Ziemie polskie i ich mieszkańcy w latach 1815–1849
Przyczyny i charakter przemian społecznych i gospodarczych na ziemiach polskich w I połowie XIX wieku
W XIX w., a zwłaszcza w jego drugiej połowie, na ziemiach polskich pod zaborami doszło do wielu zasadniczych i mimo wszystko korzystnych zmian. Zwykle nie uświadamiamy sobie, że przeobrażenia te wpłynęły na późniejsze czasy, a także na nasze dzisiejsze życie, jego komfort i długość. Przykładem tego może być rewolucja w pojmowaniu higieny i masowa uprawa ziemniaka w XIX w., które znacząco wpłynęły na wzrost średniej długości życia.
Najbardziej znaczące okazały się zmiany w życiu gospodarczym. Zaczęły one poważnie kształtować warunki bytowe wszystkich ludzi – nie tylko najbogatszych. W fabrykach i zakładach powstawały setki nowych miejsc pracy, gdzie zatrudnienie znaleźć mogła formująca się robotnicza warstwa społeczna. Poszukując zarobku i lepszych warunków życia, ludzie zaczęli też opuszczać swoje miejsca zamieszkania co znacznie zwiększyło odsetek ludności zamieszkałej w miastach.
Wyjaśnisz jakie znaczenie dla rozwoju ziem polskich miało uwolnienie chłopów od pracy poddańczej.
Wskażesz pozytywne aspekty oraz trudności związane z funkcjonowaniem polskiej gospodarki w każdym z zaborów.
Ocenisz, która z gałęzi gospodarki przemysł czy rolnictwo przynosiła w XIX w. większe korzyści finansowe.
Wymienisz rejony ziem polskich pod zaborami, w których inwestowanie w przemysł lub rolnictwo najbardziej się opłacało.
Polska wieś pod zaborami
Rozwój gospodarki na ziemiach polskich objętych zaborami po 1815 r. w dużym stopniu kształtował się pod wpływem wydarzeń politycznych, głównie dążenia Polaków do wyzwolenia spod władzy zaborców: powstania listopadowego czy Wiosny Ludów (a w drugiej połowie XIX w. także powstania styczniowego). Jednocześnie państwa zaborcze dążyły do tego, aby ziemie dawnej Rzeczypospolitej jak najściślej zespolić i powiązać z własnymi gospodarkami. Jak zauważa polski historyk Ireneusz Ihnatowicz:
Dzieje gospodarcze Polski do roku 1939Druga kwestia, o której trzeba tu wspomnieć, to represje popowstaniowe i polityka wynaradawiania, uprawiana przez zaborców. Represje wobec ludności polskiej znajdowały swój wyraz społeczno‑gospodarczy w konfiskatach majątków uczestników powstań, w osadzaniu na ziemiach polskich osadników pewniejszych politycznie niż ludność miejscowa lub sprzyjających zaborcom, w ograniczeniu eksportu towarów polskich za pomocą wysokich ceł itd. Równocześnie dążność do wchłonięcia ziem polskich przez organizmy państwowe Rosji, Prus i Austrii prowadziła do unifikacji ustawodawstwa, w tym również gospodarczego, do uzależnienia tych ziem od ekonomiki państw zaborczych.
Źródło: Ireneusz Ihnatowicz, Zbigniew Landau, Antoni Mączak, Benedykt Zientara, Dzieje gospodarcze Polski do roku 1939, Warszawa 1988.

Najgorzej przedstawiała się sytuacja rolnictwa w zaborze austriackim. Do 1848 r. utrzymywała się tam zarówno pańszczyzna, jak i poddaństwo. Obok ogromnych feudalnych majątków ziemskich istniało bardzo wiele małych gospodarstw chłopskich, które często nie były w stanie wyżywić uprawiających je rodzin chłopskich. Zniesienie poddaństwa i innych zależności chłopów nastąpiło na terenie Galicji w trakcie Wiosny Ludów. Wprawdzie chłopi otrzymali wolność osobistą i uprawianą ziemię, ale fakt ten nie wpłynął znacząco na rozwój galicyjskiego rolnictwa. Wsie były przeludnione, ich mieszkańcy zadłużali się u lichwiarzy, zastawiając uzyskane płody rolne albo narzędzia pod „przyszłe żniwa”. Sytuację tę określa pojęcie „nędzy galicyjskiej”, dodatkowo zaostrzanej przez wysokie podatki pobierane przez władze austriackie. Jak pisał Walerian Kalinka:
W chwili kiedy Galicya przechodziła pod rząd austryacki, skarb Rzeczypospolitej Polskiej pobierał z niej dochodu 3 808 777 złp […]. W r. 1840, rząd austryacki z tej samej prowincyi brał corocznie 53 187 272 złp […].
Cytat za: Walerian Kalinka, Galicya i Kraków pod panowaniem austryackiem, Księgarnia Polska, Paryż 1853, s. 27–28, wydanie dostępne online [w:] Podkarpacka Biblioteka Cyfrowa, pbc.rzeszow.pl.
Równie niekorzystnie, choć w porównaniu do zaboru austriackiego nieco lepiej, wyglądała sytuacja na obszarze Królestwa Polskiego. Tutaj po 1815 r. połowę ziemi zajmowały szlacheckie folwarki, a chłopi byli jedynie użytkownikami ziemi i w zamian musieli odrabiać pańszczyznę. W pracach polowych wciąż wykorzystywali drewniane narzędzia (sochę, bronę), zboże ścinali sierpami. Sytuację wsi pod zaborem rosyjskim w pierwszej połowie XIX w. tak opisuje Ireneusz Ihnatowicz:
Dzieje gospodarcze Polski do roku 1939Po nowym podziale ziem polskich stosowano początkowo w rolnictwie w dalszym ciągu metody gospodarowania z okresu poprzedniego. W nowo utworzonym Królestwie Polskim przeważała trójpolówka, z tym że w zachodnich województwach Królestwa (kaliskie, część mazowieckiego) ulepszenia tego systemu były dalej posunięte niż w województwach wschodnich. Poważną część ziemi folwarcznej stanowiły jeszcze nieużytki. Początkowo brak kredytów niezbędnych dla ulepszenia gospodarki, znaczne zadłużenia folwarków i zniszczenia wojenne hamowały postęp.
Źródło: Ireneusz Ihnatowicz, Zbigniew Landau, Antoni Mączak, Benedykt Zientara, Dzieje gospodarcze Polski do roku 1939, Warszawa 1988.
Z powodu zadłużenia posiadacze ziemscy często rugowali (usuwali) chłopów z uprawianej ziemi. Liczba takich bezrolnych chłopów stanowiła pod koniec lat 30. XIX w. ok. 30 proc. ludności wsi. Władze rosyjskie próbowały powstrzymać ten proceder, wydając w 1846 r. zakaz rugów z gospodarstw poniżej 1,7 ha, zakazały także tzw. darmochy – przymusowej i darmowej pracy wykonywanej przez chłopów, której właściciele ziemscy nie wliczali do podstawowego wymiaru pracy. Rozporządzenia te jednak w nieznacznym stopniu wpłynęły na sytuację.

