Zdjęcie przedstawia ośnieżone góry. Na wierzchołku jednej z nich znajduje się duży krzyż. W tle pochmurne niebo.
Zdjęcie przedstawia ośnieżone góry. Na wierzchołku jednej z nich znajduje się duży krzyż. W tle pochmurne niebo.
Sposoby eksponowania ludzkiego cierpienia w Lamencie świętokrzyskim
Źródło: dostępny w internecie: Pxhere, domena publiczna.
Co łączy Lament świętokrzyski — arcydzieło liryki średniowiecznej, znane także jako Żale Matki Boskiej pod krzyżem z wojenną poezją Baczyńskiego i wierszem Józefa Wittlina?
Ewangeliczny motyw matki bolejącej po stracie syna jest jednym z najbardziej przejmujących obrazów kultury. Z postacią Maryi może utożsamić się każda matka, a każda z wojen niesie ze sobą cierpienie wielu matek. Obraz znany z liryki religijnej jest wciąż aktualizowany przez historię i samo życie. Powraca w osobistym doświadczeniu utraty. Stabat Mater patrzy na mękę i śmierć swojego dziecka i jest bezradna.
1
Krzysztof Kamil BaczyńskiElegia o… [chłopcu polskim]
RPTOMRLO53C4S1
Zdjęcie przedstawia kilkuletniego chłopca w mundurku marynarskim i krótkich spodenkach. Chłopiec siedzi na dywanie. Obok niego siedzi pies.
Krzysztof Kamil Baczyński z psem Fredem
Źródło: Wikimedia Commons, domena publiczna.
Oddzielili cię, syneczku, od snów, co jak motyl drżą, haftowali ci, syneczku, smutne oczy rudą krwią, malowali krajobrazy w żółte ściegi pożóg, wyszywali wisielcami drzew płynące morze.
Wyuczyli cię, syneczku, ziemi twej na pamięć, gdyś jej ścieżki powycinał żelaznymi łzami. Odchowali cię w ciemności, odkarmili bochnem trwóg, przemierzyłeś po omacku najwstydliwsze z ludzkich dróg.
I wyszedłeś, jasny synku, z czarną bronią w noc, i poczułeś, jak się jeży w dźwięku minut – zło. Zanim padłeś, jeszcze ziemię przeżegnałeś ręką. Czy to była kula, synku, czy to serce pękło?
CART2 Źródło: Krzysztof Kamil Baczyński, Elegia o… [chłopcu polskim], [w:] tegoż, Utwory zebrane, t. II, Kraków 1994, s. 106.
Elegia o… [chłopcu polskim] jest nieregularnym wierszem sylabotonicznym³¹wierszem sylabotonicznym złożonym z trzech strof. Budowa nawiązuje do formy dystychu elegijnego. Melodyjność wiersza uzyskana jest dzięki takiej samej liczbie sylab w kolejnych parach wersów. Melodia nie jest jednak monotonna. Utwór nabiera dzięki temu charakteru elegijnej skargi przepełnionej bólem matki.
Dwie pierwsze zwrotki stanowią pewną całość, są zbudowane względem siebie symetrycznie, okalają je wersy dłuższe z silnym akcentem na ostatniej sylabie. Czasowniki pojawiające się w nich mają formę 3. osoby liczby mnogiej czasu przeszłego. W pierwszej zwrotce tworzą szczególnego rodzaju metafory:
oddzielili […] od snów, co jak motyl drżą; haftowali […] rudą krwią; malowali […] w żółte ściegi pożóg; wyszywali wisielcami drzew płynące morze.
Nieujawniony wykonawca tych czynności (oni) odsunął bohatera lirycznego od świata, w którym sen może być pięknym, delikatnym przeżyciem. Zaoferował mu świat zupełnie inny, zobrazowany wymienionymi metaforami. „Haftowali”, „malowali”, „wyszywali” – to słowa kierujące nasze myśli ku artystycznej działalności człowieka, ku pięknu, tymczasem dopełnienia stojące za czasownikami pokazują, że w świecie, w którym przyszło żyć adresatowi, zostały pomieszane dobro i zło. Otrzymujemy pejzaże charakterystyczne dla twórczości katastrofistów – pożogi, powodzie. Tajemniczy „oni” (nie matka!) przygotowali dziecku wyprawkę, a ta staje się jego piętnem. Nie ozdabia się tutaj bieliźnianych tkanin, lecz „haftuje oczy” wzorami śmierci i zniszczenia. Pełnię bólu podkreślają metafory w drugiej zwrotce:
Wyuczyli […] ziemi twej na pamięć gdyś jej ścieżki powycinał żelaznymi łzami; odchowali […] w ciemności; odkarmili bochnem trwóg.
