Filozofia i myśl społeczna renesansu
Pytanie o naturę człowieka zadawali już myśliciele i artyści poprzednich epok. Osoba ludzka pozostawała zawsze w ścisłym centrum zainteresowania artystów i filozofów. W antyku pytano, w jaki sposób przynależy ona do świata przyrody, zaś w kulturze wczesnego chrześcijaństwa oraz średniowiecza przejęto się kwestią relacji człowieka do wieczności. Jednak dopiero w renesansie na temat ten spojrzano w sposób badawczy oraz krytyczny, zgłębiając go zdecydowanie bardziej autonomicznie, dystansując się do charakterystycznego dla wieków średnich przekonania o znikomości człowieka wobec nieskończoności Boga, jak również do pośrednictwa Kościoła w kwestii orzekania prawd antropologicznychantropologicznych.
Renesans – epoka antropocentryczna
Renesans nazwano epoką antropocentryczną. Tajemnica, którą jest człowiek i jego ziemski los, okazała się niezwykle inspirująca dla myślicieli tego czasu. Humaniści przedstawiali różne koncepcje osoby ludzkiej, jej pochodzenia, szczęścia i celu, do którego ona ostatecznie zmierza. Odpowiedzi na pytanie: „Kim właściwie jest człowiek?” szukali w starożytnych filozofiach.
Stoicyzm
Stoicy uznali, że cnota polega na wierności rozumowi – greckiemu logosowilogosowi, który wypełnia duszę świata i duszę ludzką. Człowiek powinien rozwijać i doskonalić własną rozumną naturę i stawać się mędrcem. Oprócz mądrości musi kształtować w sobie niezłomność, stoik bowiem potrafi być opanowany i niewzruszony, wolny od jakichkolwiek uczuć. Pozostaje obojętny na targające zwykłym człowiekiem namiętności – afektyafekty: miłość, pragnienie rozkoszy, strach przed chorobą. Nie poruszy go też rozpacz po stracie najbliższych. Z tą tezą stoików dyskutuje Jan Kochanowski w Trenach:
Tren I„Prózno płakać” – podobno drudzy rzeczecie.
Cóż, prze Bóg żywy, nie jest prózno na świecie?
[...] Nie wiem, co lżej: czy w smutku jawnie żałować,
czyli się z przyrodzeniem gwałtem mocować?Źródło: Jan Kochanowski, Tren I.
Nie należy się też lękać śmierci, cnotliwy mędrzec bowiem nie boi się tego, co nieuchronne i niezależne od woli człowieka, a przyjmuje z pogodą, co los mu przynosi. Gdy uda mu się wykorzenić uczucia, pogrąża się w stanie apatii, która polega na niezależności od wzruszeń i utrzymywaniu niezmąconej siły własnego rozumu.

W Europie północnej rozpowszechniał stoicyzm Erazm z Rotterdamu. W 1529 r. wydał on komplet filozoficznych dzieł Seneki, a dedykował je biskupowi krakowskiemu – Piotrowi Tomickiemu.
Stoik pozostaje też obojętny na dobra zewnętrzne, do których ludzie zwykle się przywiązują i których pragną. Jest więc samowystarczalny, co znaczy, że do swojego szczęścia nie potrzebuje: majątku, wysokiej pozycji społecznej, urzędów, opinii ludzkiej. Te zewnętrzne dobra, względem których mędrzec pozostaje niezależny, nazywano w polskiej poezji renesansowej darami zwodniczej Fortuny. To ona bawi się ludzkimi pożądaniami, dając lub odbierając majątek, urzędy, stanowiska. Człowiek niezłomny nie może uzależniać swego szczęścia od kapryśnych wybryków losu, natomiast musi je zamknąć we własnym i zależnym tylko od niego niezmiennym umyśle. Stoicką naukę upowszechniał w Pieśniach Jan Kochanowski:
Pieśń XI, Księgi wtóreStateczny umysł pamiętaj zachować,
jesli cię pocznie nieszczęście frasować;
także i góry nie radzęć wylatać,
kiedy się szczęście z tobą imie bratać.Źródło: Jan Kochanowski, Pieśń XI, Księgi wtóre.
