1
Pokaż ćwiczenia:
1
Ćwiczenie 1

Ułóż wydarzenia chronologicznie (wydarzenie najwcześniejsze umieść u góry).

R1K5PBK5o7ci1
Elementy do uszeregowania: 1. Defenestracja praska, 2. Kapitulacja Bredy przez wojska hiszpańskie, 3. Powstanie Unii Protestanckiej, 4. Koronacja cesarska Ferdynanda II Habsburga, 5. Wybór Fryderyka V na króla Czech, 6. Bitwa pod Białą Górą
11
Ćwiczenie 2
Przeanalizuj opis ilustracji, a  następnie wskaż poprawne dokończenie zdania.
Przeanalizuj opis ilustracji, a  następnie wskaż poprawne dokończenie zdania.
R1M7EZ9e7V5RR
Źródło: tylko do użytku edukacyjnego.
R16YhMRvUIAsO
Możliwe odpowiedzi: 1. muszkietera, 2. lisowczyka, 3. pikiniera, 4. rajtaria
211
Ćwiczenie 3

Przeczytaj fragment listu majestatycznego Rudolfa II z dnia 9 lipca 1609 r. i na jego podstawie wymień przyznane w nim utrakwistom gwarancje.

1
List majestatyczny Rudolfa II z dnia 9 lipca 1609 r.

A jako pragnieniem jest naszym, by w tym królestwie pomiędzy wszystkimi trzema Stanami zarówno strony katolickiej, jako też wielokrotnie wspominanej utrakwistycznej, […] panowała miłość, zgoda, pokój i życzliwość […] pragniemy użyczyć Naszym Stanom utrakwistycznym ten oto List Majestatyczny, jakoż wyraźnie go użyczamy. […]

Następnie pragnąc okazać osobliwą łaskawość naszym Stanom utrakwistycznym, oddajemy z powrotem konsystorz praski pod ich władzę i obronę. Zezwalamy też najłaskawiej, by wyżej wspomniane Stany utrakwistyczne na nowo obsadziły konsystorz swoim duchowieństwem wedle swego wyznania i prawa, jak również, by wolno było owemu konsystorzowi wyświęcać predykantów tak czeskich jak niemieckich […]. Niemniej oddajemy przynależny od dawna utrakwistom uniwersytet praski z wszelkimi przynależnościami władzy powyższych Stanów, by te mogły go obsadzić dzielnymi i uczonymi mężami […].

Następnie, gdyby ktoś z utrakwistycznych Stanów tego Królestwa, poza kościołami i świątyniami, które posiada obecnie i z dawna posiadał a przy których ma się i nadal w spokoju ostać i być chronionym, zechciał wznieść jeszcze więcej kościołów i domów bożych do nabożeństwa lub szkół do kształcenia młodzieży w miastach, siołach, wsiach i gdziekolwiek indziej, tedy na to być zezwolone tak osobom stanu magnackiego i rycerskiego, jak mieszkańcom Pragi i innych miast królewskich, wszystkim razem i każdemu z osobna w sposób dowolny i bez przeszkody z czyjejkolwiek strony.

1 Źródło: List majestatyczny Rudolfa II z dnia 9 lipca 1609 r., [w:] Historia powszechna 1500–1648. Wybór tekstów źródłowych, oprac. S. Cynarski, Kraków 1981, s. 167–168.
R1ZgSvLJIe3wP
Twoja odpowiedź (Uzupełnij).
11
Ćwiczenie 4

Przeczytaj tekst źródłowy i wykonaj polecenie poniżej.

