R1GS2HTFM5ZZ6
Obraz przedstawia pole, na którym stoi okrągły namiot z dwoma chorągwiami: Rzeczpospolitej Obojga Narodów. Na chorągwi z lewej strony znajduje się biały orzeł na czerwonym tle, na chorągwi z prawej strony litewska Pogoń, czyli jeździec na białym koniu. Przed namiotem stoi zgromadzona szlachta w strojach województw Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Każdy szlachcic nosi kontusz przepasany pasem, na głowie ma kołpak, przy boku szablę, a na nogach żółte buty z cholewami. Po obu stronach obrazu rosną potężne drzewa, na których widnieją herby województw. Tło stanowie niebieskie niebo z chmurami.

Portret polskiego sarmaty. O Pamiętnikach Jana Chryzostoma Paska

Szlachta w strojach województw Rzeczypospolitej Obojga Narodów, autor nieznany
Źródło: olej na płótnie, Muzeum w Krakowie, domena publiczna.

O sarmatyzmie

Sarmatyzm ukształtował się na przełomie XVI i XVII wieku. Jego podstawą było osobliwe przekonanie szlachty o odrębnym od poddanych chłopów pochodzeniu etnicznym czy wręcz rasowym. Na skutek splotu okoliczności historycznych szlachta, której tożsamość zorganizowana była wokół idei sarmackich, uzyskała hegemoniczną pozycję w Rzeczypospolitej Obojga Narodów i utrzymała ją aż do upadku państwa. Kultura ostatnich dwóch stuleci istnienia Rzeczypospolitej nierozerwalnie związana była z sarmatyzmem, a jego dziedzictwo trwało przez kolejne dziesięciolecia i daje o sobie znać aż do dziś. Późniejsze pokolenia różniły się w ocenie sarmatyzmu, a różnice te i wynikające z nich spory obserwujemy również współcześnie. Dla jednych sarmatyzm był ideologią usprawiedliwiającą bezwzględny wyzysk ponad 90% społeczeństwa, prowadzącą do upadku gospodarczego, społecznego i politycznego, a w końcu – zniknięcia z mapy niegdyś największego pod względem obszaru państwa europejskiego; dla innych był fundamentem wyjątkowej w skali Europy kultury, która wydała wybitne dzieła, a współczesnym Polakom powinien służyć jako podstawa wspólnej tożsamości, inspiracja do wytyczenia własnej drogi w Europie i drogowskaz do przyszłej świetności. Rozwój sarmatyzmu w XVII wieku wynikał także z ogólnoeuropejskiej regresjiregresregresji ekonomicznej prowadzącej do zahamowania handlu i rzemiosła, zubożenia miast i decentralizacji życia społecznego. Miejsce XVI‑wiecznych centrów kulturowych takich jak Kraków, Poznań czy Królewiec zajęły „małe ojczyzny”, w których rozwijała się szlachecka kultura dworkowa. Handel i rzemiosło zaczęto postrzegać jako niegodne stanu, który zajmował się realizacją obowiązku żołnierskiego, politykowaniem, działalnością publiczną oraz zarządzaniem ziemskimi majątkami.

Podstawę obyczajowości sarmackiej stanowił kult tradycji, często wyrażający się niechęcią do wszelkich nowości na rzecz umiłowania swojskości. Za najwyższą wartość uznawano rodzinę, której życie miało być podporządkowane sztywnym, przekazywanym z pokolenia na pokolenie tradycjom. Obyczaje sarmackie wyznaczały sposób ubierania się, budowania i urządzania domostw, świętowania, a nawet układania menu opartego na staropolskich przepisach. 

R1P93SnRXVMz2
1. Strój domena publiczna
  • PODGOLONA GŁOWA I WĄSY
  • ŻUPAN – zapinana na guziki długa suknia wykonana z sukna, jedwabiu bądź adamaszku.
  • KONTUSZ – zakładany na żupan strój paradny z rozciętymi rękawami, przewiązany ozdobnym pasem kontuszowym.
  • PAS KONTUSZOWY – sprawdzano je początkowo do Polski z Turcji lub Persji, następnie zaczęto szyć w rodzinnym manufakturach. Typowy pas miał 40 cm szerokości od 3 do 4,5 metra długości. Wykonany był zwykle z jedwabiu, zdobiony haftami, złotą i srebrną nicią.
  • KARABELA – ozdobna szabla.
  • BUTY – skórzane, na obcasie ułatwiającym dosiadanie konia.