W kolebce renesansu, na południu Europy wychwalał stoików Francesco Petrarca (1304–1374). Wielbił on mądrość Cycerona, którego uważał za mistrza i nauczyciela umiejętności życia według cnót.
Podczas gdy stoicyzm nawoływał do osiągania cnoty heroicznym wręcz wysiłkiem, epikureizmepikureizm tęsknił za spokojnym życiem, po grecku ataraksjąataraksją.
Epikurejczycy za najwyższe dobro, najwyższą cnotę uznali przyjemność, co zresztą stało się przedmiotem ostrej krytyki ze strony myślicieli stoickich. Cnota - przyjemność nie polegała jednak na oddawaniu się prostym rozkoszom ciała. Rozumiano ją jako oddalenie od człowieka wszelkiego cierpienia.
W jednym ze swych dzieł Cyceron przytacza zwięźle poglądy epikurejczyków:
Nie szukamy bowiem takiej tylko rozkoszy, która pociąga naszą naturę jakąś ponętą i którą zmysły nasze przyjmują z pewną przyjemnością, lecz za największą rozkosz poczytujemy tę, której doznaje się po oddaleniu wszelkiego cierpienia.
Epikureizm
Najdokuczliwszym cierpieniem jest lęk. Filozofia zaś ma się stać rodzajem terapii uwalniającej od niego. Tak epikurejczyk opisywał w swoim poemacie najokrutniejsze z bolesnych uczuć:
Lęk, co zakłóca nam życie do samej najgłębszej głębi, rzucając na wszystko mroczny cień śmierci, i nie pozwala z niczego nam czerpać czystej, niezmąconej rozkoszy.
I dalej:
Płonny lęk przed bogami dławi śmiertelnych za życia.
Przyjemność zyskuje się na drodze uwalniania od tych trapiących ludzkość cierpień: od lęku przed bogami i lęku przed śmiercią. Bogów, pouczał Epikur, bać się nie należy, gdyż nie troszczą się oni o świat i z obojętnością spoglądają na losy ludzkie. Bóstwo obojętnie przyglądające się dramatycznym kolejom ziemskiego świata opisał Jan Kochanowski:
O żywocie ludzkim, Księgi pierwsze, 101Wieczna Myśli, któraś jest dalej niż od wieka,
jesli cię też to rusza, co czasem człowieka,
wierzę, że tam na niebie masz mięsopustmięsopust prawy
patrząc na rozmaite świata tego sprawy.Źródło: Jan Kochanowski, O żywocie ludzkim, Księgi pierwsze, 101.

Tym bardziej nie należy się lękać śmierci. Dusza ludzka, podobnie jak ciało, zbudowana została z atomów. Nieśmiertelności więc nie ma, a śmierć jest ostatecznym kresem wszystkiego. Jeżeli śmierć to ostateczny rozpad atomów, nie można się jej bać. Dlaczego? Epikur uczy:
A zatem śmierć, najstraszniejsze z nieszczęść, wcale nas nie dotyczy, bo gdy my istniejemy, śmierć jest nieobecna, a gdy tylko śmierć się pojawi, wtedy nas już nie ma.
Zgodnie z podstawowym nakazem filozofii renesansu zadaniem człowieka było dążenie do pełni życia, pełni szczęścia. Odpowiedź na pytanie „Kim jest człowiek?” miała bardzo istotne konsekwencje, przełożyła się potem na kanon etycznych wskazówek, działań, które człowiek powinien podejmować, by wieść życie szczęśliwe, spełnione. Łatwo się domyślimy, że uduchowiona filozofia platońska widziała to szczęście w życiu podporządkowanym rozumowi, epikureizm zaś zwracał uwagę na radość życia płynącą z bliskości zmysłowego, materialnego świata.
Szczęście jest więc brakiem cierpienia – jeżeli gości w naszym życiu, cieszyć należy się chwilą, dopóki ona trwa.
