Symbolika i groteskowa ekspresyjność u Witolda Wojtkiewicza
Pod lupą nowej wiedzy
Edukacja artystyczna malarza
Witold Wojtkiewicz jest jedną z największych indywidualności w polskim malarstwie. W jego twórczości zderzają się symbolizm i groteska, dramat i komizm, satyra i liryzm. Urodził się w 1879 roku, kształcił się w szkoły realnej Józefa Pankiewicza Szkole Rysunkowej Wojciecha Gersona, w krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych u Leona Wyczółkowskiego, jednak trudna osobowość przyszłego artysty oraz sytuacja materialna zmuszają go do przerwania edukacji i podjęcie pracy. W latach 1903‑1904 ilustrował do krakowskiego tygodnika „Liberum veto oraz współpracował z innymi czasopismami.
1879‑1909 – lata życia Witolda Wojtkiewicza
1898‑1900 – Nauka w warszawskiej Szkole Rysunkowej u Wojciecha Gersona,
1901 – podjęcie studiów w Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie u Leona Wyczółkowskiego
1905 – wstąpienie do „Grupy Pięciu”
1906 – udział w wystawie sztuk pięknych w Berlinie
1907 – autorska wystawa Wojtkiewicza w Paryżu

Wczesna faza jego twórczości zdominowana była przez rysunek, najpierw ilustracyjny, satyryczny, o publicystycznej wymowie i politycznym wydźwięku, przeznaczony do elitarnych czasopism „Liberum Veto”, „Hrabia Wojtek” i „Chochoł”. Z czasem rysunek Wojtkiewicza stawał się coraz bardziej autonomiczny i wyrafinowany stylistycznie. Powstałe w latach 1903‑1904 rysunki zwane zbiorczo „Szkicami tragikomicznymi” ujawniły znamienną dla wyobraźni artysty skłonność do łączenia pierwiastka tragizmu z ironicznym dystansem. Wymowa tych prac mieściła się w sferze oddziaływania „metafizyki płci” głoszonej przez Stanisława Przybyszewskiego, który w 1898 r. zaszczepił w środowisku krakowskiej bohemy podstawowe tezy filozofii podporządkowującej ludzką egzystencję sile wszechogarniającego erotyzmu. Przejawiające się w rysunkach Wojtkiewicza wczesnoekspresjonistyczne tendencje kształtowały się również pod wpływem fascynacji sztuką Francisco Goi. Wymowa „Szkiców tragikomicznych” świadczyła zarazem o zachodzącym procesie przewartościowań ideologicznych wzorców Młodej Polski, procesie, który w dziedzinie literatury zainicjowały utwory Wacława Berenta, Stanisława Wyspiańskiego i Karola Irzykowskiego.
Źródło: Materiał wykorzystany na podstawie art. 29 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych (prawo cytatu). Cytat za: https://culture.pl/pl/tworca/witold-wojtkiewicz (dostęp z dnia 31.03.2018).

W roku 1905 Wojtkiewicz wstąpił do Grupy Pięciu (Grupy Norwid). Nawiązał współpracę z krakowskim kabaretem Zielony Balonik, dla którego projektował zaproszenia. Ważną rolę w twórczości artystycznej odegrała wystawa w Berlinie w 1906 roku, podczas której jego prace zwróciły uwagę Maurice Denis oraz André Gide'a, który w 1907 roku w Galerie Druet w Paryżu zorganizował autorską wystawę prac artysty.
Grupa Pięciu – korespondencja sztuk
Stylistyka malarska Wojtkiewicza nie uległa wpływom artystycznym jego nauczycieli. Na wskroś oryginalny, krytycznie patrzący na rzeczywistość malarz posługiwał się indywidualnym sposobem kreacji swych dzieł, wprowadzając ironię, groteskę, ale tez liryczność i baśniowość. Ogromną rolę w twórczości artysty miało członkostwo w założonej w 1905 roku „Grupie pięciu”, skupiającej młodych artystów, którzy uważali, że bohaterem nowego malarstwa musi być człowiek, jego życie, dole i niedole, jego bóle i radości, a nawet to wszystko czego nie można pojąć na drodze poznania intelektualnego (B. Czajkowski: Portret z pamięci. Wrocław 1971, s. 93). Członkowie grupy byli przekonani o z wspólnocie sztuk plastycznych, literatury i muzyki. Swoim patronem ogłosili Cypriana Kamila Norwida oraz założenia Baudelaire’a. W tym okresie pojawia się w twórczości Wojtkiewicza subiektywizm i krytyczna wizja rzeczywistości, często odwołująca się do przeszłości. W obrazie Orka z 1905 roku malarz operuje pastiszemznanych dzieł Ferdynanda Ruszczyca, Józefa Chełmońskiego Leona Wyczółkowskiego.