Kultura sarmacka była bardzo bogata i wypływała z określonego systemu wartości. U jej podstaw legła tzw. triada sarmacka, opierająca się na wolności, wierze oraz ojczyźnie. Sarmata był postrzegany jako z jednej strony obrońca wiary, honorowy, waleczny rycerz broniący wiary katolickiej, z drugiej zaś – poczciwy gospodarz, ziemianin, ceniący spokój, wielbiciel wiejskiej arkadii. Rok liturgiczny sarmatów był spleciony z tradycją szlachecką, ich obrzędowość wpływała na bogate mieszczaństwo, a dopełniały tego kuchnia oraz strój.

Sarmatyzm wykształcił charakterystyczny typ literatury i sztuki. Przedstawiciele szlachty, kształceni najczęściej w jezuickich kolegiach, zajmowali się twórczością literacką na użytek własny lub najbliższej rodziny i sąsiadów. Popularne było prowadzenie zapisków, tzw. silva rerumsilva rerumsilva rerum (łac. „las rzeczy”), w których umieszczano relacje z doniosłych wydarzeń rodzinnych i publicznych, ale także przepisy kulinarne, wykazy posiadanych dóbr czy popularne żarty i porzekadła. Pisano pamiętniki. Autorem najsłynniejszych był Jan Chryzostom Pasek. Ważnym dla sarmatyzmu gatunkiem literackim była także gawęda – swobodna opowieść, pozbawiona wyraźnej kompozycji, bogata w dygresje i apostrofy. W szlacheckich obyczajach istotną rolę odgrywały muzyka i taniec – śpiewano dumkidumkadumki, tańczono poloneza określanego wówczas mianem chodzonego.

Rja2r9O5OToJ0
Źródło: Juliusz Kossak, Jan Chryzostom Pasek pod Lachowiczami, 1660, domena publiczna.
Ciekawostka

Przekonanie o wyższości sarmatów nad innymi narodami owocowało np. tak niecodziennymi ustaleniami jak to: 'Nie pozwalamy, by obrazy […] Najświętszej Marii Panny były malowane lub rzeźbione […] w stroju zagranicznym'!

Sarmatyzm mocno zakorzenił się w kulturze i obyczajowości polskiej, budował świadomość tożsamości narodowej, wykształcił oryginalny styl w dziedzinie sztuki, kultury materialnej, obyczajowości, a także ustroju politycznego. Równocześnie jednak promował , co w późniejszych epokach doprowadziło do jego negatywnego postrzegania oraz wielostronnej krytyki.

Ważne!

Jak napisać wielką czy małą literą? Sarmata, czy sarmata? 
Zapamiętaj! 

  1. Szlachcic polski, zwłaszcza z XVII i XVIII w., hołdujący dawnym obyczajom i poglądom to sarmata

  2. Członek starożytnych plemion irańskich zamieszkujących do III w. p.n.e. obszary między Donem a dolną Wołgą to Sarmata.

O autorze

W XVII stuleciu wiele dzieł pisanych było z myślą o obiegu rękopiśmiennym,
a nie – o druku. Część dzieł miała charakter prywatnych pamiętników. Wśród nich wyszczególnia się różne odmiany, w zależności od tego, czy zachowano w nich chronologiczny układ wydarzeń albo od tego, czy zapiski tworzone były na bieżąco. Innym kryterium podziału tego typu piśmiennictwa był podejmowany temat. Osobną kategorię stanowiły opisy podróży, inną — relacje z wyprawy wojennej itd.

Z pewnością najsłynniejszym polskim pamiętnikiem baroku są zapiski szlachcica Jana Chryzostoma Paska.

Ra66WTzVlxMdd1
Doliwa, herb Jana Chryzostoma Paska
Źródło: Wikimedia Commons, domena publiczna.

