Święty – asceta. Legenda o św. Aleksym
Jak widzi średniowieczną legendę Kazimiera Iłłakowiczówna?
Legenda o św. Aleksym ma wiele wersji. Część z nich określa się wspólnym mianem: wersja małżeńska. Podkreślają one wielką rolę żony Aleksego, Famijany. Wskazują
nie tyle na znaczenie sakramentu małżeństwa, ile na godność kobiety. W tzw. wersjach kanonicznych była to rola niewielka – małżonka świętego jest tam niemal bezwolna i wszystko dzieje się poza nią.
Nie znamy zakończenia polskiej Legendy o św. Aleksym. W niektórych wersjach zachodnich niedługo po mężu umiera Famijana, która zostaje pochowana blisko swego małżonka. To wydaje się oczywiste, ale należy pamiętać, iż Aleksy był już wówczas czczony jako święty, a jego kości traktowano jak relikwierelikwie. W przekonaniu średniowiecznych chrześcijan grób znajdujący się niedaleko relikwii to niemal gwarancja dostania się do nieba. Famijana leży najbliżej, jak tylko można.
Tak więc nie przypadkiem na początku dzieła opowiadający historię Aleksego prosi o łaskę Boga, argumentując: 'Bych mogł o twych świętych prawić'. 'Świętych',
a nie – 'świętym'. Choć najbardziej spektakularne było postępowanie samego Aleksego, to na wieczność w niebie zasłużyli również jego rodzice oraz żona.
Historia Aleksego stała się inspiracją dla Kazimiery Iłłakowiczówny, która napisała wiersz pt. Opowieść małżonki świętego Aleksego. Poetka w przewrotny sposób nawiązuje do średniowiecznej legendy. Bohaterem jej wiersza nie jest bowiem Aleksy, zaś sens jego ascezy zostaje podany w wątpliwość.

Kazimiera Iłłakowiczówna (1894–1983) to pisarka, poetka, tłumaczka debiutująca w okresie dwudziestolecia międzywojennego.
Nagranie dostępne pod adresem https://zpe.gov.pl/a/D3RF4QB4D
Nagranie dźwiękowe wiersza Kazimiery Iłłakowiczówny Opowieść małżonki świętego Aleksego.
Opowieść małżonki świętego AleksegoZostawiona sama śród nocy w oczekiwaniu,
spędziłam czas od rana na pustym bez ciebie posłaniu,
owinięta twego płaszcza rycerską purpurą
o Aleksy.Czekałam na ciebie lat dziesięć i dwadzieścia, i trzydzieści z górą,
młoda, piękna, pachnąca – potem zimna, twarda, z zeschłą,
pomarszczoną skórą.
Na wezgłowiu mym pozostał pas i płaszcz twój purpurowy zwinięty
o Aleksy.Wysyłałam po ciebie sługi i wysyłałam po ciebie okręty...
...Nie przywiedziono cię... Lecz wieść głosiła, żeś święty...
I zagasła mi twoja twarz, i tysiączne miałeś dla mnie lica
o Aleksy.Ja – miłująca cię, ja – ślubowana ci oblubienica...
Lecz tyś odszedł... Stopy bose, sakwy, kij i włosiennicawłosiennica,
I mrowie robactwa, i dokoła twarze plugawe żebraków
o Aleksy.I chwytałam się nadziei jak odlatujących ptaków,
i biegłam do wróżbitów, i szukałam na niebie znaków,
i biłam głową o mur, i wzywałam cię w imię Jezu Chrysta
o Aleksy.Zamieszkał w dwudziestym roku stwór, płaz, zjawa nieczysta
w komorze zimnej u bramy, włóczęga obmierzły jak glista,
jeden z gadów, dla których opuściłeś mnie – z rodu królewską
o Aleksy.Sypiał na kawałku drewna drugą przykryty deską,
by za odpadki z kuchni, za drwiny, za rany nieopatrzone wysłużyć koronę niebieską.
