Spór o uniwersalia.
Co sprawia, że dwie osoby — mimo dzielących je różnic — są ludźmi w tym samym stopniu? Dlaczego usta, róże i czereśnie, choć tak odmienne, są zgodnie określane jako czerwone? Skąd bierze się możliwość używania tych samych nazw w odniesieniu do tak różnych przedmiotów? Gdy wypowiadamy słowa „barwa” lub „człowiek”, do czego właściwie się odwołujemy?
Gdy zaczynasz zastanawiać się nad istotą oraz sposobem istnienia tego, co kryje się w treści pojęć ogólnych, wkraczasz w obszar problematyki uniwersaliów (zwanych również powszechnikami). U podstaw tego klasycznego sporu leży pytanie o to, czy oprócz bytów konkretnych i jednostkowych — takich jak Sokrates, książka leżąca na stole czy drzewo za oknem — istnieją także byty ogólne. Czy pojęcia takie jak „człowiek”, „książka” lub „drzewo”, rozumiane jako gatunki, mają swój realny odpowiednik? Czy ta wspólna treść jest czymś realnym, istniejącym niezależnie od rzeczy, czy „tkwi” bezpośrednio w samych przedmiotach a może stanowi jedynie pojęciowe uogólnienie stworzone przez nasz umysł?
Uniwersalia (łac. universalis – powszechny, ogólny), czyli powszechniki, to treści ogólne odnoszące się do wielu jednostkowych rzeczy (np. „czerwień”, „człowieczeństwo”, „koń”, „stół”). Można więc powiedzieć, że są tym, co odnosi się do wielu różnych obiektów lub gatunków — w przeciwieństwie do przedmiotów jednostkowych, konkretnych. Wyrażają to, co wspólne dla różnych bytów i umożliwiają ich klasyfikację według rodzaju i gatunku.
W zależności od przyjętego stanowiska filozoficznego mogą być rozumiane jako realnie istniejące byty (niezależne lub obecne w rzeczach) albo jako pojęcia umysłowe bądź własności języka (nazwy odnoszone do wielu rzeczy).
Warto przy tym zauważyć, że byty jednostkowe nie muszą być rozumiane wyłącznie jako rzeczy — mogą to być również cechy, procesy lub relacje.
Zastanówmy się więc, czy oprócz jednostkowych przypadków, takich jak mądrość Sokratesa, istnieje także mądrość „w ogóle”?
Pytanie to otwiera drzwi do jednego z najstarszych sporów w dziejach myśli: sporu o uniwersalia. Jeśli bowiem uznamy, że mądrość nie jest jedynie etykietą, którą wygodnie nam przypisać konkretnemu człowiekowi, lecz realnie istniejącą cechą, stajemy przed fundamentalnym dylematem: jeśli uniwersalia istnieją, to gdzie się znajdują i jaka jest ich natura? A jeśli nie istnieją — to na jakiej podstawie twierdzimy, że dwa różne przedmioty są do siebie „podobne”?
Uznanie bądź odrzucenie istnienia uniwersaliów wiąże się zawsze z określonym rozumieniem ich sposobu istnienia oraz roli, jaką miałyby odgrywać w strukturze rzeczywistości, jest to więc problem ontologiczny.
Historia sporu o uniwersalia sięga starożytności, a konkretnie dyskusji wokół platońskiej teorii idei. Przyjmuje się zatem, że pierwszy spór o naturę powszechników rozegrał się między Platonem a Arystotelesem.
Jak pamiętasz z poprzednich lekcji, Platon zakładał, że oprócz świata rzeczy dostępnych poznaniu zmysłowemu istnieją także treści ogólne – zwane ideami – które poznajemy niezależnie od doświadczenia (aprioryzmaprioryzm). Według niego, gdyby idee nie istniały, prawdziwe poznanie byłoby niemożliwe, nie posiadalibyśmy wiedzy, a jedynie zmienne mniemania. W rzeczywistości jednak bez idei nie byłoby czego poznawać, gdyż natura nie może bez nich istnieć. Idee wyznaczają bowiem rzeczom ich strukturę ontologiczną, decydując o ich tożsamości, naturze oraz wzajemnych relacjach.
Jak jednak poznać owe przedmioty ogólne?

Według Platona – analogicznie do sposobu, w jaki poznajemy rzeczy konkretne. Tak jak zmysły pozwalają mi ująć bezpośrednio pewną konkretną rzecz, tak rozum może ujmować w bezpośrednim oglądzie owe przedmioty ogólne. Takie pojęcia, jak równość, czerwień, miały więc według Platona swoje realne odpowiedniki w rzeczywistości – idee (to właśnie owe ogólnie istniejące w rzeczywistości byty zostały nazwane później uniwersaliami lub powszechnikami). Stanowisko Platona nazywamy skrajnym realizmem.
Jak zatem widzisz, źródłem sporu o uniwersalia były zagadnienia epistemologiczne. Pytanie, w jaki sposób poznajemy przedmioty ogólne, dotyczy sposobu poznania. Z chwilą, gdy Platon doszedł do wniosku, że istnieje nowy rodzaj bytu – idee, problem uniwersaliów stał się kwestią ontologiczną (czy, mówiąc inaczej, metafizyczną).

