Kryzys i upadek Rzeczypospolitej Obojga Narodów
Konstytucja 3. maja1
Nie mogę postrzegać tej rewolucji inaczej niż efekt rozpaczy ze strony narodu, który uważa, że będzie musiał niebawem ponieść ofiarę, i jest przekonany, że istnieje niebezpieczeństwo w zwłoce
– pisał poseł saski w Warszawie Franciszek Essen do ministra spraw zagranicznych Saksonii tuż po uchwaleniu Konstytucji 3 maja. Twórcy ustawy rządowej wierzyli, że jest ona ostatnią szansą na naprawę Rzeczpospolitej i trzeba ją przyjąć przy najbliższej nadarzającej się okazji. Zdawali sobie sprawę, że ich projekt spotka się ze sprzeciwem dużej części szlachty, dlatego pracowali nad nim w sekrecie, a następnie wnieśli go pod obrady sejmu, używszy podstępu.
Dowiesz się, dlaczego jeden z przeciwników Konstytucji 3 maja zagroził posłom, że zabije własnego syna, jeśli sejm ją uchwali.
Sprawdzisz, w jaki sposób artysta może wyrazić swoje przekonania za pomocą sztuki.
Rozstrzygniesz, czy Konstytucja była przełomową i gruntowną zmianą, czy rozwiązaniem zachowawczym i kompromisowym.
Druga kadencja sejmu
W 1790 r. kończył swoją kadencję sejm, zwołany dwa lata wcześniej do Warszawy. Posłom udało się uchwalić aukcję wojska, czyli zwiększyć jego liczebność do 100 tys. żołnierzy, oraz wprowadzić podatki na ten cel. Szlachta skupiona w stronnictwie patriotycznym opracowała ponadto projekt reformy ustrojowej państwa. Sejm miał się nim zająć już w drugiej kadencji. Lipcowe sejmiki wybrały nową grupę posłów, którzy dołączyli do posłów pierwszej kadencji, i wypowiedziały się w kwestii planowanych reform. Stronnictwo patriotyczne mogło liczyć na poparcie sejmików dla kandydatury elektora saskiego Fryderyka Augusta III na wypadek bezkrólewia, jednak zdecydowana większość z nich nie zgodziła się na zniesienie wolnej elekcji. Ku zaskoczeniu patriotów przewagę w sejmie zdobyli stronnicy królewscy. Stanisław August zyskał poparcie opinii publicznej dzięki ugodowości i chęci współpracy z opozycją podczas pierwszej kadencji sejmu (w myśl hasła „Król z narodem, naród z królem”). Ponadto okazało się, że słusznie ostrzegał opozycję przed Prusami: w czasie, kiedy zwołano sejmiki, Fryderyk Wilhelm II – wbrew wcześniejszym ustaleniom z Polakami – podpisał z Austrią konwencję w Reichenbach (Dzierżoniowie). Austria zobowiązała się w niej do zawieszenia wojny z Turcją i przyjęcia traktatu pokojowego bez wysuwania roszczeń terytorialnych. W zamian cesarz Leopold II miał zyskać pomoc Fryderyka Wilhelma II w pacyfikowaniu antyhabsburskich nastrojów w Belgii. Zbliżenie dotąd rywalizujących ze sobą zaborców niekorzystnie prognozowało Rzeczpospolitej.
Opozycja się jednoczy
Korzystne dla króla wyniki sejmików doprowadziły do jego zbliżenia z opozycją. 4 grudnia 1790 r. przywódca patriotów Ignacy Potocki spotkał się ze Stanisławem Augustem w celu pojednania i nawiązania współpracy mającej doprowadzić do zmiany ustroju. Odtąd dwór i stronnictwo patriotyczne miały wspólnego wroga w postaci obozu hetmańskiego, który dążył do udaremnienia reform. Za najniebezpieczniejszy pomysł uważał on zniesienie wolnej elekcji – jednego z fundamentów wolności szlacheckiej.
W stronę reform społecznych
Wniesienie pod obrady sejmu nowej konstytucji poprzedziło uchwalenie dwóch ważnych ustaw, które zostały później przez nią zagwarantowane: ustawy o sejmikach i ustawy o miastach. Sejmiki miały odtąd podejmować decyzje większością głosów, a wybrani na nich posłowie nie musieli już przestrzegać instrukcji sejmikowych. Inną ważną decyzją było wprowadzenie cenzusu majątkowego i tym samym odebranie prawa do głosowania szlachcie nieposiadającej ziemi.
Miastom królewskim sejm przyznał większość praw, których domagali się mieszczanie w tzw. czarnej procesji. Odtąd nie mogli być oni więzieni bez wyroku sądowego, uzyskali prawo do nabywania ziemi oraz do pełnienia niektórych funkcji publicznych. Miasta zostały wyjęte spod władzy starostów i wojewodów, a ich przedstawiciele zostali włączeni do życia politycznego; choć trzeba pamiętać, że ich rola na sejmie ograniczała się do zabierania głosu w sprawach miejskich i ekonomicznych. W końcu również szlachta mogła się zajmować działalnością dotąd zarezerwowaną dla mieszczan, np. handlem i rzemiosłem, co dawało nadzieję na pobudzenie gospodarki.
Uchwalenie konstytucji

Czy jego strój nawiązuje do tradycji sarmackich?
Termin sesji sejmowej, podczas której miano głosować nad konstytucją, został wybrany nieprzypadkowo, większości opozycyjnych posłów nie było bowiem wówczas w stolicy. Bezpośrednim powodem zwołania obrad były napływające z zagranicy depesze, których prezentację przygotowano w taki sposób, by nasuwała wniosek, że Rzeczypospolitej grozi kolejny rozbiór, to zaś miało skłonić izbę do działania. Aby wzmóc zapał posłów, zadbano o obecność na sejmowej galerii specjalnie dobranej publiczności, która miała żywo reagować na wydarzenia. Przed Zamkiem Królewskim, gdzie obradował sejm, stanęło wojsko i zebrali się warszawscy mieszczanie, co przywodziło na myśl wydarzenia paryskie sprzed dwóch lat, które zapoczątkowały rewolucję francuską. Zgodnie z przewidywaniami odczytanie depesz wywołało na sali poruszenie. Marszałek Stanisław Małachowski, ponaglany przez publiczność z galerii, zarządził odczytanie tekstu Ustawy Rządowej, która miała być ratunkiem dla ojczyzny, a następnie zarządził dyskusję, która trwała od godziny jedenastej do szóstej wieczorem.

W jakim momencie został przedstawiony Jan Suchorzewski?
