Podyskutujmy o dobru
Spory bioetyczne związane z początkiem życia
Postęp naukowo‑technologiczny sprawił, że ludzkość staje dziś przed nowymi, dotąd nieznanymi problemami moralnymi. Jednym z nich jest pytanie, czy istnieją takie sposoby ingerencji w życie ludzkie, których powinniśmy unikać. Procedury wspomaganego rozrodu, takie jak in vitro (łac. „w szkle”), są przykładem technologii budzącej tego rodzaju wątpliwości etyczne i skłaniającej do refleksji nad granicami ingerencji człowieka w naturalny proces prokreacji.

Z tym problemem wiąże się kolejne fundamentalne pytanie: kiedy zaczyna się życie człowieka? Aby lepiej zrozumieć problem, warto sformułować pytanie w nieco inny sposób: w którym momencie ludzki zarodek staje się człowiekiem?
W dyskursie bioetycznym szczególną rolę odgrywają trzy główne, klasyczne sposoby uzasadnienia norm moralnych: personalistyczna, akcentująca godność osoby ludzkiej;
deontologiczna - oparta na poczuciu obowiązku (kantowska etyka obowiązku);
konsekwencjalizm w wersji utylitaryzmu akcentująca korzyść, jako normę oceny każdego działania.
Personalizm ontologiczny (Stanowisko konserwatywne)
To podejście dominuje w myśli chrześcijańskiej.Według tego podejścia ingerencja w naturalny proces przekazywania życia jest sprzeczna z prawem naturalnym. Choć pragnienie posiadania dziecka uznaje się za wartościowe, nie powinno być ono realizowane za pomocą metod, które – zdaniem krytyków – mogą prowadzić do uprzedmiotowienia człowieka i naruszenia jego godności.
Argumentacja: Embrion nie „staje się” człowiekiem, ale „jest” człowiekiem na wczesnym etapie rozwoju. Skoro posiada on potencjalność bycia osobą, przysługują mu pełne prawa ludzkie, w tym prawo do życia i nienaruszalności.
Utylitaryzm (Stanowisko liberalne)
Nurt reprezentowany m.in. przez Petera Singera, skupiający się na rachunku zysków i strat oraz zdolności do odczuwania bólu.
O statusie moralnym decyduje zdolność do odczuwania cierpienia (sensytywność) lub posiadanie świadomości. Wczesny embrion (kilka komórek) nie posiada układu nerwowego, więc nie jest osobą w sensie moralnym.
Argumentacja: Szczęście rodziców pragnących dziecka oraz postęp medycyny przeważają nad statusem kilku komórek, które nie mają świadomości własnego istnienia.
Pierwszego zapłodnienia in vitro dokonali angielscy uczeni R.G. Edwards i P.C. Steptoe, którzy doprowadzili do powstania embrionu „w próbówce” i jego implantacji w macicy kobiety. Dzięki temu 25.07.1978 r. urodziła się Louise Brown.

Wobec tego stanowiska wysuwa się zazwyczaj dwa główne zarzuty. Po pierwsze, jest ono pryncypialne, co znaczy, że opiera się na pewnych wartościach moralnych, lecz pomija w swoich rozważaniach moralne skutki wspomaganej prokreacji – szczególnie dobro, jakie technologia przynosi istotom ludzkim, które mogą się w ten sposób narodzić oraz ich rodzicom. Po drugie zaś, nawet jeśli przyjmiemy uwarunkowaną religijnie wykładnię prawa naturalnego (zgodnie z którą to, co naturalne jest święte), to może być ona wiążąca tylko dla tych, którzy uznają autorytet moralny religii jako takiej czy też konkretnego kościoła. Z tego powodu nie może stać się ono podstawą rozstrzygnięcia moralnego w demokratycznym państwie prawa, które z założenia gwarantuje wolność sumienia i opiera się na rozdziale państwa i Kościoła. Z tego powodu porządek prawny państw demokratycznych opiera się współcześnie na stanowisku liberalnym. Głosi ono, że wszyscy ludzie mają prawo podejmować decyzje dotyczące swojego życia – a więc również sposobu, w jaki chcą to życie przekazać – w sposób wolny i autonomiczny, w zgodzie w wyznawanymi przez siebie wartościami. Różnica między tymi stanowiskami wydaje się jasna. O ile konserwatyści jednoznacznie rozstrzygają, że zapłodnienie in vitro jest złe, liberałowie uważają ten zabieg za neutralny moralnie. Istotą ich stanowiska jest jednak nie sama ocena in vitro, lecz przekonanie, że wszelkie istotne sprawy dotyczące życia jednostki – a taką sprawą jest z pewnością decyzja o posiadaniu dziecka – należą do sfery wolności każdego człowieka.
