Rzeczpospolita w XVI wieku. Kultura złotego wieku
Polska myśl renesansowa. „De republica emendanda”1
W żadnej innej epoce nauka i literatura polska nie miały tak wysokich notowań w świecie. Mikołaj Kopernik był geniuszem swojej epoki, którego odkrycia przełamały dotychczasowe schematy myślenia o człowieku, kosmosie i Bogu. Andrzej Frycz Modrzewski to przykład myśliciela, który postulował poszanowanie praw człowieka kilka stuleci przed tym, kiedy pojęcie to zaczęło być powszechnie używane. Wspomnieć należy nieco zapomnianego Wawrzyńca Goślickiego, którego rozważania były inspiracją dla ojców założycieli Stanów Zjednoczonych: Johna Adamsa i Thomasa Jeffersona.
Złoty wiek literatury polskiej do dziś fascynuje. Piękno i uniwersalizm twórczości Jana Kochanowskiego, ukryte znaczenia w odkrywanych na nowo utworach Mikołaja Reja. Renesansowy humanizm rozwijał antropocentryczne zainteresowania naturą ludzką i kreował, oparty na tradycji antyku, grecko‑rzymski ideał piękna. Nie bez znaczenia było to, że wielonarodowa Rzeczpospolita z 1 mln km kw. powierzchni i 11 mln mieszkańców była potęgą polityczną, militarną i ekonomiczną XVI‑wiecznej Europy.
Wyjaśnisz, dlaczego rozpowszechnienie druku przyczyniło się do rozwoju myśli politycznej, społecznej i religijnej w XVI wieku.
Przedstawisz najważniejszych myślicieli polskiego renesansu.
Scharakteryzujesz koncepcje ustroju proponowane przez polskich pisarzy politycznych i spory wokół tych idei.
Poeci i myśliciele Rzeczypospolitej
Najwybitniejszym reprezentantem epoki renesansu w Polsce był Jan Kochanowski, znakomity liryk (Fraszki wydane w 1584 r., Pieśni w 1586 r.), który wyniósł poezję na szczyty artyzmu, łącząc ideały sztuki antycznej z problematyką filozoficzno‑moralną (Treny z 1580 r.), patriotyzmem i poczuciem odpowiedzialności obywatelskiej. Wystawiona w 1578 r. Odprawa posłów greckich, pierwsza, a zarazem jedyna w Polsce tragedia renesansowa w duchu antycznym, była głosem Kochanowskiego w dyskusji o wizji państwa i aktualnych problemach politycznych. Potępiał w niej magnaterię za prywatę i egoizm, podkreślał znaczenie dbałości o własną ojczyznę i jej dobro. Podobne treści zawierały poematy Zgoda oraz Satyr albo Dziki mąż (ten ostatni poeta zadedykował królowi Zygmuntowi Augustowi). Autor krytykował w nich tryb życia szlachty, sejmikowe gadulstwo i zacietrzewienie religijne, wzywał do jedności i harmonii, a także do umiaru w różnych dziedzinach życia. Podkreślał, że szlachectwo łączy się z cnotami, służeniem państwu nie tylko podczas wojen, ale również w okresie pokoju.
A niechaj narodowie wżdy postronni znają,
iż Polacy nie gęsi,
iż swój język mają.Cytat za: Mikołaj Rej, A niechaj narodowie wżdy postronni znają, cytat dostępny online: wikiquote.org.
W posłaniu tym, zgodnie z ideałami reformacji, Rej dawał do zrozumienia, że Polacy mają język nie (taki jak) „gęsi”, czyli łacinę, nazywaną tak od gęsich piór, używanych powszechnie do pisania lub w kontekście legendy o ptakach, które obroniły Wieczne Miasto, lecz swój własny – polski. Tym samym deklarował kulturową niezależność Rzeczypospolitej od papieskiego Rzymu. Rej był wyznawcą kalwinizmu i zwolennikiem ruchu egzekucyjnego, występował przeciwko Kościołowi katolickiemu. W Żywocie człowieka poczciwego stworzył wzór szlachcica i dobrego gospodarza, prowadzącego spokojny tryb życia i dbającego o swoje otoczenie. Natomiast w słynnej Krótkiej rozprawie między trzema osobami, Panem, Wójtem, a Plebanem opisywał problemy nurtujące ówczesną Polskę i zaniedbania, jakich dopuszczali się przedstawiciele stanów mających wpływ na państwo. Rej, podobnie jak Kochanowski, wytykał szlachcie obojętny stosunek do potrzeb ojczyzny, prywatę i rozrzutność, natomiast duchownych oskarżał o zepsucie i chciwość, a także o zaniedbywanie obowiązków religijnych.