Ze stanowczym protestem przeciw konstytucji wystąpił poseł kaliski Jan Suchorzewski. Wyciągnąwszy szablę, zagroził, że zabije swego małoletniego syna, by nie musiał on żyć w ustroju, który odbiera narodowi szlacheckiemu jego złotą wolność. To demagogiczne wystąpienie zakończyło się jednak fiaskiem, a Suchorzewskiemu odebrano i dziecko, i broń. Konstytucję uchwalono niezgodnie z zasadami obowiązującymi na sejmach skonfederowanych – nie licząc nawet dokładnie głosów, co stanowiło swoisty zamach stanu. Kiedy więc Stanisław August podniósł rękę, by po raz kolejny zabrać głos – jak zapisał autor diariusza sejmowego – „senat i wszyscy prawie posłowie, z miejsc swoich ruszywszy na środek izby, prosili najgoręcej króla, aby swą przysięgą ową konstytucję utwierdzić raczył”. Usłuchawszy wezwania, monarcha przysiągł przestrzegać ustawy. Posła Suchorzewskiego, który usiłował powtórzyć gest Rejtana z sejmu rozbiorowego w 1773 r., usunięto z sali obrad. Podobnie uczyniono z wahającym się Kazimierzem Nestorem Sapiehą, którego niósł na swych barkach jeden z królewskich adiutantów. Następnie ruszono z Zamku do pobliskiej kolegiaty św. Jana, gdzie złożono kolejną uroczystą przysięgę i zaintonowano hymn Te Deum laudamus (łac., Ciebie Boga wysławiamy).

Reformy ustrojowe

Jak określiłbyś/określiłabyś nastrój towarzyszący uczestnikom wydarzenia?
Ustrój polityczny Rzeczypospolitej skonstruowany został zgodnie z zasadą trójpodziału władzy. Władzę ustawodawczą stanowił dwuizbowy sejm o charakterze kadencyjnym, do którego posłów wybierano na dwa lata, podczas gdy senatorowie po dawnemu piastowali swoje urzędy dożywotnio. Raz na 25 lat zwoływać miano sejm konstytucyjny, którego zadaniem były rewizja i uaktualnienie konstytucji. Projekty ustaw przyjmowała izba poselska w głosowaniu większościowym, po czym trafiały one do senatu, który miał prawo weta i gdyby z niego skorzystał, ustawa mogłaby być ponownie głosowana dopiero w następnej kadencji. W przypadku spraw niecierpiących zwłoki po zawetowaniu przez senat cały sejm miał jeszcze raz głosować wspólnie i od tego werdyktu nie przewidziano już odwołania. Konstytucja zniosła zarówno liberum veto, jak i konfederacje, a zakazując posłom zaprzysięgania instrukcji sejmikowych i stanowiąc, że „uważani być mają jako reprezentanci całego narodu”, zrywała z partykularyzmem powiatowym, charakterystycznym dla izby poselskiej poprzednich dwóch stuleci.

Głową władzy wykonawczej był król. Po śmierci bezdzietnego Stanisława Augusta tron, odtąd dziedziczny, miała objąć dynastia Wettinów. Monarcha sprawował władzę wraz z mianowaną przez siebie radą, zwaną Strażą Praw, która składała się z prymasa oraz pięciu ministrów, którym podlegały komisje wielkie: administracji, edukacji, skarbu i wojska. Głos decydujący należał do króla, który miał w trakcie obrad każdorazowo podsumowywać dyskusję. Konstytucja zastrzegała jednak, że Straż nie może bez zgody sejmu wydawać ustaw i ogłaszać ich wykładni ani zawierać umów międzynarodowych. Co więcej, sejm uzyskał prawo odwoływania ministrów: wymagało to połączenia obu izb i uzyskania większości dwóch trzecich głosów. Tym samym Rzeczpospolita jako druga po Anglii wprowadziła zasadę odpowiedzialności politycznej ministrów. Na poziomie lokalnym władzę sprawowały wybierane na sejmikach na dwuletnią kadencję komisje porządkowe cywilno‑wojskowe. Stosunkowo najmniejszym zmianom uległa władza sądownicza, która zachowała charakter stanowy. Zniesiono jedynie podział na sądy ziemskie i grodzkie, którym podlegała szlachta. Wprowadzono zaś jednolite i stale gotowe do działań sądy, od których wyroku nadal można było odwoływać się do trybunałów. Brak jakiejkolwiek wzmianki o unii polsko‑litewskiej w całym tekście Ustawy Rządowej, która Rzeczpospolitą traktuje jako państwo jednolite, wynikał ze świadomego zabiegu, wpisującego się w charakterystyczną dla wielu państw ówczesnej Europy tendencję do znoszenia partykularyzmów. Aby zapobiec obawom Litwinów, że zostaną zdominowani przez Koroniarzy, uchwalono ustawę o „zaręczeniu wzajemnym obojga narodów”, która zapewniała im połowę miejsc w komisjach wielkich.
Linia chronologiczna
Zapoznaj się z osią czasu i fragmentami źródeł, a następnie wykonaj polecenia.
Indeks dolny Źródło: Kajetan Koźmian, Pamiętniki, t.1, Poznań 1858, s. 205–206.
1790. Portret Fryderyka Wilhelma II, króla pruskiego, który w 1790 r. zawarł sojusz z Polską skierowany przeciwko Rosji i Austrii. Obraz przedstawia łysawego mężczyznę o jasnych włosach w czarnym płaszczu z dużymi guzikami oraz czerwonym kołnierzem. Ma krągłą twarz z uwidocznionym podbródkiem. Spod płaszcza wystaje biała koszula. Akt przymierza polsko‑pruskiego z 1790 r. Art. 6.
Gdyby którekolwiekbądź mocarstwo chciało, opierając się na jakichkolwiekbądź dawniejszych aktach i umowach albo ich wykładni, rościć sobie prawo wtrącania się w sprawy wewnętrzne Rzeczypospolitej polskiej i jej przynależności, kiedykolwiekbądź i jakimkolwiekbądź sposobem, król Jego Mość pruski użyje najpierw przedstawień najskuteczniejszych, aby zapobiec krokom nieprzyjacielskim w związku z podobnym uroszczeniem, ale jeśliby przedstawienia nie osiągnęły celu i doszło w tym razie do wrogiego wystąpienia przeciw Polsce, król Jego Mość pruski uznając ten wypadek jako podpadający pod postanowienia przymierza wesprze wtedy Rzeczpospolitą stosownie do brzmienia artykułu 4. niniejszego układu.
Indeks dolnyŹródło: Teksty źródłowe do nauki historii w szkole średniej, nr 45, Polska od Sejmu Wielkiego do trzeciego rozbioru, oprac. A.M. Skałkowski, Kraków 1923, s. 7.
