Negacja sensu sztuki i afirmacja swobody twórczej - Marcel Duchamp i przedstawiciele ruchu dada
Pod lupą nowej wiedzy
Geneza i założenia ruchu dada
Nazwa dadaistycznego ruchu zrodziła się w środowisku poetów, malarzy i muzyków, którzy w czasie pierwszej wojny światowej schronili się w neutralnej Szwajcarii. Nazwa dadaizm została nadana przypadkowo – pochodzi od słowa dada, które wybrano, po otwarciu słownika na przypadkowej stronie przez Tristana Tzarę. Według Giacomo Balli dada znaczy po rumuńsku tak‑tak, po francusku oznacza dziecinnego konika, a w Niemczech jest symbolem niedorzecznej naiwności. We wszystkich tych sformułowaniach zawarta jest właściwa dadaistom ironia i przekora. Słowo dada stało się szyldem dla całego ruchu, najpierw w Szwajcarii, a następnie także w Niemczech i we Francji. Dadaizm to przede wszystkim światopogląd i sposób życia, który cechował się buntem przeciwko wszelkim zastanym i ustalonym wartościom. Ruch nie miał jednolitego, określonego programu, przeciwnie, programowo przeciwstawiał się właśnie programom. Ta absolutna negacja wszystkiego stanowiła wspólną platformę, na której spotkali się artyści z Zurychu, Berlina, Paryża, Nowego Jorku, choć pierwotne motywy ich działania były zgoła odmienne. Jeśli grupa nowojorska - Marcel Duchamp, Francis Picabia, Man Ray - działała w sposób spontaniczny przede wszystkim na płaszczyźnie artystycznej czy antyartystycznej, to dadaistyczny ruch w Zurychu i w Niemczech zrodził się w dużej mierze z protestu przeciwko wojnie. Międzynarodowy ruch dadaistyczny występował otwarcie przeciwko najświętszym dobrom ludzkości, takim jak ojczyzna, religia i moralność. Działalność dadaistów była przepojona autoironią i zdawała się dążyć do autodestrukcji, do zanegowania sensu twórczości artystycznej.
Nikt z nas nie cenił zbytnio tego rodzaju odwagi, jakiej trzeba, by dać się zastrzelić w imię idei narodu, który w najlepszym przypadku jest kartelem handlarzy futer i spekulantów skórą, a w najgorszym - kulturalnym stowarzyszeniem psychopatów, którzy, jak na przykład Niemcy, maszerują z tomem Goethego w plecaku i nakłuwają na swoje bagnety Francuzów i Rosjan
Tristan Tzara
Źródło: dostępny w internecie: http://www.sofijon.pl/module/article/one/164 [dostęp 31.03.2018], Materiał wykorzystany na podstawie art. 29 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych (prawo cytatu).
Grupa szwajcarska zawiązała się na początku 1916 roku w stolicy państwa stanowiącego neutralną wyspę pośród szalejącej wokół wojny. W Zurychu dada związany był z literacko‑artystycznym klubem Cabaret Voltaire, otwartym w 1916 przez Hugo Balla. W kabarecie, oprócz Balla, działali Richard Huelsenbeck, Hans Arp,Hans Richter, Tristan Tzara i Marcel Janco. Jean Arp opowiadał, że zamiast malować czy rzeźbić po akademicku, robiono sztukę posługując się nożycami, piłami, młotkami i obcęgami, klejem, gwoździami, sznurem i drutem. Oprócz niewielu organicznych reliefów z drewna, nie zachowały się niestety żadne rzeźby Arpa z tego okresu. Znamy jedynie montowane na deskach reliefowe kompozycje, które artysta już po okresie zuryskim tworzył z pomalowanych odpadków drewna, np. Podręczne przybory rozbitków. W początkach działalności dadaistycznej Rumun Marcel Janco uprawiał malarstwo określane przez Arpa mianem zygzakowatego naturalizmu. W 1917 roku zwrócił się ku abstrakcji. Zasłynął ponadto jako twórca masek do tańców dadaistycznych i pantomim wystawianych w Cabaret Voltaire. Uczestnicy tych spektakli wspominali jego budzące grozę maski lesbijskich sardynek i ekstatycznych myszy.