1
Tomasz Bohun Biała Góra 1620 – czeska klęska wszech czasów

Defenestracja praska w świetle relacji Wilhelma Slavata

W całym rzymskim cesarstwie, we wszystkich królestwach i księstwach chrześcijańskich, uznano za czyn zły i karygodny, że osoby wywodzące, się z Czech i z dwóch wyższych stanów popełniły występek równie haniebny i w żadnej kronice świata nie spotykany, bezlitośnie rzucając z okna w głęboki rów dwóch namiestników Najjaśniejszego Pana, a do tego najwyższych dygnitarzy czeskich. Aczkolwiek obaj hrabiowie odpowiedzieli z należytą przystojnością na wszystko, co im w złości zarzucano, aczkolwiek dostatecznie protestowali przeciwko barbarzyńskiemu procederowi, jednakowoż tamci rozwścieczeni, nie uważając na porządek, prawdę i sprawiedliwość, wpadli gwałtownie na obu hrabiów, bezczelnie ich atakując. Nąjsamprzód czterech panów i jeden szlachcic […] ujęli gwałtownie hrabiego Martinica* i trzymając go mocno pod ręce, podprowadzili do otwartych już okien, krzycząc: „Teraz wymierzamy sobie sprawiedliwość na wrogach naszej religii!”. Obaj hrabiowie sądzili, że z kancelarii powiodą ich do więzienia; skoro jednak Martinic zrozumiał, co go czeka, zawołał donośnym głosem: „Wszystko zniosę chętnie, gdy mam umierać za Boga, Jego świętą wiarę katolicką i Najjaśniejszego Pana, lecz użyczcie mi rychło mego spowiednika, bym wyznać mógł moje grzechy”. Jednak obecni panowie odpowiedzieli: „Jeszcze teraz mamy ci przyprowadzać szelmę jezuitę!”. Hrabia Martinic mocno się tym strapił i serdecznie grzechów swych żałując, począł się modlić: „Jezu, synu Boga żywego, zmiłuj się nade mną. Matko Boża miej mnie w swej opiece”. Napastnicy podnieśli go z ziemi i strącili głową w dół w głąb rowu zamkowego, razem z rapierem i sztyletem, ale bez kapelusza, który jeden z nich wyrwał mu z ręki. On jednak w czasie spadania, wołając bezustannie imię Jezusa i Marii, tak cicho zleciał na ziemię, jak gdyby sobie usiadł, i tak dzięki orędownictwu Panny Marii i opiece bożej, żadnego przy tym upadku nie poniósł szwanku, mimo swej otyłości. Byli też ludzie pobożni i wiarygodni, którzy zeznali, że idąc wówczas wielkim mostem z procesją widzieli na własne oczy Najświętszą Pannę Marię, jak płaszczem swym podtrzymywała owego pana w powietrzu i zniosła go na ziemię. Sam hrabia Martinic tego nie widział, ale podczas spadania miał widzenie, jakoby niebo się otwarło, a Bóg miał go przyjąć do wiecznej radości.

2 Źródło: Tomasz Bohun, Biała Góra 1620 – czeska klęska wszech czasów, „Mówią Wieki” 2/2002.

Indeks dolny *Chodzi o Jarosława Borzita z Martinic; autor źródła posłużył się tylko pochodzeniem hrabiego Indeks dolny koniec

R8pVVzBF7liTo
A. Z cesarskimi namiestnikamiB. Z czeskimi protestantami o czym świadczy, 1. uznanie przemocy za uzasadnione i sprawiedliwe2. przypisywanie im szczególnej opieki Matki Boskiej3. uznając czeskich aspiracji narodowe za słuszne4. przypisywanie im takich cech, jak pobożność, męstwo.
211
Ćwiczenie 5

Przeczytaj fragment tekstu źródłowego, a następnie na podstawie jego treści oraz własnej wiedzy wyjaśnij, na czym polegały i jaki miały cel działania lisowczyków.

1
Dywersja lisowczyków w czasie oblężenia Wiednia w 1619 r.

O wielkości przysługi elearów polskich (lisowczyków) cesarzowi przez wpadnienie do Węgier.

Rzecz wiecznego opłakania godna, iż wtenczas diabeł niezgodami wnętrznemi przeszkodził do postępku elearów polskich, w męstwach i odwagach, które czynili w Węgrzech; to jest, iż z tą poczętą rezolucyją wężykiem węgierską ziemię jako moskiewską obszedłszy, we krwi rebelizantów nie pobrodzili, idąc aż pod sam Wiedeń. Ale jednak i za to co w Węgrzech tylko przez cztery niedziele mężnie porobili, jest za co Panu Bogu wiecznie dziękować. Gdy albowiem właśnie w wieczór przed tym dniem, w który już mieli kacerze wszystką mocą do Wiednia szturmować, cesarza dobywając, wiadomość przyszła do nich, iż 60 000 Polaków (tak się ich wiele Węgrom od strachu ze 2200 zdało) wpadłszy do Węgier, ziemię ogniem i mieczem ku Wiedniowi przechodzą, tejże nocy zaniechawszy szturmowania, wszyscy sromotnie uciekli. I gdy za nimi groff Dampir [generał cesarski Henryk Dampierre] przezacnej pamięci w chrześcijaństwie hetman polny cesarski gonił, siła trupa tak węgierskiego, jako też czeskiego i morawskiego porzucili.

