Pejzaż jako nośnik nastroju i symbolu w twórczości Jana Stanisławskiego
Pod lupą nowej wiedzy
Jan Stanisławski - wielki malarz małych obrazów
Jan Stanisławski był głównym przedstawicielem polskiego modernizmu i czołowym reprezentantem symbolizmu w polskim malarstwie pejzażowym. Nazywany był wielkim malarzem małych obrazów. Mówiono o nim: „Intelektem – Paryżanin, duchem – Kresowiak”. Ukończył studia matematyczne na Uniwersytecie Warszawskim i naukę w Klasie Rysunkowej u Wojciecha Gersona, a w krakowskiej Szkole Sztuk Pięknych kształcił się u Izydora Jabłońskiego i Władysława Łuszczkiewicza. Tam właśnie w 1897 roku, w wieku 37 lat objął katedrę pejzażu. Do jego zasług należy wprowadzenie w krakowskiej uczelni metody studiów plenerowych. Angażował się w życie intelektualno‑artystyczne – sprawował funkcję prezesa Towarzystwa Artystów Polskich „Sztuka”, którego współtwórcą. Lata 1885‑1897 spędził w Paryżu, gdzie zetknął się z impresjonizmem. Pobyt ten wywarł wpływ na twórczość artysty. Po kilku latach Stanisławski zarzucił eksperymenty impresjonistyczne, koncentrując się na przesyconych symbolizmem, pełnych ekspresji i spontaniczności miniaturowych studiach pejzażowych malowanych w plenerze. Odbył wiele podróży artystycznych m.in. do Włoch, Francji, Hiszpanii, Austrii, Berlina i Czech. Wielokrotnie odwiedzał także rodzinną Ukrainę – Kijów, gdzie mieszkała jego najbliższa rodzina oraz małe miasta prowincjonalne. Od 1900 roku aż do śmierci w 1907 roku prowadził klasę pejzażu w Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie.
Zajęcia „uniwersytetu pejzażowego”, jak go sam określał, odbywały się zarówno w murach Akademii, jak i w domu państwa Stanisławskich. Jednak najbardziej spektakularną zasługą Jana Stanisławskiego profesora było wyprowadzenie uczniów wraz ze sztalugami poza mury uczelni – w plener, a tym samym zerwanie z dotychczasowymi akademickimi metodami nauki. Pierwsze kilkugodzinne i początkowo nieliczne plenery odbywały się w godzinach szkolnych, najczęściej na Plantach, w Parku Jordana, lub Ogrodzie Botanicznym, a potem także nad Wisłą w podkrakowskich Dębnikach. Sam również w Dębnikach szukał motywów dla swoich prac malując tamtejsze półdzikie ogrody i sadzawki.
Z czasem, dzięki specjalnemu, zdobytemu przez Stanisławskiego corocznemu dofinansowaniu, wyjeżdżano na kilkutygodniowe plenery poza Kraków – do Tyńca, Porąbki Uszewskiej, Rudna, czy wreszcie do Zakopanego. (….)
Był profesorem bardzo lubianym – ceniono nie tylko jego zaangażowanie, ale i dostrzegano niezwykłą życzliwość, jaką (mimo trudnego charakteru) darzył swoich uczniów. Doceniano wprowadzany przez niego pogodny nastrój, rozśpiewane wymarsze w plener, dobroć dla uboższych uczniów. Wśród studentów podziw budziło również jego „zapamiętanie w pracy (…)Jan Stanisławski i jego zdominowana przez pejzaże twórczość, a także działalność artystyczna uczniów uformowała malarstwo krajobrazowe końca XIX i pierwszych lat XX wieku. Wyróżnikiem tego młodopolskiego pejzażu stał się nastrój i symbol. (…)
Źródło: dostępny w internecie: Urszula Kozakowska-Zaucha, Malarz Jan Stanislawski i jego uczniowie, http://muzea.malopolska.pl/czy-wiesz-ze/-/a/malarz-jan-stanislawski-i-jego-uczniowie?view=full, (Muzeum Narodowe w Krakowie) [dostęp 31.03.2018], Materiał wykorzystany na podstawie art. 29 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych (prawo cytatu).
Mimo że Jan Stanisławki uczył się i sam nauczał w Akademii Szkole Sztuk Pięknych, miasto i jego architektura rzadko pojawiały się w jego twórczości. Powstały jednak obrazy i szkice, które zarejestrowały ulotne wrażenia krakowskiego pejzażu.
Jan Stanisławski prowadząc klasę pejzażu w krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych namawiał i wyprowadzał swoich uczniów z dusznych pracowni w plener. I to właśnie w krakowskim Ogrodzie Botanicznym i na Plantach odbywały się pierwsze w dziejach sztuki polskiej lekcje plenerowe. Jana Stanisławskiego, który również wielokrotnie malował krakowskie Planty interesowały przede wszystkim drzewa, ich rytmy i rzucane przez nie długie cienie. Wyjątkowa jest kompozycja ukazująca krakowskie Planty w pełni letniego słońca, które pozwoliło artyście zarejestrować kontrasty panujące w ocienionych i mocno oświetlonych partiach Plant, a także odmalować leniwy i senny nastrój panujący wśród spacerujących tu krakowian. Obraz budowany jest kilkoma pewnymi pociągnięciami pędzla, z rozmachem przy użyciu monochromatycznej gamy kolorów: czerni i brązów rozjaśnionych kilkoma plamami bieli, błękitu i żółci.