Nieco w cieniu najważniejszych polskich twórców renesansu pozostawali poeci mniej znani, wyróżniający się krytycyzmem społecznym i realizmem. To Szymon Szymonowic, inicjator polskiego sielankopisarstwa (nazwa gatunku pochodzi od tomu jego Sielanek z 1614 r.), oraz Sebastian Klonowic (Flis z 1595 r. i Worek Judaszów z 1600 r.). Ten pierwszy nawiązywał głównie do idylli Teokryta, zawierających realia wiejsko‑pasterskie (sielanka realistyczna), w mniejszym stopniu do „kostiumowych”, konwencjonalnych bukolik Wergiliusza (sielanka konwencjonalna). Co ciekawe, obaj poeci byli mieszczanami, przy czym Szymonowic pozostał katolikiem, Klonowic zaś sympatyzował z ruchem reformacyjnym. Dodając do tego wcześniej omawianych poetów, pochodzącego ze szlachty katolika Jana Kochanowskiego i równego mu stanem ewangelika‑kalwina Mikołaja Reja oraz profesora Akademii Krakowskiej –lekarza i geografa, urodzonego w rodzinie chłopskiej Macieja Miechowitę, widzimy pełniej obraz wielowyznaniowej, tolerancyjnej i otwierającej szanse przed wszystkimi XVI‑wiecznej Rzeczypospolitej.
Idee odrodzenia dotarły dość szybko do najdalszych krańców Rzeczypospolitej i pozostającego z nią w unii Wielkiego Księstwa Litewskiego. Na początku XVI w. na ziemiach wschodnich pojawiły się druki w języku staroukraińskim, ok. połowy XVI w. także cerkiewnosłowiańskim i starobiałoruskim; dotyczyły głównie obrony prawosławia. Do Polski docierały również publikacje w języku jidysz (w 1535 r. w Krakowie ukazał się zbiór przepisów postępowania dla kobiet w jidysz) i responsa rabinackie w języku hebrajskim.
Humanizm w literaturze polskiej XVI wieku
Zapoznaj się z treścią audiobooka. Wykonaj polecenia.
Krótki przegląd polskiej poezji renesansowej warto zacząć od rymowanki Mikołaja Reja, która udowadnia, że nie bez powodu nadano mu tytuł ojca literatury polskiej.
A niechaj narodowie wżdy postronni znają,
iż Polacy nie gęsi, iż swój język mają.
Zacytujmy również fragment innego, bardzo znanego dzieła mistrza Reja, świadczący o tym, że ówczesne spory religijne nie były mu obce. Oto wypowiedź Pana z Krótkiej rozprawy między trzema osobami…
[...] Miły wójcie, cóż się dzieje?
Aboć się ten ksiądz z nas śmieje?
Mało śpiewa, wszystko dzwoni,
Msza nie była jako łoni.
Na naszym dobrym nieszporze
Już więc tam swą każdy porze:
Jeden wrzeszczy, drugi śpiewa,
A też jednak rzadko bywa.
Jutrzniej, tej nigdy nie słychać,
Podobno musi zasypiać;
Odśpiewa ją czasem sowa,
Bo więc księdzu cięży głowa.
A wżdy przed się jednak łaja,
Chocia mało nauczają.
Ano wie Bóg, za tą sprawą
Obrócim li się na prawą?
Bychmy jedno na lewicy
I z księdzem nie byli wszytcy.
