Kim był Achilles?

Achilles, syn Peleusa i Tetydy, choć nie był zamieszany w wydarzenia, które doprowadziły do wojny trojańskiej (nie miał nic wspólnego z porwaniem Heleny), w Iliadzie Homera wyrasta na głównego bohatera poematu. Epos opowiada bowiem o epizodzie mającym miejsce pod koniec oblężenia, w dziesiątym roku zmagań – o gniewie Achillesa i jego zgubnych skutkach.

RSJ3C4LAOJOEU
Jan Gossaert Peleus i Tetyda z młodym Achillesem
Źródło: Wikimedia Commons, domena publiczna.

Należy pamiętać, że Achilles udał się na wojnę trojańską, ponieważ wolał krótkie życie w wielkiej chwale niż długie i nudne. Tetyda uprzedziła go bowiem, że jeśli pojedzie pod Troję, zdobędzie wielką sławę, ale jego życie szybko się skończy. Rodzice Achillesa, znając przepowiednię wyroczni o bohaterskiej śmierci syna, ukryli go między kobietami. Dopiero przebiegły król Itaki – Odyseusz, który miał za zadanie pozyskanie herosa na wyprawę (inna przepowiednia głosiła, że bez Achillesa nie zdobędą Troi), odkrył go, prezentując dwórkom różne kosztowności. Przebrany bohater sięgnął po pięknie oprawną broń zamiast po fatałaszki lub klejnoty i został odkryty przez fałszywego kupca, najsprytniejszego z Achajów – Odyseusza.

Obserwując tę postać i jej niejednoznaczne zachowania podczas opisanych w eposie kilkudziesięciu dni walki, często zadajemy sobie pytanie, kim właściwie jest wódz Myrmidonów: szlachetnym antycznym rycerzem (mianem rycerza właśnie określa go w swym przekładzie Iliady Franciszek Ksawery Dmochowski) czy dzikim wojownikiem, spragnionym krwi zabójcą. Aby odpowiedzieć na to pytanie, należałoby się zastanowić, kogo właściwie można nazwać rycerzem.

Wzór wojownika i rycerza

Achilles to bohater pochodzący z epoki dużo wcześniejszej niż czas, gdy pojęcie rycerza się wykształciło, wojna o Troję toczyła się bowiem w XII w. p.n.e. Nie jest zwykłym wojownikiem – przewodzi bitnym Myrmidonom, jego ojcem jest Peleus, król tesalskiego miasta Ftyja. Achilles jest członkiem kształtującej się arystokracji wojskowej, mimo młodego wieku bierze udział w naradach wodzów obok takich znakomitości jak Odys, Menelaos, Ajaks czy Diomedes.

Jego działania doprowadziły do późniejszych komplikacji w stosunkach z Agamemnonem. Achilles jako przywódca Myrmidonów zwołał bez zgody naczelnego wodza naradę wojenną, jawnie łamiąc zasady wojskowej dyscypliny. Agamemnon pełnił na czas wojny funkcję suwerenną wobec pozostałych greckich wojowników. Achilles, występując przeciwko niemu, podważał autorytet naczelnego wodza i chciał wzmocnić własną pozycję. Okazał się zatem egoistą lekceważącym dobro ogółu – zachował się nagannie, gdyż posłuszeństwo wobec zwierzchnika jest ważnym elementem rycerskiego etosu. Odebranie zaś Achillesowi jego branki Bryzeidy przez Agamemnona staje się bezpośrednią przyczyną opisanych przez Homera wypadków. Bohater powiada dumnie do Atrydy:

Homer Iliada

Do Ftyi, do mojego powracam siedliska,
Gdy nie znasz mych zasług, śmiesz zdobycz wydzierać;
A nie wiem, czy beze mnie będziesz łupy zbierać.

CART4 Źródło: Homer, Iliada, tłum. F.K. Dmochowski, Kraków 1930.

Achilles decyduje o wycofaniu się z walki, a wstrząśnie nim dopiero moment, gdy zginie Patroklos, ukochany przyjaciel. Ta osobista strata zmusi go do działania i powrotu na pole bitwy.