Jan Chryzostom Pasek urodził się ok. 1636 r. koło Rawy Mazowieckiej. Pochodził z drobnej szlachty; od 1656 pod komendą Stefana Czarnieckiego brał udział w wojnie ze Szwedami, Siedmiogrodem i Moskwą. Podczas rokoszu Jerzego Lubomirskiego walczył po stronie króla. W 1667 roku osiadł na gospodarstwie w Krakowskiem. Zmarł w 1701 lub 1702 r. w Niedzieliskach. W Pamiętnikach z okresu 1656–88 zawarł barwny obraz życia ówczesnej szlachty polskiej. Zachwycał się nimi Adanm Mickiewicz, czerpali z nich m.in. Juliusz Słowacki, Józef Ignacy Kraszewski i Henryk Sienkiewicz.

Pierwsza część Pamiętników obejmuje okres 1656–1688. Pasek przez dziesięć lat wiódł żywot wojaka, stąd spora część opisanych przezeń historii dotyczy właśnie jego wojennych przygód: potopu szwedzkiego (1656), najazdu Rakoczego (1657), wojny z Rosją (1660–1666) oraz rokoszu Lubomirskiego. Druga część Pamiętników, począwszy od roku 1667, przenosi czytelnika z pól bitewnych w barwny świat szlacheckich włości, sejmikowej dyplomacji i codziennych relacji międzyludzkich.

R1Uqrim5DRNiW
Ilustracja [w:] Jerzy Laskarys, Przygody Jana Chryzostoma Paska według jego Pamiętników, Warszawa 1882.
Źródło: Antoni Zaleski, domena publiczna.

W burzliwym wieku XVII ludzie zaczęli odczuwać coraz większą potrzebę upamiętniania ważnych wydarzeń, których byli świadkami lub uczestnikami. Kult przeszłości i tradycji oraz waga, jaką przywiązywano do historii własnego rodu, kazały spisywać w najdrobniejszych szczegółach także własne dzieje. Takie są początki polskiego pamiętnikarstwa. To głównie z relacji pamiętnikarzy można dziś czerpać wiedzę na temat kultury, mentalności, upodobań, zwyczajów i życia codziennego ówczesnej szlachty.

Sposób kształtowania wypowiedzi nie jest u Paska jednorodny. Autor, w zależności od tego, co i z jakiej perspektywy opowiada, swobodnie przechodzi z jednego stylu w drugi. Każdy z przytoczonych niżej trzech fragmentów Pamiętników napisany jest nieco inaczej.

Żołnierz

PamiętnikiJan Pasek
Jan Pasek Pamiętniki

Nazajutrz po wyprawionym podjeździe, podobno spiritu propheticospiritu propheticospiritu prophetico Czarniecki natchniony, kazał otrąbić, żeby za dwie godzinie było wojsko w pogotowiu wsiadać na koń, biorąc z sobą prowiantów. Tak tedy się stało. Cichusieńko przez munsztunkmunsztunkmunsztunk zatrąbiwszy, Sapieże nic nie powiedziawszy, ruszyliśmy się. Idziemy tedy lasami, a wszystko śpieszno; nie wiemy nic, po co i dokąd.

1 Źródło: Rok 1660, [w:] Jan Chryzostom Pasek, Pamiętniki, oprac. Władysław Czapliński, Narodowy Zakład im. Ossolińskich - Wydawnictwo Wrocław 1979, s. 180.

Na początku jednej z opowieści o zmaganiach wojennych narrator stara się oddać atmosferę niespodziewanego wymarszu. Swoje poczucie jedności z kompanami podkreśla nie tylko formą „my”, ale i wzmianką na temat dzielonej wspólnie niepewności co do przyczyn rozkazu dowódcy oraz celu wyprawy. Pasek doskonale oddaje atmosferę oczekiwania. Utrzymana w czasie przeszłym relacja przybiera formę teraźniejszą, przez co opowieść nabiera dynamizmu, a czytelnik w napięciu oczekuje dalszego rozwoju zdarzeń. Już niebawem po opisie przeprawy oddziału przez rzekę następuje relacja ze starcia z wojskami moskiewskimi, które zaatakowały litewski podjazd:

PamiętnikiJan Pasek
Jan Pasek Pamiętniki

Uderzą na nas rozumiejąc, że to drugi jaki podjazdek, wesprą nas; widzą mokrych, że z kożdego ciecze, a strzelba przecię daje ognia. Nuż w się! Widzą, że coraz przybywa jak z rękawa; u nich serce coraz mniejsze, u nas contracontracontra coraz większe, bo co się która chorągiew przeprawiła, to jej zaraz za nami kazał skoczyć. Litwa jako barani i po kilka do kupy związanych. Kmicic, pułkownik, wypadł gdzieś z chałupy, jak go to już warta odstąpili, biega między naszymi, ręce w tył związane, woła: „Dla Boga, ratujcie!” Tak ci go tam ktoś rozerznął. A wtym porwali pachołka z naszego wojska, spytają: „Co to za podjazd?” – Powie: „Nie podjazd, ale Czarniecki z wojskiem”. A tu rąbanina sroga, trupi lecą. Owi się po stawie poruchają, nurzają; co przedtym Moskal prowadził Litwina, to go już Litwin za brodę ciągnie. Wnet vicissitudovicissitudovicissitudo i odmiana fortuny: w jednej godzinie podchlebiła im, a już ich na sztych wydała.

2 Źródło: Rok 1660, [w:] Jan Chryzostom Pasek, Pamiętniki, oprac. Władysław Czapliński, Narodowy Zakład im. Ossolińskich - Wydawnictwo Wrocław 1979, s. 182–183.

Od pierwszego zdania czytelnik znajduje się w centrum walki i obserwuje bitwę oczyma jednego z jej uczestników. Narrator dba zarówno o ogólną orientację odbiorcy w przedstawianej sytuacji, jak i o oddanie jej dramaturgii. Stosuje w tym celu różne środki – od metonimii (u nich serce coraz mniejsze) i obrazowego porównania (Litwini jak stado powiązanych baranów; wysyp żołnierzy jak z rękawa), poprzez wykrzyknienia, zdania eliptyczne i równoważniki zdań, które oddają panujący na polu walki chaos i dynamikę wypadków (Nuż w się! Widzą, że coraz przybywa [wojska]), po syntetyczne i dosadne określenia (rąbanina sroga, trupi lecą). Można założyć, że Sienkiewicz, pisząc Trylogię, szlifował swój narracyjny warsztat właśnie na dziele Paska. Świadczą o tym wyraźne nawiązania do zdarzeń i postaci, choćby do  pułkownika Kmicica, imiennika głównego bohatera Potopu.

R1UG9imzXEELI1
Antoni Zaleski, Ilustracja do Pamiętników Jana Chryzostoma Paska, 1850
Źródło: Polona, domena publiczna.

Mówca

PamiętnikiJan Pasek
Jan Pasek Pamiętniki

Do ojczymów tedy mówię ojczyzny, to sobie praecustodiopraecustodiopraecustodio, nie do ojców, nie do poczciwych senatorów. Kto się czuje być nożycami, ten się niechaj uraża, jeżeli chce; ja zaś, żem nigdy nie był pasierbem, ale synem ojczyzny, matki mojej, i być nie mogę, choć bym chciał, bo żem jest ex nativoex nativoex nativo dawnych Polaków sanguinesanguinesanguine, nie z cudzej ziemie przewoźny szlachcic, tego by mi wrodzona nie [d]opuściła miłość. Na tych tedy dobrych konsyliarzówkonsyliarzkonsyliarzów zachować te wieże i miecza pogróżki, bo się ja ich nie boję. Etsi caelum ruet, impavidum ferient ruinaeEtsi caelum ruet, impavidum ferient ruinaeEtsi caelum ruet, impavidum ferient ruinae.

3 Źródło: Rok 1661, [w:] Jan Chryzostom Pasek, Pamiętniki, oprac. Władysław Czapliński, Narodowy Zakład im. Ossolińskich - Wydawnictwo Wrocław 1979, s. 230.

Fragment pochodzi z kilkunastostronicowej wypowiedzi relacjonującej proces obwinienia Paska o zdradę Rzeczypospolitej. Narracja pamiętnikarska ustępuje miejsca serii mów oskarżających i obronnych, a całość przypomina traktat oratorski z zachowaniem wszelkich reguł retoryki. Czytelnik bez trudu dostrzeże podobieństwo cytowanego fragmentu Pamiętników Paska z dziełami Modrzewskiego czy Skargi. Stereotypowe alegorie ojczyzny‑matki, apostrofy do odbiorców, kreacja rodowitego Polaka patrioty, liczne makaronizmymakaronizmymakaronizmy – wszystko to kształtuje styl dumnej przemowy. Paskowi zmienia sposób relacji: od prezentowanie własnej biografii przechodzi do popisu oratorskiego. Oczywiste są wątpliwości czytelnika, czy po latach możliwe jest tak dokładne odtworzenie kształtu własnej przemowy. Tak naprawdę nie pamięć kieruje tu piórem pamiętnikarza, ale wyuczona w kolegium jezuickim retoryka. Pod względem literackim te rozwlekłe nieraz oracje wyraźnie ustępują żywej narracji uczestnika zdarzeń.