Jednak spośród wszystkich ludzi pióra polskiego renesansu największą sławę zdobył bez wątpienia Jan Kochanowski. Jego twórczość jest bardzo bogata i zróżnicowana, oto jej fragmenty. Zacznijmy od fraszki, która prezentuje ideał życia Kochanowskiego.
„Na dom w Czarnolesie"
Inszy niechaj pałace marmurowe mają
I szczerym złotogłowiem ściany obijają,
Ja, Panie, niechaj mieszkam w tym gnieździe ojczystym,
A Ty mię zdrowiem opatrz i sumieniem czystym,
Pożywieniem ućciwym, ludzką życzliwością,
Obyczajami znośnymi, nieprzykrą starością.
W twórczości Jana Kochanowskiego ważne miejsce zajmuje poezja patriotyczna. Jej doskonałym przykładem jest Pieśń o spustoszeniu Podola przez Tatarów. Poeta wyraża w niej głębokie oburzenie na szlachtę, która obojętnie patrzy na poniżenie Rzeczypospolitej i uchyla się od materialnych ofiar na rzecz obrony kraju, mimo że sama opływa w dostatki. Autor kończy swój utwór groźnie pobrzmiewającą przepowiednią:
Cieszy mię ten rym: „Polak mądr po szkodzie”;
Lecz jesli prawda i z tego nas zbodzie,
Nową przypowieść Polak sobie kupi,
Że i przed szkodą, i po szkodzie głupi.
Najbardziej przejmującymi, bo przesyconymi głęboką rozpaczą po śmierci córki, utworami Kochanowskiego były Treny. Posłuchajmy fragmentu:
Wielkieś mi uczyniła pustki w domu moim,
Moja droga Orszulo, tym zniknienim swoim.
Pełno nas, a jakoby nikogo nie było:
Jedną maluczką duszą tak wiele ubyło.
Tyś za wszytki mówiła, za wszytki śpiewała,
Wszytkiś w domu kąciki zawżdy pobiegała.
Nie dopuściłaś nigdy matce sie frasować
Ani ojcu myśleniem zbytnim głowy psować,
To tego, to owego wdzięcznie obłapiając
I onym swym uciesznym śmiechem zabawiając.
Teraz wszytko umilkło, szczere pustki w domu,
Nie masz zabawki, nie masz rośmiać sie nikomu.
Z każdego kąta żałość człowieka ujmuje,
A serce swej pociechy darmo upatruje.
Polska poezja nie tylko Rejem i Kochanowskim stała. Warto wspomnieć mniej obecnie znanych poetów, na przykład Marcina Bielskiego czy Jana Dantyszka. Oto fragment satyrycznego Sejmu niewieściego autorstwa Marcina Bielskiego.
Artykuł X
Wina i mocnych trunków by nie szynkowano,
Kto by je śmiał szynkować, by mu je zabrano;
Bo wnet chłopi szaleją, gdy sobie podpiją,
Zwłaszcza winem węgierskim albo małmazyją. […]
Tylko nam samym żonam to korzenne picie
Wolno będzie szynkować między sobą skrycie,
Dla lekarstwa i innych potrzeb bardzo pilnych,
Które na nas przychodzą często z chorób silnych.
Niech ten krótki przegląd poezji renesansowej zamknie wiersz Jana Dantyszka, mający być zachętą dla młodzieży do zgłębiania tajników wiedzy. Posłuchajcie Epigramu na książkę Kopernika w przekładzie Edwina Jędrkiewicza.
Kształć ty się, żądna wiedzy młodzi, w tych naukach,
Które pomiarów uczą i tajemnic nieb,
Wielką bowiem nagrodę ten trud ci przyniesie:
Drogę do nieba wskażą ci karty tych ksiąg.
