Przeczytaj
Mity o Prometeuszu
Prometeusz jest bohaterem kojarzonym z kilkoma wydarzeniami ważnymi dla dziejów ludzkości. Według niektórych wersji mitów nie byłoby człowieka, gdyby nie on! Warto jednak wspomnieć, że u najstarszego znanego z imienia, na pewno istniejącego twórcy greckiego, czyli Hezjoda (VIII/VII w. p.n.e.), początki ludzkości nastąpiły bez udziału tego boga. W wieku złotym ludzie po prostu… się pojawili (oczywiście za sprawą bogów). Jednakże większość greckich mitów o charakterze antropogenicznymantropogenicznym za twórcę ludzkości uznaje właśnie Prometeusza.

Ukarany Prometeusz
Prometeusz należy do tych postaci wywodzących się z mitologii antycznej, które wciąż pojawiają się w sztuce. Nie pominął go też w swej Mitologii Greków i Rzymian Zygmunt KubiakZygmunt Kubiak:
Mitologia Greków i RzymianNiebawem staniemy wobec wielkiego Tytana. Jego imię, Prometheus, znaczy „Wprzód‑Myślący”, czyli Roztropny. Pierwsze wieści o jego rodzinie czerpiemy z poematów Hezjodejskichpoematów Hezjodejskich. W Teogonii czytamy, że Tytan Japetos pojął w małżeństwo okeanidę, którą Hezjod zwie Klimene […], a niektóre inne świadectwa – Azja. Ta urodziła Japetosowi AtlasaAtlasa, Menojtiosa, Prometeusza i Epimeteusza. […]
W świecie życia i ruchu pozostali dwaj JapetydziJapetydzi, Prometeusz i Epimeteusz. Tu od razu powiedzmy, że przeciwieństwo jest wypisane już w ich imionach. Miano bowiem Epimetheus znaczy „Wstecz‑Myślący”. Różnica między zdolnością przewidywania a spóźniającym się myśleniem miała się przejawić pośród zdarzeń, które się nam jawią nieco dziwne przez swoją prostotę, chciałoby się rzec: przez to, że wyglądają na jakąś serię anegdot. Zaczynają się one od tego, że Prometeusz przebiegle oszukał Zeusa. W Pracach i dniach mówi się najpierw ogólnie […], iż bogowie zataili przed ludźmi środki do życia, więc ci muszą je wydzierać z ziemi mozolną pracą. Ale zaraz autor dodaje, iż przyczyną takiego potraktowania ludzi był gniew Zeusa na szalbierstwoszalbierstwo Prometeusza: właśnie dlatego władca olimpijski ukrył zwłaszcza ogień. Teogonia zaś podaje […] dosyć dokładnie, na czym tamto oszustwo polegało. Oto gdy bogowie i śmiertelni ludzie zawierali […] układ dotyczący mięsa ofiarnego, Prometeusz uciekł się do podstępu. […]
Wtedy trzeba było wydzielić z ludzkich posiłków tę część, którą należało spalać w ofierze dla bogów. […] Nad światem już panował Zeus, a jako rzecznik ludzi wystąpił Prometeusz, który był jego boskim kuzynem: ojcowie obu, Kronos i Japetos, byli przecież Tytanami, braćmi, synami Uranosa i GaiUranosa i Gai. Przemyślny Tytan pośpieszył się z podzieleniem rozrosłego wołu na dwie części, które przedstawił bogom. Z jednej strony położył przykryte skórą mięso i jelita, a drugiej kości owinięte po wierzchu tłuszczem. Podstępnie wezwał Zeusa, żeby wybrał, co woli […]: „Najwspanialszy Zeusie, największy z wiecznych bogów, wybierz tę część, którą ci duch twój zaleca”.