Dopiero wydanie w 1864 r. przez cara Aleksandra II dekretu uwłaszczającego chłopów w Królestwie Polskim zlikwidowało wszelkie powinności chłopskie i umożliwiło im przejęcie na własność użytkowanych gruntów bez odszkodowania. Ta opóźniona reforma uwłaszczeniowa nie zmieniła struktury wsi (dominowały majątki szlacheckie, a ponadto funkcjonowały niewielkie gospodarstwa chłopskie). Wpłynęła jednak pozytywnie zarówno na rolnictwo, jak i całą gospodarkę. Ludzie, którzy okazali się zbędni na wsi, przenosili się do miast. Reformę uwłaszczeniową rozszerzono później na tzw. mieszczan‑rolników, a skonfiskowane majątki kościelne rozdano chłopom, zwłaszcza bezrolnym.
Po uwłaszczeniu, gdy liczba gospodarstw wzrosła o 30 proc., w najtrudniejszej sytuacji znalazły się najmniejsze folwarki, które wcześniej funkcjonowały w oparciu o darmową pracę. Teraz – w czasach pracy najemnej – właścicielom brakowało zarówno wiedzy i doświadczenia, jak i narzędzi oraz środków finansowych.

Najlepiej sytuacja rolnictwa przedstawiała się na terenie zaboru pruskiego, gdzie najwcześniej przeprowadzono reformę stosunków agrarnych. W 1807 r. zniesiono poddaństwo, a w 1816 r. przeprowadzono uwłaszczenie chłopów. Ustawy objęły również polskie Pomorze Gdańskie i Warmię, a w roku 1823 reformę regulacyjną rozszerzono na Poznańskie.
Zmiany te zapoczątkowały kształtowanie się nowoczesnej struktury rolnictwa i umożliwiały jego przestawienie na gospodarkę kapitalistyczną. Kierunek działań przyjęty przez pruski dwór (określany „pruską drogą do kapitalizmu”) spowodował powstawanie dużych majątków ziemskich oraz dużych i średnich gospodarstw rolnych. W efekcie powiększyła się liczba bezrolnych chłopów (stanowili do 50 proc. ludności wiejskiej), którzy z czasem stawali się robotnikami rolnymi oraz zasilali rynek pracy dla powstającego przemysłu. Zmiany doprowadziły do rozwoju i zintensyfikowania produkcji rolnej w drugiej połowie XIX w. Tak pisze o tym historyk Andrzej Chwalba:
Historia Polski 1795–1918Przodowały i wyznaczały kierunek zmian gospodarstwa ziemiańskie. Za nimi szybko postępowały wielkie gospodarstwa chłopskie. Grunty były meliorowane, a dzięki pomocy państwa dość szybko przebiegała komasacja, która jednocześnie pozwoliła wyraźnie oddzielić grunty chłopskie od ziemiańskich. Już w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych widać było poważne zmiany w wyposażeniu technicznym rolnictwa. Pojawiły się młockarnie, siewniki rzędowe, pługi parowe, koparki, elewatory.
Źródło: Andrzej Chwalba, Historia Polski 1795–1918, Kraków 2001.
Rozwój przemysłu
Zabory i włączenie ziem polskich w odmienne struktury nie tylko polityczne, ale również gospodarcze przyczyniły się do nierównomiernego rozwoju przemysłu. Innym niekorzystnym czynnikiem było ich peryferyjne położenie względem ośrodków władzy. Tak było choćby z Galicją leżącą na obrzeżu cesarstwa austriackiego (od 1867 r. Austro‑Węgier). Wpływało to na brak zainteresowania jej rozwojem gospodarczym ze strony władz w Wiedniu, Austriacy chronili także własny rynek przed importem produktów z Galicji. Przemysł w zaborze austriackim ograniczał się w zasadzie do kopalni soli w Wieliczce i przemysłu włókienniczego w okolicach Bielska i Białej. Nieliczne huty żelaza i szkła, browary, cukrownie czy gorzelnie zakładali właściciele dużych majątków ziemskich.

Zastanów się i powiedz, jakie inne dziedziny gospodarki były niezbędne do produkcji wyrobów spirytusowych oraz w piwowarstwie.