1791. Stanisław Staszic. Na obrazie jest łysiejący mężczyzna o jasnych włosach i brwiach w czarnym płaszczu. Na szyi zwisa mu order w kształcie krzyża na niebieskiej wstędze. „Z samych panów zguba Polaków” Stanisław Staszic, Przestrogi dla Polski
Powiem, kto mojej Ojczyźnie szkodził. Z samych panów zguba Polaków. Oni zniszczyli wszystkie uszanowanie dla prawa. Oni, rządowego posłuszeństwa cierpieć nie chcąc, bez wykonania zostawili prawo. Oni zupełnie zagubili wyobrażenie sprawiedliwości w umysłach Polaków. Oni prawo zamienili w czczą formalność, która tylko wtenczas ważną była, kiedy prawo ich dumie, łakomstwu i złości służyło. W tym kraju, gdzie prawo narzędziem niecnoty, Rzeczpospolita obywatelów zamienia się w Rzeczpospolitą łupieżców, zdrajców, krzywoprzysięzców, jurgieltników, a kończy się na tym, że od najmniejszego urzędnika aż do tronu, kto się najwięcej poważy, ten najwyżej siedzi. Kto na sejmikach uczy obywatela zdrady, podstępów, podłości, gwałtu; kto niewinną szlachtę, najpoczciwiej najszczerzej swojej Ojczyźnie życzącą, oszukuje, przekupuje i rozpija? Panowie. Kto od wieku robił nieczynną władzę prawodawczą, rwał sejmy? Panowie. Kto sądowe magistratury zamienił w targowisko sprawiedliwości, albo w plac pijaństwa, przekupstwa, przemocy? Panowie. Kto koronę przedawał? Panowie. Kto koronę kupował? Panowie. Kto wojska obce do kraju wprowadził? Panowie. Kto od pewnego czasu, niby to czynność sejmu powracając, zamienił wolę narodu w wolę dworu moskiewskiego? Panowie. Kto sprzedawał Polaków? Panowie. Kto przy rozbiorze kraju brał zagraniczne pensje? Panowie. Kto na teraźniejszym sejmie przeszkadzał do wojską, nie pozwalał na komisję wojskową? Panowie.
Tak jest: Panowie przyprowadzili kochaną Ojczyznę do tego stopnia upadku, słabości i wzgardy, z której ją dzisiaj z taką trudnością dla przeszkody tychże panów sama szlachta dźwiga.
Indeks dolny Źródło: Teksty źródłowe do nauki historii w szkole, nr 20, Ustrój Polski w XVI–XVIII wieku, oprac. W. Szczygielski, Warszawa 1960, s. 58.
Stanisław Staszic, Przestrogi dla Polski
Przemysł trzyma wagę [pieniędzy] w Europie. W którym kraju przemysł największy, do tego zbiega się pieniędzy najwięcej, w którym kraju przemysłu mało ten ma pieniędzy mało, ten w teraźniejszym porównaniu politycznym jest ubogi i słaby. W tych krajach kwitnie przemysł, to jest fabryki, rękodzieła, handel, w którym kwitną miasta.
Wsie są miast matkami, trzeba, aby w kraju pierwej rolnictwo stanęło w pewnym stopniu, dopiero miasta powstać mogą. Nawzajem trzeba aby miasta były do pewnego stopnia zaludnione, handlowne i bogate, dopiero rolnictwo doskonalić się może.
Wsie dały początek miastom. Miasta dają obfitość wsiom. Rolnictwo stwarza przemysł, wzrost przemysłu doskonali rolnictwo […].
Miasta powstaną, zaludnią się, przysposobią rolnikowi sprzedaż, napełnia kraj rękodziełami i rzemiosły, zakrzewia handel, sprowadzą masą pieniędzy, ułatwią Rzeczypospolitej miliony podatków i wojsko, kiedy będą miały bezpieczeństwo, sprawiedliwość i wolność.
Mieszczaninowi, kupcowi, fabrykantowi niesprawiedliwość wyrządzona ciągnie dla kraju większe szkody, niżeli niesprawiedliwość uczyniona szlachcicowi.
Indeks dolny Źródło: Historia Polski nowożytnej. Wybór tekstów źródłowych, cz. 2, wybór i oprac. S. Ochmann, K. Matwijowski, Wrocław 1980, s. 48.
1791. Co na tym sejmie koniecznie ustanowić potrzeba (anonimowy druk ulotny)
1‑o. Sto tysięcy Wojska chwalebnie ustanowionego aby jak najprędzej zebrane być mogło. Trzeba uważać, że za zrobieniem pokoju przez Moskwę i Cesarza [austriackiego], te dwie potencje [mocarstwa] mogą zatamować różnymi sposobami zamysły nasze. […]
2‑o. Urządzenie wojska i karność, jest to punkt, który wiele uwagi potrzebuje. Niech rządzi wojskiem kommisja na to ustanowiona, której sejm tylko, naród cały reprezentujący, rozkazywania władzę mieć będzie. […] Przyłóżcie obywatele jak największego na to starania, aby taż komisja nie stała się bezczynną lub bezskuteczną. […]
3‑o. Rząd, który karze przestępców, że jest rządem mocnym, który pobłaża zdrajcom, jest rządem bezsilnym, ta Was uwaga koniecznie zastanowić powinna. […]
4. Zdrajcy Rzpltej, monstra obywatelów, które się w roku 1772 wykluty, te podle dusze, które nas zaprzedały i do dziś dnia za to od cudzych potencji bez wstydu pensje biorą, nie są jeszcze ukaranymi. […] Złóżcie sądy na zdrajców, na śpiegów, którzy Was ustawicznie przedają. […]
5‑o. Umocnijcie czynność sejmową, aby sejm mógł mieć formę rządu stałego, aby nie był tak często rwanym, czego nigdy nie dokażecie, jeżeli Nie pozwalam zniesione albo przynajmniej obostrzone teraz nie będzie.
Indeks dolny Źródło: Kuźnica Kołłątajowska. Wybór źródeł, oprac. B. Leśnodorski, Wrocław 1949, s. 57–60.