wysublimowanie

Z fragmentów Pamiętników wynika, że autor chętnie wprowadzał do swej narracji i dialogów łacińskie wyrazy, a nawet całe zdania. W rzeczywistości stosował słownictwo wywodzące się z różnych języków, ale łacina dominowała. W polskiej szkole był to wciąż język najważniejszy, używano go również w trakcie oficjalnych uroczystości. Łączenie polszczyzny z łaciną uznawano za eleganckie, wysublimowanewysublimowaniewysublimowane.

Ziemianin

wielkiego
presistit
na trakcie
Mazurowie
PamiętnikiJan Pasek
Jan Pasek Pamiętniki

Jednego czasu przyjechali do mnie krewni żony mojej z matki, pan Stanisław Szembek, burgra[b]ia krakowski, i pan Żelecki Franciszek; przyprowadzili z sobą jakiegoś też swego krewnego niejakiego, wielkiego pijaka. Byłem im rad, ale mi wielce gniewno było na owego Kardowskiego, bo ustawicznie przymawiał Mazurom, jak się ślepo rodzą, jako ciemną gwiazdę mają, et variaet variaet varia. Oni się tym srodze delektowali i przyświadczali mu też chcąc mię skonfundowaćskonfundowaćskonfundować, i na to go umyślnie zaciągnęli. Przyniesiono na stół główkę cielęcą: powiedział na nię, że to mazowiecki papież. Obaczył ciasto, kładzione pod cielęciną żółto: powiedział, że to mazowieckie komunikanty. Zgoła, wielkie dawał okazyje. Ja widząc, że to na mnie te przymówki, mówię mu: “Panie bracie, [nie] trzeba by ku nocy Mazurów wspominać, żeby się nie przyśnili, a do tego nie masz ich tu; ale jam jest mazowiecki samsiad, muszę Waści za nich odpowiedać”. - On po staremu presistitpresistitpresistit. Po wieczerzej poszedł w taniec Szembek; Żelecki mówi do mnie: Podźwa mu służyć - Odpowiem: „Dobrze”. - Tańcujemy tedy; aż skoro już wielkiegowielkiegowielkiego poczęli tańcować, a on stojąc na trakciena trakciena trakcie począł śpiewać: 

Indeks górny MazurowieMazurowieMazurowie nasi po jaglanej kaszy Indeks górny koniec
Indeks górny Słone wąsy mają, w piwie je maczają. Indeks górny koniec
i tak owę piosnkę kilka razy powtarza, mnie też już gniewno się uczyniło. Wezmę owego Żeleckiego na ręce, tak jako dzieci noszą, bo chłopek był mały – rozumieli oni, że ja to czynię z kochania – i idę z nim, a pomijając Kardowskiego śpiewającego tę piosnkę, uderzę go w piersi Żeleckiem; padł w znak, srogi chłop jako dąb, dosiągł jakoś ławy głową, uderzył się w tył, zemdlał. Żelecki też, bom nim o drugiego ze wszystkiej siły uderzył, nie mógł wstać. Potym do szabel. Było ich kilka czeladzi w izbie, bo już drudzy po kątach, pijani, spali; wyparowałem ich z izby. Wróciłem się do Szembeka, przyłożę mu sztych do tłustego brzucha; zawoła: “Stój, com ci winien?” A owi dwaj na ziemi leżą. Dopiero mówię: “Bodej was zabito! Na coście przyjechali? – Żebyście mię konfundowali? Że to ja widzę, że mi przez tego pijaka cały dzień kurzycie pod nos, a ja cierpiałem; dłużej też znieść tego nie mogę”. Skoczyły kobiety: “Stój! Stój!” – Daliśmy sobie pokój. Dopiero pana Żeleckiego podnosić z ziemie, pana Kardowskiego trzeźwić, wódki w nos lać, zęby rozdzierać, a potym i po cyrulika biegać, bo sobie łeb rościąn o ławę. Poszedł tedy Szembek z Żeleckiem spać; jam sobie pił na fantazyją i czeladzi swojej dawać kazałem. A potym z pijanemi ich pacholarzami cuda robili, w nos im papier zapalali, wąsy im rożnemi rzeczami smarowali (bo to leżało jako drwa po sieniach i lada gdzie), i jakie się mogły wymyślić konfuzyje, takie mieli. Poprzepraszali‑ć my się nazajutrz, ale po tym, ile razy ze mną siedzielisiedzielisiedzieli, zawsze poważnie i w wielkiej modestyjejmodestyjejmodestyjej. Wstydzilli się zaś potym tego, bo się to rozgłosiło między samsiadamisamsiadamisamsiadami, ale nie wiedzieli, co z tym czynić, a mnie już lepiej szanowali.