Zmiany na lepsze, które nastąpiły w procesie uprzemysłowienia ziem zaborczych w drugiej połowie XIX w., wciąż w najmniejszym stopniu dotyczyły właśnie zaboru austriackiego. W dalszym ciągu przeważał tam przemysł rolno‑spożywczy. Szczególnie dynamicznie rozwijało się przetwórstwo. Na wysokim poziomie stały gorzelnictwo, cukrownictwo i młynarstwo. Istotne znaczenie dla gospodarki Galicji miało górnictwo. Rozwój kolejnictwa przyczynił się do powstania „krakowskiego zagłębia węglowego” przy granicy ze Śląskiem Pruskim. Od lat 90. zaczął rozwijać się przemysł ciężki – chemiczny, maszynowy i metalowy oraz włókienniczy i tytoniowy. Duże znaczenie miało też wydobycie ropy naftowej w Krośnie, jej przerób odbywał się w rafineriach w Jaśle. Dopiero ostatnie 25 lat w historii Galicji zaznaczyło się przyrostem produkcji i jej wartości we wszystkich dziedzinach.
Przemysł w Królestwie Polskim i na Ziemiach Zabranych
Deficyt Królestwa Polskiego próbowano zlikwidować za pomocą reform. Ich realizacją kierował książę Ksawery Drucki‑Lubecki. Uszczelniono system podatkowy, wprowadzono cła zaporowe na produkty przywożone z Prus i Austrii, a korzystna taryfa celna wspierała handel z Rosją. Przyspieszyła industrializacja, stworzono też polski system kredytowo‑bankowy. W 1825 r. zaczęło funkcjonować Towarzystwo Kredytowe Ziemskie, a trzy lata później – Bank Polski.


O rozwoju gospodarczym Królestwa Polskiego w drugiej połowie XIX w. świadczyć może fakt, iż w 1913 r. było tam 148 zakładów zatrudniających powyżej 500 osób, podczas gdy 30 lat wcześniej istniały zaledwie 44 zakłady.
Na ziemiach królestwa cały czas funkcjonował Staropolski Okręg Przemysłowy. Zaczęły się tworzyć także nowe ośrodki przemysłu: Warszawa, Łódź i Zagłębie Dąbrowskie. W tym ostatnim rozwijały się przemysł górniczy oraz huty żelaza i cynku. W Dąbrowie zrealizowano jedną z największych inwestycji przemysłowych pierwszej połowy XIX w. – wybudowano Hutę Bankową. Natomiast w Warszawie powstały zakłady przemysłu metalowego, a w jej pobliżu, w Żyrardowie, zakłady włókiennicze. Łódź i okolice również wyróżniały się rozbudowanym przemysłem włókienniczym. Był on nastawiony głównie na przerób bawełny a jego produkcja w latach 1825–1829 wzrosła czterokrotnie. Zaznaczyć przy tym trzeba, że poziom produkcji włókienniczej nie odbiegał od standardów zachodnioeuropejskich. Było to zasługą ministra Druckiego–Lubeckiego.

Po reformach uwłaszczeniowych na obszarze Królestwa Polskiego, wraz ze wzrostem produkcji ziemniaków i buraków cukrowych, pojawił się także przemysł spożywczy. Powstawały gorzelnie i cukrownie. Wreszcie, po latach stagnacji, gospodarka Królestwa ruszyła do przodu i weszła w okres względnie trwałego rozwoju. Królestwo zaliczało się do grupy dość szybko rozwijających się państw w Europie, zarówno jeśli chodzi o rynek przemysłowy, jak i finansowy.

Inwestycje przemysłowe na wsi stanowiły wyjątek, a najbujniej rozwijającą się gałęzią przetwórstwa spożywczego było gorzelnictwo. Postęp technologiczny i użycie jako surowca tańszych od zboża ziemniaków wpłynęły na znaczny wzrost wydajności produkcji alkoholu. Na przełomie XVIII i XIX w. liczba gorzelni rosła w zastraszającym tempie we wszystkich trzech zaborach. Głównym odbiorcą produkowanego w pańskich przetwórniach alkoholu w dalszym ciągu pozostawali miejscowi chłopi. Bywali oni zmuszeni do kupowania trunków, gdyż wciąż obowiązywał monopol propinacyjny (w zaborze pruskim do 1845 r., w austriackim do 1889 r., a w rosyjskim do 1898 r.).

Na rzucające się w oczy negatywne skutki społeczne upowszechniania się pijaństwa jako pierwsze zareagowały władze pruskie, które by ograniczyć liczbę gorzelni, już w 1819 r. wprowadziły podatek akcyzowy od sprzedaży alkoholu. W 1836 r., kiedy to aż połowę produkowanej w całej Austrii wódki wytwarzano w Galicji, również władze tego zaboru zdecydowały się na podobną interwencję. Tymczasem w Królestwie Polskim brak zainteresowania tymi problemami ze strony rządu i zabiegi środowisk ziemiańskich spowodowały, że z wprowadzeniem akcyzy zwlekano aż do 1844 r. Gdy zaś wreszcie zaczęła obowiązywać, jej stawka była niska, a urzędowe przepisy z łatwością omijano. W tym kontekście szczególnym fałszem pobrzmiewały oskarżenia pod adresem żydowskich karczmarzy o rozpijanie chłopów. W rzeczywistości ani ograniczenie od 1812 r. ich prawa do wyszynku, ani ostateczne odebranie go im w 1845 r. wiele nie zmieniło. Włościanie nadal pili na umór, a zyski ze sprzedaży trunków stanowiły ważną część dochodu wielu majątków ziemskich.
Przemysł Wielkiego Księstwa Poznańskiego i zaboru pruskiego
Podobnie jak w przypadku rolnictwa również przemysł znajdujący się pod zaborem pruskim górował nad produkcją przemysłową na pozostałych ziemiach rozbiorowych. Tak opisuje to Andrzej Chwalba:

Historia Polski 1795–1918Władze pruskie tolerowały, a nawet wspierały inicjatywy ziemian i mieszczan polskich, mające na celu unowocześnienie gospodarki rolnej, rozwój rzemiosła i handlu. Zyskiwały na tym państwo i społeczeństwo. Poza tym zajęci pomnażaniem majątku Polacy mniej mieli czasu na myślenie o polityce, o konspirowaniu.
Źródło: Andrzej Chwalba, Historia Polski 1795–1918, Kraków 2001.

