Oświecenie w Europie
Nauka w dobie oświecenia
W 1690 r. Anglik John Locke wydał pracę Rozważania dotyczące rozumu ludzkiego, w której twierdził, że człowiek rodzi się jako „czysta tablica” (łac. tabula rasa), a nie, jak dotąd sądzono, z zestawem cech wrodzonych. Jak pisał w swoich dziełach, świat i nasze miejsce na nim poznajemy w ciągu całego życia, dlatego ważne, aby kierować się własnymi obserwacjami i rozumem. W Anglii, a następnie we Francji filozofowie i ludzie pióra promowali nowy sposób myślenia o miejscu człowieka i jego rolach w społeczeństwie już od końca XVII w. Do innych europejskich krajów i angielskich kolonii w Ameryce Północnej nowe idee dotarły nieco później, stały się niezwykle popularne w drugiej połowie XVIII w.
Wyjaśnisz, jaki był stosunek nauki do wiary w XVIII wieku.
Opiszesz wzrost znaczenia chemii jako nauki w oświeceniu.
Scharakteryzujesz poglądy oświeceniowych myślicieli na gospodarkę i źródła bogactwa społeczeństw.
Nauki przyrodnicze
W połowie stulecia Karol Linneusz, badacz szwedzkiej flory i fauny, ogłosił własną systematykę świata przyrody, który podzielił na królestwa, gromady, rzędy, rodzaje i gatunki. W sporze o potop zajął on stanowisko konserwatywne: uznał, że wszystkie współczesne gatunki pochodzą od zwierząt uratowanych przez Noego, a na jego arkę nie dostały się jedynie potwory i olbrzymy, których szczątki odkrywane są w trakcie prac ziemnych. Inny ówczesny przyrodnik Georges de Buffon już samym tytułem monumentalnego dzieła, które powstawało blisko 40 lat: Historia naturalna informował, że kwestionuje stałość gatunków, a dzieje przyrody ujmuje w kategoriach historycznych, co mogło prowadzić do konfliktu z dogmatem o stworzeniu świata. Choć na ogół unikał stawiania kontrowersyjnych tez, sformułował jednak myśl o wspólnym pochodzeniu różnych gatunków zwierząt oraz ich różnicowaniu się pod wpływem środowiska. Opierając się na badaniach Buffona, późniejsi badacze i filozofowie kwestionowali historyczność potopu, a co radykalniejsi przyznawali, że ludzie pochodzą od małp.
Początki chemii naukowej
Do połowy XVII w. eksperymenty chemiczne przeprowadzali głównie rzemieślnicy i alchemicy. Pierwsi z nich usiłowali doskonalić swe umiejętności zawodowe (np. metody wytopu metali) i ze zrozumiałych względów nie chcieli popularyzować swych odkryć. Alchemię, mimo że zaowocowała ona takimi wynalazkami jak opracowana na początku XVIII w. technologia wytwarzania porcelany, nadal otaczała atmosfera magii i tajemnicy.
Dla narodzin chemii jako nauki przełomowe znaczenie miało upowszechnienie w XVII w. poglądu starożytnych myślicieli greckich, że materia składa się z atomów. Jego nowożytną podbudową stało się jedno z odkryć Isaaca Newtona: skoro ciała niebieskie krążą w próżni, to podobnie mogą zachowywać się elementarne cząstki materii, czyli atomy. Z braku odpowiednich narzędzi pomiarowych rzecz pozostawała jednak w sferze teorii. Pierwszym uczonym, który konsekwentnie tłumaczył procesy chemiczne, odwołując się do teorii atomistycznej, był żyjący na przełomie XVIII i XIX w. Anglik John Dalton.
Nowoczesne badania chemiczne zapoczątkował Anglik Robert Boyle, który przeprowadzał doświadczenia z gazami. Stworzył on pojęcie pierwiastka jako ciała prostego, które nie poddaje się analizie. Jego dzieło Sceptyczny chemik z 1661 r. inspirowane było, z jednej strony – Baconowską indukcją, z drugiej zaś – Kartezjańskim sceptycyzmem poznawczym (zobacz galerię interaktywną poniżej).