Warto zwrócić uwagę na to, jak Achilles postępuje z ciałem pokonanego wroga – odmawia mianowicie umierającemu Hektorowi wydania jego ciała ojcu, zapowiada mu:

Homer Iliada

Przenigdy cię matka czcigodna
Już nie opłacze na marach – ta, która ciebie zrodziła,
ale psy głodne
i sępy do szczętu ciebie rozszarpią

CART4 Źródło: Homer, Iliada, tłum. F.K. Dmochowski, Kraków 1930.

Następnie wlecze ciało Hektora za swoim rydwanem wokół Troi tak długo, aż wywołuje gniew bogów oburzonych jego brakiem szacunku dla zmarłych. Zaprzestaje tej praktyki dopiero po interwencji Tetydy. Nieobce jest mu także pospolite okrucieństwo, gdy pojmawszy dwudziestu młodych Trojan, przeznacza ich w ofierze na grób Patroklosa. Jeden z mitów powiada także, że Achilles – już jako duch – zażądał, aby na jego własnym grobie ofiarowano Polyksenę, córkę króla Troi Priama.

Także jego stosunek do kobiet jest przedmiotowy – Bryzeida, o którą powadził się z Agamemnonem, to dla niego rzecz, własność, część wojennego łupu, który mu się należy. Odebranie mu tej zdobyczy przez naczelnego wodza deprecjonuje go jako wojownika, obniża jego prestiż w oczach towarzyszy.

Nie tylko okrucieństwo nim jednak powoduje; przyjmuje bowiem w pewnym momencie Priama i płacze razem z nim, wzruszony rozpaczą nieszczęsnego ojca:

Homer Iliada

Już płacze ojca, znowu płacze przyjaciela.
Spólne ich narzekania i płacz pomieszany
Smutnym echem namiotu powtarzały ściany.

CART4 Źródło: Homer, Iliada, tłum. F.K. Dmochowski, Kraków 1930.

Achilles jest nieodrodnym dzieckiem tej wojowniczej, okrutnej (z naszego punktu widzenia) kultury archaicznej Grecji. Na tle innych bohaterów Homera wcale się nie wyróżnia przesadną brutalnością, gdyż wszyscy postępują zgodnie z konwencjami epoki. Podobnie zresztą przedstawiane są zachowania bogów, którzy cechują się okrucieństwem i bezwzględnością. Bezwstydnie manipulują ludźmi, choć ich los jest im w gruncie rzeczy obojętny. Dla nich to pionki w grze toczonej między zwaśnionymi mieszkańcami Olimpu. W zależności od stosunku do danego bohatera pomagają mu lub szkodzą.

Nie można więc rozpatrywać postępków Achillesa w oderwaniu od obyczajów epoki – wojna, zabijanie, burzenie miast oraz branie łupów i jeńców były żywiołem Achajów. To również nie on wymyślił składanie ofiar z ludzi; wspomnijmy choćby Ifigenię, córkę Agamemnona, złożoną przez ojca w ofierze bogom.

R3KNHNJRU3DPG
Giovanni Battista Tiepolo Ofiarowanie Ifigenii
Źródło: Wikimedia Commons, domena publiczna.

W czasie wojny trojańskiej bogowie dzielą się na dwa obozy – jedni wspierają Achajów, drudzy Trojan. Bogom przewodzi Dzeus, który z kolei podlega Mojrze‑Przeznaczeniu. Ludzie są podporządkowani woli bogów (np. decydują oni o wyniku pojedynku Achillesa z Hektorem), nie mają wpływu na swoje losy, mogą co najwyżej z godnością przyjąć wyroki niebiańskich władców. Nie są jednak bezwolnymi marionetkami, ale ukazanymi niezwykle plastycznie żywymi ludźmi, ulegającymi namiętnościom. Bohaterowie Iliady umieją kochać i nienawidzić, stać ich na czyny odrażające i szlachetne, ich postawy oddają całą prawdę życia, pełną zarówno okrucieństwa, jak i wzniosłości oraz poświęcenia. Taką postacią jest także Achilles – o naturze popędliwej, porywczej, namiętnej i dumnej, a zarazem bardzo ludzkiej zarówno w chwilach swej wielkości i chwały, jak i upadku. To bohater świadom swego przeznaczenia, rychłej śmierci, której bez drżenia stawia czoła.