1791. Uniwersał królewski zwołujący Sejm Wielki. Zdjęcie przedstawia pismo drukowane. Dokument podbity pieczątką lakową. Na samej górze duży napis STANISŁAW AUGUST. O wolności poddanych (autor nieznany) Gdy o wolności [chłopów] mówię, nie myślę jej równać z wolnością szlachty, nie chcę ich głosów mieszać w radę tych republikanów […], ale chcę dla nich takiej, która by ich rozkowała z tych kajdan niewolniczych, z którą by nazwać się mogli ludźmi i szczęśliwszymi chłopami, a z panów sławy zetrzeć imię tyranów, którą się czernią u postronnych narodów. Najpierwsze wolności poddanych chciałbym mieć prawo, obwarowanie takiej władzy rodzicom nad dziećmi, jaką rodzice mieć powinni, to jest: aby im wolno było wydawać na wsie cudze córki i młodym żenić się, gdzie zechcą, z wyborem. […]
Trzeba by chłopom magistratury sprawiedliwości, gdzieby krzywd swoich dochodzić mogli na panach, na sobie, i wzajem panowie na nich. Potrzeba im także i praw, podług których brzmienia uczyliby się zachowywać względem siebie, pana i stosować do nich sprawiedliwość. Panowie niech będą zwierzchnością, ale zwierzchnością opisaną, niech będą stróżami praw chłopskich, ale nie wolnymi ich zawsze stanowicielami i odmieniaczami […].
Indeks dolny Źródło: Historia Polski 1764–1795. Wybór tekstów, oprac. J. Michalski, Warszawa 1954, s. 138–139.
1791. Strona z diariusza Sejmu Czteroletniego, przechowywanego w Archiwum Głównym Akt Dawnych. Zdjęcie przedstawia stronę zapisaną odręcznym pismem na żółtym papierze. Na dole przybita pieczęć z orłem. Fragment broszury Franciszka Salezego Jezierskiego Zwracam się do was, nobilitowani miast Obywatele! Do was – jedyne nadzieje i światła niezmiernego ludu, oczekującego rady i pomocy waszej! Pokażcie się mocnymi i niezwyciężonymi w tej części serca waszego, w którą uderzono blaskiem i świetnością ofiarowanego wam nowego stanu. Dajcie dowody przed całą Europą, ciekawie wyglądającą końca losu miast polskich, iż nie macie innej ambicji, tylko celować przysługami dla dobra powszechnego. […]
Do jakiegoż stanu przyjdą niektóre miasta, których niemal całe magistraty i obywatele najświatlejsi są nobilitowani? Któż zasiędzie opuszczone miejsca ich magistratur[urząd]? Oto ludzie bez fortuny lub wiadomości urzędowi potrzebnych.
Indeks dolny Źródło: Kuźnica Kołłątajowska. Wybór źródeł, oprac. B. Leśnodorski, Wrocław 1949, s. 37–46.
1791. Uchwała o pozbawieniu szlachty‑nieposesjonatów prawa głosu na sejmikach, 1791 r. Co do osób miejsce i głos na sejmikach mających
1mo. Wszyscy dziedzice szlachty, jakikolwiek z swego dziedzictwa ziemskiego, i z posesyi swoich dóbr tejże natury in potioritate mianych podatek do skarbu Rzeczypospolitej opłacający. Tudzież za życia rodziców ich synowie niewydzieleni.
2do. Bracia rodzeni po ojcu dziedzictwo mający, jeszcze niedzietni.
3tio. Zastawnicy szlachta ci tylko, którzy z swych posesyi opłacają, podatku dziesiątego grosza złotych sto.
4to. Szlachta posesorowie dożywotni, którzy z dóbr ziemskich podatku Rzplitej dziesiątego grosza opłacają złotych sto.
5to. Szlachta w służbie wojskowej będąca, posesyje w własnych ziemiach lub powiatach prawem za dostateczne uznane mająca, w czasie pokoju urlopowani respective od swoich komend.
6to. Każda posesyja w zwyż wyrażonych punktach wyszczególniona rozumieć się ma za prawną, gdy przed rokiem urzędownie nabyte i aktualnie posiadana będzie.
Co do osób głosu na sejmikach niemających
Głosu na sejmikach nie mają:
1mo. Najprzód szlachta, którzy nie będą mieli którejkolwiek aktualnej posesji, w prawie teraźniejszym o sejmikach wyszczególnionej.
2do. Szlachta na gruntach bądź królewskich, duchownych lub ziemskich, choćby prawem dziedzicznym siedząca, ale władzy zwierzchnej prywatnej podległa, czyli też do opłacenia czynszu, daniny, albo do jakiejkolwiek prywatnej posługi, z gruntu komu obowiązana.
3tio. Szlachta grunta ordynackie, choć dziedzictwem posiadająca, lecz z tychże gruntów do służby prywatnej ordynackiej obowiązana.
4to. Szlachta dzierżawcy arędowni.
5to. Niemający lat ośmnastu skończonych.
6to. Crimine notati po kondemnacie lub dekrecie, choćby nieostatecznym.
Indeks dolny Źródło: Historia Polski nowożytnej. Wybór tekstów źródłowych, cz. 2, wybór i oprac. S. Ochmann, K. Matwijowski, Wrocław 1980, s. 70–71.
18.4.1791. Medal wybity dla upamiętnienia uchwalenia Prawa o miastach w 1791 r. Rysunek przedstawia dwie strony medalu. Czarne kontury na białym tle. Po jednej stronie jest twarz mężczyzny pokazana z prawego profilu. Na głowie włosy falowane. Naokoło twarzy umieszczone są napisy w języku łacińskim. Po drugiej stronie napisy również w języku łacińskim ułożone w 10 linijkach. Fragment Ustawy o miastach królewskich z dnia 18 kwietnia 1791 r. 1. Prawo kardynalne: neminem captivabimus, nisi jure victum, [prawo gwarantujące, że nie można więzić szlachcica bez wyroku sądowego] na osoby w miastach osiadłe rozciągamy, wyjąwszy podstępnych bankrutów kaucji dostatecznej za sobą u sądu nie stawiających i na gorącym uczynku złapanych.
2. Miasta, w których oznaczone są sądy apelacyjne, przed każdym sejmem ordynaryjnym jednego plenipotenta większością głosów wybierać będą z obywatelów posesje dziedziczne w miastach mających […]. Na sesjach prowincjonalnych wybierani będą z plenipotentów miast do komisjów policji, skarbowej i asesorii […].
4. Po odbytej dwuletniej wysłudze publicznej wzwyż wyrażonych komisjach lub asesorii, ciż wybrani od miast plenipotenci na następnym sejmie zaraz nobilitowani być powinni […].
5. Wolno odtąd jest i będzie każdemu mieszczaninowi dóbr ziemskich jako i innej natury dziedzicznym prawem nabywać z zupełnym własności prawem posiadać i następcom swoim, jako prawym dziedzicom one po sobie zostawiać […].
6. Który z mieszczan kupi całkowitą wieś lub miasteczko prawem dziedzicznym, opłacające podatku 10‑go grosza zł 200 najmniej, na najpierwszym sejmie, jeżeli o to poda na piśmie prośbę swoją marszałkowi sejmowemu do stanów, mocą teraźniejszego prawa nobilitowany zostanie.