W XVIII w. chemicy toczyli dyskusje nad mechanizmem spalania. Jego zagadkę rozwiązał dopiero najwybitniejszy chemik tej epoki Antoine Lavoisier. Dowiódł on, że spalanie jest reakcją substancji z tlenem, a różnica między jej masą przed utlenieniem i po nim równa się masie tlenu biorącego udział w reakcji, tym samym zaś sformułował zasadę zachowania masy. Odkrycie mechanizmu utleniania otworzyło nowe możliwości przed fizjologią, która mogła teraz wyjaśnić proces oddychania. Staranne planowanie i przygotowywanie doświadczeń, posługiwanie się metodą ilościową w opisie i dążenie do systematyzacji wiedzy – charakterystyczne dla pracy Lavoisiera – stało się wzorem postępowania naukowego. W opublikowanym w 1789 r. Traktacie podstawowym chemii francuski badacz opisał 33 znane wówczas pierwiastki, których kombinacje tworzyły związki chemiczne.
Rozwój myśli ekonomicznej
Merkantylizm

Powstała w XVI w. i dominująca przez kolejne dwa stulecia w niemal całej Europie doktryna merkantylizmu (od wł. mercante – kupiec) stanowiła raczej zbiór wskazówek, jak prowadzić politykę ekonomiczną, niż spójne wyjaśnienie praw rządzących gospodarką. Merkantyliści wychodzili z założenia, że rynki zbytu są ograniczone, a transakcje handlowe korzystne przede wszystkim dla sprzedającego, który w zamian za towar otrzymuje kruszec. Dlatego uważali oni, że prawdziwe bogactwo stanowią znajdujące się w granicach kraju zasoby kruszcu. Ich pomnożenie wymagało zwiększenia eksportu i ograniczenia importu, co realizowano za pomocą ceł przywozowych, uprzywilejowania rodzimych monopoli produkcyjnych, a niekiedy również siły. Wiele państw (np. Hiszpania) wprowadzało też zakaz wywozu kruszców za granicę, choć aby było to skuteczne, konieczna byłaby całkowita likwidacja importu, niemożliwa wszak do zrealizowania.
Fizjokratyzm

Pierwszy uniwersalny system objaśniający zasady funkcjonowania gospodarki powstał dopiero w połowie XVIII w., a jego twórcą był François Quesnay, lekarz Ludwika XV i jego faworyty, pani de Pompadour. W 1758 r. przedstawił on monarsze opracowaną w kilku egzemplarzach Tablicę ekonomiczną, która wyjaśniała mechanizmy ekonomii. Podstawą jego teorii, którą nazwano z grecka fizjokratyzmem, czyli rządami natury, było przekonanie, że gospodarką rządzi prawo naturalne, lecz jego prawidłowe działanie może zostać zakłócone w razie podjęcia przez państwo jakiejkolwiek ingerencji w życie ekonomiczne. Dlatego Quesnay postulował trzymanie się zasady leseferyzmu (od fr. laissez‑faire − pozwólcie działać), tzn. nieingerowania przez władze w działanie rynku i pozostawienia całkowitej swobody przedsiębiorcom. Drugi fundament fizjokratyzmu stanowiło przekonanie, że czystego produktu dostarcza wyłącznie rolnictwo, a jedynym źródłem bogactwa jest ziemia, natomiast przemysł i handel zajmują się tylko przetwarzaniem surowców.
Liberalizm

Twórcą drugiego wielkiego systemu ekonomicznego XVIII w. był Szkot Adam Smith. Jego główne dzieło: Badania nad naturą i przyczynami bogactwa narodów ukazało się w 1776 roku. Uważał on, że człowiek jest homo oeconomicus, tzn. dąży zawsze do tego, by jak najmniejszym wysiłkiem osiągnąć jak największą korzyść, w sumie zaś te indywidualne działania tworzą bogactwo społeczeństwa. Smith, z zawodu wykładowca filozofii moralnej, uważał, że mechanizm ten został zamierzony przez Opatrzność, a dokonywaniu się tego dobra przeszkadza niezgodna z naturą „głupota praw ludzkich”. Jej przejawem jest ograniczanie wolności gospodarczej w imię korzyści skarbu państwa lub grup interesów, dlatego sprzeciwiająca się temu teoria Smitha zyskała miano liberalizmu (od łac. liberalis – wolnościowy).