Gilbert Keith Chesterton

Kowalstwo artystyczne, czyli o tym,
co Hefajstos wyrzeźbił na tarczy Achillesa

Ariadna
Iliada, Pieśń XVIIIHomer
Homer Iliada, Pieśń XVIII

HefajstosHefajstosHefajstos rzucił na ogień hartowną miedź oraz cynę,
Złoto kosztowne i srebro, a potem prędko pochwycił

RIJXoo836uQZM1
Wulkan (Hefajtos) wykuwający piorun dla Zeusa
Źródło: Peter Paul Rubens, 1636, Prado Museum, domena publiczna.

475   
Ciężkie kowadło. Na pniu je postawił i porwał do ręki
Młot wielkiej mocy, a drugą ręką wziął chwytne obcęgi.
Najpierw wykuwać rozpoczął tarczę ogromną i mocną,
Całą kunsztownie zrobioną. W krąg rzucił otok świetlisty –
Iskrzył się trzema kręgami – i w uchwyt srebrny opatrzył.

480 
Pięć było warstw na tej tarczy. Na każdej z nich po kolei
Wiele mistrz wzorów wykonał właściwych swemu kunsztowi.
Najpierw więc wyobrażenie dał ziemi, nieba i morza,
Niezmordowane w wędrówce słońce i pełnię księżyca,
Wszystkie planety i gwiazdy wieńczące nieba otchłanie:

485
A więc PlejadyPlejadyPlejady, HyadyHyadyHyady i potężnego OrionaOrionOriona,
I Niedźwiedzicę – tej nazwę Wielkiego Wozu przydano –
Która wiruje na miejscu tym samym i śledzi Oriona.
Tylko ta skąpać się w fali OkeanosaOkeanosOkeanosa nie może.
Potem wyrzeźbił dwa miasta dla mową władnących ludzi,

490
Piękne. Z nich w jednym szykują ucztę i gody weselne,
W blaskach płonących pochodni prowadzą oblubienicę
Z komnat do miasta. Niedługo odbędą się zaślubiny.
Młodzi pląsają ochoczo, a w korowodzie tanecznym
Dźwięczą formingiformingaformingi i flety śpiewne. Kobiety wybiegły

495
Przed swe domostwa i patrzą na pląsających w podziwie.
W rynku tymczasem przechodnie stanęli ciżbąciżbaciżbą, bo waśnią
Jacyś mężowie tam byli dwaj o zapłatę skłóceni.
Jeden z nich mówił, że okup za mężobójstwo dał, drugi
Wobec zebranych zaklinał się, że zapłaty nie dostał.

500
Aby rozstrzygnąć spór, sędziów obydwaj powoływali.
Słuszność krzykliwie przyznają każdemu z nich zwolennicy,
Których zapały hamują heroldzi, bowiem starszyzna
W świętym kolisku zasiadła na wygładzonych kamieniach,
Berła heroldów o głosie donośnym dzierżąc w swych rękach.

505
Z nimi powstają i każdy z kolei swój wyrok ogłasza.
Między sędziami na środku leżały dwa złote talentytalenttalenty,
Które otrzymać miał z sędziów ten, co najsłuszniej rozsądzi.
Wkoło zaś miasta drugiego dwa wrogie wojska leżały
Połyskujące zbrojami. Dwojaką uchwałę powzięły:

510
Albo gród zburzą, lub na pół wszystkie bogactwa podzielą,
Jakie się wewnątrz znajdują w tym mieście pięknie wzniesionym.
Lecz nie ulegli obrońcy i zbrojnie na nich czyhali.
Drogie małżonki stanęły w obronie murów, nieletnie
Dzieci i zgięci pod wieku ciężarem sędziwi mężowie.

515
Wojsko zaś poszło. Przewodził mu AresAresAresPallas AtenaPallas AtenaPallas Atena.
Byli oboje ze złota, w złociste szaty ubrani,
Piękni i wielcy, jak bogom błogosławionym przystoi,
Którzy górują nad ludźmi. Wojsko zaś miało wzrost mniejszy.
Kiedy dotarli do miejsca, w którym zaczaić się mogli,

520
Przy wodopoju nad rzeką, gdzie wszystkie stada spędzano,
Skryli się tam, zasiadając, w spiż połyskliwy odziani.
Dwaj zaś zwiadowcy z daleka od wojska oczekiwali
Na ukazanie się owiec i wołów o rogach wygiętych.
Prędko zjawiły się stada. Szli dwaj pasterze za nimi,

