki towarowo‑pieniężnej
- Nazwa kategorii: rozwój handlu
- Nazwa kategorii: powstanie zakonów rycerskich: templariuszy (1118), Krzyżaków (1191), joannitów (1154)
- Nazwa kategorii: upadek potęgi Cesarstwa Bizantyjskiego
- Nazwa kategorii: rozwój heraldyki
- Nazwa kategorii: rozwój kultury rycerskiej Koniec elementów należących do kategorii Skutki wypraw krzyżowych
- Elementy należące do kategorii Skutki wypraw krzyżowych
Zapoznaj się z mapą, a następnie wykonaj polecenia
W tym właśnie czasie, kiedy prawie już wszyscy książęta biorący udział w wyprawie powrócili do ojczyzny, tak że pozostał tylko książę, któremu powierzono królestwo, i pan Tankred, którego pan książę zatrzymał […] jako męża roztropnego, dzielnego […]. Środki nasze i liczba wojska były tak małe, że kiedy zwołali wszystkich i wszyscy szybko się zebrali, zaledwie było obecnych trzystu konnych i dwa tysiące pieszych. Miasta zaś, które przeszły pod naszą władzę, nader były nieliczne i poprzedzielane miejscowościami podległymi wrogom, tak że z dużym niebezpieczeństwem przejeżdżali [nasi] z jednego do drugiego [miasta], kiedy wymagała tego konieczność.
Wszystkie miejscowości wiejskie w naszym kraju były zamieszkane przez niewiernych i Saracenów; nasz naród nie miał gorszych od nich wrogów, a byli tym gorsi, że znajdowali się w naszym kraju, a nie ma szkodliwszej zarazy niż wróg w domu. Oni nie tylko zabijali naszych, kiedy nieostrożnie podróżowali po drogach, i sprzedawali ich w niewolę wrogom, ale także uchylali się od prac wiejskich, aby pokonać naszych głodem. Oni woleli raczej sami głód cierpieć, niż wyświadczyć jakąkolwiek przysługę naszym, których oni uważali za wrogów.
Nie tylko poza obrębem miast drogi były niepewne, również i w domach położonych wewnątrz umocnień miejskich, wskutek tego, że ludność była nieliczna a wyrwy w murach miejskich stały otworem przed wrogami, z trudem można było znaleźć bezpieczne i spokojne miejsce. Nocami złodzieje potajemnie wdzierali się do pustych i zapuszczonych, słabo zaludnionych miast, zabijając wielu w ich własnych mieszkaniach.
Źródło: Wiek V–XV w źródłach. Wybór tekstów źródłowych z propozycjami metodycznymi dla nauczycieli historii i studentów, oprac. M. Sobańska‑Bondaruk, S.B. Lenard, Warszawa 1997, s. 155.
Opis początku drugiej wyprawy krzyżowej z Gesta Friderici I autorstwa Ottona z Fryzyngi
Ludwik (VII, król Francji), powziąwszy tajemny zamiar udania się do Jerozolimy, z powodu, że brata jego Filipa, który takimże ślubem był związany, śmierć zaskoczyła […], wezwał niektórych panów i odkrył im swoje zamysły. Żył w owym czasie w Galji opat klasztoru klarewalleńskiego (Clairvaux), imieniem Bernard, mąż życiem i obyczajami czcigodny, zakonem znakomity, mądrością i wiedzą naukową obdarzony […]. Panowie radzili, aby go zawezwać i […] zapytać, co z tą sprawą należy począć. […] Ów zaś, uważając się niegodnym do dania w tak ważnej rzeczy odpowiedzi, […] oświadczył, że najwłaściwiej byłoby zwrócić się […] do rzymskiego papieża […] Eugenjusza (III) […]. Ten […] pochwalił śluby króla, zmierzające ku rozszerzeniu wiary chrześcijańskiej i udzielił opatowi […] upoważnienia do głoszenia (krucjaty) i pobudzania wszystkich umysłów ku temu celowi.
Więc Bernard, czcigodny opat, […] przypasawszy miecz słowa Bożego, pozyskał umysły wielu do wyprawy zamorskiej; wyznaczono zjazd powszechny do Verzelacum [Vezelay w Burgundii] […]. Tam Ludwik […] ślubował wyprawę zamorską z Teoderykiem hr. Flandrji i Henrykiem synem Teobalda Bleseńskiego (hr. Blois) i z innymi panami swego królestwa […].