Epikurejskie rozkosze życia
Epikura nieraz krytykowano, błędnie przypisując mu hedonistyczne hołdowanie przyziemnym rozkoszom życia. Jego filozofię zganił Mikołaj Rej, który w Wizerunku własnym napisał, iż Epikur zapomniał o nieśmiertelności duszy, a cenił jedynie doczesne dobra.

Jednak gdy przyjrzymy się właśnie dziełom Reja, to zgodzimy się, że myśl Epikura była w nich obecna. Materialistyczna filozofia pośrednio prowadziła bowiem do afirmacji fizycznego świata – świata przyrody oraz traktowania człowieka jako części tej materialnej rzeczywistości. Z pewnością konsekwencją zaakceptowania niektórych prawideł filozofii epikurejskiej jest opis ludzkiej istoty, który znajdujemy w Żywocie człowieka poczciwego.
Można ten Mikołaj Rej w swoim dziele opisuje i szczegółowo analizuje etapy, które wyznaczają biologiczny bieg życia ludzkiego: dzieciństwo, okres dojrzały, starość. Na każdym z tych etapów czekają człowieka określone zadania. Dzieciństwo to czas zdobywania należytego wychowania, które później ma owocować przez całe życie. Wiek dojrzały to czas stosownego ożenku (tylko z równymi stanem), prowadzenia aktywnej działalności politycznej. Dorosłość to czas dojrzałości nie tylko wiekowej, ale też obyczajowej, to pielęgnowanie cnót i wystrzeganie się wad, zwłaszcza chciwości, pychy, pijaństwa. Starość zaś to okres, gdy cieszyć się można właściwą lekturą i służyć młodym ludziom dobrą radą.
Podzielone na trzy etapy ludzkie życie wpisuje się dodatkowo w inny przyrodniczy cykl: w rytm roku rozdzielonego na cztery części. Człowiek poczciwy cieszy się pełnią szczęścia, w każdej porze roku doświadczając odmiennych rozkoszy i „krotofili”, które mu przynosi hojna matka natura.
Rej przyznaje, że człowieka poczciwego cechuje: rozumność, dobre obyczaje, opanowanie afektów. Jednak w Żywocie człowieka poczciwego podstawowy wymiar ludzkiego bytowania i odnajdywania radości to bliskość przyrody, biologicznego, fizycznego nurtu życia.
Sceptycyzm
Sceptycyzm głosił względność i niepewność ludzkiego poznania. Osiągnięcie wiedzy pewnej jest niemożliwe, możliwa jest tylko wiedza prawdopodobna. Jego twórcy wypracowali argumenty zmierzające do pokazania względności każdej wiedzy.
Żywili przekonanie, że rzeczy są niepoznawalne, więc nie możemy wypowiadać o nich żadnych pewnych twierdzeń. Dlatego wymagali powstrzymania się od wszelkich sądów na temat rzeczywistości. Wstrzemięźliwość w sądzeniu sprowadza spokój, a wraz z nim szczęście.
W renesansie nurt filozofii sceptyckiej reprezentował Michel de Montaigne (1533–1592). Filozofia jego zdaniem miała być sztuką życia, a sztuka ta polega na tym, że człowiek nie wikła się w niepewne i nierozwiązywalne spory teoretyczne, dotyczące np. istnienia Boga czy nieśmiertelnej duszy. Słuszniej się od tych roztrząsań powstrzymać i próbować, jak epikurejczycy, cieszyć się życiem, w sytuacjach zaś trudnych zachować niewzruszoność, jak stoicy.

Tradycja filozofii helleńskiej znalazła odzwierciedlenie w myśli renesansu, ale i dziś odnajdujemy jej ślady w potocznym języku. Obecnie stoik to ten, kto zachowuje niezmącony spokój, wyróżnia się równowagą ducha i umiejętnością panowania nad sobą. W sytuacjach trudnych hasła stoicyzmu utożsamiamy z wezwaniem do dzielności i męstwa, do biernego bohaterstwa – można je zamknąć w słowach „cierp i milcz”. Epikurejczyk zaś to człowiek, który korzysta z wszelkich uciech życia, porównywany bywa dziś mylnie z wyuzdanym hedonistą. Dzisiejszy sceptyk natomiast to po prostu niedowiarek, który ustosunkowuje się do wszystkiego krytycznie bądź nieufnie.