W latach 1831–1842 Prusacy zaczęli na ziemiach polskich wprowadzać nowoczesne technologie. Zmiany obejmowały całościowo konkretne sektory gospodarki. Przemysł stoczniowy rozwijał się w Gdańsku (stocznia cesarska) i Elblągu (zakłady metalurgiczne Schichaua). Poznań stopniowo przekształcał się w miasto przemysłowe, ważną rolę odgrywał tam sektor metalowy. Rozwijały się zakłady produkujące narzędzia i maszyny dla wielkopolskiego rolnictwa. Szczególne, bardzo symboliczne dla poznańskiego przemysłu znaczenie miała fabryka maszyn, narzędzi rolniczych i urządzeń rolno‑spożywczych Hipolita Cegielskiego. Liczne zakłady maszynowe powstawały też w Bydgoszczy.
Przemysł na terenie zaboru pruskiego, szczególnie na Górnym Śląsku, zyskał najkorzystniejsze warunki rozwoju. Po wygranej wojnie z Francją w 1871 r. II Rzesza niemiecka przywiązywała także dużą wagę do śląskiego przemysłu ciężkiego. Dawał on zatrudnienie ponad 40 proc. czynnej zawodowo ludności tego terenu. Wydobycie węgla wzrosło w drugiej połowie XIX w. do prawie 25 tys. ton. Powstały w związku z tym nowe miasta przemysłowe, m.in. Katowice, Zabrze i Siemianowice.
Zapoznaj się z filami i wykonaj polecenia

Film dostępny pod adresem /preview/resource/RP7J9OK3G8SGS
Film nawiązujące do gospodarki na ziemiach polskich pod zaborami.
Scharakteryzuj gospodarkę ziem polskich tuż po utracie przez Rzeczpospolitą niepodległości.

Film dostępny pod adresem /preview/resource/R1UX8CXPRGUMH
Film nawiązujący do gospodarki w zaborze pruskim.
Wyjaśnij, dlaczego w zaborze pruskim szybciej rozwijało się rolnictwo niż przemysł.

Film dostępny pod adresem /preview/resource/R19M4LCC4UELK
Film nawiązujący do gospodarki w zaborze austriackim.
Wymień czynniki, które sprzyjały unowocześnieniu rolnictwa pod zaborem austriackim.
Trenuj i ćwicz
Rozstrzygnij, które spośród podanych zdań są prawdziwe, a które fałszywe.
Przyjrzyj się fotografiom, przeczytaj informacje i odpowiedz na pytania.
Zapoznaj się z opisem fotografii, z informacjami i odpowiedz na pytania.
Fragment opisu mostuPierwszy […] z mostów stał przy bramie Wrocławskiej i był do XIX w. drewniany. Nazywano go Młyńskim, ponieważ od niego odchodziła kładka do trzech młynów stojących obok na rzece. Wspomniany most początkowo był zwodzony, potem stały, a od 1824 r. z kamienia. Nazwano go oficjalnie Aleksandryjskim, od imienia panującego wówczas cesarza rosyjskiego Aleksandra I. Most w języku potocznym nazwano Kamiennym i ta nazwa utrzymała się do dziś.
Wybudowano go na wniosek Prezesa Komisji Wojewódzkiej Józefa Radoszewskiego, który projekt powierzył młodemu architektowi Sylwestrowi Szpilowskiemu, autorowi projektów wielu reprezentacyjnych gmachów miasta […]. Roboty prowadził majster Bogumił Jensch, a nadzorował dyrektor generalny dróg i mostów w Warszawie – Christiani. Prace prowadzone były przy pomocy kafarów, którymi w dno pod fundamenty łuku mostowego wbito 104 pale dębowe. Koszt całego przedsięwzięcia wynosił 62.669 złp.
Źródło: Fragment opisu mostu, [w:] Edward Polanowski, W dawnym Kaliszu, Poznań 1979. Cytat za: info.kalisz.pl.
Zapoznaj się mapą oraz tekstem źródłowym i wykonaj polecenia.