Czasowniki tworzące te metafory dotyczą wychowania – tej czynności, która jest przypisana rodzicom. Matka pragnęłaby powiedzieć: „wyuczyłam”, „odchowałam”, „odkarmiłam”. Uczynili to znowu „oni”, ale dopełnienia pokazują, że nie tak, jak zrobiłaby to matka – ich wychowanie bowiem wiąże się z takimi elementami, jak ciemność i strach. Obszar jego życia znaczą ścieżki wycięte „żelaznymi łzami”. Ten chłodny epitetepitetepitet metaforycznyepitet metaforycznyepitet metaforyczny zabiera odruchowi ludzkiego płaczu wszelką miękkość czy uległość. Łzy są tu jak naboje tnące serią z karabinu maszynowego.
Obrazy pierwszych dwóch zwrotek nie pokazują normalnego świata. Młode pokolenie czasów spełniającej się apokalipsy nie zna jednak innej rzeczywistości (zostało od niej „oddzielone”) – nie ma pełnej możliwości rozwoju. W ukryciu i nieustannym lęku wzrasta do walki, która wydaje się rodzajem bezwzględnego, ale i koniecznego – być może ślepego („odchowali cię w ciemności”) uporu. „Odkarmienie bochnem trwóg” sprawia, że jest to paradoksalne „nasycenie” tym, co napędza do walki – do zadawania i przyjmowania śmierci. Ziemia jest „wyuczona” – „wykuta na blachę” – moglibyśmy powiedzieć – czyli poznana doskonale i bezbłędnie recytowana. Czy jednak taka znajomość daje sposobność do rozsmakowania się w tym, czego się uczymy? Nie takiego wychowania pragnie matka, nie tak wyobraża sobie świat, na który wydaje swoje dziecko.
Ostatnia zwrotka rozpoczyna się od szczególnie obrazowego wersu zbudowanego na zasadzie kontrastu:
I wyszedłeś, jasny synku, z czarną bronią w noc.
R9UPXBQ9FDZFN1
Obraz przedstawia twarz Matki Boskiej. To młoda kobieta o pociągłej twarzy i dużych oczach, na głowie ma chustę. Nad jej głową rozbłyskuje złota poświata.
El Greco, Mater dolorosa, między 1595–1600
Źródło: Wikimedia Commons, domena publiczna.
Mater dolorosa czasów spełniającej się apokalipsy podkreśla niewinność synka i okrucieństwo rzeczywistości. Noc, czerń i „jasny synek” nie pasują do siebie. Odbyta trudna lekcja nałożyła jednak obowiązek, którego ciężar chłopiec podejmuje (nie dokonując nawet wyboru – walka jest dla niego oczywistością) i niesie do końca. I może nie od kuli umiera, a raczej od śmiertelnego przerażenia, od wysiłku przekraczającego ludzką miarę, od niewypowiedzianego żalu… W kluczowej chwili umierający zdąży jeszcze przeżegnać (pobłogosławić) ziemię. Gest błogosławieństwa, który przysługuje osobie posiadającej swego rodzaju moc i boskie „zezwolenie”, staje się wyrazem wiary w znaczenie podjętego działania i – być może – w sens ofiary. Możemy go przyrównać do przytoczonych już ostatnich słów Jezusa. Ale gest błogosławieństwa to również gest przebaczenia, odpuszczenia win. Umierający Chrystus zwracał się do Boga: Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią (Łk 23, 34). Syn w Elegii… odpuszcza ziemi jej winy. „Pękające serce” – wyrażenie utarte, ze swoją najprostszą – banalną wręcz metaforyką, tutaj działa podobnie jak końcowy dwuwers Lamentu… – żal zostaje maksymalnie spotęgowany. Pytanie skierowane do chłopca można traktować również jako próbę współodczuwania. Utożsamienie się z umierającym nie jest w pełni osiągalne – podobnie jak niemożliwe byłoby przejęcie na siebie cierpienia Chrystusa.