7. Prócz tego na każdym sejmie 30 osób z mieszczan, posesje dziedziczne w miastach mających do zaszczytu szlacheckiego przypuszczonych być ma […].
8. W całym (prócz kawalerii narodowej) w każdym korpusie, regimencie i pułku dla obywatelów kondycji miejskiej będzie odtąd wolny wstęp do dosługiwania się rang oficerskich stopniami.
Indeks dolny Źródło: Teksty źródłowe do nauki historii w szkole, nr 19, Miasta w Polsce w XVI–XVIII wieku, oprac. W. Szczygielski, Warszawa 1960, s. 35–36.
18.4.1791. Fragment Ustawy o miastach królewskich z dnia 18 kwietnia 1791 r. Artykuł III O sprawiedliwości dla mieszczan
1. Zostawując miasta przy właściwych sobie w granicach miast jurysdykcjach, też miasta z przedmieściami spod innych wszystkich jurysdykcji, jakie są trybunalskie, ziemskie, wojewodzińskie, starościńskie, zamkowe […] wyjmujemy i wyłączamy. […]
2. Jurydyki świeckie i duchowne […] znosiemy, owszem też jurydyki pod jurysdykcję magistratów miejskich poddajemy […].
5. W każdym mieście magistrat obrany jurysdykcję sądową składać będzie […]. W większych […] sprawach apelacja do sądów wyższych apelacyjnych dopuszczona być powinna.
9. Spraw kryminalnych magistraty sądzić nie będą mogły, ale je odsyłać mają prosto do sądów apelacyjnych […]. Gdy zaś na wieczne więzienie, lub na śmierć zostanie osądzony, tenże sąd apelacyjny wywody obwiniające i dekret prześle sądowi asesorskiemu. Jeżeli sąd asesorski uzna dekret sądu apelacyjnego na więzienie wieczne lub śmierć winowajcę wskazujący za słuszny, dopiero ten dekret egzekwowany zostanie. […]
10. Miasta, że podlegać będą komisji policji w rzeczach wewnętrznego rządu i dochodów ogólnych miejskich, ostrzegamy.
Indeks dolny Źródło: Teksty źródłowe do nauki historii w szkole, nr 19, Miasta w Polsce w XVI–XVIII wieku, oprac. W. Szczygielski, Warszawa 1960, s. 37.
3.5.1791. Konstytucja 3 maja 1791 r. Obraz przedstawia tłum ludzi w ogólnym poruszeniu, zgiełku. Wydarzenie rozgrywa się na ulicy. Ktoś leży na ziemi, ktoś siedzi na koniu, jedna osoba trzyma bęben. Dwóch mężczyzn jest niesionych przez współtowarzyszy. Jeden z nich trzyma w ręku jakiś dokument. Ustawa rządowa z 3 maja 1791 r. […] Uznając, iż los nas wszystkich od ugruntowania i wydoskonalenia konstytucji narodowej jedynie zawisł, długim doświadczeniem poznawszy zadawnione rządu naszego wady, a chcąc korzystać z pory, w jakiej się Europa znajduje, i z tej dogorywającej chwili, która nas samych sobie wróciła, wolni od hańbiących obcej przemocy nakazów, ceniąc drożej nad życie, nad szczęśliwość osobistą — egzystencję polityczną, niepodległość zewnętrzną i wolność wewnętrzną narodu, którego los w ręce nasze jest powierzony, chcąc oraz na błogosławieństwo, na wdzięczność współczesnych i przyszłych pokoleń zasłużyć, mimo przeszkód, które w nas namiętności sprawować mogą, dla dobra powszechnego, dla ugruntowania wolności, dla ocalenia ojczyzny naszej i jej granic z największą stałością ducha, niniejszą konstytucję uchwalamy i tę całkowicie za świętą, za niewzruszoną deklarujemy, dopóki by naród w czasie, prawem przepisanym, wyraźną wolą swoją nie uznał potrzeby odmienienia w niej jakiego artykułu. […] II. Szlachta ziemianie
Szanując pamięć przodków naszych, jako fundatorów rządu wolnego, stanowi szlacheckiemu wszystkie swobody, wolności, prerogatywy, pierwszeństwa w życiu prywatnym i publicznym najuroczyściej zapewniamy […], utwierdzamy […] i za niewzruszone uznajemy. […]
IV. Chłopi włościanie
Lud rolniczy, spod którego ręki płynie najobfitsze bogactw krajowych źródło, który najliczniejszą w narodzie stanowi ludność, a zatem najdzielniejszą kraju siłę, tak przez sprawiedliwość, ludzkość i obowiązki chrześcijańskie, jako i przez własny nasz interes dobrze rozumiany, pod opiekę prawa i rządu krajowego przyjmujemy, stanowiąc, iż odtąd jakie by kolwiek swobody, nadania i umowy dziedzice z włościanami dóbr swoich autentycznie ułożyli, czyli by te swobody, nadania i umowy były z gromadami, czyli też z każdym osobno wsi mieszkańcem zrobione, będą stanowić wspólny i wzajemny obowiązek […]. Zawarowawszy tym sposobem dziedziców przy wszelkich pożytkach od włościan im należących, a chcąc jak najskuteczniej zachęcić pomnożenie ludności krajowej, ogłaszamy wolność zupełną dla wszystkich ludzi, tak nowo przybywających, jako i tych, którzy by, pierwej oddaliwszy się, teraz do ojczyzny powrócić chcieli […].
V. Rząd, czyli oznaczenie władz publicznych
[…] Trzy władze rząd narodu polskiego składać powinny […], to jest władza prawodawcza w stanach zgromadzonych, władza najwyższa wykonawcza w królu i straży i władza sądownicza w jurysdykcjach. […]
VI. Sejm, czyli władza prawodawcza
[…] stany zgromadzone […] dzielić się będą na izbę poselską i izbę senatorską pod prezydencją króla […]. Wszystko i wszędzie większością głosów udecydowane być powinno.
VII. Król. Władza wykonawcza
[…] Władza wykonawcza do pilnowania praw i onych pełnienia ściśle jest obowiązana […]. Nie będzie mogła praw stanowić ani tłumaczyć, podatków […] nakładać […], wojny wydawać […] i żadnego aktu dyplomatycznego definitive [tj. ostatecznie] zawierać. […] Tron polski elekcyjnym przez familie mieć na zawsze chcemy […]. Dynastia przyszłych królów polskich zacznie się na osobie Fryderyka Augusta, dzisiejszego elektora saskiego […].
