Spór o uniwersalia.
Czy powszechniki istnieją realnie, czy są jedynie wytworem języka lub umysłu?
W epoce, gdy św. Tomasz zadawał teologiczne zagadki w rodzaju „ile aniołów może się zmieścić na główce od szpilki”, Wilhelm Ockham postulował, by przestać mnożyć byty ponad potrzebę i szukać wyjaśnień jak najprostszych. Odrzucił platońskie idee, formy Arystotelesa i Tomasza oraz wszelkie inne byty ogólne. Twierdził, że są zbędne, ponieważ nie można udowodnić, że istnieją.
W średniowieczu pojawiło się wiele stanowisk często bardzo subtelnie i szczegółowo rozpatrujących problem powszechników. Najważniejszym jednak novum było stanowisko antyrealistyczne, wprowadzone do myśli średniowiecznej przez RoscelinaRoscelina i rozwinięte jako nominalizm przez OckhamaOckhama. Nominalizm zasadza się na tezie, że uniwersalia nie istnieją ani realnie, ani w umyśle. Ockham odrzucił realizm pojęciowy, na którym wspierała się scholastyka. Jego zdaniem nie istnieją żadne „natury rzeczy”, „formy” czy „istoty gatunkowe”. Twierdził, że istnieją wyłącznie rzeczy jednostkowe i ta teza była dla niego wystarczającą, unikającą „mnożenia bytówmnożenia bytów”, zasadą wyjaśniania rzeczywistości. Odrzucając istnienie uniwersaliów, Ockham nie przeczył istnieniu w umyśle jednostkowych nazw, przy pomocy których możemy jednak orzekać o wielu obiektach.
Z punktu widzenia konsekwentnego nominalizmu wielości nie możemy nawet pomyśleć. Treści umysłu są zawsze jednostkowe. Skąd zatem bierze się przekonanie, że używamy ogólnych pojęć? Pojęcia, które wydają się nam ogólnymi, są tak naprawdę jednostkowymi. Używamy ich jednak do nazywania wielu rzeczy, choć nie czyni to z nich pojęć ogólnych. Ich pozorna ogólność, jak dowodził Hume, pochodzi z językowego nawyku. Po prostu przyzwyczajamy się do używania jednostkowych słów w taki sposób, by w praktyce reprezentowały wielość, nie przestając być jednostkowymi.
Nominalizm łączył się z postawą empirystyczną. Przedstawicielami nominalizmu w filozofii nowożytnej byli empiryści D. Hume i J.S. Mill. W filozofii późniejszej bliskie nominalizmowi były nurty pozytywistyczne.
Stanowisko, którego podstawy również powstały w średniowieczu i które jest traktowane jako umiarkowana forma nominalizmu, nosi nazwę konceptualizmu. Jego teza jest następująca: powszechniki nie istnieją realnie, natomiast istnieją w umyśle. Ogólność przysługuje więc pojęciom, przy pomocy których ujmujemy rzeczywistość. W czasach nowożytnych konceptualizm był bliski Locke’owi i Kantowi.
Zapoznaj się z audiobookiem. Odpowiedz na pytanie, na czym polegała metoda badawcza zwana „brzytwą Ockhama”?
Wilhelm Ockham
Suma logiczna
(Brzytwa Ockhama)
Żaden powszechnik nie jest substancją, [tzn. czymś realnie istniejącym], obojętnie jak byśmy się nań zapatrywali. Stąd też rozważania umysłu nie decydują o tym, że coś jest lub nie jest substancją, aczkolwiek znaczenie terminu sprawia, że termin ten orzeka o czymś „substancję” lub nie orzeka, z tym że nie orzeka tego o sobie. Podobnie zresztą jak ma się sprawa z terminem „pies” w następującym zdaniu: „pies jest zwierzęciem”, które, gdy mówi się o zwierzęciu szczekającym, jest zdaniem prawdziwym, gdyby natomiast odnosiło się do gwiazdy, byłoby zdaniem fałszywym. Niemożliwą jest rzeczą, by to samo z jednego punktu widzenia było substancją, a z drugiego nie.
Stąd też należy po prostu przyjąć, że żaden powszechnik nie jest substancją, obojętnie jak byśmy się nad zapatrywali. Każdy natomiast powszechnik jest pojęciem, które według opinii prawdopodobnej nie różni się od samego aktu rozumienia. Stąd też twierdzę, że zrozumienie (intellectio), na mocy którego poznaję człowieka, jest w tej samej mierze naturalnym znakiem człowieka, jak jęk jest znakiem choroby, smutku lub cierpienia, oraz jest tego rodzaju znakiem, że może zastępować człowieka we wszystkich zdaniach umysłowych, tak jak dźwięk może zastępować rzeczy w zdaniach wymówionych. [...] zdanie istnieje tylko w umyśle albo w mowie, albo na piśmie; a więc jego części istnieją tylko albo w umyśle, albo w słowie, albo na piśmie; a tego rodzaju elementy nie są substancjami jednostkowymi. Jasne więc jest, że żadne zdanie nie może składać się z substancji; zdanie natomiast składa się z powszechników; a więc w żadnym wypadku powszechniki nie są substancjami.
Porównaj pogląd Ockhama z poglądem Platona na temat uniwersaliów.
