Empiryzm brytyjski
Empiryzm w szerokim znaczeniu – jako stanowisko upatrujące podstaw wiedzy w świadectwach zmysłów – ma długą tradycję. W starożytności z doświadczenia wiedzę wywodzili epikurejczycy i stoicy, do pewnego stopnia także Arystoteles, w średniowieczu zaś Tomasz z Akwinu, który choć uznawał prymat teologiiteologii i prawd objawionych, w świeckich naukach i filozoficznej refleksji nad światem widział drogę do częściowego poznania Boga. W filozofii kontynentalnej za ojca nowożytnego empiryzmu uchodzi XVII‑wieczny myśliciel i matematyk Pierre Gassendii.

Po lewej portret Locke`a autorstwa Godfrey’a Knellera (1779), po prawej portret Hume’a namalowany przez Allana Ramsay’a (1766).
Problemy i wyzwania
I Locke, i Hume stoją przed podobnymi wyzwaniami. Jak czytamy w motcie do niniejszego materiału, chodzi o ustalenie możliwości i zasięgu ludzkiego poznania, aby nie „mnożyć dysput, które nie doprowadzają nigdy do wyraźnych rezultatów” i zwrócić się ku pożyteczniejszym rozważaniom. Filozofia i nauka powinny zajmować się zagadnieniami dotyczącymi przede wszystkim praktycznej strony życia, tak aby człowiek mógł zaspokajać swoje potrzeby, żyć w dobrobycie i szczęściu. Spekulacje o rzeczach, których nie można poznać i które nie dotyczą ludzkiej działalności, są bezpłodne. To po jednej z takich jałowych dyskusji na temat teologii czy metafizykimetafizyki zasiada Locke do pracy nad swoimi słynnymi Rozważaniami – położą one podwaliny pod nowożytny empiryzm i staną się pierwszym w historii filozofii dziełem całkowicie poświęconym teorii poznania. Myśl Locke’a pół wieku później Hume wyrazi słowami:
Jedyna metoda natychmiastowego uwolnienia nauki od tych zawiłych kwestii polega na poważnym zbadaniu natury rozumu ludzkiego i wykazaniu za pomocą ścisłej analizy jego mocy i zdolności, że w żadnej mierze nie jest on dostosowany do rozważania tak odległych i zawiłych zagadnień. Musimy podjąć się tego trudu, aby później móc żyć spokojnie. Prawdziwą metafizykę musimy uprawiać z ostrożnością, aby zniszczyć fałszywą i nieszczęsną.

Filozofowie brytyjscy wierzą, że wypracowana na gruncie epistemologiiepistemologii metoda empiryczna stanie się skuteczna we wszystkich dyscyplinach. Wiele sobie po niej obiecują zwłaszcza w odniesieniu do kwestii moralnych, religijnych i politycznych. Hume główny przedmiot swoich dociekań określa mianem nauki o człowieku i twierdzi, że jest to najważniejsza ze wszystkie nauk, bo wszystkie one albo wywodzą się z tej jednej, albo się z nią jakoś łączą, więc:
duch filozofii, o ile będzie starannie kultywowany przez jednostki, będzie z pewnością stopniowo przenikał całe społeczeństwo, nadając podobny stopień poprawności każdej sztuce i każdemu fachowi. Polityk nabędzie dalekowzroczności i subtelności w rozdzielaniu i równoważeniu władzy; prawnik metodyczności i doskonalszych zasad dla swoich wnioskowań [...]. Stabilność współczesnych rządów w porównaniu z rządami starożytnymi i ścisłość współczesnej filozofii wzrastały stopniowo i, najprawdopodobniej, wzrastać będą nadal.