Baczyński stosuje w wierszu porównania, z których jedno – „od snów, co jak motyl drżą” – urzeka szczególną delikatnością. Kontrastuje z nią bezlitośnie drapieżna metafora – „zło”, które „się jeży” w rozlegającym się „dźwięku minut”. Podobną siłę uzyskuje autor Lamentu świętokrzyskiego, gdy Maryja stojąca pod krzyżem mówi: Boć mi przyszły krwawe gody. „Gody” są staropolską nazwą świąt Bożego Narodzenia, ogólnie zaś słowo to oznacza czas weselny i świąteczny. „Krwawe gody” niezwykle sugestywnie przedstawiającym cierpienie matki. W obu utworach mamy do czynienia z przeciwstawnością znaczeń, które wzmacniają wyraz emocjonalny.
Lament świętokrzyski oraz Elegię o... [chłopcu polskim], utwory oddalone od siebie o prawie pięćset lat, łączy kilka elementów. W obu dziełach odnajdujemy mocne emocjonalne zaangażowanie podmiotu lirycznego (matki) oraz żal i smutek. Przyczyną tych uczuć jest nie tylko śmierć dziecka, ale i towarzyszące jej okoliczności. Duże znaczenie dla zrozumienia utworów ma nie tylko przyswojenie treści, ale i głębsze wniknięcie w ich kompozycję.
Obrazowanie poetyckie w Lamencie świętokrzyskim poraża dosłownością. Śmierć ma tutaj wszelkie fizjologiczne znamiona – krwawienie i bezwład słabnącego ciała, pragnienie konającego człowieka. Opis męki jest swoistą analizą procesu umierania. Wyznanie poczucia więzi łączącej matkę z dzieckiem: Widzęć rozkrwawione me miłe narodzenie emanuje naturalizmemnaturalizmnaturalizmem. Jeśli podążymy za staropolskim znaczeniem ostatniego słowa, naszym oczom ukazuje się zakrwawione dziecko. Inny zupełnie jest charakter obrazów w Elegii… Są one naznaczone fatalizmemfatalizmfatalizmem (przeczuciem śmierci), a metaforyka ma za zadanie oddać wstrząs, jaki przyniosła wojna – w poezji postrzegana jako katastrofa, spełniająca się apokalipsa. Ale i tu w końcowej partii tekstu wzrok matki skupia się na ginącym synu.
Obecność podmiotów lirycznych ujawnia się w obu utworach w odmienny sposób. Lament… wyraziście wydobywa uczucia żalącej się Maryi, Elegia… pozostaje natomiast monologiem skoncentrowanym wokół chłopca i nieeksponującym wprost bólu osoby mówiącej, która nie kieruje się bezpośrednio do odbiorców, pozostawiając ich w pewnym oddaleniu. Inaczej traktowana jest przestrzeń, w której skargi te rozbrzmiewają. W Lamencie… śmierć Jezusa przestaje być minionym Wielkim Piątkiem – staje się teraźniejszością. Obecność matki jest tutaj rzeczywista – stoi ona wśród zgromadzonych pod krzyżem i do nich kieruje swoje słowa. Najważniejszym adresatem jest umierający syn. Czy to śmierć ponowna? Czy takie wejście w teraźniejszość jest równoważne z coroczną pamiątką Paschy? Wskazanie na określoną porę – Wielki Piątek, odnosząc się do świąt wielkanocnych, niejako uruchamia zegar. Jest także sposobem ukonkretnienia, „uwiarygodnienia” tego, co się stało. Elegia… od początku do końca stanowi wspomnienie tego, co miało miejsce. Także moment śmierci zostaje przywołany jako wydarzenie minione.
Na ile wypowiadający słowa wierszy świadomi są znaczenia ofiary? Czy poruszona tu zostaje kwestia „wyższości” celów? Czy w ogóle wchodzą tu w grę jakiekolwiek względy poza cierpieniem dziecka oraz własnym bólem i rozpaczą? Synku miły i wybrany – mówi Maryja. Słowo „wybrany” – pierwotnie znaczące „drogi” – dziś może się nam kojarzyć z wyjątkowością osoby Zbawiciela. Tymczasem świadomość wypełnianego właśnie proroctwa, a tym bardziej osobistego udziału – pośrednictwa w Męce Chrystusa, nie ma w Lamencie… żadnego znaczenia. W obliczu cierpienia Jezusa na krzyżu Maryja pozostaje Jego matką i jedyne, co pragnie uczynić w tej chwili, to przejąć część tej męki: Rozdziel z matką swoją rany. Sprawy zbawienia i odkupienia zostają poza nami. Teraz kona Człowiek…
W Elegii… chłopiec jest „wyznaczony” do roli narzuconej przez historyczny moment. Nie znajdujemy tu pocieszenia w hasłach bohaterstwa, męstwa, odwagi. Widzimy bezpowrotną utratę dzieciństwa, stajemy wobec dramatu przedwczesnego dojrzewania w świadomości nieustannej ucieczki i ciągłej gotowości do ataku:
Odchowali cię w ciemności, odkarmili bochnem trwóg, przemierzyłeś po omacku najwstydliwsze z ludzkich dróg.