525
Grając na dźwięcznych syryngachsyryngasyryngach. Podstępu nie przeczuwali.
Kiedy ich tamci z zasadzki spostrzegli, natychmiast wypadli
I otoczyli dokoła woły i owiec gromadę
Pięknych, o runie srebrzystym, a dwóch owczarzy zabili.
Wtedy spostrzegli wrogowie ogromny zamęt przy wołach,

530
W czasie gdy na zgromadzeniu radzili, rumaków dosiedli
W pędzie wznoszących kopyta i szybko na miejsce przybyli,
Uformowali swe szyki nad rzeką i bitwa zawrzała.
Jedni na drugich miotali włócznie o grotach spiżowych.
Wtedy spotkały się razem Niezgoda, Popłoch i KeraKeraKera

535
Zgubę niosąca, co chwyta jednego, gdy został raniony,
Chociaż nietknięty – drugiego, trzeciego za nogi wywleka
W zgiełku. Jej szata w krąg ramion czerwieni się krwią zbryzgana.
Niby żyjący śmiertelni ścierali się razem, walczyli
I wydzierali wzajemnie od siebie ciała poległych.

540
Jeszcze wyrzeźbił Hefajstos na tarczy pole szerokie,
Żyzne, trzykrotnie zorane i na nim wielu oraczy,
Zawracających od krańca do krańca woły sprzężone.
Kiedy zaś przy zakręcaniu do granic pola dotarli,
Do rąk włodarzwłodarzwłodarz podawał im kubek o miodnej słodyczy

545
Wina, a ci zawracali sprzężajsprzężajsprzężaj po skibach z pośpiechem,
Pragnąc gorliwie te role do końca bruzdami wyżłobić.
Rola za nimi ciemniała do świeżo zoranej podobna,
Choć wykonana ze złota podziwu godnym rzemiosłem.
Potem ukazał na tarczy dobra królewskie. Żniwiarze,

550
Ostre trzymając w swych rękach sierpy, łan żęli dojrzały.
Jedni więc bujne pokosy zboża rzucali na ziemię,
Drudzy wiązali je w snopy z pomocą powrósełpowrósłopowróseł ze słomy.
Trzech się trudziło wiązaniem. Za nimi zboże skoszone
Chłopcy gorliwie zbierali i naręczami nosili

555
Do związujących je w snopy. Pan między nimi w milczeniu,
Berło trzymając, przy snopach stał w sercu rozradowany.
Z dala pod dębem heroldzi wieczerzą się zajmowali.
Wielki, zarżnięty wół na to był poświęcony. Kobiety
Mąkę zsypują przesianą, szykując żeńcom wieczerze.

560
Jeszcze na tarczy Hefajstos winnicę wielką umieścił,
Piękną i złotą. W niej grona czerniły się już dojrzałe.
Do winorośli dał tyczki wykute całe ze srebra,
Rowem niebieskim winnice ogrodził i płot postawił
Z cyny. Na całej przestrzeni jedną dał tylko ścieżynę,

565
Tędy iść będą po owoc dojrzały w czas winobrania
Chłopcy i dziewcząt gromadka, młodzieńczo niefrasobliwi,
Niosąc w plecionych koszykach dojrzałe, słodkie owoce.
Pośród nich w środku młodziutki chłopiec na dźwięcznej formindze
Wdzięcznie przygrywał i pięknie śpiewa ludową piosenkę

570
Czystym głosikiem. A wszyscy idący za nim tańczyli,
Śpiewem wtórując, pokrzykiem i nóg młodzieńczych pląsami.
Jeszcze na tarczy Hefajstos wysokorogie dał woły.
Były kunsztownie ze złota wykute i z cyny białawej.
Rycząc, wybiegły z obory na znane sobie pastwisko

575
Ponad brzegami rzeczułki wysmukłą trzciną zarosłej.
Czterej pasterze ze złota za stadem postępowali,
A tuż za nimi psów dziewięć o szybkich nogach pędziło.
Wtem lwy straszliwe wypadły dwa i z idących na przedzie
Wołów ryczących jednego porwały. Zaryczał boleśnie,