Za źródło bogactwa Smith uważał pracę produkcyjną zarówno w rolnictwie czy rzemiośle, jak i szkolnictwie, które kształci umiejętności. Im więcej osób wykonuje zajęcia produkcyjne i im większa jest wydajność ich pracy, tym bardziej wzrasta zasobność społeczeństwa. Większą wydajność pracy uzyskać można dzięki specjalizacji, pozwalającej produkować więcej, lepiej i taniej. Innym sposobem powiększenia bogactwa jest akumulacja kapitału, czyli inwestowanie przez przedsiębiorców części wypracowanego zysku w rozwijanie własnej działalności, dzięki czemu dają innym pracę i umożliwiają specjalizację, a tym samym powiększają produkcję. Do inwestowania zmusza przedsiębiorców mechanizm, który Smith nazwał niewidzialną ręką rynku: panująca na rynku konkurencja sprawia, że jeśli w danym sektorze gospodarki zyski spadną poniżej oczekiwań, to kapitał zostanie przeniesiony do sektorów, które dadzą większe korzyści. Racjonalne zachowanie właściwe naturze homo oeconomicus powoduje zatem samoregulację gospodarki.
Wychowanie idealne
W nowożytnej Europie jedynie garstka dzieci z rodzin nieszlacheckich miała dostęp do edukacji. Synowie mieszczan i (rzadziej) chłopów trafiali najczęściej do szkół parafialnych, w których przygotowywali się do posługi kapłańskiej. Chłopcy z rodzin mieszczańskich uczyli się tam, oprócz katechizmu, czytania, pisania i rachunków – umiejętności, które wykorzystywali później w zawodach rzemieślnika, handlarza, sekretarza czy urzędnika. W szkołach średnich, prowadzonych najczęściej przez jezuitów, naukę pobierało jeszcze mniej młodzieży. W programach dominowały łacina oraz antyczna poezja i retoryka, a nadrzędnym celem kształcenia było wychowanie w wierze. W kolejnym stuleciu w większości europejskich krajów poglądy pedagogiczne zaczęły się zmieniać pod wpływem koncepcji trzech „oświeconych”: Anglika Johna Locke’a oraz Szwajcarów Jeana‑Jacques’a Rousseau i Johanna Heinricha Pestalozziego.

John Locke proponował, aby zamiast łaciny i greki dzieci uczyły się języka ojczystego i innych praktycznych jego zdaniem przedmiotów: historii, geografii czy matematyki. Podkreślał też znaczenie nauk przyrodniczych i wiedzy o rzemiosłach, narzędziach oraz wynalazkach. Według angielskiego filozofa życiową misją dziewczynek było prowadzenie gospodarstwa domowego, dlatego powinny one uczestniczyć w codziennych obowiązkach swoich matek. Locke uważał również, że biedniejsi chłopcy nie skorzystaliby z solidnego wykształcenia, dlatego edukacja zarezerwowana jest dla dzieci z dobrze sytuowanych rodzin. Locke zalecał wychowanie domowe pod okiem guwernera oraz naukę poprzez zabawę, doświadczenie i obserwację. Zachęcał do wykorzystywania pomocy dydaktycznych, takich jak globus, mapa, zbiory przyrodnicze, przyrządy, modele.

Jean Jacques Rousseau stworzył koncepcję wychowania na łonie natury, z dala od cywilizacji i życia miejskiego. Według genewskiego filozofa dziecko powinno przebywać w otoczeniu przyrody, bez dostępu do wygód i daleko od zdemoralizowanego świata. Wychowawca zaś powinien odgrywać rolę strażnika‑przyjaciela dziecka, a nie jego nauczyciela‑instruktora. Wychowanek otrzymuje pełnię swobody – sam decyduje, czego chce się nauczyć i kiedy to nastąpi. Podobnie jak Locke Rousseau pisał o starannym wychowaniu chłopców. Jego zdaniem „naturalna” dla kobiety jest pozycja żony i matki, dlatego dziewczynki od najmłodszych lat powinny pomagać innym kobietom w ich codziennych zajęciach. Uważał też, że wychowanie na wsi zapewnia idealne warunki rozwoju, dlatego jego rady nie dotyczyły dzieci z rodzin plebejskich.
