Malarstwo Gustawa Courbeta jako manifest realizmu
Pod lupą nowej wiedzy
Gustave Courbet na tle realizmu XIX wieku
Gustave Courbet [czytaj: kurbe] (1819–77) to malarz francuski, reprezentant realizmu w sztuce XIX wieku. W 1839 przybył do Paryża, gdzie studiował w Académie Suisse, uzupełniając wiedzę samodzielnymi studiami w Luwrze, Wczesna twórczość rozwijała się pod wpływem romantyzmu. W 1847 malarz odbył podróż do Holandii, nawiązał kontakty z tamtejszymi literatami i artystami. W czasie Komuny Paryskiej Courbet był przewodniczącym komisji ochrony dzieł sztuki. W 1873 roku wyemigrował do Szwajcarii, gdzie pozostał do końca życia. Courbet malował też pejzaże, odkrywał ich współzależność. Poza tym malarstwo jego cechowało swobodne, impastowe traktowanie faktury malarskiej.
Sztuka francuska IIPowodowany romantycznym kultem osobowości i życia wewnętrznego, a może również pod wpływem Rembrandta, często przedstawiają siebie w różnych kostiumach i z różnymi akcesoriami średniki jest tych autoportretów 40 już najwcześniejsze z nich są bardzo piękne autoportret 1840, człowiek w czarnym psem, mężczyzna w skórzanym pasie, mężczyzna z fajką, wiolonczelista, ranny mężczyzna szczęśliwi kochankowie, gdzie ukazał siebie w profilu, z ukochaną kobietą.
Niewątpliwie Courbet jest wielkim malarzem nie dzięki tematom, które podejmował, lecz dzięki technice malarskiej, na którą składały się solidna i statyczna konstrukcja planów i był, syntetyczny rysunek, intensywny model one kooperujące światłocieniem, kolory ciemne, przytłumiona paleta barw (czernie, brązy, szarości, ciemne zielenie podkreślone bielą) nadzwyczaj trafnie cieniowanych, oraz bogata i zróżnicowana warstwa farby nakładanej szpachlą, sugerująca wrażliwość artysty na tworzywo.
Źródło: Jean Paul Couchoud, Sztuka francuska II, Warszawa 1985, s. 118–120.
1819 - 1877 – lata życia Gustave'a Courbeta
1849 – powstaje obraz Kamieniarze
ok. 1849 - 1850 – powstaje obraz Pogrzeb w Ornans
1854 – powstaje obraz Dzień dobry, panie Courbet
ok. 1854 - 1855 – powstaje obraz Pracownia (Atelier)
1855 – pierwsza oficjalna demonstracja realizmu; Gustave Courbet wystawia własne prace w osobnym pawilonie podpisanym La Réalisme podczas trwania Wystawy Światowej w Paryżu
1857 - powstaje obraz Młode kobiety nad brzegiem Sekwany (lato)
Poszukiwanie drogi artystycznej
Z wczesnego, paryskiego okresu pochodzi autoportret Courbeta Zdesperowany (Autoportret). Artysta przedstawił siebie w bliskim ujęciu, z rozchylonymi ustami i spojrzeniem skierowanym wprost na widza. Szeroko otwarte oczy oraz dłonie zaciśnięte na głowie budują obraz intensywnego napięcia emocjonalnego. Twarz oświetlona światłem padającym z góry i z lewej strony kontrastuje z ciemnymi włosami i brodą, a biel koszuli wzmacnia dramatyzm przedstawienia; na szyi widoczna jest luźno zawiązana ciemnoniebieska chusta. Autoportret stanowi świadectwo poszukiwań stylistycznych Courbeta poprzedzających jego dojrzały realizm. Widać w nim oddziaływanie różnych tradycji malarskich: silną ekspresję i kontrasty tonalne charakterystyczne dla baroku hiszpańskiego, elementy klasycyzmu Jacques‑Louisa Davida oraz zainteresowanie światłocieniem bliskie Caravaggiowi. Mimo że artysta później dystansował się od romantyzmu, w Zrozpaczonym wyraźnie obecna jest romantyczna potrzeba ukazywania stanów wewnętrznych i dramatycznych napięć psychicznych.