Tymczasem mnich Radolfus (Rudolf), mąż wprawdzie noszący habit mniszy i naśladujący zręcznie surowe reguły zakonne, ale słabo wykształcony w naukach, udaje się do tych okolic Galji, które leżą nad Renem, i wiele tysięcy ludzi z Agryppiny (Kolonii), Moguncji, Wormacji, Spiry i […] innych sąsiednich miast, miasteczek i wsi, zapala do przyjęcia krzyża. To jednak niebacznie nauką swą wywołał, że Żydów, mieszkających po miastach i miasteczkach, jako wrogów wiary chrześcijańskiej zaczęto mordować. A ziarno tej nauki […] tak zaczęło się krzewić, że po zabiciu masy Żydów w czasie tych rozruchów, wielu z nich schroniło się dla bezpieczeństwa pod skrzydła władcy rzymskiego (cesarza). […] Wspomniany zaś opat […] (Bernard z Clairvaux) wskazując, że trzeba wystrzegać się tego rodzaju agitacji, wyprawił […] posłów i listy, w których […] jasno wykazał, że Żydów za ich zbrodnie nie należało zabijać, tylko rozpędzać.
Źródło: Teksty źródłowe do nauki historii w szkole średniej, nr 17, Europa w czasie wypraw krzyżowych, oprac. W. Semkowicz, Kraków 1925, s. 7–8.Państwa należące do krzyżowców po 1189 r. Sojusznicy krzyżowców Cesarstwo Łacińskie 1204–1261I wyprawa krzyżowa 1097–1099: Anonimowa relacja o zdobyciu Jerozolimy w 1099 r.
My zaś […] stanęliśmy pod Jerozolimą we wtorek dnia 6 czerwca i przystąpiliśmy […] do oblężenia. […] W następny poniedziałek [13 czerwca] przypuściliśmy potężny szturm […], że gdyby były przygotowane drabiny, miasto byłoby wpadło w nasze ręce. Lecz zburzyliśmy tylko mniejszy mur [zewnętrzny] od strony północnej i jedną drabinę przystawiliśmy do większego muru [wewnętrznego], po której wspięli się nań nasi rycerze, w walce wręcz zabijając Saracenów […] mieczami i włóczniami. […]
W czasie tego oblężenia nie mogliśmy nigdzie nabyć chleba, prawie przez przeciąg dziesięciu dni, aż przybył posłaniec od naszych statków; dręczyło nas nadto tak straszne pragnienie […], nosiliśmy wodę prawie z oddalenia 6 mil; […] piliśmy wodę wstrętną, i tak z tej cuchnącej wody i jęczmiennego chleba codziennie doznawaliśmy cierpień i udręki. Albowiem Saraceni, czatując przy wszystkich źródłach i studniach, napadali na naszych, zabijając ich […].
Wtedy to nasi przywódcy obmyślili plan zdobycia miasta […]. Sporządzono dwie drewniane wieże i wiele innych machin. […] Biskupi i kapłani ogłosili w kazaniach i upomnieli wszystkich, aby przed wtargnięciem do miasta odprawić procesję dookoła Jerozolimy, pobożnie zanosić modły, czynić jałmużnę i pościć. W piątek o świcie zewsząd uderzyliśmy na miasto, lecz żadnej szkody nie można mu było wyrządzić […]. Kiedy zaś zbliżyła się godzina, w której Pan nasz Jezus Chrystus raczył dźwigać za nas drzewo krzyża, rycerze nasi mężnie poczęli walczyć na wieży […]. Wtedy to […] Letold, wdarł się na mury miasta. Skoro tylko wtargnął, wszyscy obrońcy zaczęli uciekać z murów do miasta, a nasi następując ścigali ich i mordowali aż do świątyni Salomona; tu była taka rzeź, że nasi po kostki brodzili w ich krwi.