Arystoteles, zajmując stanowisko odmienne od Platona, wprawdzie uznawał istnienie ogólności, lecz zaprzeczał, jakoby mogła ona istnieć w sposób niezależny i oderwany od rzeczy, których doświadczamy w poznaniu zmysłowym. Filozof uważał, że pełna bytowość przysługuje wyłącznie substancji, czyli konkretnemu, indywidualnemu bytowi. Wszelkie własności, relacje oraz samo pojęcie przedmiotu indywidualnego są zależne od substancji, która stanowi bytowość i pojęcie pierwotne.
Według Arystotelesa idee istnieją bezpośrednio w rzeczach (jako ich istoty) oraz w postaci pojęć w naszym umyśle, nie funkcjonują jednak samodzielnie poza światem materialnym – gatunki i rodzaje po prostu nie są rzeczami. Prawdziwe poznanie dotyczy formy, czyli tego, co ogólne. Dokonuje się jednak pośrednio poprzez poznanie zmysłowe. To na podstawie pochodzących z doświadczenia danych zmysłowych rozum, za pomocą abstrakcji, dochodzi do ogólnych pojęć o rzeczach. Empiryzm genetyczny nie prowadził jednak u Arystotelesa do konceptualizmu. Pojęcia ogólne nie są bowiem wytworem umysłu, lecz odtwarzają realnie istniejące w substancjach powszechniki. Istniejącym realnie formom odpowiadają pojęcia ogólne mające swoje źródło w doświadczeniu. Stanowisko Arystotelesa nazywamy umiarkowanym realizmem.
Wyjaśnij własnymi słowami, czego dotyczył spór o uniwersalia i jakie pytanie starali się rozstrzygnąć filozofowie.
Wyjaśnij, na czym polega główna różnica między skrajnym a umiarkowanym realizmem pojęciowym.
Choć wśród starożytnych filozofów zajmujących się problemem uniwersaliów przeważały opisane wcześniej odmiany realizmu, to w myśli stoików można odnaleźć zalążki stanowiska nazwanego później nominalizmem.
Nominaliści uważają, że realnie istnieją wyłącznie konkretne rzeczy, natomiast ogólność jest cechą pojęć w umyśle lub – idąc jeszcze dalej – jedynie wyrażeń językowych. Stanowisko to zaprzecza realnemu istnieniu powszechników; według nominalizmu są one wyłącznie nazwami ogólnymi, czyli elementami języka. Służą one do opisu rzeczywistości, która składa się jedynie z bytów jednostkowych.
Rozwiąż interaktywny quiz i sprawdź swoją wiedzę na temat genezy sporu o uniwersalia w kontekście epoki. Na odpowiedź na wszystkie pytania masz 5 minut. Jeżeli zdarzyło ci się popełnić błąd, po zakończonym teście sprawdź, które odpowiedzi są nieprawidłowe, i spróbuj jeszcze raz.
Sprawdź swoją wiedzę
Ułóż pytanie quizowe na temat uniwersaliów i daj je do rozwiązania innym uczniom.
Przedyskutujcie, co Platon mógł mieć na myśli, gdy zakładał podobieństwo między rzeczami a ideami. Następnie zapiszcie wnioski z dyskusji oraz odpowiedź na pytanie, czy idee mogą posiadać te same własności co rzeczy. Rozważcie w szczególności: Czy – waszym zdaniem – idea zieleni jest sama zielona?
Słownik
(gr. ousía – istnienie, łac. ens – to co istnieje) – podstawowe pojęcie ontologiczne oznaczające wszystko to, co jest, co istnieje lub może stanowić przedmiot poznania; jest to pojęcie najszersze z możliwych – obejmuje zarówno byty materialne (np. przedmioty, ludzi), jak i idealne (np. liczby, idee) oraz abstrakcyjne (np. pojęcia ogólne, wartości)
(gr. idéa – to, co widoczne, kształt, wyobrażenie, postać, wzór, przedstawienie) u Platona: samoistny, wieczny, niezmienny, niezłożony, ogólny i doskonały byt duchowy; idee są wzorami zmiennych bytów materialnych
odmiana idealizmu ontologicznego, według którego realnie istnieją jedynie samoistne byty idealne (a nie materialne) lub są one niezależne od rzeczywistości materialnej, która jest ich tworem, pochodną lub przejawem; w wersji Platońskiej głosi, że świat idei istnieje niezależnie od rzeczywistości materialnej oraz że została ona ukształtowana na jego wzór
(łac. nomen – nazwa) – stanowisko w sporze o uniwersalia (powszechniki) uznające, że istnieją tylko rzeczy jednostkowe, a ogólność dotyczy jedynie słów
(gr. on óntos – byt, będące, istniejące) dział filozofii zajmujący się bytem, czyli wszystkim, co istnieje: zarówno w sensie zbioru wszystkich istniejących rzeczy, jak i poszczególnej rzeczy wyodrębnionej ze względu na swoje cechy szczególne; od XVII w. nazwa używana zamiennie ze starszym terminem metafizyka