O charakterystyce buntowniczego nurtu dada pisze Michel Sanouillett [czytaj: miszel sanuje] w poniższym tekscie.
Ready‑made Marcela Duchampa
Marcel Duchamp (1887‑1968) w ciągu kilku lat, między rokiem 1908 a 1913, konfrontuje swą sztukę z prądami artystycznymi epoki: postimpresjonizmem, fowizmem czy kubizmem. Około roku 1910 jego uwagę przyciąga fotograficzna analiza i rejestracja ruchu — tzw. chronofotografia, stosowana głównie przez fizjologa francuskiego Etienne'a Julesa Mareya (1830‑1904). Efektem tych studiów i rozważań będą dwie wersje Aktu schodzącego po schodach. Druga z nich została wystawiona na Salonie Niezależnych w Paryżu w roku 1912 roku.
Informacje o poglądach na sztukę czołowego przedstawiciela dadaizmu Marcela Duchampa [czytaj marsela dusząpa] zawiera poniższy tekst.
Nazwisko Marcela Duchampa nierozerwalnie wiąże się z historią XX‑wiecznej sztuki przedmiotu. Artysta zerwał z tradycyjnym dziełem sztuki, wprowadzając pojęcia ready made i objet trouvé. W latach 1912–1914 stworzył realizacje zapoczątkowujące rozwój sztuki przedmiotu, nadając obiektom codziennego użytku rangę dzieła sztuki i sprzeciwiając się akademickiej estetyce. Każdy obiekt, także fabryczny czy przypadkowo znaleziony, mógł poprzez przekwalifikowanie otrzymać nowe znaczenie i funkcję. Duchamp wskazywał również na możliwość przekształcenia dzieła sztuki w przedmiot użytkowy, czego ironicznym przykładem była propozycja wykorzystania obrazu Rembrandta jako deski do prasowania.
Twórczość Duchampa wymyka się klasycznym kategoriom rzeźby i malarstwa. Zrywając z konwencjami i propagując antysztukę, rozwijał ideę antyrzeźby, akcentując przede wszystkim ideę i koncepcję, a nie materialny obiekt. Wczesne prace, takie jak Koło rowerowe z 1913 roku i Suszarka do butelek z 1914 roku, nadają rangę dzieła sztuki masowo produkowanym przedmiotom i mają charakter prowokacji. Jak mówił: „Cisnąłem im w twarz suszarkę do butelek i pisuar jako wyzwanie, a oni teraz podziwiają to jako coś pięknego” (H. Richter, Dadaizm. Sztuka i antysztuka, przeł. J.S. Buras, Wydawnictwa Artystyczne i Filmowe, Warszawa).

Już w roku 1913 wpadłem na szczęśliwy pomysł umocowania koła od roweru na zydlu kuchennym, żeby patrzeć, jak się obraca. (...) Mniej więcej w tym samym czasie [tu mowa już o roku 1915] wpadło mi do głowy słowo ready‑made na określenie tego rodzaju manifestacji. Jedno chciałbym szczególnie podkreślić, to mianowicie, że wybór tych ready‑mades nigdy nie był podyktowany uczuciem estetycznej rozkoszy. Wynikał on z obojętności wobec postaci wizualnej przedmiotu i całkowitego braku podstaw oceny, czy jest on w dobrym czy złym tonie. Była to więc istotnie kompletna anestezja (nieobecność świadomości). Ważną cechą charakterystyczną była lapidarność tytułów (...). Tytuły te miały zadanie skierować myśli widza na inne, bardziej werbalne (literackie) tory. (...) Wkrótce powstało realne niebezpieczeństwo mechanicznego powielania tej formy wyrazu, dlatego postanowiłem ograniczyć produkcję ready‑mades do kilku sztuk rocznie. Zdawałem sobie sprawę z tego, że sztuka jest dla widza, większym nawet stopniu niż dla artysty, środkiem nałogotwórczym (jak opium), i chciałem moje ready‑mades uchronić przed podobnym zbezczeszczeniem. Inną cechą ready‑mades, jest to, że nie są niepowtarzalne... Reprodukcje ready‑mades zawierają identyczne przesłanie... W istocie, żadne z istniejących ready‑mades nie jest »oryginałem« w potocznym znaczeniu tego słowa. I jeszcze jedna uwaga na zakończenie tego błędnego koła: ponieważ wszystkie tubki do farb używanych przez artystę stanowią produkty pochodzenia przemysłowego, czyli ready‑made, stąd wniosek, że wszystkie obrazy na świecie to »robione ready‑mades«
Źródło: dostępny w internecie: Sztuka czy antysztuka czyli Marcel Duchamp i nowojorski dadaizm, https://histmag.org/Sztuka-czy-antysztuka-czyli-Marcel-Duchamp-i-nowojorski-dadaizm-205 [dostęp 31.03.2018], Materiał wykorzystany na podstawie art. 29 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych (prawo cytatu).