Opis miasta Łodzi pod względem historycznym, statystycznym i przemysłowymPrzemysł krajowy zespalać się musi coraz bardziej z żywym zainteresowaniem ogółu, a każda ważniejsza karta z dziejów tego przemysłu – beleby swojska, staje się miłym upominkiem. Oto pobudki, jakie skłoniły mnie do skreślenia niniejszego opisu, a Łódź właśnie dla szczególnie ważnych obrałem przyczyn. Nie mamy w całym kraju miasta, któreby tyle co Łódź zawdzięczało przemysłowi; miasta któreby przez przemysł z zupełnego zapomnienia, z zupełnej nicości podniosło się na ten stopień zamożności i rozwoju; miasta, w któremby wydatniej przejawiało się życie fabryczne – słowem miasta więcej typowo – fabrycznego. Łódź przoduje u nas całemu przemysłowi bawełnianemu i przez to na szczególną zasługuje uwagę, że na tle jej wydatnie określa się i cały rozwój i wszystkie zmienne koleje, jakie odznaczyły przemysłowe życie nasze, od zaczątków jego, przez całe ubiegłe trzydziestolecie.
Źródło: Oskar Flatt, Opis miasta Łodzi pod względem historycznym, statystycznym i przemysłowym, Warszawa 1853.
Opisz, czym był kongres wiedeński.
Zapoznaj się z fragmentem powieści Władysława Reymonta Ziemia obiecana i odpowiedz na pytania.
Ziemia obiecanaSłońce świeciło jaskrawo nad Łodzią, nad tysiącami kominów, co stały w ciszy niedzielnego odpoczynku i w czystym, przejrzystym powietrzu; nie zaciemnionym dymami, rdzawiły się niby potężne pnie sosen. opłynięte błękitnawym, wiosennym powietrzem.
Masy robotników, poubieranych świątecznie w letnie jasne ubrania, w krzyczące kolorowe krawaty. w czapki o mocno błyszczących daszkach lub wysokie, dawno wyszłe z mody kapelusze, z parasolami w rękach, zalewało Piotrkowską, ciągnęli sznurami. z bocznych ulic i tłoczyli się na trotuarach tym ciężkim ruchem masy, która z biernością poddaje się wszelkiemu parciu; robotnice w cudacznych jaskrawych kapeluszach, w sukniach do figury, w jasnych pelerynkach, to znowu w chustkach kraciastych na ramionach, z włosami gładko przyczesanymi i świecącymi pomadą i szpilkami złotymi, czasem wetkniętym sztucznym kwiatkiem, dreptały wolno, rozpierając się łokciami w tłumie, ochraniając często w ten sposób sztywne, mocno wykrochmalone suknie albo rozpięte nad głowami parasolki, które jak wielkie motyle o tysiącach barw chwiały się nad tą szarą, wciąż płynącą rzeką ludzką, wzbierającą po drodze nowymi przypływami z bocznych, poprzecznych ulic.
Podnosili oczy ku słońcu, oddychali wiosną, jaką czuć było w powietrzu, i szli naprzód ociężale, krepowani świątecznym ubraniem, tą względną ciszą ulicy, swobodą, niedzielnym wypoczynkiem, z którego nie umieli korzystać, z utkwionymi w jeden punkt oczami, oślepieni blaskami, w których te masy twarzy kredowobiałych, żółtych, szarych, ziemistych, pozapadanych, bez krwi, którą powypijały z nich fabryki, wyglądały jeszcze nędzniej. Przystawali przed wystawami sklepów zapełnionych tandetą albo odpływali drobnymi strumykami do szynków.
Z dachów, z popsutych rynien, z balkonów lała się woda strumieniami na głowy przechodzących i na zabłocone trotuary; wczorajszy śnieg topniał i ściekał po frontach pałaców i domów, żłobiąc długie, czarne smugi po ścianach pokrytych pyłem węglowym i sadzami.
Bruk uliczny, pełen dziur i wybojów, był pokryty masą lepkiego błota, które, rozbijane przejeżdżającymi dorożkami i powozami, opryskiwało trotuary i spacerujących.
A nad tym, po obu stronach ulicy ciągnącej się olbrzymią linią aż do Bałut, stały zbitą masą domy, pałace podobne do zamków włoskich, w których były składy bawełny; zwykłe pudła murowane o trzech piętrach, poobdzierane z tynków; domy zupełnie stylowe o złoconych balkonach żelaznych barocco, powyginane, wdzięczące się, pełne amorków na fryzach i nad oknami, przez które widać było szeregi warsztatów tkackich; malutkie, drewniane pogięte domki o zielonych omszonych dachach, za którymi wznosiły się w dziedzińcach potężne kominy i korpusy fabryk, tuliły się do boku pałacu o ciężkim renesansowo‑berlińskim stylu, z czerwonej modelowej cegły i wszystkich odrzwiach i futrynach z kamienia, z wielką płaskorzeźbą na frontonie, przedstawiającą przemysł, o dwóch bocznych pawilonach zakończonych wieżami, a rozdzielonych od głównego korpusu prześliczną żelazną kratą, za którą w głębi wznosiły się kolosalne mury fabryki; domy ogromem i wspaniałością podobne do muzeów, a które były składami gotowego towaru; domy przeładowane ozdobami w różnych stylach, bo na parterze renesansowe kariatydy podtrzymywały murowany ganek w staroniemieckim stylu, nad którym drugie piętro a la Louis XV wdzięczyło się falistymi liniami w obramowaniu okien, a zakończały facjatki pękate, podobne do pełnych szpulek; domy, które z powagą świątyń wznosiły mury ogromne, ozdobione surowo, pełne majestatu. na których złociły się litery ryte w tablicach marmurowych: „Szaja Mendelsohn”, „Herman Bucholc” itd.
Była to zbieranina, śmietnik wszystkich stylów stosowanych przez murarzy, najeżona wieżyczkami, oblepiona sztukateriami, które wciąż oblatywały, pocięta tysiącami okien, pełna kamiennych balkonów, kariatyd, facjatek niby ozdobnych, balustrad na dachach, wspaniałych bram, gdzie szwajcarowie w liberii drzemali w aksamitnych fotelach i zwykłych otworów, którymi błoto uliczne wlewało się na straszne, podobne do gnojowisk podwórza; sklepów, kantorów, składów, sklepików nędznych, przepełnionych brudem i tandetą, pierwszorzędnych hoteli i restauracyj, najohydniejszych szynków, przed którymi wygrzewali się na słońcu nędzarze - milionów, które przelatywały ulicą w przepięknych powozach, zaprzężonych w amerykańskie rysaki po dziesięć tysięcy rubli sztuka – nędzy, która się przewalała ulicami z sinymi ustami rozpaczy i ostrym wzrokiem wiecznego głodu.