Anegdota jawi się nam zaiste tak surowa, tak pierwotna, jak rozrąbane mięso. […] O co tu chodziło? O uzasadnienie stosowanej praktyki ofiarnej, polegającej na tym, że na ołtarzu spalano dla bogów przede wszystkim te części zwierzęcia, które były mało użyteczne jako pokarm, całą zaś resztę spożywali ludzcy uczestnicy obrzędu. Jakim prawem ludzie byli tak uprzywilejowani? Wyniknęło to, opowiadano, z podstępu Prometeusza, który sam też był przecież bogiem, a stanął po stronie ludzi. […] Zeus dał się oszukać i wybrał właśnie część gorszą, olśniony świetlistością tłuszczu.
Ale Hezjod […] dokonuje nieraz racjonalizacji mitów. Jego zdaniem Zeus bynajmniej nie dał się zwieść. Przejrzał machinację Prometeusza i uznał ją za sposobność do zesłania niedoli na śmiertelnych ludzi. […] Zdobył mocną podstawę do wypełnienia gniewu, jaki nim zatrząsł, do wymierzenia srogiej kary ludziom i Prometeuszowi.
Wersja Hezjoda jest na pewno bardziej racjonalna od tamtej pierwotnej, jakiej się domyślamy. Ale obie mają tę wspólną cechę, że prześwituje poprzez nie wyraźny brak jakichkolwiek serdecznych stosunków między ludźmi i bogami. […]
Kara, jaką oburzony szalbierstwemszalbierstwem Prometeusza Zeus wymierzył ludziom, była dwoista. Po pierwsze, […] „ukrył ogień”, którym, można mniemać, przedtem się posługiwali. Hezjod pięknie nazywa ogień: „moc niestrudzonego ognia” albo „widzialny z dala blask niestrudzonego ognia”; wyczuwa się, że ten chłopski poeta z Beocji nieraz się grzał przy ognisku przez długie nocne godziny. Ukrył więc Zeus przed ludźmi nasienie swego promiennego cudu, ale, jak potem czytamy i w Pracach i dniach, i w Teogonii, dzielny Japetyda przechytrzył go. Ukradł to nasienie wyniósł je w pustym wnętrzu łodygi rośliny […], która pono była rodzajem kopru, i przywrócił ludziom. […]
Trudno się więc dziwić, że Zeus, widząc jak rozpromienił się u śmiertelnych ogień, jeszcze się bardziej rozgniewał. I wymierzył ludziom drugą karę. […] Oto Zeus nakazał przesławnemu Kalece, […] czyli HefajstosowiHefajstosowi, żeby ulepił z ziemi postać cnotliwej, czy może tylko nieśmiałej […] dziewczyny. […] Autor Teogonii najprawdopodobniej pojmuje to zdarzenie jako stworzenie pierwszej na świecie kobiety. […] Nie pozostawia żadnej wątpliwości co do tego, że podarowanie ludziom owej dziewczyny było karą. […] Z tego, co mówi, można by wyprowadzić wniosek, że kobiety żyją wśród śmiertelnych mężczyzn na ich nieszczęście. […]
HermesHermes nazwał tę kobietę Pandorą, jakby „Wszech‑Wyposażoną” – […] dlatego […], iż „wszyscy bogowie mieszkający na Olimpie dawali wówczas, każdy z nich, jakiś dar, podarki te miały utrapić ludzi żywiących się chlebem”. Zamknięte one były, jak się okaże, w wielkiej beczce, stanowiącej chyba posag dziewczyny. […] Razem z beczką wyprawił Zeus Pandorę, pod opieka Hermesa, do ludzi i ich protektorów. W tym momencie musimy sobie przypomnieć niemądrego brata Prometeuszowego, Epimeteusza. […] Prometeusz często ostrzegał był głupca przed jakimikolwiek darami olimpijskiego władcy […]. Ale Epimeteusz nie pamiętał, nie myślał. Przyjął piękną Pandorę. […] Kobieta, która weszła do jego domu, własnymi rękami zdjęła wielką pokrywę z beczki. […] Ledwie Pandora otworzyła beczkę, wysypały się z niej wszystkie utrapienia i choroby, poleciały na świat i osaczyły ludzi. To były właśnie podarki, jakie posag w sobie taił! Jedna tylko Nadzieja […] tam została nieporuszona pod pokrywą wielkiej beczki i nie pofrunęła do wrót; zanimby bowiem zdążyła to uczynić, zatrzymała ją pokrywa, znowu położona na beczce […].