Naturalnym sprzymierzeńcem empirystów brytyjskich był przyjaciel Locke’a, wybitny naukowiec – Sir Isaac Newton (1643–1727). W duchu empiryzmu głosił, iż jedynym przedmiotem nauki są zjawiska poznawalne przez zmysły, zaś jej celem ustalenie stałych związków, jakie między nimi zachodzą, nie zaś ich metafizycznych przyczyn. Te związki nazywamy prawami. Jednak nie samo założenie metodologiczne było najważniejszą zasługą Newtona, lecz to, że wykazał on jego praktyczną skuteczność – dokonał licznych przełomowych odkryć naukowych w dziedzinie fizyki i astronomii, takich jak sformułowanie prawa powszechnego ciążenia, praw ruchu, mechaniki klasycznej, rachunku różniczkowego czy zasady zachowania pędu.
W swym dążeniu do wypracowania jednej metody filozofowie brytyjscy są bliscy Kartezjuszowi. Podobieństwo jednak na tym się urywa, gdyż Brytyjczycy całkowicie odrzucają jego racjonalizmracjonalizm: twierdzą, że w samym rozumie nie ma żadnych prawd – wszystkie pochodzą z doświadczenia.
Zapoznaj się z treścią audiobooka. Zrekonstruuj tok działań, jakie zamierza podjąć filozof, by zbadać „źródło, pewność i granice poznania ludzkiego”. W czym jego procedura różni się od metody Kartezjusza?
John Locke
Rozważania dotyczące rozumu ludzkiego
[O celu swoich badań]Celem moim jest tedy zbadać źródło, pewność i granice poznania ludzkiego oraz podstawy i stopnie wierzeń, mniemań i przeświadczeń. Wobec tego nie zamierzam teraz ani mieszać się do roztrząsań nad fizyką duszy, ani łamać sobie głowy dociekaniem jej istoty; ani zastanawiać się nad tym, dzięki jakim ruchom „tchnień życiowych” czy też jakim zmianom w naszych ciałach organy zmysłowe dają nam wrażenia lub idee w umyśle; ani też nad tym, czy idee, niektóre albo wszystkie, kształtują się w zależności od materii, czy też od niej niezależnie. Od spekulacji tych, choć są ciekawe i pociągające, będę się uchylał, nie leżą bowiem na drodze do mojego celu. […]
Po pierwsze, będę badał pochodzenie tych idei, pojęć […], jakie człowiek obserwuje, mając świadomość ich obecności w swym umyśle, oraz drogi, na jakich umysł je otrzymuje; po drugie, będę usiłował pokazać, jaką wiedzę ma umysł dzięki tym ideom, a także jej pewność, oczywistość i rozległość; po trzecie, zajmę się badaniem istoty oraz podstaw wierzeń lub mniemań. […]
Jeżeli dzięki temu badaniu natury umysłu zdołam wykryć jego zdolności i ich zasięg oraz stwierdzić, do jakich rzeczy są one w pewnej mierze przystosowane, a gdzie nas zawodzą, to sądzę, że wyniki te mogą być pomocne […], aby sprawić, by spokojnie pogodził się z niewiedzą o tych rzeczach, które po zbadaniu okazują się niedostępne dla naszych władz umysłowych. […] Nie będziemy mieli poważniejszego powodu, by narzekać na ograniczoność naszych umysłów, jeśli je zatrudnimy jedynie tym, co może być dla nas pożyteczne: temu bowiem mogą zupełnie dobrze podołać. […]
Zadaniem naszym tutaj jest poznać nie wszystkie rzeczy bez wyjątku, lecz tylko te, które mają związek z naszą działalnością. Jeśli umiemy wykryć zasady, według których istota rozumna, postawiona w takim położeniu, w jakim na tym świecie znajduje się człowiek, może i powinna kierować swymi poglądami i zależnymi od nich postępkami, to nie mamy powodu trapić się, że inne rzeczy wymykają się naszemu poznaniu.
Weź udział w dyskusji na temat: czy możliwe jest ustalenie granic ludzkiego poznania? Przygotuj swoje argumenty w dyskusji.
Słownik
(gr. episteme – wiedza i logos – nauka) jedna z sześciu klasycznych dyscyplin filozoficznych (obok etyki, estetyki, aksjologii, antropologii filozoficznej i metafizyki), które nigdy nie usamodzielniły się od filozofii jako autonomiczne nauki; bada, w jaki sposób zachodzą procesy poznawcze, na czym polega percepcja, weryfikuje prawdziwość sądów dotyczących rzeczywistości; zwana jest również gnoseologią (gr. gnosis – poznanie) lub teorią poznania, gdyż „poznanie” i „poznawanie” są jej centralnymi pojęciami
(gr. metá tá physiká – to, co jest po fizyce) dział filozofii zajmujący się bytem jako takim i jego podstawowymi własnościami
(łac. immanere – „pozostawać wewnątrz”) zawarty w czymś, nie wykraczający poza coś
(łac. inter – „między”, subiectivus – „podmiotowy”) dostępny więcej niż jednemu podmiotowi poznającemu
kierunek filozoficzny przyznający rozumowi główną bądź wyłączną rolę w procesie poznania
nauka o Bogu lub bogach, interpretująca i uzasadniająca twierdzenia religii.