Nawiązanie
Jan Polkowski

(ur. 1953) – poeta, dziennikarz, działacz opozycji antykomunistycznej w okresie PRLPRL. Jako poeta zadebiutował w 1978 roku na łamach drugoobiegowegodrugoobiegowego kwartalnika „Zapis”. W tym samym roku założył czasopismo „Sygnał”. Działał również w opozycyjnym wobec władz komunistycznych Studenckim Komitecie „Solidarności”. Po wprowadzeniu stanu wojennego był internowany. Gdy go zwolniono, został redaktorem naczelnym kwartalnika „Arka”. Pełnił tę funkcję w latach 1983–1990. Po transformacji ustrojowej został dziennikarzem i wydawcą oraz poświęcił się pracy w organizacjach społecznych. Twórczość Polkowskiego dzieli się na dwa etapy. Pierwszy obejmuje lata 1978–1990, kiedy poeta wydał w drugim obiegu i wydawnictwach emigracyjnych pięć tomów poetyckich: debiutancki To nie jest poezja (1980), Oddychaj głęboko (1981), Ogień. Z notatek 1982–1983 (1983), Wiersze 1977–1984 (1986), Drzewa (1987). Po opublikowaniu już w wolnej Polsce Elegii z Tymowskich Gór i innych wierszy (1990) na niemal dwadzieścia lat wycofał się z życia literackiego. Drugi etap twórczości Polkowskiego otwiera tom Cantus z 2009 roku. Napisał powieść Ślady krwi (2013) oraz zbiór felietonów Polska moja miłość (2014). Poeta jest laureatem m.in. Nagrody Fundacji im. Kościelskich (1983) oraz Nagrody im. Andrzeja Kijowskiego (2010).
Tekst do ćwiczeń.
Przesłanie pana XOcalałeś nie po to, żeby dać świadectwo,
które jak dym z odrzuconej ofiary
nie chce opuścić płonących miastTwoje ciało, oto początek i koniec czasu
i niech nie będzie poranionym archiwum
dla kilku wierszy lub bajek marzycieli
i głupcówPrzeżyłeś nie po to żeby świadczyć
przeciwko niemu świat jest zbyt bliskim krewnym
twoich dzieciWszystkie drogi prowadzą
klucząc do miejsca w którym układasz się
do sprawiedliwego snuHistoria ma swoje prawa dlatego bez egzaltacjiegzaltacji,
z perspektywy tysiącletniej cywilizacji patrz
jak mały naród ginie
jak duszą się jego ostatnie pokoleniaAle nie trać nadziei
może nie obudzisz się za ostrą bramą
więzienia z nieregularną dwuramienną gwiazdą
wszytą w skórę
może nie dożyjesz tej chwili może umrzesz
przed narodzeniem się w narodzie wybranym
do zagładyZanim znajdą cię za miastem w mundurze
robotnika lub studenta filozofii
z twarzą przykrytą liberalną Polityką
opisującą faszystowskie praktyki
południowoamerykańskiej policjiZanim zrozumiesz obelgę: Żyd!
albo: polaczek!Idź bądź wierny
fladze z biało‑czarnego drutu
i generałom
swojej powszedniej modlitwyŹródło: Jan Polkowski, Przesłanie pana X, [w:] Gdy Bóg się waha. Poezje 1977–2017, Kraków 2017, s. 40–41.
Do słów podmiotu lirycznego wiersza Przesłanie pana X dodaj wyjaśnienia opisujące, co czeka odbiorcę, jeśli nie zastosuje się do porad nadawcy.
Idź dokąd poszli tamci do ciemnego kresu
po złote runo nicości twoją ostatnią nagrodęidź wyprostowany wśród tych co na kolanach
wśród odwróconych plecami i obalonych w prochocalałeś nie po to aby żyć
masz mało czasu trzeba dać świadectwobądź odważny gdy rozum zawodzi bądź odważny
w ostatecznym rachunku jedynie to się liczya Gniew twój bezsilny niech będzie jak morze
ilekroć usłyszysz głos poniżonych i bitychniech nie opuszcza ciebie twoja siostra Pogarda
dla szpiclów katów tchórzy – oni wygrają
pójdą na twój pogrzeb i z ulgą rzucą grudę
a kornik napisze twój uładzony życiorysi nie przebaczaj zaiste nie w twojej mocy
przebaczać w imieniu tych których zdradzono o świciestrzeż się jednak dumy niepotrzebnej
oglądaj w lustrze swą błazeńską twarz
powtarzaj: zostałem powołany – czyż nie było lepszychstrzeż się oschłości serca kochaj źródło zaranne
ptaka o nieznanym imieniu dąb zimowy
światło na murze splendor nieba
one nie potrzebują twego ciepłego oddechu
są po to aby mówić: nikt cię nie pocieszyczuwaj – kiedy światło na górach daje znak – wstań i idź
dopóki krew obraca w piersi twoją ciemną gwiazdępowtarzaj stare zaklęcia ludzkości bajki i legendy
bo tak zdobędziesz dobro którego nie zdobędziesz
powtarzaj wielkie słowa powtarzaj je z uporem
jak ci co szli przez pustynię i ginęli w piaskua nagrodzą cię za to tym co mają pod ręką
chłostą śmiechu zabójstwem na śmietnikuidź bo tylko tak będziesz przyjęty do grona zimnych czaszek
do grona twoich przodków: Gilgamesza Hektora Rolanda
obrońców królestwa bez kresu i miasta popiołówBądź wierny Idź
Dlaczego prawda i wolność, gwarantowane religijnie, wymagają obrony, osobowego zaangażowania? Dlaczego życie tandetne i niedbałe jest niebezpieczne? Pytania te prowadzą w stronę podstawowego tematu poezji Polkowskiego. Jest nim (to jeszcze jedno pokrewieństwo z Herbertem […]) doznanie okrążenia i zagrożenia przez nicość. To doznanie powraca w tej poezji bezustannie, […], owocując doświadczeniem życia w rzeczywistości kresu, na granicy istnienia i nieistnienia.
Zinterpretuj tytuł wiersza Przesłanie pana X, uwzględniając zawartą w nim aluzję literacką.
Historia ma swoje prawa dlatego bez egzaltacji
z perspektywy tysiącletniej cywilizacji patrz
jak mały naród ginie
jak duszą się jego ostatnie pokoleniaAle nie trać nadziei
może nie obudzisz się za ostrą bramą
więzienia z nieregularną dwuramienną gwiazdą
wszytą w skórę
może nie dożyjesz tej chwili może umrzesz
przed narodzeniem się w narodzie wybranym
do zagłady