Nieustanne obcowanie ze śmiercią okaleczyło młodość i nie pozwoliło jej rozwinąć się w pełni. Matka wyraża swoją skargę, że jest to dorastanie nie do życia, lecz do śmierci właśnie. Nie oskarża przy tym konkretnych osób, bo nie o to tutaj chodzi. Przyjmuje tę stratę wraz z całym wywołanym przez nią bólem.
Żale Matki Boskiej pod krzyżem „uzupełniają” nasze wyobrażenia o wydarzeniach sprzed dwóch tysiącleci – rozwijają obraz śmierci, która w Biblii ma przede wszystkim wymiar ofiary prowadzącej ku nowemu życiu. Tylko święty Jan opisuje obecność Maryi przy umierającym Jezusie. Jest to jednak temat znany w Polsce średniowiecznej przede wszystkim z apokryfów oraz literatury medytacyjnej i teologiczno‑medytacyjnejliteratura medytacyjnaliteratury medytacyjnej i teologiczno‑medytacyjnej. Lament świętokrzyski zaliczany jest do planktów – poetyckich utworów operujących wspólnym zasobem znaczeniowym (śmierć, rozpacz), utrzymanych w zbliżonej konwencji, powtarzających pewne toposy (jak wzywanie do współcierpienia i „pożałowania”). Tym toposom autor nadaje tutaj artystyczny kształt i osobisty wyraz.
Żale… ustawiają optykę na miarę ziemską – Maryja jest tu nie boska, ale ludzka: współczująca, wątpiąca, głęboko nieszczęśliwa. Bóg natomiast nie daje żadnych znaków, mogących świadczyć o Jego udziale. Nie ma nadziei na zmartwychwstanie, na pośmiertny triumf Chrystusa. Widzimy i czujemy, jak rozdarciu ulega nie biblijna zasłona – bo ta historia pozbawiona jest świętości – ale wnętrze matki.
Wobec panującej w Lamencie… rozpaczy oraz poczucia osamotnienia brzmienie elegii Baczyńskiego jest w swym smutku wyważone i może otwierać perspektywę wieczności. Podobnie pieszczotliwie określany „syneczek”, „jasny synek” idący na spotkanie ze śmiercią różny jest od Chrystusa, należy już do innego świata. W czynionym przez niego znaku krzyża więcej jest obietnicy życia niż w świętokrzyskim obcowaniu z umierającym wcielonym Bogiem. Kontrastowe zderzenie blasku postaci i ciemności nocy może sugerować rodzaj wyzwolenia i ulgi – nawet jeśli towarzyszy im ból.
Elegia o… [chłopcu polskim] jest opatrzona datą 20 marca 1944 roku. Następnego dnia poeta napisał Modlitwę do Bogarodzicy. To utwór niezwykle rozświetlony i pełen mocnej wiary – prośba o dar męstwa, wytrwałości i czystości dla żołnierzy. To również dojrzała, świadoma i trudna modlitwa o umiejętność cierpienia dla matek:
Któraś serce jak morze rozdarła w synu ziemi i synu nieba, o, naucz matki nasze, jak cierpieć trzeba.
Dwa pierwsze wersy zacytowanej strofy to peryfraza³²peryfraza ukazująca Maryję jako tę, która podołała olbrzymiemu cierpieniu. Poznanie słów tej szczególnej modlitwy, w sposób wyraźny nawiązującej do polskiej liryki religijnej, pozwala spojrzeć na Elegię… z szerszej perspektywy. Podmiot liryczny to jedna z wielu matek, do których zwracała się Maryja, stojąc pod krzyżem i którym życzyła, by nigdy nie musiały patrzeć na śmierć swych dzieci. W czasach, gdy – jak pisze Baczyński w wierszu Historia – nie anioł prowadzi, syn może tylko powiedzieć: płacz, matko i prosić tę, która musiała nauczyć się cierpienia, o pomoc.