Courbet był w swych artystycznych poglądach zdecydowanym indywidualistą: malarstwo oznaczało dla niego przede wszystkim ukazywanie tego, co twórca oglądał własnymi oczami. Mawiał żartobliwie: „Pokażcie mi anioła, a namaluję go”. Sądził, że znaczenie wyobraźni polega na jej zdolności ujawniania piękna, ukrytego w naturze, a piękno utożsamiał z prawdą. Naturę zaś stawiał wyżej od sztuki, nie biorąc bynajmniej pod uwagę, iż chodzi tu o dwie odrębne kategorie.
Źródło: Materiał wykorzystany na podstawie art. 29 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych (prawo cytatu). Cytat za: M. Ałpatow, Historia sztuki t. 4, Arkady, Warszawa 1964, s. 101.
Po Salonie paryskim w 1853 roku Alfred Bruyas, zamożny kolekcjoner i mecenas sztuki z Montpellier, zainteresował się twórczością Gustave’a Courbeta i zakupił dwa jego obrazy. Ten zakup stał się początkiem ich znajomości. Bruyas, przeznaczający swój majątek na mecenat, dostrzegł w Courbecie artystę zdolnego realizować jego ideał sztuki opartej na prawdzie i naturalności. Zaprosił malarza do Montpellier, a ich współpraca doprowadziła do powstania obrazu Spotkanie (Dzień dobry, Panie Courbet), który symbolicznie przedstawia relację artysty i mecenasa oraz podkreśla niezależność Courbeta wobec tradycyjnych hierarchii świata sztuki.
Codzienność jako temat dzieła sztuki
Skupione na poszukiwaniu piękna malarstwo I połowy XIX wieku zazwyczaj pomijało tematykę związaną z powszednim życiem – praca anonimowych osób z niskich warstw społecznych wydawała się artystom nieodpowiednia dla sztuki. Realizm zmienił tę optykę i wprowadził do sztuki malarskiej nowe motywy. Obrazy miały odzwierciedlać rzeczywistość, jak najbardziej się do niej zbliżyć. Przedstawiano ludność wiejską trudniącą się swymi obowiązkami, codzienne życie mieszczaństwa, tłoczne ulice. Kontrowersje wywołał obraz Courbeta przedstawiający kamieniarzy, ponieważ zburzył dotychczasowy idylliczny obraz wsi. Robotnicy zostali ukazani bez podniosłości – malarz podkreślił zwyczajność wykonywanej przez nich pracy, a także jej uciążliwość.
Od najwcześniejszych lat twórczości marzyło się Courbetowi malarstwo monumentalne, sprawa jednak nie była łatwa, ponieważ jednocześnie chciał ukazywać życie swojej jedynie epoki i malować tylko to, co zobaczył na własne oczy. Przejęty widokiem dwóch robotników, tłukących na skraju ulicy kamienie na bruk, zaprosił ich do swej pracowni i namalował słynny obraz Kamieniarze (1849, do 1945 r. w Dreźnie). Nie upoetycznił tematu pracy w tak silnym stopniu jak Daumier lub Millet, natomiast obydwie naturalnej wielkości postacie, w prostej odzieży i drewniakach, zmonumentalizował, nadając ludziom wielką szlachetność, wyraz siły i wytrwałości. Jako konsekwentny realista, nie chciał Courbet uzewnętrzniać współczucia, jakie ci ludzie w nim budzili. Epickość obrazu wywarła wielkie wrażenie na współczesnych, którzy zrozumieli go jako protest artysty i demokraty przeciw nierówności społecznej. Na obrazie Popołudnie w Ornans (1894, Lilie) ukazał Courbet grupę krewnych i sąsiadów, słuchających gry skrzypka — w istocie jest to scena rodzajowa, która przedstawiając ludzi prostych uzyskuje znaczenie społeczne.
Źródło: Materiał wykorzystany na podstawie art. 29 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych (prawo cytatu). Cytat za: M. Ałpatow, Historia sztuki t. 4, Arkady, Warszawa 1964, s. 101.