I tak mieszkał lat dziesięć i więcej, aż śmiertelnie wreszcie zachorzałzachorzał
o Aleksy.Zbudzono mnie nad ranem, bo zdawało się, że ze wszech stron pożar
ogarnął Rzym; coś się tłukło po powietrzu jak orzeł
dzwony biły i latały światła, i ludzie wylegli z domów
o Aleksy.Ruszyły zewsząd procesje z lasem gromnic i feretronówferetronów,
papież z cesarzem wyszli na bruk śród modlitw i bicia dzwonów
i wszystkie ulice poczęły iść jak nagle zbudzone rzeki
o Aleksy.A gdym się ocknęła ze strachu i przetarłam zdumione powieki,
tom ujrzała i posłyszała, że zbliżał się grom, zrazu daleki,
śpiew, jęk, bełkotanie bębnów, mieczów szczęk o kolczugi
o Aleksy.Już są... już tutaj doszli, już popadały w proch sługi,
już znikli w bramie – papież pierwszy, a cesarz drugi,
już dziedziniec pełen świty mocarzów, gdy oni w komorze
o Aleksy.Zbiegłam w dół... Klęczą... płacz... migotanie świec... I w pokorze
modlący się owi dwaj... I żebrak umarły – o Boże! –
i teść mój, i świekraświekra leżący krzyżem tuż przy barłogu
o Aleksy.I spytał się Ojciec Święty: 'Kto zacz, kto oddał Bogu
w tym domu czystą swą duszę?' – I nie ozwał się nikt. U progu
byłam wówczas już i ujrzałam na ciele umarłego stojące rzędem anioły
o Aleksy.Milczenie... A w ręku trup trzymał kartę, ukrytą na poły,
więc sięgnął po nią cesarz, lecz cofnął się wnet, jakby goły
miecz ujrzał, i papież tknąć jej nie mógł ni żaden z księży
o Aleksy.Tedy teść mój jął próbować, czyli zwoju sam nie dosięże,
jako gospodarz trupa... I już strach w ich sercach się lęże,
bo i świekra pergaminu nie mogła z dłoni zimnego wziąć trupa
o Aleksy.Przeleciał szept po obecnych, od ciuryciury aż do biskupa
zbledli wszyscy... Lecz jam ujrzała światła snop na kształt słupa,
który wołał mnie po imieniu twoim umiłowanym głosem
o Aleksy.Więc przeszłam pośród klęczących, zakrywszy oblicze włosem,
i poznałam cię, jakeś leżał obdarty, sczerniały i bosy,
i wzięłam twoim pismem kreśloną z twej ręki kartę
o Aleksy.Przeczytałam im dziesięćkroć imię twe, po wieczność niestarte,
całowałam ręce twoje, oczy twe szeroko otwarte...
...Ojciec twój, matka twoja legli na twym ciele płaczący
o Aleksy.Oto papież z cesarzem sławią cię ponad tysiące,
oto ciżby wokoło klęczące, oto dzwony w niebo bijące,
chorągwie – w pokłonach, monstrancje idą ku tobie ze wszystkich kościołów
o Aleksy.Jako rybak mądry wyszedłeś wczesnym rankiem z siecią na połów;
powróciłeś z chwałą w twej sieci, w chórze aniołów...
...Lecz moje serce – rozdarte, rozdarte, ciężkie, ciężkie jak ołów,
o Aleksy, Aleksy, Aleksy!Źródło: Opowieść małżonki świętego Aleksego, [w:] Kazimiera Iłłakowiczówna, Poezja naszego wieku. Antologia wierszy publikowanych po 1918 roku, oprac. Witold Kaliński, Warszawa 1982, s. 29–32.
Scharakteryzuj podmiot liryczny, odpowiadając na pytania: kim jest?, do kogo mówi?, w jakim jest wieku?, jakie emocje wyraża? W tym celu stwórz mapę myśli.
- Nazwa kategorii: Podmiot liryczny
- Nazwa kategorii: Kim jest?
- Nazwa kategorii: A1
- Nazwa kategorii: A2
- Nazwa kategorii: A3 Koniec elementów należących do kategorii Kim jest?
- Nazwa kategorii: Do kogo mówi?
- Nazwa kategorii: B1 Koniec elementów należących do kategorii Do kogo mówi?
- Nazwa kategorii: Wiek
- Nazwa kategorii: Emocje
- Nazwa kategorii: D1 Koniec elementów należących do kategorii Emocje
- Nazwa kategorii: E Koniec elementów należących do kategorii Podmiot liryczny
- Elementy należące do kategorii Podmiot liryczny
- Elementy należące do kategorii Kim jest?
- Elementy należące do kategorii Do kogo mówi?
- Elementy należące do kategorii Emocje
Opisz uczucia małżonki św. Aleksego.
Określ funkcję apostrofy zamykającej każdą strofę.
Wytłumacz, w jaki sposób XX‑wieczna poetka nawiązuje do średniowiecznej legendy.
Wysyłałam po ciebie sługi i wysyłałam okręty. B.
zostawiona, owinięta płaszcza rycerską purpurą. C.
i biegłam do wróżbitów, i szukałam na niebie znaków. D.
Czekałam na ciebie lat dziesięć i dwadzieścia, i trzydzieści z górą. E.
Lecz moje serce – rozdarte, rozdarte, ciężkie jak ołów,. F.
O Aleksy, Aleksy, Aleksy!
stwór, płaz, zjawa nieczysta, obmierzły jak glista. G.
Jako rybak mądry wyszedłeś wczesnym rankiem z siecią na połów.
Przeredaguj treść wiersza Iłłakowiczówny na list Famijany do Aleksego.
Napisz wypowiedź argumentacyjną na temat: 'Czy we współczesnym świecie dostrzegasz realizację postaw ascetycznych?'. Rozważ problem, odwołując się do:
Legendy o świętym Aleksym,
wybranej lektury obowiązkowej,
wybranych kontekstów.
Przedstaw również swoje zdanie i je uzasadnij. Twoja praca powinna liczyć
co najmniej 400 wyrazów.
Zredaguj wypowiedź argumentacyjną na temat: 'Czy droga do świętości świętego Aleksego jest całkowicie słuszna?'. W pracy odwołaj się do:
Legendy o świętym Aleksym,
wybranej lektury obowiązkowej,
wybranych kontekstów.
Przedstaw również swoje zdanie i je uzasadnij. Twoja praca powinna liczyć
co najmniej 400 wyrazów.

Porównaj wizerunek Aleksego w Legendzie o świętym Aleksym z obrazem Święty Aleksy José Juáreza.