Dzieło Stabat Mater dolorosaJacopone da Todiego inspirowało kolejne pokolenia kompozytorów. Byli wśród nich Josquin des Pres, Giovanni da Palestrina, Domenico Giuseppe Scarlatti, Giovanni Battista Pergolesi, Gioacchino Rossini, Antonin Dvořak, Zoltán Kodály oraz Polacy – Karol Szymanowski i Krzysztof Penderecki. Po słowa Lamentu świętokrzyskiego sięgnął natomiast w 1976 r. wybitny polski kompozytor – Henryk Mikołaj Górecki. Stworzona przez niego III Symfonia pieśni żałosnych składa się z trzech części o różnych melodiach. Pierwsza z nich to kanon przerwany sopranem śpiewającym czwartą zwrotkę Lamentu… Muzykę Góreckiego często określa się jako prostą czy wręcz minimalistyczną, a przy tym monumentalną. Powtarzalność motywów sprzyja tu kontemplacji, żal zostaje uwznioślony przy pomocy klarownych muzycznych środków. Dzięki temu obcujemy ze sztuką dotykającą prawd bliskich człowiekowi.
Również utwór Krzysztofa Kamila Baczyńskiego stał się inspiracją dla współczesnych artystów. Sięgnęła po niego grupa muzyczna „Lao CheLaoLao Che”, podejmując tematykę powstania warszawskiego.
Motyw Stabat Mater może zatem nadal poruszać odbiorców (pamiętajmy, że prawdziwy odbiór dzieła jest zawsze współtworzeniem – a zatem uczestniczeniem w akcie kreacji) oraz inspirować artystów. Być może trudno nam słuchać o cierpieniu, człowiekowi nie uda się jednak przed nim uciec. Wejście w owe „bolesne tajemnice”, obcowanie z rozpaczą, wymaga pewnej gotowości i skupienia. Może być jednak sposobnością do pogłębienia naszej świadomości oraz uwrażliwienia na sprawy trudne, lecz ważne dla duchowego rozwoju. Może także przypomnieć o tym, że na ulicach irackich miast, w tybetańskich wioskach, w nowojorskiej dzielnicy Bronx i jeszcze w wielu innych miejscach na świecie są kobiety, które łączy podobna rozpacz – nawet jeśli śmierć ich dzieci nastąpiła w zupełnie innych okolicznościach. Uchwycona w reporterskim obiektywie bolejąca matka jest żywą istotą, a jej tragedia – prawdziwa.
¹
bracia miła – bracia mili
²
kcęć wam skorżyć krwawą głowę – chcę się wam poskarżyć na krwawe zabójstwo
³
usłyszycie moj zamętek – posłuchajcie o moim smutku, strapieniu
⁴
jen – który
⁵
tegociem ożalała – tego opłakałam
⁶
żenie – kobiecie
⁷
narodzenie – dziecko
⁸
widzęć – widzę
⁹
wybrany – drogi
¹⁰
rozdziel – podziel
¹¹
wszakom – przecież
¹²
bych się ucieszyła – żebym się pocieszyła
¹³
nadzieja miła – nadziejo miła
¹⁴
niecoć bych ci wspomagała – pomogłabym ci trochę
¹⁵
wisa – wisi
¹⁶
nie lza dosiąc – nie można dosięgnąć
¹⁷
rzekęcy – mówiąc
¹⁸
pełna jeś – pełna jesteś
¹⁹
sprochniało – zwiotczało, osłabło
²⁰
żądne maciory – dobre matki
²¹
pozór – widok
²²
jele – jaki
²³
ninie – teraz
²⁴
zeźrzała – ujrzała
²⁵
krasnym – pięknym
²⁶
jinego – innego
²⁷
jedno – tylko
²⁸
rozbitego – rozpiętego
²⁹
Utwór znany również pod tytułami: Posłuchajcie, bracia miła…, Żale Matki Boskiej pod krzyżem i Planctus.
³⁰
Wiersz zdaniowy jest charakterystyczny dla polskiej poezji średniowiecznej. Wers lub dystych (dwuwers) były wypełnione odrębnymi jednostkami składniowymi: pojedynczymi zdaniami lub jednorodnymi członami zdaniowymi (grupa podmiotu, grupa orzeczenia). Był to więc wiersz bezprzerzutniowy. Średniówka w dłuższych wersach była również zaznaczona przez dział składniowy. Wiersz zdaniowy występował w utworach przeznaczonych do wykonywania z muzyką, przede wszystkim w pieśniach kościelnych i świeckich. Mimo że był to wiersz asylabiczny, wykazywał pewną tendencję zmierzającą do sylabizmu (wynikało to prawdopodobnie z regularności melodycznych).