Tłumy robotników rozpłynęły się, zaczęły natomiast zapychać trotuary inne tłumy; tłumy ubrane elegancko, damy w modnych kapeluszach, w bogatych okrywkach, mężczyźni w długich, czarnych paltach, w hawelokach, z pelerynami. Żydzi w długich surdutach zabłoconych. Żydówki, przeważnie piękne, w aksamitach, którymi zamiatały błoto na trotuarach.
Wrzawa napełniała ulice, przepychano się ze śmiechem, tłoczono, spacerowano w górę ulicy aż do Przejazd lub Nawrót i z powrotem […].
Liczne rusztowania, stojące przed nowo wznoszonymi lub nadbudowywanymi domami, spychały wszystkich w błoto ulicy. Niżej, za Nowym Rynkiem, pełno było Żydów i robotników, dążących na Stare Miasto. Piotrkowska ulica w tym miejscu zmieniała po raz trzeci swój wygląd i charakter, bo od Gajerowskiego Rynku aż do Nawrot jest fabryczną; od Nawrot do Nowego Rynku - handlową; a od Nowego, w dół, do Starego Miasta – tandeciarsko‑żydowską.
Błoto było czarniejsze i płynniejsze, trotuary zmieniały się przed każdym prawie domem, raz były szerokie z kamienia, to biegły wąskim wydeptanym paskiem betonu, albo szło się wprost po drobniutkim zabłoconym bruku, który kłuł przez podeszwy.
Rynsztokami płynęły ścieki z fabryk i ciągnęły się niby wstęgi brudnożółte, czerwone i niebieskie; z niektórych domów i fabryk położonych za nimi przypływ był tak obfity, że nie mogąc się pomieścić w płytkich rynsztokach, występował z brzegów, zalewając chodniki kolorowymi falami, aż po wydeptane progi niezliczonych sklepików, ziejących z czarnych zabłoconych wnętrzy brudem i zgnilizną, zapachem śledzi, jarzyn gnijących lub alkoholu.
Domy stare, odarte, brudne, poobtłukane z tynków, świecące niby ranami nagą cegłą, miejscami drewniane albo ze zwykłego pruskiego muru, który pękał i rozsypywał się przy drzwiach i oknach, o krzywych obsadach futryn, pokrzywione, wyssane, zabłocone, stały ohydnym rzędem domów‑trupów, pomiędzy którymi wciskały się nowe, trzypiętrowe kolosy o niezliczonych oknach, jeszcze nie tynkowane. bez balkonów, z tymczasowymi oknami, a pełne już ludzkiego mrowia i stuku tkackich warsztatów, jakie pracowały bez względu na niedzielę, turkotu huczącego maszyn szyjących tandetę na wywóz i przenikliwego zgrzytu kołowrotków, na których zwijano przędzę na szpulki do użytku ręcznych warsztatów.
Na kwadratowym placu, obstawionym starymi, piętrowymi domami nigdy nie odnawianymi, pełnym sklepów, szynków i tak zwanych Bier‑Hail. zastawionym setkami szkaradnych bud i kramów, tłoczyło się kilkanaście tysięcy ludzi, setki wozów i koni. wszystko to krzyczało, mówiło, klęło, biło się czasami.
Przed sklepami, które były pootwierane i pełne ludzi, powystawiano stoły, krzesła, ławki, na których leżały góry galanterii, pończoch, skarpetek, kwiatów sztucznych, perkalików sztywnych jak blachy, kołder o jaskrawych poszyciach, koronek bawełnianych. W jednym końcu Rynku stały żółte, malowane łóżka, komody, które się nie domykały i brązowym bejcem udawały mahoń; lustra, w których by się nikt nie zobaczył, połyskiwały w słońcu; kołyski, stosy sprzętów kuchennych, za którymi na ziemi, na garstkach słomy siedziały kobiety wiejskie z masłem i mlekiem, ubrane w czerwone wełniaki i zapaski. A pomiędzy wozami i straganami przepychały się przez tłumy kobiety z koszami czepków białych, wykrochmalonych, które przymierzano wprost na ulicy.
Na Poprzecznej, zaraz przy Rynku, stały stoły z kapeluszami, których nędzne kwiaty, zardzewiałe spięcia, kolorowe farbowane pióra chwiały się smutnie na tle ścian domów.
Garderobę męską sprzedawano, kupowano i przymierzano na ulicy, w sieniach, wreszcie pod ścianą, za zasłoną, która zwykle nic nie zasłaniała. Tak samo robotnice przymierzały kaftany, fartuchy i spódnice. Wrzawa rosła bezustannie, bo wciąż z góry miasta napływały nowe fale kupujących i podnosiły się nowe krzyki, nawoływania zachrypniętymi gardłami, głosy trąbek dziecinnych brzęczały ze wszystkich stron, turkoty wozów, kwiki prosiąt, krzyki gęsi, cała szalona kakofonia zbiorowiska ludzkiego wrzała i biła w to czyste, rozsłonecznione niebo, co wisiało nad miastem niby bladoseledynowy baldachim.
Źródło: Władysław Reymont, Ziemia obiecana, Warszawa 2016.
Zapoznaj się z tekstem źródłowym i odpowiedz na pytania.
Ukaz w sprawie równouprawnienia Żydów z dnia 5 VI 1862 r.Biorąc pod uwagę, że dekret Króla Saskiego, Księcia Warszawskiego z 19 listopada 1808 r. zawieszający Żydów Naszego Królestwa Polskiego aż do dalszej decyzji rządu w nabywaniu dóbr nieruchomych tudzież art. 16 księgi I kodeksu cywilnego Królestwa Polskiego i inne urządzenia, przez które Żydzi poddani Królestwa Polskiego w używaniu niektórych praw cywilnych są ograniczeni […].
[…] zważywszy na koniec, że inne również urządzenia szczegółowe dotyczące Żydów w Królestwie Polskim tak pod względem prawa zajmowania się rzemiosłami, przemysłem i handlem, jak i co do podatków oddzielnych tę część mieszkańców kraju dotykających, potrzebują przejrzenia i zastosowania do obecnego stanu prawodawstwa w Królestwie Polskim […].
