PROGRAM 4. Prowadzenie działań integracyjnych uczniów i ich rodzin z doświadczeniem migracji, w tym uchodźców z Ukrainy
Ćwiczenie, które masz przed sobą, ma za zadanie rozwijać wrażliwość na kulturową odmienność rozmówcy. Podano w nim wypowiedzi Ukraińców i Ukrainek, którzy zmuszeni byli do ucieczki z kraju z powodu wojny. Opowiadają, jak widzą rzeczywistość, jak sobie radzą z nowymi wyzwaniami. Źródłem cytatów jest artykuł Aleksandry Szydło pt. Ukraińcy w Unii, zamieszczony w Gazecie Wyborczej. Dużym formacie z dnia: 6.03.2023 r. Ich wypowiedzi mogą wydać Ci się nieprawdziwe, nielogiczne lub nieprawdopodobne. Mogą być dla Ciebie dziwne, zabawne, irytujące itd. Odbieramy je tak, ponieważ inaczej (kulturowo) odczytujemy świat zapisany w słowach. Spróbuj wstrzymać się od natychmiastowego odbioru i skup się na perspektywie odkrywania sensu wypowiedzi przez poszukiwanie ich przyczyn.
Przyczyna wyrażana jest w słowach, ale nie bezpośrednio. Dopiero, gdy ją określimy, słowa nabierają właściwego sensu. Przyczyna to rozważanie o tym, co spowodowało, że jest jak jest. Jaka logika porządkuje rozumienie sytuacji? Do jakich założeń Rozmówcy odnoszą się porządkując sytuację, którą opisują?Indeks górny 11Indeks górny 11 Możemy wyróżnić 3 kategorie przyczyn:
Pierwsza – kulturowa – oznacza, że następstwo rzeczy (sensowność wypowiedzi) wynika z mechanizmów ogólnych, rzec by można stereotypowych. Po prostu tak się dzieje, tak jest. Wtedy w słowach wyrażamy mechanizmy obyczajowe, tradycyjne; normalne dla innych, a być może dziwne (trudne, niedostępne, niezrozumiałe) dla nas.
Druga kategoria to przyczyny społeczne. Przyczyna, że dzieje się tak, jak się dzieje, wynika z umowy społecznej. Tutaj znaczenie mają zasady i reguły społeczne. To one wpływają na ludzkie zachowanie, to z ich powodu ludzie zachowują się w określony sposób.
Trzecia przyczyna – indywidualna (psychologiczna) to widzenie sytuacji jako wyjątkowej, jako przypadku, który się zdarzył z powodu specyficznych indywidualnych cech rozmówców.
„Poza nauką języka jeżdżę po okolicznych miejscowościach z koncertami pieśni ukraińskich. Okazało się, że Norwegom bardzo się to podoba. Jak wystąpiłam w pewnej kawiarni drugi raz, to lokalni klienci próbowali już ze mną śpiewać refreny. Wiem, że o Norwegach mówi się, że są skryci, ale moje doświadczenia są inne. Spotyka mnie tu wiele ciepła. Współpracuję z gitarzystą, z którym porozumiewamy się przez Tłumacza Google i gestami. Nie wszystko da się tak powiedzieć, ale widać dużo chęci i to jest wspaniałe”.
Przyczyna:
kulturowa: narratorka neguje stereotyp, z którym przyjechała do Norwegii;
społeczna: umówiliśmy się niestandardowo (Tłumacz Google) i przewiduje dobre chęci;
indywidualna: narratorka sama to zorganizowała i doświadcza (zaimek „ja”).
W ćwiczeniu tym nie ma odpowiedzi obiektywnie dobrych czy złych. Wybory poszczególnych nauczycieli będą prawdopodobnie różne. Operujemy w polu interpretacji. Ćwiczenie polega na uświadamianiu sobie, jakie założenia poczyniliśmy, kiedy zdecydowaliśmy się na określenie poziomu różnicy kulturowej. Która wypowiedź jest dla nas znacząca, w tym sensie, że „słyszymy” ją przede wszystkim. Reszta komunikatu „wyjaśnia nam” sensowność tego, co jest symboliczne. Poprzez wymianę przykładów własnych wyborów i dyskusję o konstruowanych logikach (rozumieniu) wypowiedzi uczymy się wrażliwego kulturowo słuchania i uwzględniania niejednoznaczności, która wynika z procesu komunikowania się nazywanego w teoriach komunikacyjnych „wyłanianiem sensu wypowiedzi”. Sens ten jest funkcją odwołania się do kontekstu wypowiedzi, nie jest obiektywny.