³¹
W wierszu sylabotonicznym rytmiczność wersów osiągana jest dzięki stałej liczbie sylab oraz stałemu miejscu sylab akcentowanych. Tworzy to porządek sylab akcentowanych i nieakcentowanych na przestrzeni całego wersu. Miarą rytmiczną jest stopa, czyli powtarzający się zespół 2, 3 lub 4 sylab, które są zgrupowane wokół jednej sylaby akcentowanej. System wersyfikacyjny zwany sylabotonizmem do literatury polskiej zawitał dopiero w romantyzmie, wprowadzając odpowiedniki tylko niektórych stóp antycznych: jamb, trochej, daktyl, amfibrach, anapest i peon III.
³²
(omówienie) jest figurą retoryczną, która polega na zastąpieniu nazwy mniej lub bardziej rozbudowanym opisem
Lao
W 2005 r. grupa „Lao Che” wydała płytę zatytułowaną Powstanie Warszawskie. Muzyczne dźwięki splatają się tu z odgłosami wybuchów, z fragmentami wypowiedzi z czasu wojny. Wśród dziesięciu muzycznych kompozycji tworzących „kronikę” warszawskiego zrywu znalazł się utwór zatytułowany Godzina W. Został on poświęcony żołnierzom batalionu „Zośka”, w którym walczył Baczyński. W jego zakończeniu słyszymy ostatnią strofę Elegii o… [chłopcu polskim] – bardzo dramatyczne i ekspresyjne odczytanie utworu, tracącego swój śpiewny charakter. Słowa wykrzyczane przez młodego mężczyznę przywołują obrazy pożogi, rozdzierają swoją bezpośredniością i pasją. Dzieje się to w XXI w., gdy autentyzm uczuć staje się niepopularny. Aby wzruszyć i uświadomić rangę przeżycia, wypowiedź staje się rodzajem rekonstrukcji. Tajemnica zmienia formę, lecz zostaje przechowana przez kolejne pokolenie.
apokryf
w religioznawstwie starożytne pisma religijne – żydowskie i chrześcijańskie, które nawiązują do literatury biblijnej, ale nie weszły do kanonu
poezja maryjna
skrzydło liryki religijnej, świadectwo szczególnego kultu Matki Bożej, wyraz przeżycia religijnego; od biblijnego hymnu Magnificat, średniowiecznej Bogurodzicy i sekwencji Stabat Mater Dolorosa, po wiersze współczesnych poetów, np. ks. J. Twardowskiego; pełnia apoteozy Matki Jezusa, Dziewicy Maryi, wykreowała poezję maryjną
tren
pieśń żałobna, utwór liryczny o charakterze elegijnym, będący wyrazem żalu za zmarłą osobą oraz pochwałą jej zalet i zasług
lamentacja
daw. lament, płacz
epitet metaforyczny
odmiana epitetu zdobniczego, w której metafora pełni szczególną funkcję; wyraz określający traci pierwotne znaczenie na rzecz nowego, np. „gorzkie gwiazdy”, „skrzydlaty zmierzch”
naturalizm
kierunek w literaturze i sztuce powstały w drugiej połowie XIX wieku, którego głównym założeniem było wierne rejestrowanie zjawisk życia, również w jego drastycznych przejawach
fatalizm
tu: nieuchronność procesów i zdarzeń, zwłaszcza niepomyślnych
literatura medytacyjna
w staropolsce literatura zbliżona do poezji mistycznej i metafizycznej, związana z duchowością, dotycząca sfery religijnej
średniówka
stały dział międzywyrazowy wewnątrz wersu, rozcinający go na dwie części
wiersz asylabiczny
w utworach asylabicznych końce wersów, przeważnie uwydatnione współbrzmieniem pokrywały się z granicami zdania lub cząstek znaczeniowych
wiersz sylabiczny
w poezji polskiej najstarszy i najbardziej popularny typ wiersza regularnego, w którym podstawą budowy jest taka sama liczba sylab w każdym wersie
Film edukacyjny
Polecenie 1
Zapoznaj się z poniższym filmem edukacyjnym. Opisz, w jakim momencie Triduum Paschalnego występowała sekwencja Stabat Mater i wyjaśnij, dlaczego akurat wtedy.