Art. 1. Zaprowadzone dekretem Króla Saskiego, Księcia Warszawskiego z dnia 19 listopada 1808 roku, zawieszenie Żydów poddanych Naszego Królestwa Polskiego w wolności kupowania i jakiegokolwiek nabywania na własność dóbr ziemskich nieruchomych uchyla się […].
Art. 3. W miastach wszelkich Królestwa Żydzi nabywać mogą na własność pod jakim bądź prawnym tytułem domy i wszelkie inne nieruchomości. Przeciwne temu ograniczenia i zakazy z postanowienia królewskiego z 31 lipca 1821 r. i innych wynikające, uchylają się.
Art. 7. Od ogłoszenia niniejszego ukazu żadne czynności cywilne lub handlowe piśmienne, jak to: testamentu, umowy, zobowiązania, obligi, weksle, rachunki, księgi i korespondencje handlowe oraz inne jakie bądź akta i dokumenta nie będą mogły być spisywane lub podpisywane w języku hebrajskim lub żydowsko‑niemieckim ani w jakim bądź języku pismem hebrajskim, a to pod nieważnością aktu samym przez się prawem...
Źródło: Ukaz w sprawie równouprawnienia Żydów z dnia 5 VI 1862 r., [w:] F. Połomski, Wybór tekstów źródłowych z historii ustroju ziem polskich 1807-1908, Wrocław 1980.
Zapoznaj się z wykresami i odpowiedz, czy uwłaszczenie chłopów w XIX w. miało wpływ na zwiększenie stanu posiadania tej grupy społecznej na ziemiach polskich pod zaborami. Odpowiedź rozwiń i uzasadnij.
Diagram Zmiany w strukturze własności ziemi uprawnej przed i po uwłaszczeniu na ziemiach polskich w XIX w. Na podstawie: J. Skodlarski, Historia gospodarcza, Warszawa 2014.
Wartości wyrażone w punktach procentowych.
Zabór pruski
- 1. zestaw danych:
- zabór pruski: przed uwłaszczeniem
- właściciele folwarków: 47%
- chłopi: 53%
- 2. zestaw danych:
- zabór pruski: po uwłaszczeniu
- właściciele folwarków: 61%
- chłopi: 39%
Galicja
- 1. zestaw danych:
- Galicja: przed uwłaszczeniem
- właściciele folwarków: 45%
- chłopi: 55%
- 2. zestaw danych:
- Galicja: po uwłaszczeniu
- właściciele folwarków: 40%
- chłopi: 60%
Królestwo Polskie
- 1. zestaw danych:
- Królestwo Polskie: przed uwłaszczeniem
- właściciele folwarków: 64%
- chłopi: 36%
- 2. zestaw danych:
- Królestwo Polskie: po uwłaszczeniu
- właściciele folwarków: 56%
- chłopi: 44%
Zapoznaj się z tekstem i odpowiedz na pytania.
Krótka historia przemysłu Częstochowy XIX–XXI w.Rozwój przemysłu fabrycznego w Częstochowie, którego początki przypadają na pierwszą połowę lat osiemdziesiątych XIX w., poprzedzony był przemysłem manufakturowym […].
Częstochowscy kupcy – składnicy przędzy skupiali także tkaczy z pobliskich, dużych ośrodków tkackich, jak Kamienica Polska, Huta Stara czy Czarny Las. W 1867 r. w Kamienicy Polskiej było 257 warsztatów tkackich, zatrudniających łącznie 514 osób, a w Hucie Starej egzystowało 110 warsztatów, w których pracowało 220 osób.
W innych gałęziach przemysłu Częstochowy istniały m.in. następujące manufaktury: „Fabryka łyżek Blaszanych i Kozików” Fryderyka Eperleina, założona w 1830 r., zatrudniająca w 1836 r. 36 osób, a w 1854 r. 25 osób; zapałczarnia Henryka Janklowicza, istniejąca od 1868 r., zatrudniająca 10–20 osób; „Fabryka Harmonii” Emila Griese i Wilhelma Netzla, zatrudniająca w 1879 r. 25 pracowników.
Przemysł fabryczny w Częstochowie, jak wspomniano, powstał stosunkowo późno. W przemyśle Królestwa Polskiego dominował już wtedy system fabryczny, w którym główną siłą napędową stanowiły maszyny parowe. Fakt późnego powstania przemysłu w Częstochowie wpłynął na kształt i specyfikę jego rozwoju. Po pierwsze, w częstochowskim ośrodku po części powstawały od razu duże i wielkie przedsiębiorstwa przemysłowe, zwłaszcza w przemyśle włókienniczym; po drugie, ogólnie biorąc, w częstochowskim ośrodku przemysłowym budowano zakłady o takim profilu produkcji (pod względem branżowym), jakiego nie było jeszcze gdzie indziej. Istniały warunki sprzyjające powstaniu i rozwojowi częstochowskiego przemysłu. Ogólnokrajowe czynniki to: 1. Zniesienie granicy celnej pomiędzy Królestwem Polskim i Rosją w 1851 r. 2. Uruchomienie kolei żelaznej w 1846 r., ułatwiającej transport. 3. Uwłaszczenie chłopów w 1864 r., które stworzyło na wsi rezerwuar taniej siły roboczej dla przemysłu. 4. Wprowadzenie cła w złocie w 1877 r. na towary sprowadzane z zagranicy, co faktycznie podniosło opłaty celne o 30–50%. Miało ono na celu ochronę przemysłu krajowego. Częstochowa posiadała dogodne warunki lokalne dla rozwoju przemysłu. Należy tu wskazał na rzekę Wartę z dopływami – Konopki, Kucelinki i Stradomki, tworzącymi częstochowski węzeł wodny; bogate pokłady rudy żelaza w okolicach miasta, a także złoża kamienia wapiennego i gliny nadającej się do wyrobów ceramicznych; linię kolejową warszawsko‑wiedeńską; bliskość zagłębia węglowego; obfitość i taniość siły roboczej. Na początku XX w. ceny gruntów na terenie Częstochowy w porównaniu z cenami w Łodzi i Sosnowcu kształtowały się na poziomie jak 1:4 i 1:2, a więc były stosunkowo bardzo niskie. Wymienione tu czynniki i okoliczności musiały zachęcać przemysłowców do inwestowania w częstochowskim ośrodku. W tej sytuacji, po wprowadzeniu wspomnianego już wysokiego cła wwozowego na towary zagraniczne, do częstochowskiego ośrodka przemysłowego zaczęły napływać kapitały zachodnioeuropejskie: francuski, francusko‑belgijski