Myśl społeczna renesansu
Istotny wpływ na ukształtowanie się myśli społecznej renesansu miały dwa główne ruchy intelektualne tej epoki, tzn. humanizm i reformacja.
Myśl społeczna renesansu nie odrzucała perspektywy religijnej. W znacznym stopniu wynikało to uświadamiania sobie przez Europejczyków kryzysu chrześcijaństwa jako religii dominującej na kontynencie. Działalność Marcina Lutra, Jana Kalwina i innych doprowadziła do wyłonienia się nowych Kościołów. W obrębie teologii luterańskiej, kalwińskiej, anglikańskiej, ariańskiej, ale też katolickiej ważną pozycję zajmowały kwestie moralne. Obejmowały one takie zagadnienia, jak relacja między władzą a poddanymi czy stosunki między- i wewnątrzstanowe.
Problematykę społeczną podejmowali myśliciele i twórcy w całej Europie. Jedną z takich ważnych prac jest traktat polityczny autorstwa włoskiego polityka i uczonego Niccolò Machiavellego (1469–1527), zatytułowany Książę, w którym odrzucił dotychczasowe ideały i przedstawił apologię rządów silnych, skupionych w rękach jednego człowieka. W Księciu znalazły się podstawy doktryny politycznej określanej makiawelizmem - termin ten wywodzi się od nazwiska autora traktatu. Chociaż wśród badaczy pojawiają się opinie, że Machiavelli stworzył utwór, który w rzeczywistości ostrzegał przed władzą bezwzględną i tylko pozornie sprzyjającą poddanym, to większość postrzega traktat jako propagowanie tyranii. Miałyby to potwierdzać m.in. te zdania z Księcia:
KsiążęNależy bowiem pamiętać, że ludzi trzeba albo hołubić, albo wygubić, gdyż mszczą się za błahe krzywdy, za ciężkie zaś nie mogą. Dlatego gdy się krzywdzi człowieka, należy czynić to w ten sposób, aby nie trzeba było obawiać się zemsty.
Źródło: Nicollò Machiavelli, Książę, oprac. Czesław Nanke, tłum. Czesław Nanke, Kęty 2005, s. 34.
Idee Machiavellego od razu spotkały się w Polsce z ostrą krytyką, choć najwyraźniej można ją dostrzec dopiero w XVII wieku. Wcześniej antydemokratyczne poglądy Włocha traktowano jako dalekie od polskiej tradycji i nie poświęcano im zbyt wiele uwagi. Dzieła poświęcone tym zagadnieniom były pisane przede wszystkim z perspektywy szlachty, która w XVI w. odgrywała decydującą rolę w sferze politycznej i gospodarczej. Do tej grupy należeli Mikołaj Rej (1505–1569) i Jan Kochanowski (1530–1584). Rej był bogatym właścicielem kilkunastu wiosek i dwóch miasteczek, przeciwnikiem humanizmu, wyznawcą kalwinizmu ostro występującym przeciw Kościołowi katolickiemu oraz zwolennikiem ruchu egzekucyjnegoruchu egzekucyjnego. Kochanowski natomiast to reprezentant średniozamożnej szlachty, świetnie wykształcony humanista, katolik, wreszcie – osoba zdystansowana wobec egzekucji. Obu pisarzy łączyło postrzeganie kwestii politycznych w kontekście etycznym. Moralizujący charakter twórczości Reja i Kochanowskiego sprawia, że poglądy podobne do tych, które Machiavelli prezentował w Księciu, nie miały racji bytu w ich dziełach. Potwierdzenie postawy wymagającej od władcy działania etycznego można znaleźć np. w epigramacie Król albo jaki przełożony ze zbioru Źwierzyniec autorstwa Mikołaja Reja:
Król albo jaki przełożonyTo tu więc przytrudniejszymprzytrudniejszym, kogo wszystki oczy
Szacują, zaglądając i we dnie, i w nocy;
Bo jeszczeć mało na tym, iż drudzy dudkujądudkują,
Namówiwszy sie z tyłuz tyłu, w oczy pochlebują.
