Rzeźba wczesnochrześcijańska IV wieku n.e. w dużej mierze opierała się na wzorcach formalnych i stylistycznych wypracowanych przez sztukę grecko‑rzymską. Chrześcijaństwo, wchodząc w przestrzeń publiczną po edykcie mediolańskim, nie stworzyło od razu własnego języka artystycznego, lecz zaadaptowało istniejące formy do nowych treści. Przykładem tego procesu są sarkofagi, które zachowują klasyczną strukturę reliefową — rytmiczne podziały, architektoniczne ramy, frontalne postacie — lecz wypełnione są scenami biblijnymi. Sarkofag Juniusza Bassusa (359 r.) ukazuje dwanaście scen ze Starego i Nowego Testamentu, ujętych w arkady przypominające rzymskie budowle, a postacie Chrystusa i apostołów mają proporcje i gesty typowe dla sztuki cesarskiej. Podobnie statuetka Chrystusa jako nauczyciela z Museo Nazionale Romano wykorzystuje typ siedzącego filozofa — młodzieńczego, bezbrodego mężczyzny w pallium, ze zwojem i gestem mowy — znany z rzymskich przedstawień bóstw i mędrców. Chrześcijaństwo nadaje tej pozie nowe znaczenie: Chrystus staje się nauczycielem prawdy i boskim prawodawcą. Nawet motyw Dobrego Pasterza, obecny w katakumbach i na sarkofagach, wywodzi się z greckiego typu kriophorosa (Hermes niosący baranka), lecz w sztuce chrześcijańskiej symbolizuje zbawczą troskę Chrystusa o wiernych. Wpływ antyku widoczny jest także w sposobie modelowania ciała, układzie szat i kompozycji przestrzennej. W stylu teodozjańskim, obecnym w późniejszych dziełach IV wieku, zachowano miękki modelunek, wydłużone proporcje i zróżnicowane fałdy draperii, co świadczy o kontynuacji klasycznej estetyki. Jednocześnie treść dzieł uległa głębokiej przemianie — nie służyły już apoteozie jednostki, lecz wyrażały nadzieję na zbawienie, wspólnotę wiernych i obecność Boga w historii. Rzeźba wczesnochrześcijańska nie odrzuciła antyku, lecz ochrzciła jego formy, tworząc synkretyczny język wizualny, który umożliwił przekaz nowych idei w znanych, zrozumiałych ramach estetycznych.