Od realizmu do refleksji nad własną drogą artystyczną
W 1855 roku Gustave Courbet zgłosił czternaście swoich prac na Salon będący częścią paryskiej Exposition Universelle, jednak trzy z nich – w tym monumentalny Pogrzeb w Ornans oraz Pracownia artysty – zostały odrzucone z powodu braku miejsca. W odpowiedzi na tę decyzję malarz zdecydował się na gest bezprecedensowy i samodzielnie zorganizował prezentację swoich dzieł w specjalnie wzniesionym obok wystawy oficjalnej Pawilonie Realizmu, gdzie pokazał aż czterdzieści obrazów.
Pogrzeb w OrnansPan Courbet chciał przedstawić pogrzeb w małym miasteczku, tak jak to się odbywa w Franche‑Comté; namalował pięćdziesiąt osób naturalnej wielkości, które przyszły na cmentarz. Taki jest obraz. Jedni uznali, że jest za duży i zalecili malarzowi udanie się na naukę miniaturowego bazgrania do pana Meissonier. Inni skarżyli się, że mieszczanie z Ornans są nieeleganccy i przypominają karykatury Daumiera. Kilku wyziębłych romantyków wygłosiło mowy przeciwko brzydocie, jak ludzie niemający o niczym pojęcia. Amatorzy dawnych czasów i wyschłej szminki, opiewający wyczyny osiemnastowiecznych kurtyzan, trzęsą się na widok czarnych ubrań i wołają: „Świat ginie, nie ma już ani pomponów, ani pieprzyków, ani różowych wstążek”. Mówi się, że pan Coubert jest dzikusem, który uczył się malować, pasąc krowy. Niektórzy twierdzą, że malarz jest przywódcą band socjalistycznych. W sumie opinie gapiów streścić można zdaniem często powtarzanym za czasów Cesarstwa: „Wszystko, co widać na tych obrazach, jest tak źle wybrane, że natura występuje tam jedynie w stanie poniżenia. Postaci ludzkie są brzydkie i źle zbudowane, ich ubrania są tandetne, domy pokraczne. Napotykamy tam jedynie prawdę wulgarną”. [...] Mieszkańcy Ornans drżą ze strachu, czytając w gazetach, że mogą być w przyszłości pociągnięci do odpowiedzialności za wspólnictwo z „monstrum”, ponieważ użyczyli mu na chwilę swych twarzy i ubrań do malowania. [...] Jest to śmierć mieszczanina, którego inni mieszczanie odprowadzają na wieczny spoczynek. Wiadomo, że ten obraz nie jest portretem rodzinnym; który właściciel winnicy jest dość bogaty, aby zamówić tak wielkie płótno? Jest to po prostu, tak jak to wydrukowano na plakatach, kiedy pan Courbet wystawiał swe obrazy w Besançon i w Dijon, „obraz historyczny pogrzebu w Ornans”. Malarzowi spodobało się ukazać nam życie codzienne małego miasteczka; uznał, że bawełniane suknie i czarne ubrania są tyleż warte, co hiszpańskie kostiumy, koronki i pawie pióra z okresu Ludwika XIII, zbroje średniowieczne, złote lamy okresu regencji, i odważnie rzucił się w to ogromne płótno, jak dotąd bezprzykładne.
Źródło: Champfleury, Salon 1849. Pogrzeb w Ornans, [w:] Francuscy pisarze i krytycy o malarstwie 1820-1876, t. 3, red. Hanna Morawska, tłum. Hanna Morawska, Warszawa 1977.
Pracownia artysty została zaprezentowana jako alegoria życia twórczego Courbeta oraz manifest jego niezależności wobec instytucjonalnych ograniczeń i obowiązujących hierarchii artystycznych. Obraz pełni funkcję programowego oświadczenia, w którym malarz definiuje własną pozycję w świecie sztuki, podkreślając autonomię twórczą i odrzucenie mechanizmów kontroli narzucanych przez Salon oraz oficjalne instytucje. Dzieło ukazuje sztukę jako przestrzeń wolności, w której artysta sam określa swoje miejsce, wartości i relacje z otoczeniem, a także jako świadomie budowaną alternatywę wobec dominujących modeli funkcjonowania artysty w XIX wieku.