580
Kiedy go wlokły. Psy za nim rzuciły się i pasterze.
Wielkiego wołu lwy w mgnieniu oka rozdarły i żarły
Jego wnętrzności, krew chłepcząc czarną. Strwożeni pasterze
Próżno ścigali morderców, szczując ich psami ścigłymi,
Jednak te bały się rzucić na lwy straszliwe i tylko

585
Blisko podbiegły, i strzegąc się napastników, szczekały.
Jeszcze na tarczy wyrzeźbił wsławiony sztuką KulawiecKulawiecKulawiec
Łąkę w uroczej dolinie ze srebrzystymi owcami.
Stały szałasy tam, stajnie, zagrody dachem pokryte.
Na łące piękny korowód dał sławny sztuką Kulawiec,

590
Bardzo podobny do tego, który był w Knossos szerokiej Kunsztem Dedalakunsztem DedalaKunsztem Dedala stworzony dla pięknowłosej AriadnyAriadnaAriadny.
Chłopcy tam oraz dziewczęta bogato wyposażone,
Wzajem za giętkie ramiona trzymając się, wiedli tany.
W szatach przejrzystych tańczyły dziewczęta, a chłopcy w chitonachchiton chitonach

595
Tkanych misternie i lśniących miękkim połyskiem oliwy.
W wieńce urocze dziewczęta były przybrane, a chłopcy
Mieli mieczyki złociste na srebrem kutych rzemieniach.
Korowód zwijać się zaczął pląsającymi stopami
Łatwo i lekko – tak garncarz wypróbowuje swe koło,

600
Czy mu swobodnie wiruje w sprawnych do pracy ramionach.
Potem tańczyli inaczej, naprzeciw siebie, rzędami.
Liczni widzowie korowód prześliczny w krąg otoczyli
Rozradowani, a pośród nich pieśniarz boski pieśń śpiewał,
Grą na formindze wtórując, i jeszcze dwaj tam kuglarze

605
Koziołkowali pośrodku do taktu pieśni śpiewaka.
Wreszcie Hefajstos wyrzeźbił potężny prąd OkeanaOkeanosOkeana,
Który biegł wkoło otoku tarczy kunsztownie zrobionej.
A gdy już tarczę wykonał ogromną i nieprzemożoną,
Pancerz jął kuć AchilowiAchilAchilowi jaśniejszy od ognia płomieni,

610
Potem mu wykuł hełm ciężki, dopasowany do skroni,
Piękny, przedziwnej roboty, i złotą kitą ozdobił,
W końcu mu z cyny najlepszej dwie wykuł nagolenice.
Kiedy to wszystko wykonał przesławny w sztuce Kulawiec,
Cały rynsztunek przed matką Achillesową położył.

615
Z szczytu śnieżnego Olimpu TetydaTetydaTetyda zaraz śmignęła
Lotem sokoła, unosząc Hefajsta lśniący rynsztunek.

CART1 Źródło: Homer, Iliada, tłum. Franciszek Ksawery Dmochowski, Kraków 1974, s. 444–449.
Hefajstos
Plejady
Hyady
Orion
Okeanos
forminga
ciżba
talent
Ares
Pallas Atena
syrynga
Kera
włodarz
sprzężaj
powrósło
Achil
Kulawiec
Tetyda
epos
chiton
kunsztem Dedala
R1MwMEiFtlY47
Hefajstos i Tetyda
Źródło: a. nn., kyliks czerwonofigurowy, Kolekcja Klasycznej Starożytności Berlin, domena publiczna.
j00000001MB1v50_00000041

Po co Achillesowi tarcza?

R15bc4zvfphzS
Tarcza Achillesa
Źródło: a. nn., The Penny Magazine of the Society for the Diffusion of Useful Knowledge, 22.10.1832, ilustracja, domena publiczna.

Hefajstos trudził się nad wykonaniem tarczy, rzeźbiąc misternie różne postacie i sytuacje, choć przecież miał wykonać tylko (!) tarczę, która osłoni ciało Achillesa w trakcie walki. Warto pamiętać, że jedynym miejscem, którego trafienie powodowało niebezpieczeństwo dla życia greckiego herosa, była jego pięta. Był to bowiem jedyny słaby punkt na ciele Achillesa. Kiedy bohater był małym chłopcem, jego matka wykąpała go w Styksie. Woda z tej rzeki miała moc uodporniania na rany każdego, kto został w niej zanurzony. Jedynie pięta, za którą trzymała matka swojego synka, nie była dotknięta magiczną mocą, więc pozostała nieodporna na śmiertelne ciosy.