Jeśli ogarnąć myślą pragniesz te przestwory,
Gdzie w przestrzenie bezmierne rozciąga się świat,
I jakimi szlakami nieba gwiazdy krążą,
Jakie są ich przemiany, jaki wieczny bieg,
Czemu księżyc pogrąża w mroku swego brata,
A ten odmawia światła księżycowi znów,
Jaki los przeznaczony jest przyszłym wypadkom,
Jakie klęski narodom wrogie gwiazdy ślą –
To wszystko gdy chcesz wiedzieć, wpierw posiąść naukę
Musisz, w którą wprowadzą cię działania liczb,
A choć myśl ludzka, która z nieba się wywodzi,
Zbłąka się zbyt daleko od ojczyzny swej,
To nauka ta zwolni ją od brzemion ziemskich
I znowu ją w niebiański doprowadzi gród.
Dopasuj nazwiska autorów do tytułów utworów.
Uzupełnij tekst.
Publicyści i uczeni
Renesans przyniósł w Polsce rozkwit nie tylko poezji, ale też publicystyki politycznej. W związku z walką o reformę państwa zrodziła się obfita literatura polityczna – polska i łacińska. Ksiądz katolicki Stanisław Orzechowski zażarcie bronił przywilejów szlacheckich, jednocześnie... sympatyzując z luteranizmem. Swoistym tego potwierdzeniem było dzieło De lege coelibatus z 1547 r., w którym sprzeciwił się bezżeństwu księży, a nawet wyraził chęć ożenku z Anuchną z Brzozowa, tłumacząc to chęcią zapewnienia ciągłości swojego rodu. Jako syn Rusinki dążył do równouprawnienia obrządku wschodniego i zachodniego; sprzeciwiał się powtórnemu chrzczeniu Rusinów przechodzących na katolicyzm. Dla odmiany biskup katolicki Marcin Kromer był krytyczny wobec szlachty, pochwalał rządy oligarchii magnackiej i uprzywilejowane stanowisko Kościoła. Jego poglądy zapowiadały zbliżającą się kontrreformację.
Jednak bezsprzecznie najbardziej znanym polskim publicystą doby renesansu był Andrzej Frycz Modrzewski. Jako pierwszy w Europie wysunął on postulat pełnej równości wobec prawa, tzn. zrównania pod tym względem wszystkich grup społecznych: szlachty, mieszczaństwa i chłopstwa. Opowiadał się za protekcjonizmem w gospodarce, opieką państwa nad ubogimi i publicznym szkolnictwem. Krytykował ustrój feudalny oraz wyzysk i poddaństwo chłopów. Sprzeciwiał się wojnom zaborczym. Swoimi pomysłami znacząco wyprzedził epokę, w której żył.

Najważniejszym dziełem Frycza Modrzewskiego był wydany w 1551 r. w Krakowie (pełna wersja w 1554 r. w Bazylei) traktat Commentariorum de Republica emendanda, czyli Rozważania o poprawie Rzeczypospolitej. W jego dziele znalazły się liczne odwołania do starożytnych i współczesnych mu filozofów, m.in. Arystotelesa, Platona, Cycerona, Erazma z Rotterdamu, a także do koncepcji św. Augustyna i bezpośrednio do Biblii. Według Frycza Modrzewskiego państwo powinno być oparte na sprawiedliwym prawie i sądach, a król, choć z uprzywilejowaną pozycją, nie może stawiać się ponad prawem. Rozważania czytano w całej ówczesnej Europie; szybko zostały przetłumaczone na język niemiecki, francuski, hiszpański i rosyjski (w XVII w.).
Trenuj i ćwicz
Dopasuj nazwiska autorów do tytułów utworów.
Przeanalizuj ilustrację i określ, w jakiej roli występuje przedstawiony na niej Jan Łaski. Uzasadnij odpowiedź.
Zapoznaj się z opisem ilustracji i określ, w jakiej roli występuje przedstawiony na niej Jan Łaski. Uzasadnij odpowiedź.

Zapoznaj się z tekstem źródłowym, a następnie wskaż jego autora. Uzasadnij odpowiedź, powołując się na swoją wiedzę na temat autora oraz treść źródła.