RQTQTBRVM4LXO
Film nawiązujący do treści materiału pod tytułem Motyw Stabat Mater w kulturze.
Film nawiązujący do treści materiału pod tytułem Motyw Stabat Mater w kulturze.
Źródło: Englishsquare.pl sp. z o.o., licencja: CC BY-SA 3.0.
Źródło: Englishsquare.pl sp. z o.o., licencja: CC BY-SA 3.0.
Film nawiązujący do treści materiału pod tytułem Motyw Stabat Mater w kulturze.
ROLLV4HLQP91C
(Uzupełnij).
Polecenie 2
Na podstawie wykładu wyjaśnij, czym różni się plankt średniowieczny od motywu Stabat Mater.
R1AKLF24VKT6F
(Uzupełnij).
Józef WittlinStabat Mater
Stała matka boleściwa na rynku, Przy swym martwym powieszonym synku.
Stała w światła przeraźliwej pustce Polska matka w służącowskiejj0000000C4B1v38_000tp00Lsłużącowskiej chustce.
Nie płakała i nic nie mówiła, Zimne oczy w zimne zwłoki wbiła.
Wisiał martwy, z wszystkiego wyzuty, Niemcy przedtem zabrali mu buty.
Będą w butach jej syna chodzili Po tej ziemi, którą pohańbili.
Po tej ziemi, która umęczona Stoi patrzy i milczy jak Ona.
*********************
Stabat Mater, Mater Dolorosa, Gdy jej synów odcinali od powroza. Kładła w groby, głuche jak jej noce, Martwe swego żywota owoce. Stabat Mater, Mater Nostra, PoloniaMater Nostra PoloniaMater Nostra, Polonia Z cierni miała koronę na skroniach.
(1942)
CART3 Źródło: Józef Wittlin, Stabat Mater, [w:] Od Staffa do Wojaczka. Poezja polska 1939–1985. Antologia, t. 1, Łódź 1988, s. 138–139.
Mater Nostra Polonia
Matka nasza, Polska
Ćwiczenie 1
Zapoznaj się z wierszem Józefa Wittlina Stabat Mater. Wymień podobieństwa i różnice między średniowiecznym dziełem Stabat Mater dolorosa a utworem Wittlina.
R1O8G21LF8T7L
(Uzupełnij).
Zwróć uwagę na tematykę obu utworów, kreację podmiotu lirycznego, wydarzenia.
Występują podobieństwa w wierszu Józefa Wittlina Stabat Mater i dziele Stabat Mater dolorosa: wspólna tematyka – cierpienie matek po starcie syna, matka stojąca pod krzyżem, podmiot liryczny jest świadkiem wydarzeń, obraz Jezusa ukrzyżowanego. Są zauważalne różnice w wierszu Wittlina: współcierpienie z Maryją (podmiot liryczny chce podzielić cierpnie Matki Bożej), nawiązanie do II wojny światowej, forma modlitwy, podmiot liryczny pragnie przejąć mękę Chrystusa (zrób mnie zbitym, poranionym...), apostrofy do Matki Bożej i Jezusa, wspomnienie innych wydarzeń m.in. Sądu Ostatecznego.
Ćwiczenie 2
Wyjaśnij, w jakich okolicznościach powstał wiersz Józefa Wittlinaj0000000C4B1v38_000tp00NJózefa Wittlina. Przywołaj odpowiednie cytaty.
RR5B95KJLCKZ5
(Uzupełnij).
Zwróć uwagę, w jaki sposób zostali scharakteryzowani Niemcy.
Wiersz Józefa Wittlina powstał w czasie II wojny światowej, co potwierdza: Niemcy przedtem zabrali mu buty./ Będą w butach jej syna chodzili/ Po tej ziemi, którą pohańbili./ Stabat Mater, Mater Dolorosa,/ Gdy jej synów odcinali od powroza./ Kładła w groby, głuche jak jej noce,/ Martwe swego żywota owoce./ Stabat Mater, Mater Nostra,/ Polonia Z cierni miała koronę na skroniach.
Ćwiczenie 3
Odczytaj utwór Wittlina w sposób metaforyczny. Wyjaśnij, o jakiej matce mówi postać mówiąca w wierszu.
R1V7KRCLFJB7D
(Uzupełnij).