Szwajcar Johann Heinrich Pestalozzi jako pierwszy wcielił w życie koncepcję szkoły ludowej, dostępnej dla chłopców i dziewcząt ze wsi. Zafascynowany ideami Rousseau, kształcił u swoich uczniów umiejętności samodzielnego myślenia i pobudzał ich ciekawość świata, zostawiając im dużo swobody. Jego model zainspirował wielu twórców XIX‑wiecznego systemu oświaty ludowej.

Znajdź trzy podobieństwa między klasą w szkole Pestalozziego a tą, którą znasz z własnego doświadczenia.
Tajemnicza masoneria
Masoneria (czyli wolnomularstwo) powstała w Wielkiej Brytanii na początku XVIII w. i szybko rozprzestrzeniła się w Europie i Ameryce. Była to organizacja tajna i elitarna, należeli do niej arystokraci, zamożni mieszczanie, uczeni i filozofowie. Członkowie uważali się za równych sobie braci (mimo przynależności do różnych stanów) i łączyli w loże, osobne dla mężczyzn i osobne dla kobiet. Bracia masoni i mniej liczne siostry masonki dążyli do zrealizowania oświeceniowych haseł wolności, równości i braterstwa; wierzyli, że ich ruch przyczyni się do odbudowy moralnej świata. Ważne były dla nich dokształcanie się, wspieranie edukacji biednych i działalność charytatywna. Ze względu na liberalizm, antyklerykalizm i kosmopolityzm popadli w konflikt z Kościołami, które obawiały się osłabienia swojej pozycji w społeczeństwie. Podstawowe wartości wyznawane przez wolnomularzy i zasady funkcjonowania organizacji nie uległy zmianie do dziś.

Co możemy powiedzieć o miejscu, w którym odbywa się scena przedstawiona na rycinie?

Do czego mogą nawiązywać widoczne na grafice przedmioty?
Trenuj i ćwicz
Do odpowiedniej dziedziny nauki dopasuj imiona i nazwiska uczonych.
Czym jest zasada leseferyzmu? Wyjaśnij, dlaczego Quesnay postulował trzymanie się tej zasady.
Przedstaw poglądy XVIII‑wiecznych badaczy przyrodniczych.
Opisz jak wyglądał proces rozwoju chemii jako odrębnej nauki.
Omów główne idee liberalizmu.
Przeczytaj fragment dzieła Johna Locke’a, a następnie wskaż zasady dobrego wychowania, które są zgodne z poglądami autora tekstu.
Myśli o wychowaniu (1693)Zdrowy duch w zdrowym ciele – oto zwięzły, lecz pełny opis szczęśliwego stanu na tym świecie. Ten, kogo rozum nie prowadzi mądrze, nie wstąpi nigdy na właściwą drogę, ten zaś, czyje ciało jest kruche i słabe, nie będzie nigdy mógł nią podążać.
Ci zatem, którzy mają zamiar kiedyś kierować swoimi dziećmi, powinni zaczynać, gdy są one bardzo małe i baczyć, aby zupełnie poddawały się woli swych rodziców. Jeżeli chcesz, by syn twój był ci posłuszny, gdy przestanie być dzieckiem, ugruntuj koniecznie władzę ojcowską, skoro tylko będzie mógł pojąć, co to jest uległość i zrozumieć, pod czyją jest władzą. Jeżeli chcesz, aby otaczał cię czcią, naucz go tego w jego dzieciństwie, w miarę zaś, jak zbliża się do wieku męskiego, dopuść go do większej zażyłości.
Dziecko ulega i udaje posłuszeństwo, gdy boi się kija, który nad nim wisi. Gdy go jednak usuniemy i gdy dziecko niepilnowane może się czuć bezkarne, wtedy daje tym większy upust swej naturalnej skłonności, która w ten sposób zupełnie się nie zmienia, lecz przeciwnie wzmaga się w nim i rośnie, a po takim ograniczeniu wybucha zwykle z tym większą gwałtownością.
Przede wszystkim dzieci (wcześniej może nie myślimy) są bardzo wrażliwe na pochwały i uznanie. Znajdują one przyjemność w tym, że są cenione i szanowane, zwłaszcza przez rodziców i tych, od których zależą. Jeśli zatem ojciec pieści je i chwali, gdy postępują dobrze, a pokazuje im chłodne i obojętne oblicza, gdy robią źle, i gdy temu towarzyszy podobne zachowanie się matki i wszystkich dookoła, to w krótkim przeciągu czasu odczują one różnice.