Boże, zmiłuj się nad ludem twoim, który jako jedną owcą rządzisz! Daj królowi, któregoś przez ręce kapłana twego postawił, sądy twoje i sprawiedliwość twoje synowi jego! Niech lud twój sądzi w sprawiedliwości i ubogie twoje w rozsądku! Niech góry i pagórki, to jest rada i panowie jego, przyjmują ludkom twoim pokój! A obmyślaniu ich, aby niespokojni przeszkód nie czynili, ale w posłuszeństwie świętym i poddaństwie żyjąc, jako równe pola ściekającą się wodą z gór twoich, urzędów i przełożeństwa przyjmowali, a w pobożności rodzaj cnót świętych chrześcijańskich wypuszczali, dla których błogosławisz wszystkiemu królestwu i ono ku czci świętej twojej długo jeszcze zachowasz, wybawisz od złego i wsławisz. Przez Pana naszego, Jezusa Chrystusa, który z tobą i z Duchem Świętym jeden Bóg króluje na wieki. Amen.
Źródło: Materiały źródłowe do historii i kultury. Odrodzenie, oprac. M. Demska-Trębaczowa, Warszawa 1981, s. 176–177.
Zapoznaj się z fragmentem dzieła Andrzeja Frycza Modrzewskiego O poprawie Rzeczypospolitej i na podstawie jego treści oraz własnej wiedzy wykonaj zamieszczone pod nim polecenie.
O poprawie RzeczypospolitejCzyż nie jest jakimś potwornym dziwem to, co się u nas praktykuje, że mianowicie z tych samych ludzi, mieszkających ze sobą pospołu w jednej Rzeczypospolitej, jedni za to samo płacą głową, za co innych traktuje się najbardziej pobłażliwie? […]
Jeżeli te same prawa mają rządzić Rzecząpospolitą, to i tymi samymi karami należy karać przestępców. Nic bowiem mniej prawom nie przystoi, jak owa różnorodność w karaniu tej samej zbrodni: zależnie od tego, czy się jej ci, czy inni dopuścili, skoro zaiste – gdyby rzecz brać skrupulatnie – cięższa godzi się kara tym, co grzeszą na wyższych stopniach dostojeństwa, niż ludziom podlejszej kondycji. […] Ale inaczej patrzą na to u nas ci, którzy uważają, że za jakiekolwiek przestępstwo mniejsza się im należy kara właśnie dlatego, że są szlachtą. Jak gdyby doprawdy szlachectwo ich urosło ze swawoli w grzeszeniu, z bezczelności i bezkarności za zbrodnie.
Źródło: Andrzej Frycz Modrzewski, O poprawie Rzeczypospolitej, [w:] Historia Polski nowożytnej. Wybór tekstów źródłowych, t. 2, oprac. K. Matwijowski, S. Ochmann, Wrocław 1981, s. 208–209.
Zapoznaj się z fragmentem Dworzanina polskiego Łukasza Górnickiego, a następnie wykonaj polecenie.
Dworzanin polskiTuż u Krakowa jest rzeczka Prądnik, nad którą Samuel Maciejowski, krakowski biskup i kanclerz koronny, włoskim kształtem dom piękny zmurować kazał, jako dla wiela innych dobrych przyczyn tak też dlatego, aby w tak osobnym kraju [w tak pięknej okolicy], jaki jest około Krakowa, miał miejsce, gdzieby postronne ludzi [cudzoziemców] a wielkich królów posły czcić [przyjmować] mógł. […] A w tym nie szukał ani rozkoszy żadnej, ani swej własnej chluby, którą się przyrodzenie jego hydziło [natura jego wzdragała], ale pomniąc się być mało nie pierwszym senatorem w Polszcze, pomniąc się być urzędnikiem koronnem, ustawicznie to obmyślał, skądby Król Jego M. cześć, a naród polski sławę u postronnych miał ludzi. […]
Owa był prawym panem nie stąd, iż miał wiele, ale przeto, że sobie mógł i umiał rozkazować. Ten tedy taki biskup, Sokrates drugi, miał zawżdy około siebie zacne, uczone i dzielne ludzie, na co kosztu ani starania nie litował [nie żałował], garnąc takie ku sobie i wielkimi jurgielty wzywając [dużymi pensjami obdarzając], tak iż dwór jego był jedną osobną szkołą rycerskich ludzi, z którymi żył nie jako pan z sługami, ale jako ociec z syny […].