Prometeusza zaś ukarał Zeus jeszcze straszniej. Także o tym opowiada Hezjod […] w Teogonii:
Przebiegłego łańcuchem spętał
niezmożonym,
Ciężkimi kajdanami, wbił klin w środek ciała
I szerokoskrzydłego napuściła nań orła.
Ten nieśmiertelną zżerał wątrobę, lecz nocą
Odrastało z niej wszystko, co ptak za dnia wyrwał.Źródło: Zygmunt Kubiak, Mitologia Greków i Rzymian, Warszawa 1998, s. 94–103.

Wyzwolony Prometeusz
Zdecydowana większość dzieł poświęconych Prometeuszowi koncentrowała się albo na jego całej historii, albo na którymś z epizodów, jak stworzenie człowieka, wykradzenie dla niego ognia, poniesienie surowej kary ustanowionej przez Zeusa. Znacznie rzadziej wspominano o tym, co wydarzyło się później. Uwagę na ten temat sformułował w Słowniku mitów i tradycji kultury Władysław KopalińskiWładysław Kopaliński:
Słownik mitów i tradycji kulturyWreszcie, po setkach lat tej męki, HeraklesHerakles strzałą z łuku zabił orła, a także uwolnił Prometeusza na polecenie Zeusa, któremu tytan wyjawił w zamian tajemnicę powierzoną Prometeuszowi przez matkę (Temidę): „Ktokolwiek z bogów czy ludzi będzie miał syna z nereidą Tetydą, syn ten będzie potężniejszy od ojca”. Odwiodło to Zeusa od zalotów; wyswatał wtedy Tetydę śmiertelnikowi PeleusowiPeleusowi […]. Ostatecznie wyzwolenie Prometeusza nastąpić miało jednak dopiero wówczas, gdy któryś z nieśmiertelnych zrzeknie się dla niego swej nieśmiertelności.
Źródło: Władysław Kopaliński, Słownik mitów i tradycji kultury, Warszawa 1987, s. 932.
Słownik mitów i tradycji kulturyChiron […] najsławniejszy z centaurów, prawy, mądry i uczony […]. Był […] przyjacielem Herkulesa, który go przypadkowo zranił w kolano zatrutą strzałą. Rana była nieuleczalna, więc Chiron, nie mogąc wytrzymać bólu, zrzekł się nieśmiertelności na rzecz Prometeusza.
Źródło: Władysław Kopaliński, Słownik mitów i tradycji kultury, Warszawa 1987, s. 150.
Dobry Prometeusz!
Postępowanie Prometeusza zazwyczaj postrzega się jednoznacznie pozytywnie. Opisując to, co zrobił dla ludzi, widzi się w nim postać cierpiąca za tych, których stworzył, określa się go wręcz mitologicznym Chrystusem.
Mitologia. Wierzenia i podania Greków i RzymianPrometeusz jest jedną z najwznioślejszych postaci w mitologii – bóg, który cierpiał przez miłość dla ludzi. Zanim do nich przemówił, byli jak ślepcy i brodzili w mroku, nie wiedząc ani o sobie nic, ani o świecie otaczającym, były im obce budowy kamienne, strzelające ku słońcu, nie znali sztuki ciesielskiej. Nie umieli powiedzieć, kiedy następuje kres zimy lub kwietnej wiosny albo jesieni bogatej w plony. Żyli jak mrówki w ciemnych jaskiniach, aż on im pokazał, gdzie wschodzą gwiazdy i kędy zachodzą. Dał im naukę o liczbach, najprzedniejszą wiedzę i objawił kunszt pisma, ten skarbiec pamięci i źródło poezji. Oswoił zwierzęta, konie zaprzągł do wozu i na słone morze spuścił płóciennoskrzydłe statki. Dał chorym lekarstwa kojące i wynalazł zioła, które ból usuwają. W głębi ziemi wyśledził cenne metale i objawił, jak ze snu, z lotu ptaków i głosów w przyrodzie odgadywać przyszłość. Prometeusz w człowieku rozbudził ducha i dał mu moc panowania nad światem.
