Ćwiczenia
RanyjulekKazimierzowi Wierzyńskiemu
Powinienem z wiatrami po ulicach się włóczyć,
W tłoku miast, podchmielony, najradośniej się chwiać,
Od andrusówandrusów, dryndziarzydryndziarzy powinienem się uczyć
Gwizdać, kląć, pohukiwać na psiakrew i psiamać!Od rynsztoka do ściany zygzakami się toczyć,
Ranyjulek! swobodny, bezpański, jak pies!
Sińce łapać na słupach, w zbiegowiskach się tłoczyć,
Na parkany wdrapywać się wiosną po bez!I kapelusz dziurawy liliowymi kwiatami
Na swą chwałę ustroić i na chwałę swą chlać,
I znów w kwiatach się włóczyć po ulicach z wiatrami,
Podnieść łeb, gwiazdy łykać i na nogach się chwiać!Źródło: Julian Tuwim, Ranyjulek, [w:] tegoż, Wiersze wybrane, Wrocław 1986.
Wyjaśnij, na czym polega gra językowa, na której oparty został tytuł wiersza Ranyjulek.
Scharakteryzuj kreację podmiotu lirycznego. Uwzględnij w tej charakterystyce typ przestrzeni oraz specyfikę doświadczeń.
Określ, jaką funkcję w wierszu pełni motyw upojenia.
Wyjaśnij, jakie znaczenia uruchamiane są w wierszu za sprawą następujących motywów:
wiatr;
tłok, zbiegowisko;
wiosna;
kwiaty.
Manifest poetycki
Do krytykówA w maju
Zwykłem jeździć, szanowni panowie,
Na przedniej platformie tramwaju!
Miasto na wskroś mnie przeszywa!
Co się tam dzieje w mej głowie:
Pędy, zapędy, ognie, ogniwa,
Wesoło w czubie i w piętach,
A najweselej na skrętach!
Na skrętach – koliście
Zagarniam zachwytem ramienia,
A drzewa w porywie natchnienia
Szaleją wiosenną wonią,
Z radości pęka pąkowie,
Ulice na alarm dzwonią,
Maju, maju! –
Tak to jadę na przedniej platformie tramwaju,
Wielce szanowni panowie!...Źródło: Julian Tuwim, Do krytyków, [w:] tegoż, Poezje wybrane, Warszawa 1977.
Omów wizerunek i postawę podmiotu lirycznego Do krytyków. Porównaj je z wizerunkiem i postawą podmiotu lirycznego w wierszu Ranyjulek.
Przeprowadź analizę organizacji formalnej wiersza Do krytyków, a następnie porównaj ją z formą wiersza Ranyjulek. Wyjaśnij, jakiemu celowi podporządkowana została forma zastosowana w utworze Do krytyków.
Określ, jaką funkcję pełni w wierszu adresat zbiorowy wprowadzony do niego.
Jaki typ relacji łączy postać mówiącą z adresatem? Jakiego charakteru nabiera tak zaadresowana wypowiedź?
Wybierz z tekstu trzy, najbardziej efektywne w twoim odczuciu, figury reprezentujące upojenie życiem (postawę witalistyczną). Krótko wyjaśnij, w jaki sposób wprowadzają one do rzeczywistości wiersza nacechowanie witalistyczne.
Z tekstów dwóch poznanych wierszy Tuwima wybierz motywy, które można by zasadnie przyporządkować wymienionym niżej znaczeniom (jeśli uznasz to za konieczne, motywy mogą się powtarzać przy różnych kategoriach):
a) urbanizm,
b) dynamizm,
c) optymizm,
d) natura,
e) zabawa,
f) codzienność,
g) doświadczenie ekstatyczne.
Scharakteryzuj emocje i wrażenia, jakie budzi w tobie zaprezentowana
na przykładzie wierszy Ranyjulek i Do krytyków tematyka i poetyka wczesnej twórczości Tuwima. Zastanów się nad własną, subiektywną oceną tak zorganizowanej poetyki.