Zapoznaj się z fragmentem utworu Ordinatio Wilhelma Ockhama i wykonaj polecenia.
OrdinatioO powszechniku:
Wszelako twierdzę, że powszechnik nie jest czymś realnym posiadającym istnienie realne, ani w duszy, ani poza duszą, lecz ma tylko istnienie myślne w duszy. A jest on pewnym obrazem posiadającym istnienie w bycie myślnym takie, jakie ma rzecz poza [duszą] w bycie realnym. Tłumaczę to zaś następująco: intelekt widząc pewną rzecz poza duszą tworzy podobną rzecz w myśli w ten sposób, że gdyby [intelekt] miał zdolność tworzenia, jak ma zdolność wymyślania, to mógłby stworzyć rzecz istniejącą realnie i byłaby [owa rzecz] jedynie a priori numerycznie różna od rzeczy poza [duszą]. I byłoby podobnie, wyrażając się analogicznie, jak jest z twórczością artysty. Gdy bowiem artysta widzi dom lub budowlę [istniejącą] poza duszą, tworzy w swojej duszy podobny dom i później buduje podobny poza [duszą] a jest on tylko numerycznie różny a priori [od pierwszego domu]. Dlatego w zdaniu [przytoczonym wcześniej] obraz w umyśle z oglądania pewnej rzeczy poza duszą byłby jednym wzorem. Bowiem, jak dom zmyślony stałby się wzorem dla artysty, jeśli wyobrażający go sobie miałby zdolność stworzyć go [dom] w rzeczywistości, tak tamten obraz byłby wzorem, dla tego, który go [obraz] tworzy. Obraz ów może być nazwany powszechnikiem, ponieważ jest wzorem i bez znaczenia jest rozważanie wszystkich rzeczy jednostkowych poza [duszą]. Dlatego ten [obraz] poprzez podobieństwo w istnieniu myślnym, może zastępować rzeczy, które mają podobne istnienie poza intelektem. W ten sposób powszechnik nie jest rezultatem generalizowania, lecz abstrakcji, i nie jest niczym innym jak tylko obrazem rzeczy.[...] Podobnie, właściwie wszyscy odróżniają intencje drugie od intencji pierwszych, nie nazywając intencji drugich innymi realnymi jakościami w duszy. Tak więc jeśli nie istnieją realnie poza [duszą], mogą istnieć tylko myślnie w duszy. Twierdzę ponadto, że ów obraz jest tym, co najpierw i bezpośrednio jest nazywane pojęciem „powszechnym” i posiada naturę przedmiotu myślnego. Jest także tym, co bezpośrednio oznacza akt intelektualny, kiedy żadna rzecz jednostkowa nie jest poznawana, gdyż jest [on] taki w istnieniu myślnym, jaka jest jednostkowa rzecz w istnieniu realnym. Tym samym z natury swojej może zastępować te rzeczy jednostkowe, do których jest w pewien sposób podobny. [...] Twierdzę więc, że tak jak wypowiedziane słowo jest powszechnikiem i rodzaj i gatunek, lecz tylko poprzez konwencję, tak również pojęcie, jak obraz i abstrakcja z rzeczy jednostkowych poznanych uprzednio jest powszechnikiem ze swej natury.
Źródło: Wilhelm Ockham, Ordinatio, Oxford 1956.
1. Przeczytaj tekst.
1. Zapoznaj się z tekstem.
Suma logicznaNależy więc twierdzić, że każdy powszechnik jest jedną rzeczą jednostkową i stąd nie jest on powszechnikiem w innym sensie, jak tylko dzięki funkcji oznaczania, a mianowicie dzięki temu, że jest znakiem wielu. (…) Powszechnik jest jednostkowym pojęciem umysłu zdolnym do orzekania o wielu i to tak, że dzięki temu właśnie, iż jest ono zdolne do orzekania nie o sobie samym, lecz o wielu, nazywa się ono powszechnikiem; natomiast z tej racji, że jest to jedna forma istniejąca w umyśle, powszechnik jest czymś jednostkowym.
Źródło: Wilhelm Ockham, Suma logiczna, tłum. T. Włodarczyk, Warszawa 1971, s. 63–64.
2. Odpowiedz na pytania:
Słownik
maksyma, której nazwa nawiązuje do myśli Wilhelma Ockhama; głosi że przy wyjaśnianiu wszelkich zjawisk należy dążyć do możliwie jak największej prostoty, a w związku z tym także nie postulować istnienia bytów, których istnienie jest niekonieczne w danym systemie
(łc. intuitus — wejrzenie) poznanie bezpośrednie, niepoprzedzone rozumowaniem; u Ockhama intuicja jest rodzajem poznania, dostarcza wiedzy na temat istniejących rzeczy, co sprawia, że poznanie intuicyjne jest oczywiste i pewne
(łc. nominalis — dotyczący imienia) stanowisko metafizyczne, wedle którego realnie istnieją wyłącznie przedmioty jednostkowe, a wszelkie pojęcia ogólne nie mają znaczenia rzeczowego i należy je uważać jedynie za nazwy
system teologiczno‑filozoficzny św. Tomasza z Akwinu; też: każdy z kierunków nawiązujących do tego systemu