i niemiecki. Wraz z nimi napływały także nowoczesna technika i technologie, które były wdrażane w powstających zakładach. W latach 1882–1913 ogólna liczba zakładów przemysłowych w Częstochowie wzrosła z 17 do 94, tj. ponad 5‑krotnie, a liczba robotników z około 700 do 19 218, czyli ponad 27 razy. Natomiast globalna wartość produkcji częstochowskiego przemysłu w tym okresie zwiększyła się z ok. 700 tys. do 35 048 tys. rubli, tj. ponad 50‑krotnie. W 1913 r. procentowy udział poszczególnych gałęzi przemysłu w ogólnej wartości produkcji częstochowskiego ośrodka przedstawiał się następująco: przemysł włókienniczy – 59,2%, hutniczy – 21,3%, metalowy – 2,5%, chemiczny – 3%, mineralny – 0,9%, drzewny – 0,4%, papierniczy – 3,8%, poligraficzny – 0,7%, konfekcyjno‑galanteryjny – 0,9%, spożywczy – 1,3 % oraz pozostałe – 0,6 %.
Źródło: Krótka historia przemysłu Częstochowy XIX–XXI w., [w:] Marek Nowak, Franciszek Sobalski, Ziemia Częstochowska, t. 32, red. M. Antoniewicz, Częstochowa 2005. Cytat za: www.dlibra.bg.ajd.czest.pl:8080/Content/4609/3.pdf.
Zapoznaj się z poniższymi tekstami i odpowiedz na pytanie.
Tekst A
Ustawa uwłaszczeniowa, 1823 r.Wysłuchawszy w tej mierze zdania władz prowincjonalnych i osób biegłych spośród mieszkańców klas interesowanych […], postanawiamy, co następuje: 1. Nie nadane dotąd prawem własności lub czynszu wieczystego, lub wieczystej dzierżawy chłopskie gospodarstwa rolnicze gospodarzom, którzy przy ogłoszeniu prawa niniejszego prawnie oneż posiadają jako dzierżawcy nadane mają być prawem własności, a ciążące na tych posadach pańszczyzna i inne dziedzicowi należące się służebności i daniny mają być okupione.
Źródło: Ustawa uwłaszczeniowa, 1823 r., [w:] Zeszyty źródłowe do nauki historii w szkole, Warszawa 1958.
Tekst B
Dekret uwłaszczeniowy Rządu Narodowego, 1863 r.Art. 1. Wszelka posiadłość ziemska, jaką każdy gospodarz dotąd tytułem pańszczyzny, czynszu, lub innym tytułem posiadał wraz z należnymi do niej ogrodami, zabudowaniami mieszkalnymi i gospodarskimi tudzież przywilejami i prawami do niej przywiązanymi, od daty niniejszego dekretu staje się wyłączną i dziedziczną dotychczasowego posiadacza własnością bez żadnych jakichkolwiek obowiązków, danin, pańszczyzny, lub czynszu, z warunkiem jedynie spłacania przypadających z niej podatków i odbywania należnej służby krajowej.
Źródło: Dekret uwłaszczeniowy Rządu Narodowego, 1863 r., [w:] Zeszyty źródłowe do nauki historii w szkole, Warszawa 1958.
Słownik
przymusowa i darmowa praca wykonywana przez chłopów na rzecz właściciela ziemskiego, która nie wliczała się do zasadniczego wymiaru pańszczyzny; w ramach darmochy chłopi wykonywali różne prace, zwykle była to uprawa dworskiego ogrodu, koszenie trawy czy stróżowanie
(niem. Vorwerk) duże gospodarstwo rolne produkujące na sprzedaż; wydzielona część majątku szlacheckiego
potoczna nazwa ziem będących pod zaborem austriackim – koronnego Królestwa Galicji i Lodomerii, istniejącego w latach 1772–1918; zalicza się do niej ziemie południowej Małopolski, Roztocze Wschodnie, Podkarpacie Wschodnie i Wyżynę Podolską na zachód od Zbrucza; w obrębie Galicji wyróżnić można część zachodnią, której głównym ośrodkiem był Kraków, oraz wschodnią ze Lwowem
konferencja międzynarodowa (1814–1815) przedstawicieli 16 państw europejskich, zwołana w Wiedniu w celu ustalenia nowego porządku terytorialnego oraz ustrojowego w Europie po rewolucji francuskiej i epoce napoleońskiej
(Królestwo Kongresowe, Kongresówka) państwo istniejące od 1815 do 1918 r. utworzone decyzją kongresu wiedeńskiego, połączone unią personalną z Imperium Rosyjskim
dokumenty (zwane też tabelami nadawczymi) związane z wydanym przez cara Alexandra II ukazem o uwłaszczeniu chłopów na ziemiach Królestwa Polskiego; zawierały wyszczególnione nazwiska uwłaszczonych chłopów, a także ilość otrzymanej przez nich na własność ziemi
przymusowa i darmowa praca oraz posługi wykonywane przez chłopów na rzecz pana feudalnego w zamian za możliwość użytkowania gospodarstwa
zależność chłopa od właściciela ziemi; zobowiązanie do bezpłatnej pracy na guncie pana
(Wolne Miasto Kraków) państwo utworzone w 1815 r. na kongresie wiedeńskim z południowego skrawka Księstwa Warszawskiego, pozostające pod kontrolą trzech państw zaborczych: Rosji, Prus i Austrii, początkowo cieszące się umiarkowaną autonomią wewnętrzną
całkowite lub częściowe wysiedlanie określonej grupy ludzi z obszaru, który zamieszkują; w pierwszej połowie XIX w. w Królestwie Polskim Rosjanie usuwali chłopów z uprawianej przez nich ziemi bądź przenosili na grunty gorszej jakości w celu powiększania ziem folwarcznych
nadawanie chłopom prawa własności do użytkowanej przez nich ziemi połączone ze zniesieniem feudalnych obciążeń, które obowiązywały chłopów na rzecz panów (np. pańszczyzny)
powstałe decyzją kongresu wiedeńskiego w 1815 r. autonomiczne księstwo, wchodzące w skład Prus i połączone z Prusami unią personalną, którego utworzenie miało zaspokoić narodowe dążenia Polaków; po powstaniu listopadowym autonomia Księstwa została ograniczona, a po powstaniach wielkopolskich z lat 1846 i 1848 – całkowicie zniesiona
wschodnie województwa Rzeczypospolitej Obojga Narodów przyłączone do Rosji wyniku rozbiorów Polski, ale niewchodzące w skład utworzonego w 1815 r. Królestwa Polskiego