Hefajstos był bogiem opiekującym się rzemieślnikami, ale sam również wykonywał prace rzemieślnicze. Najczęściej pracował jako kowal, wytwarzając przedmiot przeznaczony do użytku na polu walki, nadawał mu cechy dzieła sztuki. Homer w artystyczny sposób przedstawił to, co Hefajstos artystycznie wykonał – w ten sposób jedno dzieło niejako opowiada o innym dziele.

Już w starożytności dostrzegano pokrewieństwo poezji i malarstwa. Wyraził to najwybitniejszy liryk starożytnego Rzymu – Horacy, który w „Liście do PizonówList do PizonówLiście do Pizonów napisał: „Obraz jest jak poezja, poezja jest jak obraz”. Do XVIII wieku to zestawienie uznawano za oczywiste, wskazując, że obie dziedziny sztuki opierają się na zasadzie naśladownictwa i wiernie oddają rzeczywistość.

Ważne!

Warto wiedzieć, że tarcza wykuta przez Hefajstosa nie uchroniła Achillesa przed śmiercią. Został ugodzony strzałą w piętę przez księcia trojańskiego Parysa.

List do Pizonów

Piękno zaklęte w przedmiotach

Literatura Greków i RzymianZygmunt Kubiak
Zygmunt Kubiak Literatura Greków i Rzymian

Ziemię, według pojęć greckich wielką, okrągłą i płaską, opływa nurt ogromnej rzeki, której bóstwem jest Okeanos, ojciec wszystkich w ogóle wód. Nad ziemią palą się na niebie gwiazdy i konstelacje. Przeważnie są to postacie z dziejów ziemskich albo kosmicznych w gwiazdy przemienione i przeniesione w górę. Plejady („Gołębice”), zwane u nas niegdyś Babkami, to siedem córek olbrzyma AtlasaAtlasAtlasa. Dobrze, iż najmożniejsi bogowie tam je porwali, bo tęskniły za przeniesionymi na niebo już wcześniej Hyadami („Dżdżystymi”), też Atlasowym potomstwem, świecącymi na głowie konstelacji Byka. Piękny Orion, zanim stał się gwiazdozbiorem w pobliżu Plejad, był olbrzymem już w świecie podniebnym; kochała go EosEosEos, ukarała ArtemidaArtemidaArtemida. Nigdy on nie zachodzi, to znaczy: nigdy nie zapada, jak inne gwiazdy i jak księżyc i słońce, w nurt Okeanosa. Wielką Niedźwiedzicę, której genezę przedstawiano różnie, zwaną też Wielkim Wozem, dobrze znamy na niebie i dziś.

R138SzopKrBF11
Posąg Achillesa
Źródło: Anthony Hevron, rzeźba, Hyde Park, Londyn, licencja: CC BY 2.0.

Niebo z jego chwałą i ziemię KowalKulawiecKowal zrobił […] na samym środku owej wielkiej osłaniającej niemal całego wojownika – owalnej tarczy, w której potężna skóra wołowa była pokryta pięcioma warstwami metalu. Do inkrustacji boski Kowal używa metali barwnychmetale barwnemetali barwnych, co nasi archeologowie dobrze też znają z zabytków mykeńskiegozabytki mykeńskiemykeńskiego rzemiosła artystycznego. Trzy koncentryczne kręgi otaczające kosmiczny środek zaroją się obrazami życia na ziemi. Okeanos zaś będzie opływał ziemię po okręgu najszerszym,
po samym skraju tarczy.