Indeks dolnyŹródło: Konstytucja 3 maja, cyt. za: Wiek XVI–XVIII w źródłach. Wybór tekstów źródłowych z propozycjami metodycznymi dla nauczycieli historii, studentów i uczniów, oprac. M. Sobańska‑Bondaruk, S.B. Lenard, Warszawa 1999, s. 431–436.
30.8.1791 — 7.9.1791. Trębacz i żołnierz Brygady Wielkopolskiej. Rysunek ukazuje dwóch mężczyzn. Pierwszy z nich ubrany jest w niebieskie spodnie oraz czerwoną marynarkę. W dłoni trzyma trąbkę. Drugi siedzi na koniu. Ubrany jest w czerwone spodnie i niebieską marynarkę. Wyjmuje szablę z pochwy. Obaj maja na głowach czapki z piórem oraz białe szelki na ramionach i w pasie. Raport Rzewuskiego z dnia 30 sierpnia i 7 września 1791 r. o stanie brygady kawalerii narodowej Gdy dzisiejszego dnia trudniejsze są urlaupy, nowy sposób oszukania wynaleziono w kawaleryi narodowej, tj. tak oficerowie, jak namiestnicy i towarzysze, odjechawszy od komendy swojej, meldują się chorymi i w raportach za chorych są podawani, a tymczasem albo biegają po kraju, albo swoich pilnują interesów. […]
Ażeby wiele nie pisać o stanie brygady Mioduskiego, pokrótce powiem, iż ta brygada, co do porządku, żadnego w tej mierze układu nie ma, co do subordynacyi, ta jest jej obca, a co do umiejętności żołnierskiej, o tej i wspominać nie chcę, bym się nie wydawał bajecznym donosicielem. Żaden z 4 szwadronów: 4, 7, 8 i 9, które dotąd lustrowałem, ani wystąpić podług przepisu, ani uszykować się do parady ni do boju, ani nawet odmaszerować euigami [plutonami w szyku konnym] nie potrafił. PP. oficerowie komenderować, a bardziej pierwszych słów w przepisie musztry dla kawaleryi położonych nie umieli.
Indeks dolny Źródło: Wypisy źródłowe do historii polskiej sztuki wojennej, z. 9, Polska sztuka wojenna w latach 1764–1793, oprac. A. Juszczyński, M. Krwawicz, Warszawa 1957, s. 255–256.
29.9.1791. Raport Rzewuskiego z dnia 29 września 1791 r. o stanie regimentu VI pieszego szefostwa Brodowskiego Znalazłszy regiment: 1) co do udresowania żołnierza każdego z osobna jak najlepiej przysposobionego; 2) co do egzercerunku tak w handgryfach, ewolucyjach [zmianach szyku], a osobliwie w maszerowaniu nadspodziewanie na czas krótki zawerbowanych rekrutów i wyćwiczonych; 3) mci panów oficyjerów nie tylko w przyzwoitej trzymanych subordynacyi, lecz usposobionych tak do udresowania w partykularności [poszczególnych] żołnierzy, jak do wykonania z nimi ewolucyj przepisem dla regimentów pieszych wydanym. Owo zgoła, gdy szef tego regimentu, niepłonnie [nie nadaremnie] rangi swej nosząc imię, lecz przez przysposobienie batalionu tu lustrowanego okazuje zdolności swej sprawiedliwe zasługi, do wyższych rang temu jw. szefowi zapisać sprawiedliwą i winną pochwałę; jm. panom sztab i oberoficyjerom zaświadczyć ich pilność i aplikacyją jest moją powinnością; 4) niemniej ten batalion, wystąpiwszy do lustracyi, w najzupełniejszym zastałem porządku broni, lederwerku [pasy rzemienne] i innych rekwizytów, wielkiego i małego munduru książeczek na zapisywanie tych rekwizytów trzymanie, co pierwszym jest zdarzeniem w ciągu lustracyi mojej. Iż lud ochoczy i wesoły, żadnej na swych oficerów nie zaniósł skargi, w lazarecie czystość i porządek znalazłem, jako też umiejętnych i sposobnych regimentsfelczera [starszego cyrulika] i przybranych felczerów kompanicznych; porządek w całym regimencie znaleziony i w archiwum regimentowym okazał się.
Indeks dolny Źródło: Wypisy źródłowe do historii polskiej sztuki wojennej, z. 9, Polska sztuka wojenna w latach 1764–1793, oprac. A. Juszczyński, M. Krwawicz, Warszawa 1957, s. 255–256.
1792. Stanisław Szczęsny Potocki, inicjator spisku targowickiego. Na obrazie przedstawiony jest mężczyzna o jasnych włosach zaczesanych do tyłu, nad prawym uchem widoczny jest delikatny loczek. Ubrany jest w czerwony płaszcz z futrem. Spod płaszcza wystaje kołnierzyk białek koszuli oraz kawałek niebieskiego materiału. Na obrazie przedstawiony jest mężczyzna w czerwonym płaszczu z futrem. Spod płaszcza wystaje kołnierzyk białek koszuli. Akt konfederacji targowickiej z 1792 r. My senatorowie, ministrowie Rzeczypospolitej, urzędnicy koronni, tudzież urzędnicy, dygnitarze i rycerstwo koronne, widząc, że już dla nas nie masz Rzeczypospolitej, iż sejm dzisiejszy, na niedziel tylko sześć zwołany, przywłaszczywszy sobie władzę prawodawczą na zawsze, a już przeszło przez lat półczwarta ciągle ją ze wzgardą praw uzurpując, połamał prawa kardynalne, zmiótł wszystkie wolności szlacheckie, a na dniu 3 maja r. 1791 w rewolucję i spisek przemieniwszy się, nową formą rządu za pomocą mieszczan, ułanów, żołnierzy narzuconą sukcesją tronu postanowił, królowi od przysięgi, na pacta conventa wykonanej, uwolnić się dozwolił, władzę królów rozszerzył, rzeczpospolitą w monarchię zamienił, szlachtę bez posesji [tj. nie posiadającą majątków ziemskich] od równości i wolności odepchnął, wolę narodu, w instrukcjach wojewódzkich daną, za nic poczytał […] sam pod konfederacją [tj. na zgromadzeniu, w którym obowiązywała większość głosów] sejmując, konfederować się całemu narodowi, prócz siebie, zakazał […], w wojnę szkodliwą przeciwko Rosji, sąsiadki naszej najlepszej, najdawniejszej z przyjaciół i sprzymierzeńców naszych, wplątać nas usiłował i tam dalej. […] nie przywykli do kajdan, które Konstytucja 3‑go maja na nas włożyła, a równie niewolę kładąc ze śmiercią — protestujemy się jak najuroczyściej przeciwko sukcesji tronu, Konstytucją 3‑go maja ustanowionej […], na koniec przeciwko wszystkim prawom i ustawom, na tym sejmie wypadłym, które by wolność Rzeczypospolitej obalały, a idąc do tych środków, które nam przodkowie nasi do dźwigania Ojczyzny i swobód naszych zostawili, za zleceniem pozostałych w domach po województwach braci naszych, — konfederujemy się i wiążemy się węzłem nie rozerwanym konfederacji wolnej przy wierze świętej katolickiej rzymskiej, przy równości i dawności dla wszystkich szlachty, a nie dla osiadłej tylko, przy całości granic państw Rzeczypospolitej […].