Źródło: dostępny w internecie: Urszula Kozakowska-Zaucha, https://zbiory.mnk.pl/en/search-result/advance/catalog/109773 [dostęp 21.08.2026]. Cytat za: Muzeum Narodowe w Krakowie.

Wpływy impresjonistyczne w malarstwie Stanisławskiego
W obrazach z lat 80. I 90. XIX wieku Stanisławski malował ulotne zjawiska atmosferyczne, inspirowane paryskim impresjonizmem. Cechą tych pejzaży jest światło słoneczne, blask księżyca, zaakcentowany pierwszy plan i daleka linia horyzontu. Stosował przy tym grubą fakturę i nasycona kolorystykę. Tematem niewielkich obrazów były motywy roślinne, które – wyeksponowane na pierwszy plan, często samotne, które nazywał biedactwami, kadrował je fotograficznie, z botanicznym zamiłowaniem, eksponując grę światła oraz skupiając się na nastroju i symbolicznej wymowie roztaczającego się w tle krajobrazu.
Kilka traw, bodiaków czy ostów na rozległej przestrzeni stepu jakaś samotna jabłoń, skąpana w różowej pianie kwiatów, szara kępa badyli przy miedzy nie sprawiają nigdy wrażenia szczegółu wyrwanego z całości, lecz pomimo swej cząstkowości łączą się w jakiś magiczny sposób z organizmem świata, pulsującym bezustannie pełnią życia, nawet w najdrobniejszych skupieniach materii.
Źródło: Materiał wykorzystany na podstawie art. 29 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych (prawo cytatu). Cytat za: T. Dobrowolski, Nowoczesne malarstwo polskie, t. II, Ossolineum 1960, s. 397.
Obraz Bodiaki pod słońce „należy do serii dzieł Stanisławskiego, w których najmocniej ujawnia się spirytualizm jego postawy wobec natury. Zdolność oddania na płótnie wrażenia ulotnej chwili łączy się tu ze wzruszeniem poety, który w każdej, nawet najdrobniejszej roślinie widzi cud życia, każdą postrzega jako immanentną cząstkę natury w jej odwiecznym bytowaniu między niebem a ziemią”.
Źródło: Materiał wykorzystany na podstawie art. 29 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych (prawo cytatu). Cytat za: Galeria Malarstwa Polskiego. Przewodnik Multimedialny, 2005.
W twórczości Stanisławskiego powracają często motywy ukraińskie. Malarz, rozmiłowany w pejzażach Ukrainy, stworzył całą serię niewielkich obrazów, ukazujących potęgę przyrody tego terenu. Plenerowym obrazem wskazującym te cechy jest obraz Ule na Ukrainie.
Połączenie impresjonizmu i syntezy
Widok cerkwi w Michałowie upamiętnia rodzinne strony malarza, często odwiedzane podczas okresu podróży zagranicznych. Obraz łączy cechy impresjonistyczne i symboliczne. Jest czystym pejzażem, pozbawionym sztafażu i obecności śladów jakiejkolwiek współczesnej cywilizacji. Zastosowane przez artystę środki wyrazu sprawiają wrażenie syntetycznych i ograniczają się do płaskich plam barwnych z efektami luministycznymi i ekspresyjnym malarskim gestem.
Uroszczenia w malarstwie Stanisławskiego i dążenie do syntezy środków wyrazu sprawiają często wrażenie szkicowości. Malarz unika szczegółowości na rzecz impresjonistycznego uchwycenia ulotności i oddania wrażenia światła i jego wpływu na naturę.
Pole kapusty, odznaczające się ogromną prostotą i powszedniością motywu, sprawia wrażenie improwizowanej notatki malarskiej, której autor w kilku szybkich, celnych pociągnięciach pędzla zamyka bezmiar światła, powietrza i przestrzeni. W tym niewielkim obrazku dążenie Stanisławskiego do syntezy obserwowanych w naturze form prowadzi już niemal do granic abstrakcji. Płaski, rozległy pejzaż został tu sprowadzony do kilku poziomych stref barwnych, doskonale oddających głębię prześwietlonej słońcem, bezkresnej przestrzeni.
Źródło: Materiał wykorzystany na podstawie art. 29 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych (prawo cytatu). Cytat za: Galeria Malarstwa Polskiego. Przewodnik Multimedialny, 2005.

Artysta wielokrotnie obserwował jego brzegi, meandry i limany o różnych porach dnia i roku, przy pogodzie pochmurnej i słonecznej. Efektem tej fascynacji stała się seria pejzaży – swoistych „pieśni o naturze”, w których pierwszoplanowa rola przypadła wijącej się rzece i jej barwie, zdominowanej przez głębokie szafiry, błękity nieba kontrastujące z bielą łach piasku i łagodnie harmonizujące z zieleniami, fioletami czy ugrami przybrzeżnych łąk.