3 Źródło: Dywersja lisowczyków w czasie oblężenia Wiednia w 1619 r., [w:] Teksty źródłowe do nauki historii w szkole. Kontrreformacja w Europie i w Polsce, t. 15, oprac. Z. Kuchowicz, Warszawa 1959, s. 15.
R1boRceNJK8af
Twoja odpowiedź (Uzupełnij).
21
Ćwiczenie 6

Przeczytaj tekst źródłowy, a następnie na podstawie jego treści oraz własnej wiedzy wskaż zdania prawdziwe i fałszywe.

1

Bitwa na Białej Górze 9 listopada 1620 roku

Książę Maksymilian bawarski, dosiadłszy konia 6 listopada o północy, z całą armią maszerował bez wytchnienia do dziewiątej rano dnia następnego. Ponieważ jednak nieprzyjaciel zdążał w wielkim pośpiechu i wyruszył był o parę godzin wcześniej, przeto nie mogli go dosięgnąć, aż dopiero jakie pół mili poza Pragą, Dnia 8 listopada ukazał się na wzgórzu: armia bawarska, dotarłszy do niego w pełnym szyku bojowym, z wielkim trudem i stratą została zepchnięta ze wzgórza […]. Do pierwszej potyczki odkomenderowano z każdej armii po dwa szwadrony piechoty i odpowiednią siłę kawalerii, przy czym wojska cesarskie stanęły na prawym skrzydle, każda armia trzymała ponadto po trzy szwadrony w rezerwie. Po czym w imię boże między 12 a 1 po południu ruszono na wroga. Wojskom cesarskim dowodził von Tiefenbach, a bawarskim generał‑porucznik Tilly; zderzyli się z wrogiem u wzgórza, a wtedy z obu stron rozpoczęła się gwałtowna strzelanina. Walka trwała już mniej więcej pół godziny, a wciąż jeszcze nie wiedziano, która strona odniesie zwycięstwo, gdyż obydwie stały naprzeciw siebie niby dwa mury, a nasi omal się już nie zaczęli cofać. Jednakowoż Bóg sprawił, że nieprzyjaciel rozpocząwszy odwrót, został odepchnięty, straciwszy przedtem dwa proporce. Wtedy książę Maksymilian i hrabia Karol Bucquoy wydają rozkaz, by wszystkie pozostałe siły ruszyły w bój. Co też wykonały z wielkim zapałem, a Bóg naszym użyczył zwycięstwa, za co Mu należy złożyć dzięki. Cała armia czeska została pobita na głowę, rozproszona i zmuszona do ucieczki. Bawarzy zdobyli siedem pięknych armat i kilka chorągwi. 4000 nieprzyjacielskich żołnierzy padło na placu boju, oprócz jeńców w liczbie 500 […].

Po odniesieniu zwycięstwie książę Maksymilian i hrabia de Bucquoy postanowili ruszyć od razu na Pragę, co się też stało i jeszcze tego samego wieczora piechota nasza dotarła niemal do murów miasta.

4 Źródło: oprac. S. Cynarski, Historia powszechna 1500–1648. Wybór tekstów źródłowych, Kraków 1981, s. 172–173.
RCJKbiBCs6Uiq
Wojska cesarskie wspierane przez oddziały czeskie walczyły przeciw armii bawarskiej.. Możliwe odpowiedzi: P, F. Bitwa zakończyła się zwycięstwem wojsk czeskich.. Możliwe odpowiedzi: P, F. Pierwszy kontakt bojowy zakończył się porażką i odwrotem armii bawarskiej.. Możliwe odpowiedzi: P, F
311
Ćwiczenie 7

Przeczytaj fragment opracowania naukowego Petera H. Wilsona Wojna trzydziestoletnia 1618–1648. Tragedia Europy oraz fragment relacji i wskaż najważniejsze różnice w opisach przebiegu wydarzeń. Wyjaśnij ich przyczynę.