Będziesz się może dziwił, że naukę kładę na ostatnim miejscu. Gdy rozważam, jakie korowody robi się z tą odrobiną łaciny czy greki, ile lat się na to poświęca i ile to czyni hałasu i daremnej krzątaniny, trudno mi wstrzymać się od przypuszczenia, że rodzice dzieci ciągle jeszcze żyją pod grozą rózgi nauczyciela.Źródło: John Locke, Myśli o wychowaniu (1693), [w:] Teksty źródłowe do dziejów wychowania. Oświecenie, t. 5, oprac. S. Możdżeń, Kielce 1993, s. 5–16.
Przeczytaj fragment wspomnień Jana Ramsauera, ucznia Johanna Heinricha Pestalozziego, a następnie rozstrzygnij, czy dane stwierdzenie w tabeli jest faktem, czy opinią, i zaznacz odpowiednio: F lub O.
Wspomnienia ucznia PestalozziegoByło nas około sześćdziesięciu uczniów, chłopców i dziewcząt od lat 8‑15, a nauka trwała od 8‑11 rano i 2‑4 po południu. Uczyliśmy się rysować, rachować i ćwiczyć w wymowie. Nie czytano ani też nie pisano, toteż uczniowie nie mieli zeszytów ni czytanek. Podobnie nie kazano nam wydawać na pamięć ustępów treści duchownej, czy też świeckiej. Do rysunków nie dawano nam ani wskazówek, ani tematów, tylko kredkę i tabliczki. Do nauki rachunków mieliśmy po jednej na dwoje, małą tabelkę z tektury, podzieloną na kwadraty z punktami. Mieliśmy je liczyć, dodawać, odejmować, mnożyć i dzielić ze sobą.
Mniej celowe były ćwiczenia wymowy, które [Pestalozzi] czerpał z historii naturalnej, a które za nim powtarzać musieliśmy, rysując w sposób opisany powyżej. Wymieniał płazy, płazy pełzające i chodzące, małpy, małpy ogoniaste i bezogoniaste itd. Z tego wszystkiego nie rozumieliśmy nic, gdyż wcale nie objaśniał, mówiąc tylko śpiewnie, szybko i niewyraźnie, tak że cudem chyba mógł ktoś zrozumieć to i nauczyć się czegoś. Mimo że Pestalozzi jak najsurowiej zabronił pomocnikom swoim stosowania kar cielesnych, sam w klasie rozdawał hojnie na prawo i lewo policzki.
Nie twierdzę zgoła, by wszystkie pieśni były celowe i stosowne [śpiewu uczył były żołnierz], w każdym jednak razie stanowiły środek rozweselenia i nastrój panował doskonały, gdy śpiewano stale na świeżym powietrzu, w podróży, podczas spacerów, lub wieczór w krużgankach, czy na podwórzu zamkowem.
Odnośnie do życia w instytucie muszę dodać jeszcze, że nie było ono wcale unormowane żadnym rozkładem godzin. Wszystko tu odbywało się jak w domu, przyjemnie i swobodnie. Zwłaszcza w porze letniej po kąpieli w [rzece] Emmie rzadko udzielano wieczorem nauki. Około ósmej lub dziewiątej szli wszyscy na przechadzkę, zbierając rośliny lub kamienie.Źródło: Wspomnienia ucznia Pestalozziego, [w:] Źródła do historii wychowania, oprac. S. Kot, Warszawa 1930, s. 244–248.
Jan Ramsauer – z pochodzenia Szwajcar; jako 10‑letni chłopiec, w roku 1800, musiał opuścić swoją rodzinną wioskę wskutek zamieszek rewolucyjnych. Zaopiekowała się nim dobroczynna pani von Werth i posłała go do szkoły w Burgdorf, prowadzonej przez Johanna Heinricha Pestalozziego, twórcę szkoły ludowej, dostępnej dla wszystkich. Ramsauer szybko został domownikiem u Pestalozziego, a z czasem objął posadę nauczyciela w jego zakładzie. Spędził u jego boku 16 lat.