Tuwim oczami Gombrowicza
Dziennik 1953‑1956Śmierć Tuwima. Wyobrażam sobie nekrologi. Ale tu, prywatnie, mogę zanotować: zmarł największy współczesny poeta polski. Największy? Niewątpliwie. Wielki? Hm... Nie wprowadził nas w nic, niczego nie odkrył, w nic nie wtajemniczył, nie dostarczył żadnego klucza. Ale wibrował – tryskał – olśniewał... magią „poetyckiego słowa”. Taka zmysłowa wibracja poetyckiej harfy, ziejącej werbalnym luksusem, jest, w sztuce, najwyższą aspiracją ludów prymitywnych; więc był to poeta, który nie przynosił nam zaszczytu, nawet trochę nas demaskował. Wstyd polega na tym, że o każdym wierszu Tuwima możemy powiedzieć, iż jest „cudowny”, ale na pytanie, co tuwimowskiego wniósł Tuwim w poezję świata, nie potrafimy udzielić odpowiedzi. Gdyż Tuwim, jako Tuwim, to jest jako osobowość, nie istniał. Harfa bez harfiarza.
Ciekawy jestem, czy nekrologi zdobędą się na ujawnienie tej prawdy. Myślę iż będą raczej utrzymane w zdrowo konwencjonalnym poetowatym stylu, z łezką z powodu „zdrady”. Nasze odczucie poezji jest, jak się rzekło, nieco prymitywne i mocno zmechanizowane, ale doprowadziliśmy do wielkiej perfekcji nasze mówienie o niej – mówienie, pełne fioritur, trelów, trylów, w tonie poetyckim, z fałszywie poetyckim rozczuleniem i z równie fałszywym poetyckim uniesieniem. Gatunek ten doskonale nadaje się na pogrzeby, przypuszczam więc, że zostanie uruchomiony przy tej okazji.
Moim zdaniem poezja polska (ale może wszystkie poezje?) nie ruszy z miejsca póki nie zerwie z trzema okropnymi szablonami: 1. Postawa poety; 2. Ton poetycki; 3. Forma poetycka. Róbcie, co chcecie. Próbujcie wyleźć z tego drzwiami czy oknami, mnie wszystko jedno; ale póki będziecie wewnątrz, nic was nie zbawi.Źródło: Witold Gombrowicz, Dziennik 1953–1956, Kraków 1997.
Przeczytaj uważnie fragment Dziennika Witolda Gombrowicza, następnie zastanów się i odpowiedz na pytania:
Jakie walory przypisuje poezji Juliana Tuwima Witold Gombrowicz?
W jaki sposób, według Witolda Gombrowicza, przejawiają się i na czym polegają słabości tej twórczości?
Które rozpoznania – walory czy słabości – wydają się decydować o dokonanej przez autora Dzienników ocenie wartości dorobku poety?
Jeśli znasz poezję Juliana Tuwima w bogatszej reprezentacji niż ta przedstawiona w toku lekcji, wykorzystaj tę wiedzę, by ustosunkować się do oceny sformułowanej przez Witolda Gombrowicza.
Społeczne tematy
MieszkańcyStraszne mieszkania. W strasznych mieszkaniach
Strasznie mieszkają straszni mieszczanie.
Pleśnią i kopciem pełznie po ścianach
Zgroza zimowa, ciemne konanie.Od rana bełkot. Bełkocą, bredzą,
Że deszcz, że drogo, że to, że tamto.
Trochę pochodzą, trochę posiedzą,
I wszystko widmo. I wszystko fantom.Sprawdzą godzinę, sprawdzą kieszenie,
Krawacik musną, klapy obciągną
I godnym krokiem z mieszkań – na ziemię,
Taką wiadomą, taką okrągłą.I oto idą, zapięci szczelnie,
Patrzą na prawo, patrzą na lewo.
A patrząc – widzą wszystko oddzielnie
Że dom... że Stasiek... że koń... że drzewo...Jak ciasto biorą gazety w palce
I żują, żują na papkę pulchną,
Aż papierowym wzdęte zakalcem,
Wypchane głowy grubo im puchną.I znowu mówią, że Ford... że kino...