A że Rzeczpospolita podbita i w rękach swych ciemiężców moc całą mająca, własnymi z niewoli dźwignąć się nie może siłami, nic jej innego nie zostaje, tylko uciec się z ufnością do Wielkiej Katarzyny, która narodowi sąsiedzkiemu, przyjaznemu i sprzymierzonemu z taką sławą i sprawiedliwością panuje, zabezpieczając się tak na wspaniałości tej wielkiej monarchini, jako i na traktatach, które ją z Rzecząpospolitą łączą.
Indeks dolnyŹródło: ibidem, s. 438–439.
31.5.1792. Michał Walewski, wojewoda sieradzki, który złożył na Sejmie Czteroletnim przyjęty przez aklamację projekt powiększenia armii do 100 tys. Obraz przedstawia mężczyznę w czarnej marynarce z guzikami. Spod marynarki wystaje biały kołnierzyk i fragment koszuli. Na ramionach błyszczące frędzle. Posiada wąsy i lekki zarost na brodzie. Zakres działania Komisji Wojskowej Obojga Narodów wg uchwały z dnia 31 maja 1792 r. Artykuł VIII
Granice władzy wojskowej
1. Komisyja wojskowa etatu w najmniejszym punkcie co do płacy, formacyi korpusów, liczby generałów sztabu, oficyjerów i głów odmieniać, nowych rang kreować [ustanawiać] i na nie ani fortragować [awansować] ani forsztelować [przedstawiać do awansu] nie może.
2. Funduszów na potrzeby wojska etatem determinowanych [przeznaczonych] komisyją wojskowa przeznaczenia odmieniać i żadnych asygnacyi do kas korpusowych wydawać ani oficyjerom żadnych arbitralnych abcugów [samowolnych potrąceń] czynić nie będzie mogła.
3. Władza komisyi wojskowej bynajmniej nie ściąga się do stanu cywilnego, nie może przeto komisyja żadnych i pod żadnym pretekstem, wydawać obywatelom rozkazów, którzy do posłuszeństwa jej obowiązanymi być nie mogą.
4. Nie będzie wolno komisyi wojskowej żadnych spraw cywilnych, ex vi inscripti fori [z racji przynależności do kompetencji określonego sądu] do innych sądów z opisu praw należących, a jej sądowi prawem niniejszym nie oddanych przywłaszczać sobie i sądzić pod nieważnością dekretów.
5. Nie będzie wolno komisyi dawać rozkazów wojskom Rzeczypospolitej do wkroczenia w kraje państw obcych, chyba za wolą sejmu albo w potrzebie obrony napastowanych granic Rzeczypospolitej przez obce wojska.
6. Nie będzie wolno komisyi rozkazywać lub dozwalać komendom imać i więzić obywatela osiadłego bez uczynionej o to rekwizycyi od jurysdykcyi [władz] sądowych lub urzędów, którym prawo takowe rekwizycyje czynić pozwala wyjąwszy przypadki recentis criminis [spraw kryminalnych], buntu i rokoszu, kup swywolnych, rozboju, gwałtu i kradzieży.
Indeks dolny Źródło: Wypisy źródłowe do historii polskiej sztuki wojennej, z. 9, Polska sztuka wojenna w latach 1764–1793, oprac. A. Juszczyński, M. Krwawicz, Warszawa 1957, s. 224–225.
1793. Portret Katarzyny II Wielkiej. Obraz przedstawia portret kobiety w średnim wieku, włosy za ramiona. Ubrana jest w płaszcz z futrem. Na jej szyi wisi okazały łańcuch ukazujący władzę. Na głowie diadem. Caryca rosyjska Katarzyna II o konieczności drugiego rozbioru Polski (1793 r.) Za dowód, jaki w Polsce panuje nastrój umysłów, służy wyznanie znaczniejszych członków tu delegacji konfederackiej: skoro wojska rosyjskie ustąpią z Rzeczypospolitej, wszystko, zaprowadzone pod ich osłoną, w mgnieniu oka zostanie wywrócone. Bardziej nas jeszcze obchodziło szerzenie się w Polsce zgubnych doktryn francuskich: w Warszawie rozpowszechniły się kluby na wzór jakobińskich. Propagują one bezecną naukę, która może ogarnąć wszystkie ziemie polskie i dotrzeć do państw sąsiednich. Nie ma takich środków ostrożności, których by nie usprawiedliwiała potrzeba zabezpieczenia się przed niegodziwością jakobinizmu… Wziąwszy pod uwagę niestałość […] narodu polskiego […], osobliwie zaś ujawnioną skłonność do wyuzdania i szaleństw francuskich, — przychodzimy do przeświadczenia, że nie możemy w nim mieć sąsiada spokojnego i bezpiecznego dopóty, dopóki nie będzie doprowadzony do zupełnej bezsilności i niemocy. Nie czyniąc zadość żądaniom króla pruskiego, pozbawilibyśmy Austrię jego pomocy, niezbędnej do walki z rewolucją i do utrzymania równowagi europejskiej, i tak już zachwianej zwycięstwami Francuzów. Zresztą, król pruski, rozsrożony bezowocnością dotychczasowych nakładów wojennych, w razie, gdybyśmy nie uwzględnili jego żądań, mógłby, uniesiony właściwą sobie porywczością, albo zająć orężnie ziemie Rzeczypospolitej lub też narazić nad na nowe uciążliwe kłopoty, do których Polacy najchętniej przyłożyliby rękę.
Indeks dolnyŹródło: Reskrypt Katarzyny II do rosyjskiego ambasadora w Polsce, Jakoba Sieversa, cyt. za: ibidem, s. 446.
Na podstawie lektury przytoczonych tekstów źródłowych określ, które z poniższych zdań są prawdziwe, a które – fałszywe.
Na podstawie zamieszczonych w multimedium tekstów źródłowych wykaż, że Konstytucja 3 maja była dokumentem stanowiącym kompromis pomiędzy ideałami oświecenia a funkcjonującym w Rzeczypospolitej ustrojem demokracji szlacheckiej.