Ale wierę – on stary fortel na to czysty:
Jako kryształ w swych sprawach kto jest przeźroczysty,
Nie boi sie przymówek, a każdemu gębę
Zamknie, że i ja z nimi pewnie milczeć będę.Źródło: Mikołaj Rej, Król albo jaki przełożony, [w:] Wybór pism, oprac. Anna Kochan, Wrocław 2015, s. 316.
Jan Kochanowski miał pod względem wymagań etycznych stawianych władcom i elitom politycznym poglądy podobne do tych, które wyznawał Mikołaj Rej. Obaj twórcy łączą szlachectwo z cnotami, służbą dobru państwa. Według Kochanowskiego szlachcicem jest ten, kto na polu bitwy wykazuje się odwagą, natomiast w czasie pokoju służy radą, np. jako poseł:
Pieśń II 19Służmy poczciwejpoczciwej sławie, a jako kto może,
Niech ku pożytku dobra spólnego pomoże.
Komu dowcipudowcipu równo z wymowąwymową dostaje,
Niech szczepi miedzy ludźmi dobre obyczaje,
Niechaj czyni porządek, rozterkom zabiegarozterkom zabiega,
Praw ojczystych i pięknej swobody przestrzega.
A ty, coć Bóg dał siłę i serceserce po temu,
Uderz sieUderz sie z poganinem, jako słuszesłusze cnemu […].Źródło: Jan Kochanowski, Pieśń II 19, [w:] Pieśni, oprac. Maria Renata Mayenowa, Krystyna Wilczewska, Wrocław 1991, s. 206.
Rej i Kochanowski podzielali także zdanie na temat ustroju politycznego Rzeczpospolitej, czyli stanowego podziału społeczeństwa oraz prymarnej pozycji szlachty. Wprawdzie autor Zwierzyńca we wczesnej twórczości wspominał o złym traktowaniu chłopstwa (w dialogu Krótka rozprawa między trzema osobami, Panem, Wójtem a Plebanem), ale później nie wracał do tego problemu, a Kochanowski w ogóle nie zauważał niesprawiedliwości społecznej dotykającej chłopów i mieszczan.

Andrzej Frycz Modrzewski
Andrzej Frycz Modrzewski – pisarz polityczny i teolog. Pochodził z rodziny należącej do drobnej szlachty osiadłej na ziemi sieradzkiej, jego ojciec był wójtem Wolborza. Po studiach w Akademii Krakowskiej związał się z magnacką rodziną Łaskich, co ułatwiło mu sfinansowanie nauki na uczelni w Wittenberdze w Niemczech – mieście, w którym reformatorską działalność rozpoczął Marcin Luter. Choć Frycz nie porzucił Kościoła katolickiego, był zwolennikiem zmian w jego funkcjonowaniu oraz współistnienia różnych wyznań chrześcijańskich. Ta ugodowa postawa nie znalazła uznania w episkopacie, w związku z czym musiał opuścić Wolbórz i dopiero wstawiennictwo króla Zygmunta Augusta zapewniło mu bezpieczeństwo. Także interwencja władcy pozwoliła na druk najważniejszego dzieła autorstwa Frycza, czyli łacińskiego traktatu (O poprawie Rzeczypospolitej albo O naprawie Rzeczypospolitej), który najpierw ukazał się w 1551 r. w Krakowie w wersji ocenzurowanej, a w całości – 3 lata później w Bazylei w Szwajcarii. Król nie uchronił dzieła przed umieszczeniem go przez papieża na indeksie ksiąg zakazanych oraz przed stałymi atakami ze strony teologów katolickich, zarzucających Fryczowi sympatie proreformatorskie.