[…] Wreszcie nasi, pokonawszy pogan, pojmali w świątyni sporo mężczyzn i kobiet, mordowali, kogo chcieli, a kogo chcieli, zatrzymali przy życiu. Na dachu zaś świątyni Salomona zebrała się wielka gromada pogan płci obojga, którym Tankred i Gaston z Beast dali swoje chorągwie [aby ich uchronić przed rzezią]. [Wojska nasze] wkrótce rozbiegły się po całym mieście, zabierając złoto i srebro, konie i muły, oraz zajmując domy, pełne wszelakich rzeczy. […] [Nazajutrz] rano wdarli się nasi żołnierze potajemnie na dach świątyni [Salomona] i napadli na Saracenów, mężczyzn i kobiety, ścinając ich gołymi mieczami […]. Tankred, widząc to, zawrzał wielkim gniewem. Potem [17 lipca] nasi po naradzie uchwalili, aby każdy czynił jałmużnę i zanosił modły, by Bóg wybrał tego, kogo chciał mieć władcą nad innymi i komu chciał oddać rządy nad miastem. […] Ósmego dnia po zdobyciu miasta [22 lipca] obrali księcia Gotfryda władcą miasta, aby zwalczał pogan i bronił chrześcijan.
Źródło: Wiek V–XV w źródłach. Wybór tekstów źródłowych z propozycjami metodycznymi dla nauczycieli historii i studentów, oprac. M. Sobańska‑Bondaruk, S.B. Lenard, Warszawa 1997, s. 152–154.II wyprawa krzyżowa 1147–1149: W listopadzie 1146 r. miało miejsce spotkanie Bernarda z Clairvaux z niemieckim królem Konradem III, dotyczące II krucjaty.
...król pozostał głuchy na argumenty Bernarda, zgodził się jednak na ponowne spotkanie, które odbyło się w dniach Bożego Narodzenia w Spirze. Bernard czuł, że opór Konrada osłabł, i ze swej strony nieubłaganie szedł za ciosem. W pełnym mocy kazaniu, które nawet mimo pośrednictwa tłumacza nic nie straciło ze swej sugestywności, odmalował on przed oczyma króla, jak to stanie on w dniu Sądu Ostatecznego przed Chrystusem, ten zaś zapyta go: „O człowieku, cóż mam dla ciebie uczynić, czego jeszcze nie uczyniłem?". Tak gwałtownemu apelowi do jego uczuć król nie był w stanie się oprzeć. Wziął krzyż, a wraz z nim uczynił to niezliczony zastęp szlachty z bratankiem króla, księciem Fryderykiem Szwabskim na czele. Niemcy zostały pozyskane dla sprawy krucjaty. Podjęcie takiej decyzji ułatwiło królowi co prawda zakończenie sporu pomiędzy hrabią Namur i arcybiskupem Trewiru, który to spór przez lata burzył porządek królestwa, a którego zażegnanie było jednym z powodów podróży Bernarda do Niemiec. Także dawny rywal Konrada, książę Weif VI, przyjął w wieczór wigilijny krzyż, ale prawdopodobnie król nie dowiedział się o tym przed podjęciem swej decyzji. Bezpośrednio po zakończeniu obrad Reichstagu w Spirze wystosowano do Bawarii pismo nawołujące do udziału w krucjacie. Wezwanie to przysporzyło ruchowi krucjatowemu znacznego poparcia wśród uczestników obrad Reichstagu zwołanego w lutym 1147 roku do Ratyzbony, a znalazł się między nimi także biskup Otton z Freisinga, który stał się kronikarzem wyprawy...
Hans Eberhard Mayer Historia wypraw krzyżowych, Kraków, 2008, s. 164‑165.III wyprawa krzyżowa 1189–1192: Działania Fryderyka I Rudobrodego w czasie trzeciej wyprawy krzyżowej według Descriptio expeditionis Asiaticae Friderici, autorstwa Tagenona
Wtedy sułtan […] widząc, że sami wpadli w pułapkę, którą na nas nastawili, wyprawili posłów […] i oświadczyli gotowość dania pełnego zadośćuczynienia […]. Ponieważ cesarz nie miał zamiaru przedłużać drogi krzyżowej zbytniemi trudnościami […], taką dał odpowiedź: »[…] ponieważ cesarz, którego sprzymierzeńcami zawsze winny być miłosierdzie i prawda, raczej woli darować niż srożyć się, tę łaskę panom waszym i wam wyświadczyć postanowiliśmy, że pokój z naszej strony będzie wam dany, byleście tylko stawili do naszej dyspozycji zakładników na to, że w zupełnym spokoju i przy wolnym handlu będziemy mogli przejść przez wasz kraj».