(…) Zenon Przesmycki pisał, że w tych „głębokich syntezach coraz więcej migotało nieuchwytnych, zaświatowych, – rzec by, metafizycznych pierwiastków i akcentów; śmiałe stylizacje linii i transpozycje barw sięgały niekiedy aż do czysto rytmicznych esencji natury, aż do tajemniczo symbolowanych znaczeń”. Symboliczne odczytywanie tych kompozycji dotyczy również samego Dniepru mającego swoje ważne miejsce zarówno w polskiej historii, jak i literaturze.
Źródło: dostępny w internecie: http://www.imnk.pl/gallerybox.php?dir=XX028 (dostęp z dnia 31.03.2018) [dostęp 31.03.2018], Materiał wykorzystany na podstawie art. 29 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych (prawo cytatu). Cytat za: Muzeum Narodowe w Krakowie.
Stanisławski wielokrotnie podróżował do Włoch, gdzie z wyjątkową intensywnością podejmował studia nad tamtejszym pejzażem. Od 1893 roku odwiedzał liczne ośrodki artystyczne, m.in. Wenecję. Powstające wtedy obrazy ujawniają jego fascynację specyficzną jakością południowego światła, które stawało się dla artysty impulsem do pracy o charakterze niemal spontanicznym. Często Stanisławski zbliżał się do granic abstrakcji, redukując opisowość na rzecz syntetycznego ujęcia formy i nastroju. Podczas pobytów w Wenecji chętnie powracał do motywu placu św. Marka oraz fasady tamtejszej bazyliki, traktując je jako pretekst do badań nad światłem, barwą i strukturą przestrzeni. Oprócz prac olejnych powstały wówczas także grafiki.

Symboliczny charakter dzieł Stanisławskiego
Około 1900 roku w twórczości Stanisławskiego pojawia się symbolizm malarskich wizji natury połączony z romantyczną nastrojowością oraz echami secesji. Pejzaże artysty mają smutny w wyrazie nastrój przepełniony nostalgią. Środki wyrazu są także odmienne - światło jest bardziej rozproszone, sceny zazwyczaj przedstawiają zmierzch, kolorystyka staje się ponura, matowa, barwy – ciemniejsze.
W 1900 roku w Pustowarni na Ukrainie powstał jeden z najpiękniejszych, ale i największych pejzaży Jana Stanisławskiego, przywołujący motyw topoli, znany w kilku wersjach olejnych, szkicach ołówkowych oraz w wersji graficznej, zamieszczonej w czasopiśmie „Chimera”.
Kompozycja malowana jest z rozmachem, przy użyciu szeroko kładzionych plam kolorów, wśród których dominują barwy ciemne, lekko rozjaśnione przez biele użyte w partii chmur, oraz szafiry nieba. Secesyjna stylizacja kształtów, zwłaszcza w formie finezyjnie wygiętych topoli, dodatkowo podkreśla walory ekspresyjne kompozycji.
Stanisławski rozstrzyga na płótnie uniwersalne problemy związane z symboliką przemijania. W tafli wody, która w myśl symboliki Młodej Polski jest odpowiednikiem duszy ludzkiej, niczym w lustrze odbijają się zwiastujące dramat ciężkie chmury, a smukłe topole pochylają się pod naporem wiatru – nieśmiertelnego żywiołu powietrza, odczytywanego także jako symbol nieskończoności, wieczności czy dążenia do wolności. Nad całością dominuje nostalgiczny nastrój kończącego się dnia. Topole nad wodą w typowy dla Młodej Polski sposób wyrażają stan duszy artysty, tym samym można je uważać za malarski odpowiednik literackiego „pejzażu wewnętrznego”.
Źródło: dostępny w internecie: http://www.imnk.pl/gallerybox.php?dir=XX028 (dostęp z dnia 31.03.2018) [dostęp 31.03.2018], Materiał wykorzystany na podstawie art. 29 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych (prawo cytatu). Cytat za: Muzeum Narodowe w Krakowie.

W twórczości Jana Stanisławskiego obecne są wpływy modernistycznej filozofii i dekadentyzmu. W starym sadzie uwiecznionym na obrazie Zmrok malarz łączy tendencje schyłku wieku z elementami ekspresyjno‑secesyjnymi, które w dziele potęgują depresyjny nastrój smutku, niepewności i tajemnicy. W nokturnie można dostrzec analogie z dziełami Ferdynanda Ruszczyca.
Podsumowanie
Jan Stanisławski był jednym z najważniejszych przedstawicieli polskiego modernizmu i symbolizmu w malarstwie pejzażowym. Jego twórczość łączyła początkowo wpływy impresjonizmu z dążeniem do uchwycenia światła, atmosfery i ulotnej chwili. Artysta tworzył niewielkie, syntetyczne studia pejzażowe, często przedstawiające motywy roślinne i krajobrazy Ukrainy. Z czasem coraz większą rolę zaczęły odgrywać nastrój i symbol, a jego obrazy stawały się bardziej ekspresyjne, nastrojowe i uproszczone.