W obrazach Wojtkiewicza, a raczej w jego malarskich wypowiedziach spotykamy zawsze ulubiony typ smutnego błazna. Błazen Wojtkiewicza, poeta w umyślnie ośmieszającej go szacie, który na upudrowanej aż do zatracenia rysów twarzy ma uśmiech romantyka, błaznującego do łez z szarości życia. Błazen ten wędruje po dziełach jego w różnych przejawach: raz wzruszony do łez dziękuje publiczności za ofiarowane mu wieńce, raz orze ugór chłopski drewnianym koniem, a raz - kiedy w naturze wszystko do snu się kładzie i słońce krwawo zachodzi nad polską wsią - smutnie się na to patrzy. Dziwnie podobny do swego twórcy….
Źródło: S. Szreniawa‑Rzecki, O życiu i sztuce Wojtkiewicza, „Museion” 1911, zeszyt 4
W obrazie „Krucjata dziecięca” Wojtkiewicz nawiązuje do wydarzeń średniowiecznych - dwóch fanatycznych krucjat, w których tysiące dzieci wyruszyły z Francji (1212) i Niemiec (1213) do Ziemi Świętej, aby z rąk niewiernych uwolnić grób Chrystusa i wyginęły po drodze. Źródłem inspiracji dla artysty mógł być poemat Marcela Schwoba Croisade des Enfants z 1896 roku, opublikowany na łamach „Chimery”.
I nie wiem przez jakie czarnoksięstwo wywabiono z domów rodzicielskich przeszło siedem tysięcy dzieci (...). Opowiadają, że idą do Jeruzalem, aby zdobyć Ziemię Świętą (...) Ta krucyata nie jest dziełem zbożnym. Nie odzyska ona dla chrześcijan Grobu Świętego (...). Te dzieci zginą (...). Aczkolwiek wiara ich błędna jest, chciałbyś karać obłęd siedmiu tysięcy niewiniątek? (...)Bóg poprowadził ku sobie maluczkich krzyżowców, przez święty grzech morza, niewiniątka zostały wytępione; ciała niewiniątek będą miały przytułek. Siedem okrętów zatonęło u skały Pustelnika; zbuduję na tej wyspie świątynię Nowych Niewiniątek…
Źródło: Materiał wykorzystany na podstawie art. 29 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych (prawo cytatu). Cytat za: „Chimera”, 1901, T. 3, s. 238, 239, 254.
Mali męczennicy [...] skazani na śmierć z wyczerpania i głodu, na zatonięcie w morzu, zdradzeni przez pośredników i kupców, sprzedających ich w niewolę u niewiernych, te boleściwe niewiniątka, skazane na mękę krzyża i niewiedzące o tym, nie porzucały - pod obuchem okoliczności - swej misji. W takiej ich kondycji ujawniało się coś, co wielu odczuwało: że były to dzieci wyróżnione, dzieci Boże i boskie. W krucjacie dziecięcej, tak to nieraz przeżywano, objawiała się mityczna figura dziecka - mówiąc językiem Junga - jako bytu opuszczonego, porzuconego, a zarazem wyposażonego w boską potęgę.
Źródło: Materiał wykorzystany na podstawie art. 29 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych (prawo cytatu). Cytat za: M. Janion, Krucjata niewiniątek?, w: Transgresje 5. Dzieci, Gdańsk 1988, t. I, s. 194.
Na obrazie Cyrk II (Przed teatrzykiem) Wojtkiewicz przedstawia świat cyrkowców. Jednak jest to tylko pretekst do wyrażenia potrzeby ucieczki w świat fantazji i marzeń. Jednocześnie obraz może być nawiązaniem do motywów pojawiających się w dziełach literackich: powieści Victora Hugo Człowiek śmiechu, Charles'a Baudelaire'a, Paryski spleen, czy opery Ruggiera Leoncavalla Pajace.
To nowe ujęcie, pozbawione prawie zupełnie dawnych cech na wpół obyczajowej charakterystyki widowiska, przemienia jarmarczną scenę w magiczny, senno‑baśniowy teatr wyobraźni. Feeryczną tę atmosferę wywołują przede wszystkim maski - pozorne ludzkie twarze traktowane jak martwe przedmioty. Zderzające się z ich niesamowitą wesołością apatyczne twarze tłumu, zmęczona postać kobiety siedzącej za stołem, ogarnięte przerażeniem pajacyki, tonące w papierowym przepychu tandetnej dekoracji, całe owo subtelne dramaturgiczne zaaranżowanie kompozycji odsłania - jakby przypadkiem - marginesy nie dość szczelnej powierzchni spektaklu, pod którą czai się jakiś prawie nieuchwytny koszmar.
Źródło: Materiał wykorzystany na podstawie art. 29 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych (prawo cytatu). Cytat za: W. Juszczak, Wojtkiewicz i nowa sztuka, Warszawa 1965, s. 113‑114.