Usłyszawszy tę odpowiedź, posłowie z wielką radością, zanieśli ją sułtanowi i jego synowi, którzy wkrótce przyjęli te propozycje i dali dziesięciu wodzów oraz dziesięciu innych wysokich dygnitarzy jako zakładników. Wojska (cesarskie) […] przybyli do wielkiego jeziora. Tam, ponieważ dzicy Turcy nie zaprzestali naszych niepokoić, pan cesarz oznajmił zakładnikom: «Jeśli wasi Turcy nie dadzą naszym spokoju i jeżeli targ wedle umowy nie zostanie dla wojska otwarty, zaprawdę przepłacicie waszemi głowami». Od tego czasu niewiele złego z ich strony doznaliśmy. […]
Posuwając się naprzód, weszli w kraj górzysty, prawie bezdrożny, który przebyli z wielkim wysiłkiem […]. Schodząc z tych wysokich gór, rozbili obóz nad pewną wielką i niezbrodzoną rzeką [Salef], […] gdzie było dużo trawy, odpoczywali dwa dni. […]. Tam szanowni posłowie pana Leona [władcy Małej Armenii] z gór zabiegli drogę panu cesarzowi dnia 7 czerwca i w imieniu swego pana, jak jest zwyczajem tego ludu, szczerze się poddając, ofiarowali mu pełną moc rozkazywania i rozporządzania swoim ludem i swoją ziemią. […]
[Około południa przeprawił się cesarz konno na drugi brzeg rzeki, poczem spożył obiad i postanowił wykąpać się w rzece. W czasie kąpieli doznał porażenia i utonął. Wedle innej wersji utonął cesarz podczas przeprawy przez spienione nurty rzeki. Martwego wyciągnięto z wody. Kiedy przednie straże krzyżowców dochodziły do mostu w Seleucji, gdzie oczekiwali ich Armeńczycy, nadeszła straszna wieść o zgonie cesarza.]
Źródło: Teksty źródłowe do nauki historii w szkole średniej, nr 17, Europa w czasie wypraw krzyżowych, oprac. W. Semkowicz, Kraków 1925, s. 10–13.IV wyprawa krzyżowa 1202–1204: Fragment pamiętników Godfryda Villehardouina o czwartej wyprawie krzyżowej
Doża [wenecki Dandolo] […] zwołał swą Wielką Radę, a Rada ta składała się z czterdziestu najmądrzejszych ludzi w kraju. Dzięki swemu rozumowi i bystrości skłonił ją do zgody na ów projekt [wyprawę krzyżową]. […]
Gotfryd de Villehardouin, marszałek Szampanji, zabrał wtedy za zgodą innych członków poselstwa głos i rzekł do Wenecjan: „Panowie, najpotężniejsi i najmożniejsi baronowie Francji posłali nas do Was, wzywając Waszego miłosierdzia, abyście zlitowali się nad Jerozolimą, która jest w jarzmie tureckiem, i abyście w imię Boga pomogli im pomścić wspólnie zniewagę Jezusa Chrystusa […]”. […]
Nie umiem wam powtórzyć wszystkich pięknych i dobrych słów, które wyrzekł doża. Lecz taki był koniec rzeczy, że […] na publicznej audjencji oświadczono tylko, że wyprawa uda się za morze. Było to w czasie wielkiego postu, i od św. Jana za rok, co znaczy w r. 1202 po wcieleniu Chrystusa, baronowie i pielgrzymi mieli przybyć do Wenecji, a statki miały być przygotowane na ich przyjęcie. […]
[Jesienią 1202 r.] Przeto zaczęto dostarczać baronom do wyjazdu okrętów, galer i statków.
Och, mój Boże, tyle dobrych rumaków na nie wsadzono! A kiedy okręty zostały zapełnione bronią i żywnością, rycerzami i wodzami, ustawiono wzdłuż krawędzi i wieżyczek okrętowych tarcze herbowe i sztandary, wśród których tyle było pięknych! A wiedzcie, że na okrętach znajdowało się więcej niż trzysta armat i wielka liczba wszystkich przyrządów służących do zdobywania miasta. Nigdy piękniejsza flota nie opuszczała żadnego portu.