Gdy w 1914 roku wybuchła wojna, Marcel Duchamp z powodu problemów zdrowotnych został uznany za niezdolnego do służby wojskowej. Rok później wyjechał do Stanów Zjednoczonych, gdzie u Louise’a i Waltera Arensbergów, bogatych kolekcjonerów, zorganizował swoją pracownię. W 1917 roku uczestniczył w wystawie Society of Independent Artists, na którą wysłał słynną Fontannę. Podpisany fikcyjnym nazwiskiem R. Mutt pisuar został jednak usunięty z ekspozycji, ponieważ jury potraktowało obiekt jako kpinę z idei wystawy.
Jedno chciałbym szczególnie mocno podkreślić, to mianowicie, że wybór tych ready‑mades nigdy nie był podyktowany uczuciem estetycznej rozkoszy. Wynikał on z obojętności wobec postaci wizualnej przedmiotu i całkowitego braku podstaw do oceny, czy jest on w dobrym czy w złym tonie. Była to więc istotnie kompletna anestezja (nieobecność świadomości)
Źródło: Materiał wykorzystany na podstawie art. 29 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych (prawo cytatu). Cytat za: Hans Richter, Dadaizm, Warszawa 1983 s.150.
Duchamp w wielu swoich pracach posługiwał się ironią, nadawał dziełom tytuły o charakterze kalamburów, żartobliwych metafor i zagadek. Zwracał uwagę na związki i relacje wykraczające poza wartościowanie estetyczne, takie które uruchamiają skojarzenia, myśli i emocje. Przedmiot stawał się dla niego znakiem, fetyszem. W 1919 roku na pocztówce z reprodukcją Mony Lisy Leonarda da Vinci domalował postaci wąsy i brodę, nadając tytuł L.H.O.O.Q.. Dzieło bywa uznawane za akt wandalizmu. Tytuł, oparty na grze fonetycznej, odpowiada francuskiemu zdaniu oznaczającemu w prostym ujęciu „ma ogień między nogami” lub „jest jej gorąco w tyłek”. Transformując Giocondę w mężczyznę, Duchamp nawiązał do freudowskiej tezy o homoseksualizmie Leonarda. Jak powiedział: „Nic nie jest warty obraz, który nie szokuje”. Zaszokował więc zarówno samym gestem, jak i ideowym prześmianiem wyniesionej na piedestał Mony Lisy jako dzieła o wyjątkowej randze.