Przypomnij sobie, czym jest metafora.
Podmiot liryczny mówi o matce, którą jest Polska.
j0000000C4B1v38_000tp00M
Mater Nostra, Polonia – łac. Matka nasza, Polska
j0000000C4B1v38_000tp00N
Józef Wittlin (1896‑1976) – polski poeta i prozaik, autor powieści Sól ziemi
j0000000C4B1v38_000tp00L
służącowska – należąca do służącej
Polecenie 3
Czy zgadzasz się z tezą postawioną w filmie edukacyjnym, że kluczem do uświadomienia sobie sukcesu motywu Stabat Mater w kulturze europejskiej jest współczucie? Przedstaw swoje stanowisko i uzasadnij je.
RH5M73XU15T6D
(Uzupełnij).
Polecenie 4
Opisz model duchowości devotio moderna.
RQ1F5GF4UHXC7
(Uzupełnij).
Słownik
compassio
compassio
słowo compassio (łac. współcierpienie) w literaturze pojawia się jako nazwa motywu odwołującego się do postaci Maryi stojącej pod krzyżem, która pragnie przejąć na siebie cierpienie syna
doloryzm
doloryzm
(łac. dolor – ból, cierpienie) – sposób obrazowania poetyckiego oparty na motywie cierpienia Maryi będącej świadkiem męczeńskiej śmierci Jezusa; opisy tej męki cechuje fizjologiczna szczegółowość – tak wyraźna w Lamencie świętokrzyskim
dystych elegijny
dystych elegijny
dystych to strofa złożona z dwóch wersów o identycznej lub różnej strukturze; w antycznej poezji elegijnej dystych elegijny składał się z heksametru i pentametru
elegia
elegia
wywodzi się ze starogreckiej poezji melicznej (przeznaczonej do wykonywania z muzyką); wierszowany, utrzymany w tonie skargi utwór o poważnej treści i refleksyjnym nastroju; pierwotnie pisano ją tzw. dystychem elegijnym (strofa dwuwersowa); akompaniament muzyczny oraz forma wersyfikacyjna przestały później obowiązywać; w poezji współczesnej terminem tym określa się utwory o pewnym tonie emocjonalnym – spokojnym, poważnym, smutnym
lament
lament
(łac. lāmentum) – inaczej plankt (planctus), żale; utwór poetycki (czasem w formie dialogu), który wyraża ból, żałobę, nieszczęście, bezradność wobec przeciwieństw losu
peryfraza
peryfraza
(omówienie) jest figurą retoryczną, która polega na zastąpieniu nazwy mniej lub bardziej rozbudowanym opisem
Stabat Mater
Stabat Mater
(łac. Stabat Mater dolorosa – stała Matka boleściwa [pod krzyżem]) – początkowe słowa średniowiecznej pieśni religijnej; motyw kulturowy
wiersz sylabotoniczny
wiersz sylabotoniczny
w wierszu sylabotonicznym rytmiczność wersów osiągana jest dzięki stałej liczbie sylab oraz stałemu miejscu sylab akcentowanych; tworzy to porządek sylab akcentowanych i nieakcentowanych na przestrzeni całego wersu; miarą rytmiczną jest stopa, czyli powtarzający się zespół 2, 3 lub 4 sylab, które są zgrupowane wokół jednej sylaby akcentowanej; system wersyfikacyjny zwany sylabotonizmem do literatury polskiej zawitał dopiero w romantyzmie, wprowadzając odpowiedniki tylko niektórych stóp antycznych: jamb, trochej, daktyl, amfibrach, anapest i peon III
wiersz zdaniowy
wiersz zdaniowy
charakterystyczny dla polskiej poezji średniowiecznej; wers lub dystych (dwuwers) były wypełnione odrębnymi jednostkami składniowymi: pojedynczymi zdaniami lub jednorodnymi członami zdaniowymi (grupa podmiotu, grupa orzeczenia); był to więc wiersz bezprzerzutniowy; średniówkaśredniówkaśredniówka w dłuższych wersach była również zaznaczona przez dział składniowy; wiersz zdaniowy występował w utworach przeznaczonych do wykonywania z muzyką, przede wszystkim w pieśniach kościelnych i świeckich; mimo że był to wiersz asylabicznywiersz asylabicznywiersz asylabiczny, wykazywał pewną tendencję zmierzającą do sylabizmuwiersz sylabicznysylabizmu, co prawdopodobnie wynikało z regularności melodycznych