4 Źródło: Rok 1669, [w:] Jan Pasek, Pamiętniki, oprac. Władysław Czapliński, Narodowy Zakład im. Ossolińskich - Wydawnictwo Wrocław 1979, s. 452–455.
siedzieli
modestyjej
samsiadami

W zacytowanym fragmencie Pamiętników nie ma zawiłych, skomplikowanych składniowo zdań. Napisany jest stylem potocznym, dzięki czemu czyta się go nad wyraz lekko. Anegdotyczne, okraszone humorem sceny z życia ziemiańskiego stanowią prawdziwy miąższ tej części dzieła. Fragmenty te mają postać opowiadań lub małych scenek dramatycznych z Janem Chryzostomem w roli głównej. Ich nieodłącznym składnikiem jest dialog lub przytoczone wypowiedzi uczestników sytuacji.

R11EGE5RFm6dD1
Ilustracja do Pamiętników Paska
Źródło: domena publiczna.

W XVII w., kiedy nie istniała jeszcze norma języka pisanego, wzorowanie tekstów pisanych na wypowiedziach mówionych było powszechne, jednak ostateczny ich kształt zawsze zależał od piszącego. Dlatego właśnie we fragmentach gawędziarskich można dostrzec indywidualne cechy stylu Paska. Autor pisze te historie tak, jakby je opowiadał. Czerpie z żywego języka mówionego, przez co opowieści te pełne są obrazowych, ekspresyjnych i dosadnych sformułowań. Obraz jest plastyczny i dynamiczny. Przekaz narratora jest prosty, jasny i dosłowny, pozbawiony wyszukanych metafor i porównań, dzięki czemu nabiera autentycznych rysów. W analizie przytoczonego fragmentu dociekanie, czy tak rzeczywiście było, ma jednak znaczenie drugorzędne. Być może Pasek podkoloryzowałkoloryzowaćpodkoloryzował opowieść i wybieliłwybielićwybielił nieco swoją postać. Najistotniejsze jest to, ile ten niewielki obrazek zawiera prawdy o sarmackiej Polsce. To niezwykle wyrazisty portret człowieka z krwi i kości – honorowego, skorego do biesiad, pijaństwa, bójek i awantur typowego polskiego szlachetki. W tym właśnie tkwi autentyzm Pamiętników.

koloryzować
wybielić

Dzieło Paska to nie tylko skarbnica wiedzy o kulturze i mentalności szlacheckiej czasów baroku. To także nieocenione źródło wiedzy na temat XVII‑wiecznej polszczyzny ukazujące jej bogactwo i różnorodność. Właśnie z tego źródła czerpał Sienkiewicz, stylizując język Trylogii, dzięki czemu jej bohaterowie są tak autentyczni. Bez Pamiętników z pewnością nie byłoby to możliwe.

Ważne!

W tekście Pamiętników Jana Chryzostoma Paska występują liczne archaizmy.