Świat dziecka widziany oczyma Wojtkiewicza
Po powrocie z Paryża Wojtkiewicz namalował obrazy ukazujące zupełnie odrębną rzeczywistość. W jego dziełach pojawiły się motywy baśniowe, związane ze światem dziecięcym. Obrazy zmieniły tonację barwną – stały się jaśniejsze, kolory otrzymały wyrazisty ton, a bohaterami malarz uczynił królewny i królewiczów, dzieci, które przypominają marionetki. Świat dziecka u Wojtkiewicza jest spontaniczny i swobodny, bliższy naturze, a jednocześnie pojawia się w nim akcent melancholii i zadumy. Dzieci z obrazów Wojtkiewicza obarczone są przeżyciami i problemami świata dorosłych, utraciły swoja pierwotną niewinność i często muszą mierzyć się z wyzwaniami i problemami rzeczywistości. W obrazie Chrystus i dzieci zamiast radości Wojtkiewicz wprowadza atmosferę zadumy. Zamiast dziecięcej radości w zachowaniu dzieci widoczna jest melancholia i lęk.
Dziełem pełnym symbolicznych znaczeń jest Porwanie królewny. Przepełniony fantastyczno‑baśniową aurą obraz przedstawia sytuację, w której człowiek pragnie swobody i wyrwania się od codzienności w inny świat. W dziele wszystko jest niecodzienne, tajemnicze, oderwane od rzeczywistości. Obraz charakteryzuje się też ciekawymi zestawieniami barwnymi. Plamy kolorów są niezwykle zrównoważone, pojawiają się liczne półtony. Symboliczny wymiar sceny o dramatycznych losach dzieci, które przybierają cechy osób dorosłych wprowadza tajemniczy nastrój.
Kolor, zawsze głęboki i rozżarzony, niby z trudem wydobywa się na powierzchnię wapiennie suchą, przepaloną jakby i wygaszoną, pozbawioną na pierwszy rzut oka wszelkiego blasku. Każdy akord barwny niemal nadmiernie zostaje ściszony, przebijając wszędzie spod lekkiej, tak delikatnej, że wprost niezauważalnej czasem, zasłony szarawobiałego pyłu, którego uporczywa a utajona obecność wywołuje, już w sferze na wpół świadomych naszych doznań, wrażenie dziwnej martwoty owych, zda się, spopielałych pigmentów. [...] Im dłużej jednak obcujemy z tymi obrazami, tym bardziej ujawnia się wewnętrzne napięcie ich zestrojów barwnych, wzmaga się przytłumiona na początku wibracja ich koloru.”
Źródło: Materiał wykorzystany na podstawie art. 29 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych (prawo cytatu). Cytat za: W. Juszczak, Wojtkiewicz i nowa sztuka , Warszawa 1965, s. 131‑132.
Jego dziwne, pobudzające wyobraźnię, symboliczne i nacechowane ekspresyjnością, obrazy fascynowały i wzbudzały zachwyt. Uznany został za jednego z najważniejszych twórców XX wieku. Podziwiał go, doceniający jego oryginalność, Tadeusz Kantor. Wojtkiewicz zmarł młodo, w wieku niespełna dwudziestu dziewięciu lat. Z powodu wrodzonej, nieuleczalnej wady serca zmuszony do długotrwałego przebywania w łóżku. Był cierpiącym nadwrażliwym samotnikiem. Większość jego obrazów powstała po 1905 roku. Świat przedstawiony w jego twórczości, nacechowany melancholią i smutkiem, odwołuje się do wyobraźni dziecka, a właściwie do swoistej symbiozy realności i wizyjnej fantazji. (…)
Źródło: dostępny w internecie: https://msl.org.pl/wydarzeniams/archiwum/wojtkiewicz-za_murem,377.html (dostęp z dnia 31.03.2018), Online-skills, Materiał wykorzystany na podstawie art. 29 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych (prawo cytatu).
Podsumowanie
Twórczość Witolda Wojtkiewicza stanowi istotny przykład zjawisk charakterystycznych dla sztuki przełomu XIX i XX wieku, w których szczególną rolę odgrywają symbolika oraz deformacja rzeczywistości. Artysta konsekwentnie posługiwał się groteską jako środkiem wyrazu, łącząc elementy tragizmu, ironii i liryzmu w spójną, indywidualną wizję świata. W obrazach artysty rzeczywistość ulega przekształceniu w przestrzeń znaczeń ukrytych, gdzie motywy dzieciństwa, błazna czy scen o charakterze baśniowym nabierają wymiaru uniwersalnego i metaforycznego. Tego rodzaju ujęcie pozwala na ukazanie napięć między pozorem a prawdą oraz między niewinnością a doświadczeniem, co nadaje jego dziełom głębię interpretacyjną.