Źródło: Jan Parandowski, Mitologia. Wierzenia i podania Greków i Rzymian, Londyn 1992, s. 47.
W XIX wieku polscy twórcy kojarzyli los Prometeusza z sytuacją naszego kraju. Dostrzegali analogię między męką mitologicznego boga a cierpieniami narodu polskiego, znajdującego się pod zaborami. To podobieństwo wymagało odpowiedniej postawy etycznej – każdy powinien być jak Prometeusz, czyli poświęcić się dla społeczności, w której żyje. Taką postawę nazywa się prometeizmem.
postawa etyczna, która nakazuje jednostce poświęcenie się w imię dobra społeczności (np. narodu); prometeizm wiąże się z buntem wobec wyroków boskich czy wyroków losu

Tradycyjne postrzeganie Prometeusza nie jest jedyną możliwą wersją odczytania mitu prometejskiego. Inne możliwości drzemią w samym micie – nie trzeba go modyfikować ani nadinterpretowywać.
Ten śmieszny Prometeusz[…] Prometeusz jest wciąż czymś więcej niż tylko zabytkiem, […] jest tragicznym bohaterem kultury […], 'mitem, którego niema mowa wciąż nas dosięga'. I paradoksalnie dosięga także wówczas, gdy Prometeusz staje się figurą, jeśli nawet nie zawsze komiczną, to przynajmniej wyzwoloną od patosu i tej najwyższej powagi, która mu towarzyszyła. […] Mit Prometeusza od samego początku odznaczał się wielością znaczeń, od pierwszego momentu prowokował do różnorakich interpretacji. Kim bowiem był ten bóg przez bogów ukarany? I nawet na to – jakże podstawowe – pytanie nie ma prostej odpowiedzi. Nie chodzi oczywiście o dane, jakie miałby on wpisać do paszportu, gdyby takie dokumenty istniały w świecie starożytnych mitów, nie chodzi o zaklasyfikowanie czy wskazanie miejsca. Kiedy przeto zapytujemy 'kim jesteś, Prometeuszu?', mamy na myśli jego sensy symboliczne. Pytanie 'kim jesteś?' równa się pytaniu 'co znaczysz?'. Znaczył wiele. Znaczył także przez paradoksalność swej kondycji: choć bogiem nigdy być nie przestał, skazany został na cierpienia większe (bo nie znające kresu) od tych, które były udziałem śmiertelnych. Był bohaterem nie tylko przez swe czyny, ale również – przez swą mękę. Stał się uosobieniem buntu, buntu podejmowanego w odosobnieniu, z myślą o innych.
Źródło: Michał Głowiński, Ten śmieszny Prometeusz, [w:] tegoż, Mity przebrane, Kraków 1990, s. 85–87.
Słownik
(fr. essai) – gatunek piśmiennictwa prozą, który charakteryzuje się subiektywizmem, z jakim autor rozpatruje jakiś problem; może mieć charakter filozoficzny, krytycznoliteracki, publicystyczny lub naukowy
wyjaśniały powstanie, pochodzenie człowieka
postawa buntu wobec niesprawiedliwości, która dotyka daną społeczność, charakteryzująca się gotowością poświęcenia własnego szczęścia w imię wyższych wartości
oszustwo, szachrajstwo; wyzyskiwanie czyjejś niewiedzy dla własnej korzyści