Trenuj i ćwicz
Przyporządkuj pojęcie do jego definicji.
Ułóż fragmenty opracowania historycznego w odpowiedniej kolejności, tak aby całość stanowiła spójną narrację.
Źródło: Bartłomiej Szyndler, Czy Sejm Czteroletni uchwalił Konstytucję 3 maja? (Na tropie mitów narodowych), Warszawa 2010, s. 11–29.
Na podstawie źródeł A, B, C zaznacz „prawda”, jeżeli stwierdzenie jest prawdziwe, lub „fałsz”, jeżeli jest fałszywe.
Źródło A
Preambuła Konstytucji Stanów Zjednoczonych z 1787 rokuMy, Naród Stanów Zjednoczonych, w celu tworzenia doskonalszej unii, ugruntowania sprawiedliwości, zapewnienia spokoju wewnętrznego, umożliwienia wspólnej obrony, popierania ogólnego dobra i zagwarantowania dobrodziejstw wolności dla nas samych i dla naszych potomków, uchwalamy i ustanawiamy niniejszą Konstytucję Stanów Zjednoczonych Ameryki.
Źródło: Preambuła Konstytucji Stanów Zjednoczonych z 1787 roku.
Źródło B
Preambuła francuskiej konstytucji z września 1791 r.Przedstawiciele Ludu Francuskiego, występujący jako Zgromadzenie Narodowe, uważając, iż jedyną przyczyną nieszczęść publicznych i nadużyć rządów jest nieznajomość, zapomnienie i lekceważenie praw człowieka, postanowili ogłosić w formie uroczystej deklaracji naturalne, niepozbywalne i święte prawa człowieka. […] Wobec powyższego ZGROMADZENIE NARODOWE uznaje i ogłasza w przytomności i pod auspicjami Istoty Najwyższej następujące prawa człowieka i obywatela.
Źródło: Preambuła francuskiej konstytucji z września 1791 r., [w:] Deklaracja praw człowieka i obywatela.
Źródło C
Preambuła Konstytucji 3 majaW imię Boga w Trójcy Świętej Jedynego. Stanisław August z Bożej łaski i woli Narodu Król Polski, Wielki Książe Litewski, [etc.] wraz z stanami skonfederowanemi, w liczbie podwójnej Naród Polski reprezentującemi, uznając, iż los nas wszystkich od ugruntowania i wydoskonalenia konstytucji narodowej jedynie zawisł, długim doświadczeniem poznawszy zadawnione rządu naszego wady, a chcąc korzystać z pory, w jakiej się Europa znajduje, […] dla dobra powszechnego, dla ugruntowania wolności, dla ocalenia ojczyzny naszej i jej granic, z największą stałością ducha niniejszą konstytucję uchwalamy i tę całkowicie za świętą, za niewzruszoną deklarujemy.
Źródło: Preambuła Konstytucji 3 maja.
Wyjaśnij wymowę ideową alegorii, czyli obrazu o charakterze przenośnym, interpretując poszczególne elementy graficzne.
Zapoznaj się z treścią tekstu źródłowego i wykonaj polecenie poniżej.
Fragment tekstu piosenki J. Kaczmarskiego, Krajobraz po uczcie
A w stolicy koronacja się zaczyna
I król światowy pokazuje szyk
Ale z obecnych nie wie jeszcze nikt
Że na tortach dał napis „Wiwat Katarzyna” […]Ksiąg nie doczytali, nie skończyli pisać
Drukując hymny gorące epistoły
Jakby miały spoić pęknięte ścian rysy
Gryzące pochwały, pochwalne gryzmołyOdeszli do zajęć sennych długotrwałych
Nad biurka za małe dla królewskich zaleceń
Gdzie świtem pióra skrzypiące się łamały
A świece świeciły, by nic nie oświecićA w stolicy Sejm kończy obrady
Na rękach niesiony uśmiecha się król
Ambasadorowie nie zmieniają ról
Wiedząc jak blisko od sławy do zdradyNie skończyli ostrzyć kos na sztorc stawianych
Nie ruszyli zamków i sal pałacowych
Nie powywieszali wszystkich zdrajców stanu
W ziemię pól bitewnych powgniatane głowhttps://www.kaczmarski.art.pl/tworczosc/wiersze/krajobraz-po-uczcie/
Gdy autor powołuje się na informacje sformułowane przez innego autora lub je cytuje, powinien zaznaczyć ich źródło. Takie uzupełnienia w tekście nazywamy przypisami. Dopasuj fragmenty opracowań historycznych do opisów bibliograficznych.
Zaznacz odpowiednią komórkę tabeli, jeżeli wydarzenie może być traktowane w kategorii rewolucji w świetle źródła A i/lub B.
Źródło A
Czy rewolucja może być legalna? 3 maja 1791 w oczach współczesnychTrzeba pamiętać, że rewolucja [w ujęciu polityczno‑społecznym] mogła oznaczać zmianę w składzie rządu, reformę systemu władzy, zamach stanu, powstanie narodowe, wystąpienie poddanych przeciw władzy państwowej, wystąpienie jednego stanu w obronie swych praw przeciw innym stanom, wreszcie jakiekolwiek rozruchy czy wykroczenia przeciw przyjętej praktyce politycznej. […] Jednocześnie rewolucja niezależnie od tego, czy trwała w czasie, czy była faktem, była odbierana jako wydarzenia nagłe, zaskakujące i na ogół gwałtowne.
Źródło: Anna Grześkowiak-Krwawicz, Czy rewolucja może być legalna? 3 maja 1791 w oczach współczesnych, Warszawa 2012, s. 13–15.
Źródło B
Rewolucja – gwałtowna zmiana ustroju politycznego i organizacji społecznej, odbywająca się przy stosunkowo szerokim udziale społeczeństwa i przy zastosowaniu środków pozaprawnych.
Źródło: Internetowa Encyklopedia PWN.
Słownik
(łac. constitutio – ustrój, ustanowienie) najważniejsza ustawa w państwie, określająca ogólne zasady jego ustroju
forma rządów, w której władzę sprawują monarcha i organ przedstawicielski (parlament), a ich uprawnienia określa konstytucja
prorosyjskie stronnictwo polityczne; sprzeciwiało się reformom Stanisława Augusta Poniatowskiego; podemowali działania broniące wartości patriotycznych i dążące do utrzymania liberum veto
nieformalne ugrupowanie polityczne istniejące w latach 1788‑1792 w okresie Sejmu Czteroletniego; podejmowało działania dążące do wprowadzenia reform politycznych; jego dziełem była Konstytucja 3 maja