„Powiem tak: moim zdaniem Holendrzy rodzą się na rowerach. Jeżdżą w każdym wieku, łącznie z malutkimi dziećmi, które albo są przypinane w siodełku u rodzica, albo jak podrosną, same odpychają się nóżkami, choć jeszcze ledwo chodzą. Dla Holendrów jechać 10 czy 15 kilometrów rowerem do sklepu czy szkoły to zupełnie naturalne. Nie rozumieją, że wiele Ukrainek nie umie jeździć na rowerze. Albo jeździły kiedyś jako dzieci, ale teraz nie są do tego przyzwyczajone. Holenderskie dzieci jeżdżą w każdą pogodę, z zielonymi gilami wiszącymi z nosa, i nic im się nie dzieje. Są zahartowani widocznie od małego. To jest zupełnie inna mentalność. Jak ja mam jechać do sklepu, to po przejechaniu kilometra czy dwóch odechciewa mi się już wszelkich zakupów. Tu są takie sztormy! Mam 50 lat i 80 kilo i mnie zdmuchuje. Co ma powiedzieć moja młodsza córka?”.
Przyczyna:
kulturowa | |
|---|---|
społeczna | |
indywidualna |
„W Dirksland jest autobus wożący dzieci do szkoły, ale mają do niego prawo tylko najmłodsi uczniowie. Mój wnuk, ośmiolatek, tak. Jedenastoletnia córka już nie. Prosiłam, żeby też mogła korzystać, ale usłyszałam, że to byłoby niesprawiedliwe wobec holenderskich dzieci, które też nie mają prawa do autobusu. Tyle że holenderscy rodzice mają auta. I jeżeli uznają za stosowne, na przykład ze względu na pogodę, zawieźć dziecko do szkoły, mogą to zrobić. Ja nie mam takiego wyboru. A kara za nieobecność w szkole bez zwolnienia lekarza to 60 euro”.
Przyczyna:
kulturowa | |
|---|---|
społeczna | |
indywidualna |
„Domek dostaliśmy na trzy miesiące. Co będzie później, nie wiem. Największy problem jest właśnie taki, że tu nikt nas nie chce wysłuchać, przedstawić możliwości, żebym sama mogła wybrać. Z zawodu jestem inżynierem logistyki, całe życie pracowałam w zakładzie. Tutaj od razu miałam taką myśl, żeby się usamodzielnić. Po miesiącu znalazłam sobie pracę, ciężką, fizyczną, ale byłam zadowolona. Nie znam języków, wiedziałam, że na nic lepszego nie mogę liczyć. Kiedy córka trafiła do szpitala, menedżer zajmujący się naszą rodziną po prostu zadzwonił do mojego pracodawcy i mnie zwolnił. Stwierdzili, że nie mogę pracować, bo ktoś musi się zająć moją córką. Potraktowali mnie jak dziecko”.
Przyczyna:
kulturowa | |
|---|---|
społeczna | |
indywidualna |
„Dawid, wnuk, chodzi do klasy holenderskiej, gdzie jest jedynym uchodźcą. Lubi matematykę, bo do tego nie potrzebuje języka. Nie nauczył się jeszcze na tyle, żeby dogadywać się z rówieśnikami. Jak próbuje ich zaczepiać jakimś szturchnięciem czy szczypnięciem, szkoła zgłasza, że Dawid stosuje przemoc. A on po prostu jest samotny, próbuje nawiązać kontakt. W domu głównie siedzi w telefonie i gra w gry”.
Przyczyna:
kulturowa | |
|---|---|
społeczna | |
indywidualna |
„Z kolei Katia, młodsza córka, trafiła do klasy przygotowawczej dla uchodźców. Głównym przedmiotem jest niderlandzki. W grupie same ukraińskie dzieci, które rozmawiają ze sobą cały czas w naszym języku. Więc Katia też nie może się niczego nauczyć”.