Kompozycją z pogranicza malarstwa i rzeźby była ogromna praca zatytułowana Panna młoda obnażona przez swych kawalerów, jednak (Wielka szyba), realizowana przez artystę w latach 1915‑1923. Ta enigmatyczna praca składa się z wykonanych z różnych tworzyw płaskich elementów umieszczonych pomiędzy dwiema taflami szklanymi. Niektóre z pojawiających się tu motywów są znane z wcześniejszych obrazów Duchampa, inne zrodziły się z mniej lub bardziej kontrolowanych przypadków. Tak na przykład nieforemna faktura widoczna w górnej partii kompozycji jest śladem hodowli prze artystę hodowli kurzu, a więc etapu, kiedy pozostawił szybę ułożoną na kozłach przez półtora roku na oddziaływanie nowojorskiego zabrudzenia. Następnie, po sfotografowaniu hodowli przez Man Raya, wyczyścił szybę, pozostawiając jedynie stożki kurzu utrwalone fiksatywą. Już po ukończeniu pracy nad Panną młodą ... dzieło uległo uszkodzeniu w trakcie transportu. Oglądając powstałą wskutek tego siatkę pęknięć, którymi pokryła się szyba, Marcel Duchamp zapewnił, że w ten sam sposób ujrzał uprzednio swą pracę we śnie, wobec czego w pełni akceptuje tę pozornie tylko przypadkową interwencję. Od czasu wystawienia Wielkiej szyby po raz pierwszy po dziś dzień pojawiają się liczne interpretacje, których autorzy starają się rozszyfrować przesłanie zawarte w tej pracy. Sam artysta zdawał się tym zafascynowany; w latach trzydziestych ogłosił autokomentarz pełen zawiłych schematów i rysunków technicznych, tym samym jeszcze bardziej komplikując wymowę pracy. Tematyką dzieła są erotyczne relacje pomiędzy panną młodą a kawalerami – problem wzajemnego postrzegania się bohaterów. Panna młoda i kawalerowie są bowiem od siebie oddzieleni, zamknięci w rozgraniczonych strefach, pozbawieni możliwości bezpośredniego kontaktu.
Relacja między nimi zachodzi poprzez przenikanie substancji, „miłosnej benzyny” Panny Młodej i „lotnej spermy” kawalerów. To one właśnie wprawiają w ruch skomplikowaną maszynerię, doprowadzając do tytułowego rozebrania Panny młodej. Oznacza to, iż ani Panna młoda, ani kawalerowie nie mogą postrzegać się bezpośrednio. „Widzenie siebie jako przedmiotu pożądania osiąga zatem Panna młoda na podstawie własnych wyobrażeń co do tego, jak postrzegana jest przez pożądających ją kawalerów. Całe jej rozkwitanie i erotyczne „wibracje” biorą się z tego właśnie źródła - świadomości bycia postrzeganą, a świadomość ta ma siłę kształtowania postępowania Panny młodej - wychylania się w kierunku owego postrzegania. Problem polega jednak na tym, że Panna młoda wychyla się i kieruje swoje zachęty i wibracje w kierunku nie rzeczywistych partnerów, ale w kierunku ich obrazów, nie mogąc przekroczyć bariery bezpośredniej komunikacji”.
Źródło: Materiał wykorzystany na podstawie art. 29 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych (prawo cytatu). Cytat za: Matylda Szewczyk, Przełom w sztuce? Problemy interpretacji oraz określenia znaczenia twórczości Marcela Duchampa.
Przez dwadzieścia lat Marcel Duchamp pracował nad instalacją Étant donnés, jednym z najbardziej intrygujących dzieł sztuki XX wieku, które opiera się na ludzkiej ciekawości i potrzebie podglądania. Widz staje przed drewnianymi drzwiami z dwoma otworami, zmuszony do samotnego zajrzenia do środka, co natychmiast wprowadza go w krępującą sytuację podglądacza. Za drzwiami ukazuje się nagie ciało kobiety leżącej na trawie, oświetlone trzymaną w dłoni latarnią, która rozjaśnia scenę, ale też symbolicznie obnaża spojrzenie patrzącego. Instalacja stawia odbiorcę w roli biernego uczestnika wydarzeń, konfrontując go z własną ciekawością i wstydem.
Po ukończeniu Wielkiej szyby Duchamp manifestacyjnie porzucił działalność artystyczną i oświadczył, że jedyną dziedziną, która go odtąd interesuje, jest gra w szachy. Co pewien czas zaznaczał swoją obecność w świecie sztuki, współpracując z surrealistami przy urządzaniu wystaw bądź też prowadząc wraz z Man Ray'em eksperymenty z formami kinetycznymi, tak zwanymi rotoreliefami.
Historia sztukiDadaiści nie znosili tradycyjnych wartości, które okazały się zakłamane; wojna uświadomiła im, że świat jest absurdalny i pozbawiony celu. Dadaizm wyrażał się poprzez prowokację i absolutnie absurdalne działania. Nie tyle stylem, co zasadniczo antyspołeczną postawą. Dadaiści występowali żarliwie przeciwko sztuce, konsekwentnie wystrzegali się tworzenia dzieł sztuki (także własnych) na rzecz anarchistycznych akcji. Lubili inscenizować prowokujące zdarzenia publiczne, takie jak czytanie nonsensownych wierszy, przedstawienia kabaretowe i pokazy ośmieszające poważne wystawy sztuki.
