Bóg jest, czy go nie ma? A może nie może nie być?
Czy istnienia Boga można dowieść opierając się na samym pojęciu Boga?
Zanim zapoznasz się z treścią animacji, przypomnij sobie, jakie znasz filozoficzne dowody na istnienie Boga. Zanotuj je.

Film dostępny pod adresem /preview/resource/RNdUxxNMzQoGh
Nagranie filmowe lekcji pod tytułem Dowód ontologiczny i jego krytyka.
Dowód ontologiczny stanowi intrygującą próbę wykazania istnienia Boga jedynie za pomocą analizy treści pojęć. Według św. Anzelma Bóg jest czymś, ponad co nic większego nie może być pomyślane.
Anzelm z Canterbury był filozofem i teologiem, którego uznaje się za ojca scholastyki. Scholastyka to główny nurt średniowiecznej filozofii chrześcijańskiej, który dążył do uzgodnienia objawionych prawd wiary z rozumem i w tym celu podporządkował filozofię teologii. U źródeł scholastyki leżało twierdzenie, że wiara nie jest sprzeczna z rozumem. Wiara jest oczywiście warunkiem poznania, a objawienie – fundamentem filozofii.
Dowód ontologiczny opiera się na następującym rozumowaniu – Bóg jest czymś największym (wynika to z pojęcia Boga), a zatem nie można pomyśleć nic większego. Następnie Anzelm zwraca uwagę, że nawet ktoś, kto nie wierzy w istnienie Boga jest w stanie zrozumieć sens słów: byt, ponad który nic większego nie można pomyśleć
. A zatem pojęcie Boga znajduje się w jego intelekcie (umyśle).
Przypuśćmy teraz, że Bóg nie istnieje realnie, a tylko w naszym umyśle i pomyślmy o największej możliwej do wyobrażenia rzeczy, która istnieje realnie. Taka rzecz byłaby większa o swoje istnienie od Boga, który istnieje tylko w intelekcie. To jednak sprzeczność – samo pojęcie Boga zakłada, że nie da się pomyśleć nic większego od Niego. A zatem Bóg musi istnieć – w przeciwnym razie dałoby się bowiem pomyśleć coś większego od Niego.
Dowód ontologiczny opiera się na w istotnym założeniu, wynikającym wprost z religijnej doktryny chrześcijaństwa. Istnienie uznaje się za doskonalszą i pełniejszą formę bycia niż nieistnienie. Odwołując się do Arystotelesa moglibyśmy powiedzieć, że w filozofii chrześcijańskiej akt jest doskonalszy od możności. Właśnie z tego powodu byt, który istnieje realnie jest doskonalszy i pełniejszy od bytu, który istnieje jedynie potencjalnie – jako znajdujące się w umyśle pojęcie. Właśnie z tego powodu Anzelm argumentuje, że byt realnie istniejąca największa istota byłaby większa od pojęcia największej istoty, która nie istnieje.
Nazwij argument na istnienie Boga przedstawiony w tekście A i rozpoznaj jego autora.
Tekst A
ProslogionOtóż wierzymy, że jesteś czymś, od czego nic większego nie można pomyśleć. A może nie istnieje taki byt, bo „mówi głupi w swoim sercu: nie ma Boga”. Ale z pewnością ten sam głupiec, gdy słyszy to, co mówię, to znaczy określenie: „coś, od czego nic większego nie można pomyśleć”, pojmuje to, co słyszy; a to, co pojmuje, jest w jego intelekcie, mimo iż nie pojmuje on, że ta rzecz istnieje. Czym innym bowiem jest istnienie czegoś w intelekcie, a czym innym jest rozumienie, że coś istnieje. Gdy bowiem malarz wyobraża sobie to, co ma namalować, posiada obraz w intelekcie, ale nie ujmuje go jeszcze jako istniejący, gdyż jeszcze go nie namalował. Natomiast po namalowaniu obrazu nie tylko posiada on dzieło w intelekcie, ale poznaje także, iż wykonane dzieło istnieje. Zatem nawet głupiec musi być przekonany, że jest przynajmniej w intelekcie coś, od czego nic większego nie można pomyśleć, ponieważ rozumie on to określenie, gdy je słyszy, a to wszystko, co się rozumie, jest w intelekcie.
Z pewnością jednak to, od czego czegoś większego nie można pomyśleć, nie może istnieć jedynie w intelekcie. Gdyby bowiem istniało wyłącznie w intelekcie, można by pomyśleć, że istnieje również w rzeczywistości, a to byłoby jeszcze większe. Jeśli zatem to, od czego coś większego nie da się pomyśleć, istnieje tylko w intelekcie, to to, od czego coś większego nie można pomyśleć, jest tym, od czego coś większe da się pomyśleć. A to oczywiście jest niemożliwe. Bez wątpienia zatem istnieje coś, od czego coś większego nie da się pomyśleć, i to w intelekcie i w rzeczywistości.Źródło: Św. Anzelm z Canterbury, Proslogion, tłum. L. Kuczyński, Kęty 2007, s. 199–201. Wydawnictwo Marek Derewiecki.
Słownik
(łac. a priori — pierwszy) określa źródło uzyskania danego sądu lub tezy; źródło to jest niezależne od doświadczenia i nie odwołuje się do niego
(łac. a posteriori — to, co późniejsze) określa źródło uzyskania danego sądu lub tezy; źródłem poznania jest doświadczenie
(gr. kosmos - „porządek wszechświata”; logos - „nauka, teoria”) jeden z argumentów mających na celu dowiedzenie istnienia Boga, odwołujący się do zjawisk zachodzących w świecie przyrody
jeden ze sposobów dowodzenia istnienia Boga, który przyjmuje za punkt wyjścia pojęcia Boga jako największej i najdoskonalszej istoty oraz zakładający, że samo pojęcie Boga zawiera stwierdzenie Jego realnego istnienia
jeden ze sposobów dowodzenia istnienia Boga. Z faktu istnienia porządku i harmonii w świecie wnosi on o istnieniu rozumnego bytu, który zaprojektował go w sposób celowy
(łac. schola - „szkoła”; scholasticus - „uczony”, „nauczyciel”, „uczeń”) nurt filozofii chrześcijańskiej rozwijający się od IX do XV wieku, którego naczelnym problemem była zgodność prawd wiary z rozumem naturalnym. Za ojca scholastyki uznaje się św. Anzelma z Canterbury
istotny kierunek filozofii chrześcijańskiej, nawiązujący do doktryny filozoficznej i teologicznej św. Tomasza z Akwinu