A iż ustawicznie mieszkał u dworu [przy dworze królewskim], cisnął się do tego czelniejszy z dworzan każdy, aby był w domu księdza Maciejowskiego nie gościem, gdzie i było zawżdy czego słuchać, i miał plac człowiek pokazać to, co umiał – w gromadzie onych osobnych ludzi, jakich tam pełno było, którzy wszyscy, na pana swego patrząc i dziwując się w nim tym tak wielkim Bożym darom: uczciwości, miary, dobroci, wstydu, świętobliwości, wzór z niego jednego – jako brał z onych pięci panien Zeuksis malarz kształt piękności – ustawicznie brali.
Źródło: Łukasz Górnicki, Dworzanin polski, [w:] Teksty źródłowe do nauki historii w szkole. Odrodzenie, t. 14, oprac. L. Szczucki, J. Tazbir, Warszawa 1960, s. 24–25.
Zapoznaj się z fragmentem dzieła Jakuba Przyłuskiego Prawa, czyli statuty i przywileje Królestwa Polskiego i na podstawie jego treści wykonaj polecenie.
Prawa, czyli statuty i przywileje Królestwa PolskiegoBogu najwyższemu nic nie jest zaiste milsze na świecie niż zbiorowisko ludzi złączonych prawem. Na czele państw postawiono królów, ażeby w tej społeczności ludzkiej silniejsi nie uciskali słabszych, a okrutniejsi nie znęcali się nad łagodniejszymi. Zadaniem królów miało być przeto jednakowe traktowanie najniżej i najwyżej postawionych obywateli oraz pouczanie, co jest rzeczą godziwą, a czego czynić się nie godzi. Jako wspólni strażnicy całego społeczeństwa mieli królowie chronić życie wszystkich obywateli przed zabójstwem, bronić religii przed znieważeniem, nie dopuszczać do zakłócenia pokoju, strzec wolności przed niewolą, a mienia przed rabunkiem. Mieli za pomocą kar i nagród strzec wspólnych dóbr rzeczypospolitej, aby poszczególni obywatele nie zatrzymywali ich wyłącznie dla siebie. I tak oto, jeśli chodzi o sprawy boskie i ludzkie, wewnętrzne i zewnętrzne, odnoszące się do pokoju i do wojny, dzięki sprawiedliwej władzy i ufnemu wypełnianiu rozkazów, wszystko to mogło trwać w rzeczypospolitej wiecznie, kierowane zapobiegliwą przezornością jednego władcy. To, co skazane na przemijanie, mogło być ocalone od zagłady, zabezpieczone od przewrotu. Tak już bowiem sprawiła natura, że lud jednego męża o wyjątkowej godności i męstwie kocha bardziej i otacza większą czcią i szacunkiem aniżeli kilku współrządzących obdarzonych jednakową władzą. Oni to, gdy brak świętej władzy królewskiej, o najważniejszych sprawach w państwie mogliby decydować wedle własnych chęci, bądź też nie troszczyliby się o państwo tak gorliwie, a w obliczu zagrożenia przez większą siłę broniliby go mniej skutecznie. Takie więc były początki ustanowienia władzy królewskiej w każdym państwie i u najdawniejszych narodów. I w takim też celu poddawały się państwa władzy królów.
Źródło: Jakub Przyłuski, Prawa, czyli statuty i przywileje Królestwa Polskiego, [w:] 700 lat myśli polskiej. Filozofia i myśl społeczna XVI wieku, oprac. L. Szczucki, Warszawa 1978, s. 207.
Zapoznaj się z fragmentem dzieła Andrzeja Wolana O wolności politycznej, czyli obywatelskiej, a następnie wykonaj zamieszczone pod nim polecenia.