Źródło: Walter Robinson, Historia sztuki, Poznań 2000, s. 183–184.
[ź:]Beckett W., 1000 arcydzieł, Warszawa 2017, s. 135.
Artyści związani z ruchem dadaistycznym
Francis Picabia brał udział w ruchu dadaistycznym w Nowym Jorku. Tematem jego prac były schematy silników, koła, tłoki, tryby, samochodowe wentylatory itp. Przedstawił je w sposób bezosobowy, tworząc dokładne, wyliczone kompozycje oparte na wyliczeniach i rysunku technicznym. Jednak zaprezentowane w pracach maszyny są absurdalne, powstały jako wyobraźnia artysty, a tytuł zamieszczony na obrazie nie ma związku z tematem.

[ź:] Kierunki i tendencje sztuki nowoczesnej, Warszawa 1980, s. 194.
Dadaistyczny okres twórczości niemieckiego artysty, Maxa Ernsta opierał się przed wszystkim na eksperymentowaniu. Artysta specjalizował się w technice kolażu. W 1925 roku wymyślił frotaż, tworzył asamblaże. Dopracował tez wiele półautomatycznych: odcisków, zdrapywania, dekalkomanii, fotomontażu, drippingu. W pracach związanych z ugrupowaniem dadaistów sprowadza do zderzenia przeciwnych sobie rzeczywistości. Zestawia i nakłada formy będące sobie obcymi nadaje im tytuły o zawiłej treści. Często są to fragmenty dadaistycznych wierszy, receptury lub banalne, abstrakcyjne hasła o zabarwieniu humorystycznym, które często nie mają z dziełem nic wspólnego lub pozostawiał je pozbawione tytułu.
Dążenie do totalności sztuki znalazło swój najpełniejszy chyba wyraz w działalności Kurta Schwittersa i jego kompozycjach Merz, obejmujących swym zakresem malarstwo, rzeźbę i poezję, nazwanych tak od fragmentu słowa z nagłówka firmowego biletu bankowego Privat und Kommerzbank, którego znaleziony skrawek wykorzystał do jednego ze swych kolaży. Jego prace uderzają tym, że stosuje w nich wyłącznie materiały z odpadów, co wpisuje się w ideę dadaizmu i jego antyestetyzmu.
Z ruchem dadaistycznym w Nowym Jorku związany był oprócz Duchampa i Picabii Amerykanin, Man Ray. Do jego najbardziej znanych kompozycji utrzymanych w stylu ready made należy Podarunek z 1921 roku.
[ź:] Kierunki i tendencje sztuki nowoczesnej, Warszawa 1980, s. 185.
Podsumowanie
Dadaizm, ukształtowany w kontekście doświadczeń I wojny światowej oraz głębokiego kryzysu wartości kulturowych, przyjął postawę programowej negacji wobec obowiązujących norm artystycznych, podważając zarówno sens twórczości, jak i status dzieła sztuki jako obiektu o autonomicznej wartości. Twórczość Marcela Duchampa, szczególnie rozwijana w koncepcji ready‑made, doprowadziła do zasadniczego przesunięcia akcentów z materialnego aspektu dzieła na jego wymiar ideowy. Akt wyboru i redefinicji przedmiotu codziennego użytku jako dzieła sztuki wprowadził nowy paradygmat, w którym kluczową rolę odgrywa intencja artysty oraz kontekst prezentacji, co skutkowało zakwestionowaniem tradycyjnych kryteriów wartościowania opartych na estetyce, kunszcie wykonania czy oryginalności formy. Równolegle działalność innych twórców związanych z dadaizmem ujawniała tendencję do wykorzystywania przypadku, absurdu oraz strategii dekontekstualizacji jako podstawowych narzędzi wypowiedzi artystycznej. W ich realizacjach dochodziło do zderzania elementów o odmiennym pochodzeniu i funkcji, co prowadziło do destabilizacji znaczeń oraz podważenia utrwalonych sposobów percepcji dzieła sztuki.