Na okręgu od środka drugim są dwa miasta, jedno w pokoju, drugie w wojnie. Tylko trochę dorzucimy tu komentarzy. HymenajosHymenajosHymenajos to pieśń weselna; formingę epickąforminga epickaformingę epicką już wcześniej wspomnieliśmy. Talent to grecka miara ciężkości; jej wartość u Homera nie jest nam dokładnie znana. Z czasu pokoju, zresztą pełnego sporów, wyrywa nas ku wojnie Kera, grecka Ker, bogini śmierci, zwłaszcza zgonu w bitwie. Trzeci krąg nas pocieszy: będą tu pory roku na wsi, różne prace. Chyba najbardziej raduje to, że oraczom – za każdym razem, gdy dojdą do kresu pola – podaje się kubek słodkiego wina. Brak tu nam miejsca, by zatrzymać się dłużej nad arcyciekawą kwestią „pieśni o Linosie” (po grecku tylko: Linos); być może ów tajemniczy młodzieniec (ucieleśnienie ciepłej pory przemijającej?) wysnuł się z niezrozumiałego dla Greków refrenu śpiewu azjanickiego (z Azji Mniejszej): ajlinon, ajlinon – co znaczy chyba: „biada, biada!”.

Czwarty krąg, przedostatni, owija tarczę korowodem panien i młodzieńców, zanim ją skrajny okrąg otoczy Okeanosem. Tu też nie możemy dłużej zabawić nad sprawą owego korowodukorowód Ariadnykorowodu, który niegdyś dla Ariadny, tak dobrze nam znanej z dziejów kreteńskich i Tezeuszowych, „wyćwiczył” Dedal (a więc był nie tylko architektem i konstruktorem skrzydeł, lecz i nauczycielem kunsztownego tańca). OtonyotonOtonychitonychiton chitony to są dwa rodzaje cienkich szat lnianych (chyba ze Wschodu, bo żadne z tych dwóch słów nie wydaje się greckie). Panny, za które trzeba by dać wiele wołów, i młodzieńcy wirują jak koło w rękach garncarza, a jeszcze prędzej kręcą się kuglarze pośrodku.

To zaiste poezja cudowna, warta nieprzeliczonego stada wołów. Szczególny czar owego miejsca Iliady jest w tym, że znad ramienia boskiego Kowala sami patrzymy, jak on to robi, To zaiste poezja cudowna, warta nieprzeliczonego stada wołów. Szczególny czar owego miejsca Iliady jest w tym, że znad ramienia boskiego Kowala sami patrzymy, jak on to robi, poieipoieipoiei; greckie słowo „poezja”, poiesispoiesispoiesis, pochodzi od „robienia”, po prostu. Robienie Achillesowej tarczy jest tu obrazem – nie chcę powiedzieć: „symbolem” robienia poezji. Mamy, zamiast definiowania reguł poetyki, to, tylko to. Lubię nazywać grecką poezję „milczącą formą”. Zresztą nie tylko poezję, lecz całą grecką sztukę.

CART2 Źródło: Zygmunt Kubiak, Literatura Greków i Rzymian, Kraków 2013, s. 20–22.
Rqyews5szMftb
Tarcza Achillesa, [w:] Homer, Iliada, t. 5, przeł. Alexander Pope, s. 171
Źródło: a. nn., 1720, rycina, domena publiczna.
Atlas
Eos
Artemida
zabytki mykeńskie
metale barwne
Kowal
forminga epicka
Hymenajos
korowód Ariadny
kuglarze
poiei
poiesis
chiton 
oton
Heinrich Schliemann

Słownik

archetyp
archetyp

(gr. arche – początek, typos – typ) 1. pierwowzór, prototyp jakiejś postaci, zdarzenia, motywu, symbolu lub schematu; 2. w psychoanalitycznej teorii C. G. Junga: wspólny wszystkim ludziom, dziedziczny wzorzec reagowania i postrzegania świata

epos
epos

(gr. épos - słowo, opowieść) – inaczej epopeja; gatunek epiki obejmujący utwory, zazwyczaj wierszowane, w których przedstawiano mitycznych lub historycznych bohaterów biorących udział w wydarzeniach przełomowych dla określonej społeczności

etos
etos

(gr. ethos – zwyczaj) – wzorzec postępowania oparty na wyraźnie określonych wartościach, akceptowany przez jakąś społeczność (naród, grupę zawodową, klasę społeczną), np. etos rycerza, etos lekarza

inkrustować
inkrustować

czasownik pochodzący od  inkrustacja - technika zdobnicza polegająca na wykładaniu powierzchni przedmiotu innymi materiałami, które tworzą ozdobne motywy
Indeks dolny Źródło: Elżbieta Soból, Podręczny słownik języka polskiego, Warszawa 1996, s. 278. Indeks dolny koniec