To różni ich od konserwatystów, którzy uważają, że przekonania religijne legitymizują wprowadzenie przymusu w kwestiach reprodukcyjnych – np. poprzez ograniczanie lub wręcz zakazanie procedury zapłodnienia in vitro.
Nie znaczy to jednak, że na gruncie liberalnego stanowiska w sprawie in vitro nie toczą się spory bioetyczne. Dotyczą one tego, jak głęboko powinny sięgać ingerencje w proces rozmnażania człowieka. We wszystkich krajach, w których prowadzi się procedurę in vitro, usuwane są z niej zarodki obciążone chorobami genetycznymi. Niektóre kraje idą jednak dalej – pozwalają przyszłym rodzicom na wybór płci dziecka. Dlaczego jednak nie pójść dalej i dać rodzicom możliwość określenia większej liczby cech?
Należy również wspomnieć o tym, że wciąż pozostaje nierozwiązana kwestia etycznego postępowania z zamrożonymi embrionami: Jak długo embriony mogą pozostawać w stanie zamrożenia? Czy istnieje granica czasowa, po której ich przechowywanie staje się niecelowe lub nieetyczne?
Dla tych, którzy uznają embrion za życie ludzkie z przypisaną mu godnością, jest to powód przemawiający za niedopuszczalnością metod sztucznego zapłodnienia.
Rozważ, czy wszystko, co jest możliwe technologicznie, powinno być moralnie dopuszczalne, uzasadnij swoje stanowisko i odnieś się do argumentów strony przeciwnej.
Jakie argumenty można sformułować przeciwko sięganiu po ingerencje genetyczne?
Czy nasz stosunek do ludzkiego życia ulega zmianie w wyniku rozwoju biotechnologii?
Rozstrzygnij, czy dobro przyszłych rodziców i dziecka jest wystarczającym powodem do ingerencji w naturalny proces rozmnażania.
Zajmij stanowisko w sporze o granice biomedycznego wspomagania prokreacji. Wyjaśnij, jakie działania medyczne uważasz za dopuszczalne, a gdzie stawiasz granicę dla nauki, i poprzyj swoje zdanie dwoma argumentami.
Słownik
(gr. dogma – pogląd, mniemanie, postanowienie, dekret) w teologii chrześcijańskiej: twierdzenie uznawane za prawdę objawioną przez Boga
(gr. eugenes – dobrze urodzony) koncepcje i metody mające doprowadzić do poprawienia kondycji gatunku ludzkiego w sferze biologicznej, psychicznej oraz moralnej. Termin został wprowadzony w 1869 r. przez Francisa Galtona. Eugenika jest elementem współczesnych państw demokratycznych (zakłada działanie takie jak np. zwalczanie chorób przenoszonych drogą płciową, propagowanie idei świadomego rodzicielstwa, poradnictwo genetyczne itd.); w powszechnym odbiorze termin obciążony jest negatywnymi konsekwencjami, związanymi z wypaczeniem idei eugeniki przez ideologię nazistowską
(łac. persona – osoba) nurt współczesnej filozofii europejskiej, przyjmujący za punkt wyjścia koncepcję obdarzonej godnością i niezbywalną wartością moralną, autonomicznej osoby ludzkiej; personalizm zakłada, że dziecko nie jest rzeczą ani prawem, które przysługuje człowiekowi, lecz powinno być przyjęte jako dar
(łac. utilitas – korzyść, pożytek) teoria etyczna, która opiera się na zasadzie użyteczności, zgodnie z którą dobry jest taki czyn, który przyczynia się do powiększenia szczęścia powszechnego, czyli wzrostu przyjemności i redukcji cierpienia w świecie dla jak najszerszej grupy osób