1
Peter H. Wilson Wojna trzydziestoletnia 1618–1648. Tragedia Europy

Krótko po godzinie 9 rano w środę 23 maja 1618 r. Vilé Slavata zwisał z okna zamku na Hradczanach w Pradze. 46‑letni arystokrata nigdy wcześniej nie znalazł się w takiej sytuacji. Jako przewodniczący czeskiego skarbu i sędzia sądu najwyższego był on jedną z wyżej postawionych osób w rządzie królewskim i miał za sobą wybitną karierę w służbie panującej dynastii habsburskiej. Dzięki małżeństwu z dziedziczką Lucią Ottilią był także jednym z najbogatszych ludzi w całym królestwie.

Chwilę wcześniej jego równie wybitny kolega, Jaroslav Borita von Martinitz, został pochwycony przez pięciu uzbrojonych ludzi. Błagania Martinitza o spowiednika tylko bardziej wzburzyły napastników, którzy bezceremonialnie wyrzucili go głową w dół przez to samo okno, którego teraz kurczowo trzymał się Slavata, wisząc nad znajdującym się 17 m niżej rowem. Gniewne głosy dobiegające z pokoju nie dawały nadziei na pomoc. W tym momencie Slavata poczuł ostre uderzenie metalu, ktoś ciął go rapierem w palce. Ból stał się zbyt duży do zniesienia; mężczyzna poluźnił uchwyt, spadł i rozbił tył głowy o parapet okna na niższym piętrze. Kiedy znikał w dole, napastnicy zauważyli jego sekretarza, Filipa Fabriciusa, obejmującego jednego z mniej przerażających członków grupy. Ignorując błagania o litość, napastnicy bezzwłocznie wyrzucili go przez okno, aby podzielił los swojego pana.

Jednak nie wszystko poszło zgodnie z planem. Podczas gdy Slavata wylądował dokładnie na dnie rowu, Martinitz upadł kawałek dalej. Teraz ześliznął się na dół, aby pomóc przyjacielowi, ranił się po drodze o własny miecz, którego napastnicy mu nie odebrali. Z okna powyżej padły strzały, ale Martinitzowi udało się pomóc wstać oszołomionemu i razem uciekli do pobliskiego pałacu Lobkowitza, domu czeskiego kanclerza, który nie był obecny na ich przerwanym spotkaniu.

5 Źródło: Peter H. Wilson, Wojna trzydziestoletnia 1618–1648. Tragedia Europy, tłum. M. Kapałczyński, Oświęcim 2017.
1
Tomasz Bohun Biała Góra 1620 – czeska klęska wszech czasów

Defenestracja praska w świetle relacji Wilhelma Slavata

W całym rzymskim cesarstwie, we wszystkich królestwach i księstwach chrześcijańskich, uznano za czyn zły i karygodny, że osoby wywodzące, się z Czech i z dwóch wyższych stanów popełniły występek równie haniebny i w żadnej kronice świata nie spotykany, bezlitośnie rzucając z okna w głęboki rów dwóch namiestników Najjaśniejszego Pana, a do tego najwyższych dygnitarzy czeskich. Aczkolwiek obaj hrabiowie odpowiedzieli z należytą przystojnością na wszystko, co im w złości zarzucano, aczkolwiek dostatecznie protestowali przeciwko barbarzyńskiemu procederowi, jednakowoż tamci rozwścieczeni, nie uważając na porządek, prawdę i sprawiedliwość, wpadli gwałtownie na obu hrabiów, bezczelnie ich atakując. Nąjsamprzód czterech panów i jeden szlachcic […] ujęli gwałtownie hrabiego Martinica i trzymając go mocno pod ręce, podprowadzili do otwartych już okien, krzycząc: „Teraz wymierzamy sobie sprawiedliwość na wrogach naszej religii!”. Obaj hrabiowie sądzili, że z kancelarii powiodą ich do więzienia; skoro jednak Martinic zrozumiał, co go czeka, zawołał donośnym głosem: „Wszystko zniosę chętnie, gdy mam umierać za Boga, Jego świętą wiarę katolicką i Najjaśniejszego Pana, lecz użyczcie mi rychło mego spowiednika, bym wyznać mógł moje grzechy”. Jednak obecni panowie odpowiedzieli: „Jeszcze teraz mamy ci przyprowadzać szelmę jezuitę!”. Hrabia Martinic mocno się tym strapił i serdecznie grzechów swych żałując, począł się modlić: „Jezu, synu Boga żywego, zmiłuj się nade mną. Matko Boża miej mnie w swej opiece”. Napastnicy podnieśli go z ziemi i strącili głową w dół w głąb rowu zamkowego, razem z rapierem i sztyletem, ale bez kapelusza, który jeden z nich wyrwał mu z ręki. On jednak w czasie spadania, wołając bezustannie imię Jezusa i Marii, tak cicho zleciał na ziemię, jak gdyby sobie usiadł, i tak dzięki orędownictwu Panny Marii i opiece bożej, żadnego przy tym upadku nie poniósł szwanku, mimo swej otyłości. Byli też ludzie pobożni i wiarygodni, którzy zeznali, że idąc wówczas wielkim mostem z procesją widzieli na własne oczy Najświętszą Pannę Marię, jak płaszczem swym podtrzymywała owego pana w powietrzu i zniosła go na ziemię. Sam hrabia Martinic tego nie widział, ale podczas spadania miał widzenie, jakoby niebo się otwarło, a Bóg miał go przyjąć do wiecznej radości. Jeden z rycerzy, mianowicie Ulrych Kinksy, rzucając go, zadrwił: „Otóż zobaczymy, czy mu jego Maria dopomoże!”, gdy zaś zobaczył przez okno, że hrabia Martinic siedzi na ziemi żywy i cały, wykrzyknął: „Przysięgam na Boga, że jego Maria przyszła mu z pomocą!”.