O wolności politycznej, czyli obywatelskiejWszyscy zgodnie pochwalają owo słynne twierdzenie Demostenesa, że szczęście państwa i wolność obywateli są uzależnione przede wszystkim od znaczenia i powagi prawa. Albowiem spokój publiczny i wspólna wolność obywateli najlepiej wtedy tylko są zapewnione, gdy życiu nie grozi zabójstwo, a majątkowi rabunek. Wielka zaiste wdzięczność należy się prawom, które mają wyłącznie na celu usunięcie ze społeczeństwa wszelkiej niesprawiedliwości, a ludzi skłonnych do występku powstrzymują lękiem przed karą. […]
Aby zaś nikt nie wątpił, że jest to właśnie reguła prawa boskiego, oto sam Bóg po potopie własnym głosem objawił i uczynił świętym dla całego rodzaju ludzkiego to prawo: „Ktobykolwiek wylał krew człowieczą, będzie wylana krew jego, bo na obraz boży uczynień jest człowiek”. Bóg bowiem nie tylko daje prawo zabraniające rzezi i gwałcenia cudzego ciała, lecz równocześnie ustanawia urząd będący egzekutorem jego prawa, przekazuje mu władzę karania zabójstwa i moc zachowywania publicznego pokoju. Można zaś pokój wtedy tylko zapewnić, gdy tych, co go burzą, odstraszy się surowością kary, gdy sami na własnym ciele odczują ból, który chcieli zadać innym. […]
Teraz więc pozostawiam każdemu do oceny, co należy myśleć o ustanowionej w naszym państwie karze za mężobójstwo. Tak bardzo nie odpowiada ona popełnionej zbrodni, że najsłuszniej nazwać ją można istną drwiną z występku. […] Albowiem zgodnie z tym, co głoszą postanowienia naszego prawa, każdy szlachcic za zabójstwo szlachcica ma zapłacić pewną, niezbyt wielką sumę pieniędzy i odsiedzieć rok więzienia. […]
Bóg bowiem ustanowił surową karę za zabójstwo, aby srogością jej odstraszyć ludzi od zbrodni. Człowiek zaś tak tę karę zmniejsza, że odnosi się wrażenie, że sam jeszcze dodaje odwagi pragnącym mordu zbrodniarzom.
Źródło: O wolności politycznej, czyli obywatelskiej, [w:] Andrzej Wolan, 700 lat myśli polskiej. Filozofia i myśl społeczna XVI wieku, oprac. L. Szczucki, Warszawa 1978, s. 350–352.
Słownik
(z gr. anthropos – człowiek + łac. centrum – środek) pogląd filozoficzny i religijny, zgodnie z którym człowiek jest ośrodkiem i celem świata, a wszystko w przyrodzie dzieje się ze względu na niego; prekursorami tego poglądu byli starożytni filozofowie, sofiści, od których pochodzi powiedzenie „człowiek jest miarą wszechrzeczy” (Protagoras z Abdery)
(z łac. humanus – ludzki) światopogląd oparty na racjonalnym myśleniu, który wyraża się troską o potrzeby, szczęście, godność i rozwój człowieka w środowisku społecznym i naturalnym
(z łac. contra – przeciw + reformatio – przekształcenie) ruch w Kościele katolickim zapoczątkowany soborem trydenckim, a zakończony wojną trzydziestoletnią, zmierzający do uzdrowienia stosunków w Kościele, będący odpowiedzią na reformację; jej celem była rekatolizacja, czyli zamiar ponownego wprowadzania katolicyzmu wśród społeczności innowierczej
(z łac. reformatio – przekształcenie) ruch religijny, polityczny i społeczny zapoczątkowany przez niemieckiego mnicha, augustianina, Marcina Lutra w XVI w., mający na celu odnowę chrześcijaństwa; był reakcją na negatywne zjawiska występujące w katolickiej hierarchii kościelnej (m.in. handlowanie odpustami i nepotyzm)
(z łac. executio – wykonanie) ruch egzekucji praw i dóbr; była to powstała w XVI w. wśród polskiej szlachty koncepcja wymuszenia na królu i magnaterii egzekucji (wykonania) praw zaciągniętych w różnych dziedzinach życia społecznego, np. w zakresie sądownictwa, finansów publicznych, relacji między państwem a Kościołem, obronności
(z łac. scriba) osoba zajmująca się zawodowo odręcznym przepisywaniem ksiąg lub dokumentów