Źródło: Czesław Nanke, Wypisy do nauki historji średniowiecznej dla klas wyższych szkół średnich, Lwów–Warszawa 1925, s. 82–85.V wyprawa krzyżowa 1217–1221: Jan Codagnelli o oblężeniu Damietty w czasie piątej krucjaty
W roku od wcielenia Pańskiego 1218 w miesiącu maju za panowania Jana, króla jerozolimskiego. Król ten […] oraz Rudolf, patriarcha jerozolimski […] i Leopold VI, ks. na Hostalrich [miasto w Hiszpanii], i templariusze i szpitalnicy złożyli radę z wielu biskupami, duchownymi, hrabiami, margrabiami, baronami i z wielu innymi szlachetnymi i dzielnymi mężami. Na tej radzie postanowili wszyscy jednogłośnie wkroczyć z całem wojskiem chrześcijańskiem, które przybyło na pomoc Ziemi św., do Egiptu i zupełnie podbić i zgnieść pogan. […] Rozłożyli obóz blisko miasta Damietty […]. […]
Było jużci owe miasto położeniem swem i sztuką nadzwyczaj obronne, wieżami, murami, rowami i gwałtownością rzeki [ramienia Nilu] tak zabezpieczone, że z trudem mógł ktoś do niego dostąpić. W środku zaś samej rzeki widziało się wieżę, na drewnianych podstawach zbudowaną, która tak zaopatrzona była w liczne machiny, że nikt nurtami rzeki nie mógł zbliżyć się do miasta. Pozostawała ona pod strażą dowódcy ze stu rycerzami, kuszarzami i wielu łucznikami, którzy mieli podobno żywności i wszystkiego […], na jeden rok […]. […]
Chrześcijanie, odbywszy naradę, zaczęli przygotowywać się do zdobywania rzeczonej wieży, chociaż zadanie to uważali za bardzo trudne i ciężkie. Natychmiast więc z początkiem lipca ustawili na okrętach mnóstwo drabin i podpłynąwszy ku wieży, oparli na jej murach owe drabiny. Lecz gdy już zostały oparte, załamały się z Boskiego dopuszczenia i wtedy, jak się wszechmocnemu Bogu podobało, utonęło stu rycerzy […]. […] Nabrawszy jednak ufności w moc Pana Naszego, Jezusa Chrystusa, […] sporządzili drabiny nadzwyczajnej wielkości i siły i przypłynąwszy do samej wieży, oparli je przemocą na murach. Gdy to poganie spostrzegli, zaczęli na nie z góry miotać w najniegodziwszy sposób ogień i tlejącą siarkę. I tak silnie ogień zapłonął, że wszystkim zdawało się, iż drabiny stanęły w płomieniach. Na ten widok chrześcijanie przerazili się bardzo […]. Gdy jednak przez całą godzinę pozostawali w tym smutku, spostrzegli nagle, że ogień zagasł, a na samej wieży ukazał się znak krzyża św. […] Wszyscy, którzy tylko mogli, pobiegli ku wieży, zdobyli ją silnym atakiem i utrzymali w swem ręku. […]. Usłyszawszy to, poznali chrześcijanie, że Pan Nasz, Jezus Chrystus ukrzyżowany, posłał swych aniołów na zdobywanie owej wieży.
Źródło: Czesław Nanke, Wypisy do nauki historji średniowiecznej dla klas wyższych szkół średnich, Lwów–Warszawa 1925, s. 89–91.Negocjacje cesarza Fryderyka II z sułtanem Egiptu – tzw. VI wyprawa krzyżowa 1229VII wyprawa krzyżowa 1248–1254: Fragment Żywota Ludwika Świętego autorstwa Jana Joinvilla o siódmej krucjacie
Zdarzyło się, że król z dopustu Bożego zachorował tak ciężko w Paryżu, że – jak powiadano – jedna z dam, które czuwały przy nim, chciała już zakryć twarz jego całunem, biorąc go za umarłego, czemu przecież sprzeciwiła się druga, bo — jak mówiła — dusza żywię jeszcze w ciele. A wtedy Pan, który to wszystko słyszał, powrócił mu zdrowie w okamgnieniu, tylko że król przez chwilę mówić jeszcze nie mógł. Jak mu zaś tylko mowa wróciła, zażądał, by mu podano krzyż, co uczyniono. Matka królewska, posłyszawszy, że król przemówił, ucieszyła się niepomiernie, ale kiedy jej powiedziano, że król krzyż na się wziął [zobowiązał się do udziału w krucjacie], wtedy ją żałoba taka ogarnęła, jakby syna ujrzała na marach. Poczem poszli za króla przykładem i Robert, hrabia d’Artois, i Alfons, hrabia z Poitiers, i Karol z Anjou, który został później królem Sycylii, wszyscy trzej bracia królewscy. […]
Gdy nadszedł marzec [1248 r.], książęta, baronowie i inni pielgrzymi kazali […] ładować na okręty wino i mięso, aby wszystko było gotowe do drogi, jak tylko król da znak. Król tedy, widząc, jak wszystko sprawnie przysposobiono, przywołał na swój okręt […] baronów, we czwartek przed Zielonemi Świętami (4 czerwca). Rzekł do nich, że mają płynąć z nim wprost ku Egiptowi. W sobotę okręt królewski rozwinął żagle, a po nim wszystkie inne statki. Było na co patrzeć. Całe morze, jak okiem sięgnąć, pokryło się żaglami […]. […] Tymczasem Saracenowie trzykrotnie słali gołębie do sułtana, donosząc, że król przybył, na co nie otrzymali odpowiedzi żadnej, jako że sułtan był chory. Myśleli oni, że umarł, i opuścili Damiettę. Król dowiedział się o tem przez jednego rycerza, wysłanego na zwiady. Rycerz ów przybył do króla i doniósł mu, że był w samym pałacu sułtańskim i że to wszystko jest prawdą, co o opuszczeniu Damietty mówiono. Wtedy król zebrał wszystkich duchownych z legatem na czele i zaintonowano głośno Te Deum. Poczem dosiadł konia, myśmy wszyscy uczynili to samo i podeszliśmy pod samą Damiettę.
