Ćwiczenia
Na podstawie lekcji w dwóch zdaniach zapisz własną definicję „kultury masowej”.
Zaznacz, które elementy składały się na kulturę masową.
Na podstawie poniższych wspomnień odpowiedz na pytania.
Niedziela. Godzina 20.45. Studio, jedna mała lampka. Pusto. Mikrofon zakryty pokrowcem. […] Godzina 20.47. Dzwonek. Woźny świeci światła, zapuszcza rolety w oknach, zdejmuje z mikrofonu pokrowiec. Godzina 20.50. Rzut oka reżysera na studio, krótka konferencja z inspicjentem artystycznym: gong bliżej, dzwonek na oknie, szklanka, dwie łyżeczki, sprawdzić baterię w dzwonku… Godzina 21. Schodzą się wykonawcy. Krótkie powitanie i każdy zagłębia się w scenariuszu czytając jeszcze raz, na wszelki wypadek – żeby się nie sypnąć. Ktoś przegrywa z akompaniatorem niejasną partię tekstu muzycznego. Gwar się wzmaga. Jest w tym coś z tak dobrze znanego strojenia instrumentów orkiestry operowej przed uwerturą. Nastrój potęguje się z minuty na minutę, sami nie wiemy, że oblicza nam płoną, oczy szklą się dziwnie… Ktoś łyka trochę wody ze szklanki skrzętnie przygotowanej przez inspicjenta do efektów akustycznych. Oczywiście – awantura z inspicjentem… Rzut oka na zegarek. Reżyser zamienia kilka słów z dyżurnym technikiem w amplifikatorni. „Warszawa kończy odczyt…!” – słyszymy. Uwaga: jedziemy! Sygnał stacji w głośniku, zapowiedź spikera, zielone światło, czerwone światło i lampka. „Cisza – mikrofony czynne”. Ktoś się jeszcze żegna znakiem krzyża… Z wielkiej ciszy rodzi się, najpierw powoli, potem coraz rytmiczniej, coraz śmielej, audycja. Mam czasem w studio wrażenie, że to rusza wielka lokomotywa, która – nabrzmiała parą – oczekuje tylko znaku, by ruszyć rytmicznie i rozwinąwszy maksymalną szybkość opaść w bezwładzie niepewności po godzinnym biegu. Na zdjęciach, które państwo widujecie, wykonawcy Fali uśmiechają się. Nie wierzcie tym zdjęciom! Nie przesadzę stwierdzając, iż przez trzy lata mojej tu pracy nie widziałem po skończonej audycji jednej uśmiechniętej twarzy. Wszyscy bez wyjątku wykonawcy, wśród których nie brak najwybitniejszych aktorek i aktorów teatralnych oraz popularnych figur z Wesołej Fali, wychodzą ze studia… smutni. Czemu? Odpowiedź prosta: zmęczenie i brak natychmiastowego potwierdzenia rezultatów wyczynu dokonanego w absolutnej ciszy, w obecności widowni tak olbrzymiej, a tak… cichej. Nikt, nawet ulubieniec słuchaczy nie wie, wychodząc ze studia, jak było? Stąd to powszechne pytanie. Jak było? – nudzą kolegę technika. Jak było? – pytają w poczekalni przygodnych słuchaczy. Pytają woźnego, a nawet dziadzia – poczciwego cerbera kamienicy nr 6 przy ulicy Batorego.
Cytat za: http://www.lwow.com.pl/fala/hece/wstep.html.
Przyjrzyj się dwóm plakatom reklamowym i wykonaj polecenia.
Zapoznaj się z opisami dwóch plakatów reklamowych i wykonaj polecenia.


Zapoznaj się z opisem ilustracji i dokonaj analizy reklamy.

Zapoznaj się z grafiką i wykonaj polecenia.
Zapoznaj się z opisem ilustracji i wykonaj polecenia.

Na podstawie poniższych danych stwórz krótki biogram (ok. 150–180 słów) Eugeniusza Bodo, który mógłby ukazać się na portalu filmowym.
Imię i nazwisko: Eugeniusz Bodo (prawdziwe: Bohdan Eugène Junod)
Data i miejsce urodzenia: 28 grudnia 1899, Genewa
Data i miejsce śmierci: 7 października 1943, Kotłas
Obywatelstwo: polskie i szwajcarskie
Rodzina: ojciec – Szwajcar, kierował kinami i kabaretami, założył teatr Urania
Najważniejsze filmy: komedie – Piętro wyżej, Paweł i Gaweł, Czy Lucyna to dziewczyna?; dramaty – Strachy; obyczajowe – Uwaga, szpieg!, Za winy niepopełnione
Najpopularniejsze wykonane piosenki: Baby, ach te baby, Już taki jestem zimny drań, Seksapil to nasza broń kobieca, Umówiłem się z nią na dziewiątą
Produkcje filmowe: Za winy niepopełnione, Królowa przedmieścia, Uwaga, szpieg!
Kulisy śmierci: aresztowany przez NKWD 26 czerwca 1941 roku, postawiono mu zarzut szpiegostwa, z powodu szwajcarskiego obywatelstwa nie objęła go amnestia dla więźniów polskich na mocy układu Sikorski–Majski. Zmarł w łagrze z głodu i wycieńczenia przed zakończeniem II wojny światowej.