Archaizm:
Definicja: Archaizm:

wyraz, forma wyrazu, konstrukcja składniowa, które wyszły z użycia.
Wyróżniamy następujące rodzaje archaizmów:

  • archaizmy leksykalne – słowa, które wyszły już z użycia, np. aeroplan – samolot, kmieć – chłop,

  • archaizmy fonetyczne – dawne formy brzmieniowe słów, np. kozieł - kozioł; sierce – serce,

  • archaizmy składniowe – dawne konstrukcje składniowe, sposoby łączenia wyrazów właściwe polszczyźnie w przeszłości, np. wszem wobec i każdemu z osobna wiadomym się czyni,

  • archaizmy słowotwórcze – słowa utworzone od innych zgodnie z dawnymi zasadami słowotwórczymi, np. zbrodzieńzbrodniarz.

Słownik

diariusz
diariusz

(łac. diārium) – dzienne zapisy wydarzeń życia prywatnego i publicznego; też: zbiór takich zapisów w formie książki; dziennik, w którym zapisywano na bieżąco wydarzenia z życia prywatnego (diariusze domowe) lub publicznego (diariusze sejmowe, z wypraw wojennych itp.)

dumka
dumka

rzewna ukraińska pieśń ludowa najczęściej opowiadająca o nieszczęśliwej miłości

ksenofobia
ksenofobia

(gr. ksénos – obcy; phóbos – strach, gr. ksénos - obcy) postawa charakteryzująca się niechęcią lub wrogością do obcych (rasowo, religijnie lub etnicznie) i do tworzonej przez nich kultury

liberum veto
liberum veto

(łac. dosł. “wolne nie pozwalam”) w Polsce potoczna nazwa zasady pozwalającej na zerwanie sejmu przez jednego posła, czego konsekwencją było unieważnienie wszystkich uchwał

makaronizmy
makaronizmy

(fr. macaronisme z wł. maccheroni – makaron) – obcy, często łaciński wyraz, zwrot lub obca forma wplecione do tekstu w języku ojczystym

makaronizowanie
makaronizowanie

(fr. macaronisme z wł. maccheroni – makaron) – makaronizowanie to wplatanie w tekst rodzimy obcych wyrazów, zwrotów, zdań lub końcówek fleksyjnych; popularne były przede wszystkim makaronizmy łacińskie (latynizmy), ale także włoskie i francuskie; w czasach renesansu makaronizowanie stanowiło rodzaj humorystycznej zabawy literackiej (np. Carmen macaronicum Jana Kochanowskiego). W XVII w. stało się zjawiskiem powszechnym, typowym dla literackiego stylu barokowego. Był to wynik nie tylko mody na posługiwanie się językiem łacińskim, ale także równouprawnienia polszczyzny i łaciny

megalomania
megalomania

(gr. megálé = wielka + mania) wygórowane wyobrażenie o własnej wartości, wielkości

politykierstwo
politykierstwo

pogardliwe określenie działalności pseudopolitycznej, niepoważne politykowanie

regres
regres

(łac. regressus – odejście, fr. regrès) powrót do wcześniejszego, gorszego stanu w rozwoju czegoś

silva rerum
silva rerum

(łac. dosł. „las rzeczy”) zbiory zawierające dzieła różnych autorów i odnoszące się do różnych spraw. W kulturze staropolskiej mianem tym określano także tzw. księgi domowe, do których właściciele wpisywali różne teksty: utwory literackie, ale także odpisy dokumentów, gazetek ulotnych, porady gospodarcze, sentencje itp. Księgi te często przechodziły z pokolenia na pokolenie, stając się świadectwem upodobań i zainteresowań swoich kolejnych właścicieli

raptularz
raptularz

(łac. raptularius, od raptus – porwanie, gwałtowne zabranie czegoś) – księga gospodarska, w której zapisywano wydarzenia rodzinne, domowe i publiczne, uroczystości towarzyskie, plotki, dowcipy, anegdoty, wydatki, ceny towarów itp.

sylwa
sylwa

(łac. silva rerum – las rzeczy) – księga domowa prowadzona z pokolenia na pokolenie, zwana tak ze względu na swoją różnorodną zawartość. Zwykle odnotowywano w niej informacje o narodzinach, ślubach i zgonach, zapisywano wydarzenia polityczne, oracje sejmowe i sejmikowe, przepisy kulinarne, receptury lekarskie, utwory literackie i teksty publicystyczne, wklejano też dokumenty i listy

spiritu prophetico
munsztunk
contra
vicissitudo
praecustodio
ex nativo
sanguine
konsyliarz
Etsi caelum ruet, impavidum ferient ruinae
et varia
skonfundować