Turcy […] spalili na odchodnem bazar, gdzie była moc wielka towarów i kosztowności. […]
Ale dziękujmy Panu Bogu wszechmogącemu za łaskę, jaką okazał, uwalniając nas od śmierci i niebezpieczeństw […]. I to także dobrodziejstwo drugie Pana naszego, żeśmy miasta głodem brać nie musieli.
Źródło: Czesław Nanke, Wypisy do nauki historji średniowiecznej dla klas wyższych szkół średnich, Lwów–Warszawa 1925, s. 97–99.
Wyjaśnij, w jakich okolicznościach i podczas której krucjaty powstało Cesarstwo Łacińskie.
Prześledź trasy wybierane przez krzyżowców i zastanów się, jakie zalety i wady miały drogi lądowe i morskie.
Przypomnij sobie trasy wybierane przez krzyżowców i zastanów się, jakie zalety i wady miały drogi lądowe i morskie.
Trenuj i ćwicz
Przeanalizuj tekst źródłowy, a następnie odpowiedz na pytania.
Fragment mowy papieża Urbana II w Clermont w 1095 r.Wszak jest koniecznością, abyście niezwłocznie podążyli z pomocą waszym braciom zamieszkującym na Wschodzie i potrzebującym waszej, niejednokrotnie obiecywanej im pomocy. Na nich zwalili się bowiem […] Turcy i Arabowie, którzy dotarli aż do Morza Śródziemnego […]. […]
Dlatego zwracam się z pokorną prośbą, nie ja lecz Pan, abyście wy, głosiciele Chrystusowi, częściej nakłaniali wszystkich, do jakiego by kto należał stanu, zarówno pieszych, jak i konnych, tak biednych, jak i bogatych, aby oni w porę pomogli wschodnim chrześcijanom i wypędzili z granic chrześcijańskiego świata ludzi tego niecnego rodzaju [muzułmanów].
Wszystkim idącym tam, w wypadku ich zgonu na lądzie czy na morzu lub w boju z poganami, od tej chwili odpuszczone będą grzechy. […]
Kto tu nieszczęśliwy i biedny, tam będzie bogaty, kto tu przeciwnikiem Boga, tam będzie Jemu przyjacielem.
Źródło: Fragment mowy papieża Urbana II w Clermont w 1095 r. Cytat za: Wiek V–XV w źródłach. Wybór tekstów źródłowych z propozycjami metodycznymi dla nauczycieli historii i studentów, oprac. M. Sobańska-Bondaruk, S.B. Lenard, Warszawa 1997, s. 151.
Rozstrzygnij, czy mapa przedstawia sytuację na Bliskim Wschodzie po zakończeniu epoki krucjat. Uzasadnij odpowiedź. Sformułuj na tej podstawie wniosek dotyczący zdobyczy terytorialnych krzyżowców na obszarze Ziemi Świętej.

Dopasuj odpowiednie elementy do rubryk tabeli.
Spośród niżej podanych stwierdzeń wybierz te, które odnoszą się do przyczyn wypraw krzyżowych. Następnie przeciągnij je w odpowiednie miejsca.