Że Bóg... że Rosja... radio, sport, wojna...
Warstwami rośnie brednia potworna,
I w dżungli zdarzeń widmami płyną.Głowę rozdętą i coraz cięższą
Ku wieczorowi ślepo zwieszają.
Pod łóżka włażą, złodzieja węszą,
Łbem o nocniki chłodne trącając.I znowu sprawdzą kieszonki, kwitki,
Spodnie na tyłkach zacerowane,
Własność wielebną, święte nabytki,
Swoje, wyłączne, zapracowane.Potem się modlą: „od nagłej śmierci...
...od wojny... głodu... odpoczywanie”
I zasypiają z mordą na piersi
W strasznych mieszkaniach straszni mieszczanie.Źródło: Julian Tuwim, Mieszkańcy, [w:] tegoż, Wiersze wybrane, Wrocław 1986.
Przeczytaj uważnie wiersz Juliana Tuwima Mieszkańcy, a następnie przeanalizuj tekst, aby wyprowadzić z niego możliwie jak najwięcej cech charakteryzujących zbiorowego bohatera utworu. Skoncentruj się zwłaszcza na wartościach obowiązujących w świecie „strasznych mieszczan”. Swoje rozpoznania poprzyj odpowiednimi cytatami.
Wypisz z tekstu wiersza te fragmenty (słowa lub frazy), które bezpośrednio świadczą o stosunku podmiotu do zbiorowego bohatera. Określ charakter tego stosunku.
Wskaż w utworze wyliczenia, a następnie wyjaśnij ich funkcję.
Rzeczywistość przedstawiona w wierszu ograniczona została do konkretnych ram czasowych. Określ te ramy, a następnie wyjaśnij funkcję takiego zabiegu.
Konstrukcji ramowej na poziomie organizacji rzeczywistości przedstawionej odpowiada konstrukcja ramowa na poziomie organizacji tekstu. Nazwij ten zabieg.
Rozważ fragment „A patrząc – widzą wszystko oddzielnie”. Wyjaśnij, na czym, według ciebie, polega takie „oddzielne” widzenie i w jaki sposób świadczy ono o duchowej kondycji mieszkańców.
Zinterpretuj poniższy fragment utworu.
„I znowu mówią, że Ford... że kino...
Że Bóg... że Rosja... radio, sport, wojna...
Warstwami rośnie brednia potworna,
I w dżungli zdarzeń widmami płyną”.
Zapoznaj się z przedstawioną definicją homogenizacji, po czym określ, czy rzeczywistość „strasznych mieszczan” można uznać za zhomogenizowaną. Uzasadnij swój sąd.
w refleksji o kulturze to nazwa procesu, który prowadzi do ujednolicenia rzeczywistości kulturowej poprzez unieważnienie hierarchicznego porządku i jakościowej odrębności elementów tego porządku; w rzeczywistości zhomogenizowanej ludzkie doświadczenie ulega spłaszczeniu w wyniku osłabienia, a ostatecznie likwidacji kryteriów różnicowania i wartościowania elementów rzeczywistości i związanych z nimi przeżyć
Wyjaśnij, jakie wnioski na temat duchowości mieszkańców można sformułować na podstawie formy modlitwy z ostatniej strofy.
Porównaj doświadczenie rzeczywistości właściwe mieszkańcom do tego, które właściwe było podmiotowi wierszy Ranyjulek i Do krytyków. Omów kluczowe różnice.
Wiersz Mieszkańcy pochodzi z wydanego w roku 1932 zbioru Biblia cygańska. Zastanów się, a następnie przedstaw i uzasadnij swoje zdanie na następujące kwestie:
Czy „straszni mieszczanie” istnieją współcześnie?
Czy groza postaci mówiącej w wierszu z okresu dwudziestolecia może stać się udziałem człowieka funkcjonującego w dzisiejszym społeczeństwie?