6 Źródło: Tomasz Bohun, Biała Góra 1620 – czeska klęska wszech czasów, „Mówią Wieki” 2/2002.
R1HP10g3wbGNq
Twoja odpowiedź (Uzupełnij).
311
Ćwiczenie 8

Zapoznaj się z tekstem źródłowym oraz przeanalizuj mapkę, a następnie na podstawie ich treści oraz wiedzy własnej wykonaj zamieszczone pod nimi polecenie.

Źródło A

1
Relacja księcia Maksymiliana Bawarskiego o bitwie pod Białą Górą z 1620 r.

Nieprzyjaciel był liczny, nie brakło mu żołnierzy weteranów, a samo położenie dodawało mu otuchy, ustawił się przeciwko nam na górze, przyległej do miasta Pragi. A podczas gdy ja ze swym wojskiem byłem przez całą niemal noc w marszu, tego tylko pragnąc, aby mi danym było nieprzyjaciela dosięgnąć i z nim się zetrzeć, nieprzyjacielowi natomiast wypadło stoczyć z nami łatwą bitwę w najdogodniejszym dla siebie warownym miejscu. […] Nasze wojsko zrazu jakby chwiać się poczęło, lecz odzyskawszy rychło ducha, z taką szybkością poszło na wroga, że wnet opanowało wielkie działa spiżowe […], a rozproszeni zbiegowie, rażeni i rąbani nieprzyjaciele, poszli na zupełną zagładę. Nasi nie prędzej powstrzymali się, aż w pościgu za uchodzącymi zaczęli pod samym miastem siać wśród nich spustoszenie. Skutkiem tego tak wzrosła liczba zabitych, że liczono ich na wiele tysięcy, podczas gdy z naszej strony brak zaledwo stu ludzi, wielu jednak odniosło rany. […]

Następnego dnia, tj. 9 listopada, wysłała Praga do mnie listy z poddaniem się w zupełną moc cesarza. Trzeciego dnia mieszkańcy tak nowej, jak starej Pragi przyrzekli wszyscy bez wyjątku posłuszeństwo cesarzowi […].

7 Źródło: Relacja księcia Maksymiliana Bawarskiego o bitwie pod Białą Górą z 1620 r., [w:] Wiek XVI–XVIII w źródłach, oprac. S.B. Lenard, M. Sobańska-Bondaruk, Warszawa 1999, s. 238–239.

Źródło B

R10nLtO9pgyX2
Źródło: na podstawie Janusz Sikorski, Zarys historii wojskowości powszechnej do końca XIX w., Warszawa 1975, s. 239, Contentplus sp. z o. o., licencja: CC BY-SA 3.0.
RIslJpwfJeJaT
Twoja odpowiedź (Uzupełnij).