Słownik
dzisiejszy Izrael i Palestyna, miejsce rozgrywania się wydarzeń z Nowego i Starego Testamentu, termin w powszechnym użyciu przez chrześcijan od czasów średniowiecza
zmiany w Kościele katolickim w XI–XII w., nazwa reformy pochodzi od imienia papieża Grzegorza VII (1073–1085); celem jej było podniesienie poziomu moralnego kleru oraz uniezależnienie władzy duchownej od świeckiej
(z łac. feudum – lenno) wprowadzanie stosunków zależności feudalnej, ustroju feudalnego; feudalizm to ustrój społeczno‑ekonomiczny ukształtowany w średniowiecznej Europie, polegający na wzajemnych zależnościach między seniorem a wasalem
(z łac. legatus – posłany, legere – wysłać w jakiejś misji) reprezentant papieża oddelegowany do jakiegoś kraju celem prowadzenia tam polityki kościelnej
(z czes. léno, niem. Lehen) w ustroju feudalnym ziemia lub inne dobro, które było przekazywane przez seniora wasalowi
(wł. levante – wschód, kraje Bliskiego Wschodu) ziemie leżące na wschodnich brzegach Morza Śródziemnego: południowa Azja Mniejsza, Syria, Liban i Palestyna oraz Egipt; często pod tym pojęciem rozumiano w ogóle kraje Wschodu, a kontakty kupieckie z nimi Europejczycy nazywali w średniowieczu handlem lewantyńskim
nazwa odnosząca się do części wschodniej Cesarstwa Rzymskiego ze stolicą w Konstantynopolu, podlegającej wpływom greckim; upadło w 1453 r. pod naporem Turków osmańskich
jedno z plemion tureckich przybyłych z Azji Środkowej pod wodzą Seldżuka, które opanowało tereny azjatyckie i w 1055 r. zdobyło Bagdad, przeciwko nim organizowane były wyprawy krzyżowe
oficjalna nazwa państwa muzułmańskiego od czasów podboju przez Turków seldżuckich, na jego czele stał sułtan
(arab. chalifa – następca, namiestnik) państwo powstałe na terenach podbitych przez Arabów po śmierci Mahometa, na czele którego stał kalif (religijny i polityczny przywódca muzułmański), po podboju przez Turków seldżuckich miał on władzę wyłącznie religijną
(hiszp., port. reconquista – ponowne zdobycie) proces odzyskiwania ziem na Półwyspie Iberyjskim z rąk muzułmanów, trwał od VIII do XV w.
(gr. Sarakenoi) nazwa nadawana w średniowieczu Arabom, potem oznaczająca w świecie chrześcijańskim muzułmanów
(z łac. cruciatus – znaczony krzyżem, crux – krzyż) w XI–XII w. wyprawa wojenna przeciwko poganom lub przeciwnikom Kościoła; także: wyprawy krzyżowe podejmowane w celu odzyskania Ziemi Świętej i Grobu Chrystusa w Jerozolimie z rąk muzułmanów, organizowane z rozkazu papieża
(z gr. synodos – zebranie, spotkanie) zebranie duchowieństwa danej diecezji, metropolii lub kraju
Zakon Ubogich Rycerzy Chrystusa i Świątyni Salomona (łac. Fratres Militiae Templi, Pauperes Commilitones Christi Templique Salomonis); zakon rycerski, wśród którego przewagę mieli rycerze z Francji, założony w 1118 r.; został rozwiązany przez papieża Klemensa V po zarzutach o herezję
Zakon Rycerzy Jerozolimskiego Szpitala św. Jana Chrzciciela (łac. Ordo Militia Sancti Johannis Baptistae Hospitalis Hierosolimitani); bractwo szpitalne przekształcone w zakon rycerski; w jego skład wchodzili zakonnicy różnej narodowości, głównie Włosi, potem Francuzi i Hiszpanie; po upadku Królestwa Jerozolimskiego joannici przenieśli się na Cypr i Rodos, a od XVI w. mieli swoje posiadłości także na Malcie
Zakon Najświętszej Maryi Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie (łac. Ordo fratrum domus Sanctae Mariae Theutonicorum Hierosolimitanum); zakon rycerski powstały w roku 1191 i skupiający głównie rycerzy pochodzenia niemieckiego; po upadku Królestwa Jerozolimskiego przez krótki czas działał na terenie Siedmiogrodu, a potem przeniósł się na obszary wchodzące w skład państwa polskiego i z nim sąsiadujące