Przyczyna:
kulturowa | |
|---|---|
społeczna | |
indywidualna |
„Dostajemy 260 euro miesięcznie na osobę. Od lutego obcięli wypłaty na dzieci – na nieletnich teraz jest 220 euro. Nie rozumiem tego, przecież Dawid zużywa więcej butów niż ja. Rośnie, poza tym ciągle coś niszczy, ja mogę chodzić w jednych butach kilka lat. Jeśli chociaż jedna osoba dorosła w rodzinie pracuje, świadczenia socjalne są zabierane. Z tego powodu wielu Ukraińców nie garnie się do pracy. Pensja minimalna, a na taką głównie możemy liczyć, to około 1,4 tys. euro, więc jeśli ma pracować jeden członek kilkuosobowej rodziny, lepiej opłaca się być na świadczeniach”.
Przyczyna:
kulturowa | |
|---|---|
społeczna | |
indywidualna |
„Ostatecznie dostałyśmy przydział na osobne mieszkanie pod Bergen. Ja uczestniczę w kursie językowym, córka studiuje zdalnie. Mamy wszystko, co trzeba, jestem ogromnie wdzięczna każdej osobie, która pomogła nam się tu dostać. Natomiast psychicznie nie jest łatwo. Córka kompletnie odcięła się mentalnie od Norwegii. Studiuje, a po nauce spędza czas na czatach internetowych z przyjaciółmi z Charkowa. Nie chce poznawać języka, nie chce tu nic zwiedzać, nie chce zawierać żadnych znajomości. Cały czas chce wracać. To jest dla mnie bardzo trudne, bo wiem, że w tej chwili nie ma takiej możliwości, i nie wiem, co jej powiedzieć. Ona jest obecnie na drugim roku, marzy, że na trzeci pójdzie już »normalnie«”.
Przyczyna:
kulturowa | |
|---|---|
społeczna | |
indywidualna |
„Za 40 minut odjeżdża 12‑osobowy bus do Danii, a ja właśnie straciłam jednego pasażera. Staram się znaleźć kogoś, żeby nie jechało puste miejsce, bo to są zmarnowane konkretne pieniądze darczyńców i donatorów, o których coraz trudniej. Co się stało z tamtym panem? Wiedział, że musi na podróż przygotować dokument z ratusza, że zrzeka się przyznanej przez Polskę ochrony. To konieczna procedura: z aktywnym numerem PESEL UKR nie może otrzymać pomocy w innym kraju Unii Europejskiej. Miał pójść do urzędu rano, a przed chwilą napisał SMS‑a, że poszedł jednak wieczorem, bo był przekonany, że urząd pracuje do osiemnastej”.
Przyczyna:
kulturowa | |
|---|---|
społeczna | |
indywidualna |
„Zawieźliśmy siedmioosobową rodzinę na samolot do Gdańska wynajętym busem, za własne środki. Jedna z norweskich fundacji dała bilety lotnicze; stwierdziliśmy, że skoro mają być na lotnisku o trzeciej w nocy, zawieziemy ich z Warszawy, żeby na pewno dotarli na ten samolot. Na lotnisku rodzina miała trzy godziny do odlotu. Zostawiliśmy ich w poczuciu, że mają wszystko zabezpieczone, ale oni z jakichś powodów spóźnili się jednak pięć minut do gate’u. Poszli oglądać sklepy? Zagapili się? Nie wiem, ręce mi opadły. Trzeba było błyskawicznie interweniować”.
Przyczyna:
kulturowa | |
|---|---|
społeczna | |
indywidualna |
„Trudne jest też to, że część osób wcale nie jest zadowolona z pomocy, mimo iż wiedzą, dokąd i na jakich warunkach jadą, i sami podejmują decyzję. Nieraz dostaję wiadomości: „Chcę wrócić”, „Nie wytrzymam tu”. Czasem już po jednym dniu. Od 10‑osobowej rodziny, która wyjechała do Danii, miałam w ciągu jednej godziny 20 nieodebranych połączeń. Nie mogłam rozmawiać, bo rano jestem w pracy. Przysłali w tym czasie kilka nagrań wideo, żeby udokumentować, jak jest źle. Bo dostali przydział nie na ten segmencik, bo każą im pić wodę z kranu, a oni nie wierzą, że jest zdatna”.
Przyczyna:
kulturowa | |
|---|---|
społeczna | |
indywidualna |