Andrzej Frycz Modrzewski w napisanej po łacinie mowie Łaski, czyli o karze za mężobójstwo, udowadniał niesprawiedliwość systemu sądowniczego w Rzeczpospolitej. W traktacie De Republica emendanda zanegował ideę szlachectwa opartego jedynie na pochodzeniu. Elitarnej wizji społeczeństwa, w którym jedna grupa społeczna (szlachta) sprawuje niepodzielną władzę, przeciwstawił model egalitarnyegalitarny i opisywał Rzeczpospolitą jako organizm składający się z różnych, ale równie ważnych członków. Nie odrzucił idei szlachectwa, ale łączył ją ze szlachetnością wynikającą z cnotliwego życia, a nie z posiadaniem herbu odziedziczonego po przodkach.
Koncepcja Frycza, zakładająca równość wszystkich ludzi, nie zwyciężyła. Podział na stany i wynikające z tego konsekwencje społeczno‑polityczne okazały się fundamentem ideologii renesansowych.
Słownik
stan silnego wzburzenia
wizja społeczeństwa zmierzającego do katastrofy i samounicestwienia
(gr. ánthrōpos ‘człowiek’, łac. centrum ‘środek’) pogląd uznający człowieka za centrum całej rzeczywistości, akcentujący wyjątkową pozycję człowieka w świecie
(gr. apologētikos – obrończy) – obrona osoby lub idei, będąca jednocześnie pochwałą
nauka o człowieku, jego pochodzeniu, rozwoju i zróżnicowaniu rasowym
spokój ducha
(fr. égalitaire – dążący do równości) – uznawanie równości między ludźmi za podstawę ustroju społecznego
promieniowanie lub wydzielanie się czegoś; też: to, co promieniuje lub się wydziela; uzewnętrznianie się czegoś
(gr. epigramma – napis, inskrypcja) w starożytności wierszowany napis na pomnikach, grobowcach; obecnie krótki utwór liryczny o żartobliwej treści i zaskakującej puencie
jeden z trzech głównych nurtów filozofii okresu hellenistycznego, zainicjowany przez Epikura z Samos; w myśl tej doktryny w życiu powinno się zaspokajać tylko naturalne, niezbędne dla życia potrzeby i tylko z nich czerpać przyjemność (tzw. hedonizm umiarkowany); Epikur nauczał w swoim ogrodzie, do którego mógł wstąpić każdy przechodzień, aby nieco odpocząć, napić się wody i wziąć udział w przyjemnych, intelektualnych rozmowach
(gr. hypóstasis – podstawa, istota) termin wywodzący się od Plotyna, oznaczający byt, który wyłonił się z Absolutu i zajmuje określone miejsce w hierarchii bytów
(gr. légein – zbierać) synonim słowa, rozumienia, rozumu; prawa rządzące rzeczywistością
doktryna polityczna, zgodnie z którą władca w imię interesu państwa ma prawo do nieetycznego postępowania polegającego na wywoływaniu pozorów cnotliwości w celu skutecznej realizacji celów politycznych
system filozoficzny o charakterze mistyczno‑religijnym, nawiązujący do filozofii Platona
filozofia Platona charakteryzująca się przekonaniem, że prawdziwym i rzeczywistym bytem jest tylko byt idealny
wypowiedź odnosząca się do zagadnień aktualnych w momencie powstawania danego tekstu; może mieć formę piśmienniczą, ale też przekazywaną za pomocą środków masowej komunikacji (radio, telewizja); w zależności od tematyki wyróżnia się publicystykę polityczną, społeczną, kulturalną, ekonomiczną itp.