Cielesność natury
Nieporównaną siłę twórczą ujawnił Courbet w studiach z natury. Poskąpił wprawdzie aktom renesansowego uduchowienia i owego wewnętrznego napięcia, które jak drżenie przenikało postacie na płótnach z XVII i XVIII wieku. Courbet widział przede wszystkim pospolitą, kipiącą nadmiarem sił witalnych, a przy tym ociężałą ludzką cielesność, a to, co dostrzegł bezpośrednio, czynił tez uchwytnym na obrazie; odtwarzał tak znakomicie modelunek, ciężar materii i wzajemne przenikanie płaszczyzn, że nawet najbardziej niepozorny motyw przekształcał się w jego rękach w przykład malarstwa prawdziwego, odważnego, mocnego i zgodnego z rzeczywistością. Tendencja do podkreślania w ludziach pierwiastków zmysłowych i konkretu postaci skłaniała go do malowania osób spoczywających lub śpiących, które mógł swobodnie obserwować nie troszcząc się o mimikę albo zmianę pozy.
Źródło: Materiał wykorzystany na podstawie art. 29 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych (prawo cytatu). Cytat za: M. Ałpatow, Historia sztuki t. 4, Arkady, Warszawa 1964, s. 101.

Courbet – marynista
Burzliwe morskie pejzaże Courbeta urzekają widza wyrazem nieokiełzanej siły natury, brak im jednak patosu sztuki romantycznej. Gdy zaś porównamy je z filigranową, dekoracyjną falą Hokusai, stwierdzimy, jak uchwytnie i materialnie zachodni malarz umiał ukazywać żywioły. Owa atakująca brzeg fala wprawdzie pośrednio, lecz nie mniej efektownie niż figuralne kompozycje Courbeta, uzmysławia energię, odwagę i zmagania człowieka, bohatera nowej ery, któremu sam widok rozszalałej przyrody przysparza radości. W pejzażach marynistycznych podziwiamy doskonałość malarskiego warsztatu Courbeta. Kładł farbę na płótno grudkami, rozmazując ją na powierzchni płótna nożem. Silną ręką rzucane farby przekształcały się już to w ołowiane chmury, już to w śnieżnobiałe grzywy fal, zachowując przy tym swą konkretną materialność. Jego farba ma zapach zboża — mówi) o Courbecie Cézanne. Wszelkie przedmioty odtwarzał Courbet znakomicie: góry, morze, fale, chmury, ziemię, owoce lub drzewa. Nie uwzględniał tez wcale powietrza ani światła. Courbet był ostatnim wielkim malarzem zachodnioeuropejskim, który w malarstwie swoim opierał się na barwach lokalnych poszczególnych przedmiotów, łącząc je następnie w jasny, to znów ciemny, jednolity koloryt. Dla widoków morza wynajdywał wielką mnogość odcieni zielonych i błękitnych. Niestety, aby ową harmonię barw osiągnąć, stosował nader często farbę asfaltową w przyjemnym, złotożółtym kolorze, który później jednak ciemniał tak, że niektóre jego obrazy zmieniły się po pewnym czasie w czarne plamy. Światło barw osłabiał tez malarz modelując — za przykładem zwolenników Caravaggia — bryły na czarnym tle, które w całokształcie malarskiego efektu odgrywało zasadniczą rolę.
Źródło: Materiał wykorzystany na podstawie art. 29 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych (prawo cytatu). Cytat za: M. Ałpatow, Historia sztuki t. 4, Arkady, Warszawa 1964, s. 103‑104.
Podsumowanie
Realizm w ujęciu Gustave Courbet to świadomy, konsekwentny i odważny manifest artystyczny, wymierzony przeciw akademickiej hierarchii tematów oraz idealizującej wizji świata. Twórczość artysty podważa utrwalone przekonanie, że sztuka powinna przedstawiać sceny historyczne, mitologiczne czy alegoryczne. Zamiast tego rangę monumentalnego obrazu otrzymuje codzienność, praca fizyczna, prowincjonalny pogrzeb, zwykłe spotkanie na drodze czy bezpośrednie studium natury. Courbet konsekwentnie odrzuca wzniosłość na rzecz konkretu, materialności i ciężaru formy. Postawa artysty dopełnia obrazu twórcy jako buntownika przeciw systemowi artystycznemu i społecznemu. Realizm Courbeta okazuje się więc nie tylko kierunkiem stylistycznym, lecz programem światopoglądowym: afirmacją prawdy, konkretu i współczesności jako pełnoprawnych tematów sztuki.