ruch egzekucji praw i dóbr; koncepcja powstała w XVI w. wśród polskiej szlachty polegała na wymuszenia na królu i magnaterii egzekucji (wykonania) praw zaciągniętych w różnych dziedzinach życia społecznego, np. w zakresie sądownictwa, finansów publicznych, relacji między państwem a Kościołem, obronności
(gr. he stoa he poikile) jeden z trzech głównych nurtów filozofii okresu hellenistycznego, zainicjowany przez Zenona z Kition; system filozoficzny głoszący atomizm i zasadę niewzruszoności – nieodczuwania żadnych emocji, życia zdystansowanego do spraw bieżących i wyobcowania; Zenon nie był Ateńczykiem, nie mógł więc nabyć w mieście budynków do stworzenia własnej szkoły, wykładał zatem w bramie prowadzącej do miasta; nazwa nurtu pochodzi od greckiego określenia „brama malowana”
(gr. synkre‑tismos) to połączenie różnych i niejednokrotnie niezgodnych czy wręcz sprzecznych poglądów filozoficznych, estetycznych, społecznych bądź religijnych w jedną całość
(gr. theoria – oglądanie, badanie) całościowa koncepcja zawierająca opis i wyjaśnienie określonych zjawisk i zagadnień; też: czyjakolwiek koncepcja na określony temat; dział nauki o literaturze, kulturze, sztuce itp. zajmujący się systematyzowaniem pojęć i twierdzeń leżących u podstaw tych dziedzin; teza jeszcze nieudowodniona lub nieznajdująca potwierdzenia w praktyce
(gr. outopos – miejsce, którego nie ma; lub gr. eutopia – dobre miejsce) ideał szczęśliwego społeczeństwa


![Zdjęcie przedstawia dwie kartki, z lewej strony znajduje się kontynuacja tekstu rozdziału XVII Żywota człowieka poczciwego Mikołaja Reja:
[…] gospodarstwa wiele nauczyć, i w przygodzie wżdy sobie czasem pomóc, i między ludzi przyszedszy, nie siedzieć jako darmobit, gdzie się wżdy będzie umiał i ku temu, i ku owemu przymówić.
Nie bawże się też zasię leda czym, bo mało tobie po Owidyjuszu, po Horacjuszu, bo na cię trudny i fabułami zabawiony. Ale sobie to czytaj, co by cię nadobnych cnót a poczciwego żywota uczyło, bo cię to może piękniej ozdobić niżli fabuły niepotrzebne, biorąc piękne przykłady z onych zacnych ludzi przodków pirwszych a poczciwych spraw ich, jako nadobnie w onych pięknych pomiarach, w onych rozważnych sprawach a ozdobnych poczciwościach żywoty swe stanowili i w nich się zachowywali.
Na drugiej stronie, z prawej strony znajduje się fragment Rozdziału II Żywota człowieka poczciwego Mikołaja Reja. Tekst zaczyna się ozdobnym inicjałem litery A, w którą wpisana jest postać mężczyzny o długich włosach, podtrzymującego literę:
Rozliczny kształt przyjaciół, jako ji rozeznać, a napirwszy pochlebny. Kapitlulum XII.
Abowiem jeden kształt przyjaciół jest, w którym się zawiera dobry, cnotliwy, wierny a nieomylny przyjaciel, który już mało że za jedno ciało drugiemu przyjacielowi policzon być nie może. A ten jest, kto nań trefi, żadnym złotem nieprzepłacony, a tego trzeba strzec a szanować prawie jako źrenice w oku. Drugi jest zalecany, który pięknymi słówki, onymi dziwnymi a wymyślnymi przysmaczki będzie około ciebie zaskakował, z dziwnym zalecaniem a z dziwnymi obietnicami, aby cię jedno spowinowacił, a potym ze wszytkiego nic nie będzie. Trzeci zasię będzie pochlebny a omylny, co około ciebie dziwnymi hanszlaki a rozlicznymi wymysły będzie zaskakował, jakoby cię sobie zwiódł a spowinowacił, a pożytki od ciebie jakie takie odnosił. A odszedszy mało dalej od ciebie, a wyłudziwszy co na tobie, będzie się zasię pośmiewał z ciebie...](https://static.zpe.gov.pl/portal/f/res-minimized/R1H32MNLFQMNB/1775679794/2K0EXyZ7vYlRgl8YBSdHEmEBBPUsgiYN.jpg)