Ćwiczenia
Przeczytaj podany tekst, a następnie opracuj mapę myśli, w obrębie której scharakteryzujesz testament poetycki jako gatunek.
Testament poetycki jako wtórny gatunek mowyTestament poetycki jest utworem stylizowanym na testament, zawierającym pożegnanie poety ze światem żyjących, wyrażającym jego wolę i życzenia skierowane do przyjaciół i potomnych. Testament poetycki należał do gatunków literackich średniowiecza, a najsłynniejszą jego ówczesną reprezentacją był Wielki Testament Franciszka Villona. [...]
Akt zapisywania, konstytuujący testament prawny, w testamencie poetyckim zostaje zastąpiony aktami napominania. Badacze literatury, wskazując na przewodnią rolę [...] poety i na szczególny przywilej poezji w stosunku do rzeczywistości, podkreślali, że poezja rości sobie pretensje, aby odmieniać rzeczywistość, pouczać odbiorców. [...] Testament, przeniesiony na grunt literatury, zostaje wyrwany z kontekstu prawnego, umiejscowiony w odmiennej sytuacji komunikacyjnej, pozbawiony obwarowań prawnych odnoszących się do jego formy i składników, przestaje także wywoływać skutki prawne, wyraźnie zmieniają się jego forma oraz funkcja. Forma poetycka nie jest jednak wyłącznie grą z odbiorcą świadomym korzeni testamentu, lecz bywa częstokroć istotnym nośnikiem przesłania duchowego dla następnych pokoleń. Wraz z przeniesieniem formy testamentu do literatury stopniowej modyfikacji ulegało również samo słowo testament, które od najdawniejszych czasów oznaczało ‘przymierze’ (np. Stary Testament), później w sferze prawa ‘ostatnią wolę’ [...]. Od początku XX wieku obserwować już można kształtowanie się nowego, przenośnego znaczenia, najpierw w połączeniu testament polityczny ‘słowa zawierające program dla zwolenników odchodzącego lub umierającego męża stanu’ [...], a współcześnie odnotowywanego jako nazwa dzieła literackiego lub filmowego, zawierającego przesłanie dla potomnych [...]. Mamy więc nadal do czynienia ze spuścizną – nie materialną, lecz duchową.Źródło: Katarzyna Wyrwas, Testament poetycki jako wtórny gatunek mowy, [w:] Gatunki mowy i ich ewolucja, t. 5: Gatunek a granice, red. D. Ostaszewska, J. Przyklenk, Kraków 2015, s. 224–228.
Item, imć Marszan Ytierowi,, 2.
Com niegdy mieczyk mu ostawił,
Daię (melodię sam niech łowi!)
Tę piosnkę, iżby się nią bawił;
Item, mistrzowi Lomerowi, 3.
Testuię miłość u płci gładkiey;
Wara mu ieno ode wdowiey
Kondycii, panny lub mężatki;
Item, chcę, niechay moie ciało, 4.
Pogrzebią u Iadwigi więtey;
Nie indziey: iżby zaś przetrwało,
Tak iak się kryśli dokumenty
Inkaustem, niech mą postać skryślą
(Ieśli ten przepych nie zbyt drogi):
Grobowca nie chcę: wiedzion myślą,
By nie obciążać zbyt podłogi.
Item, móy prokurator miły,, 5. "Chocia niewiele ia posiadam
Furnier, za dobre swe procesy,
Weźmie (łup, bratku, co masz siły!)
Trzy garzście groszy z moiey kiesy.
Wielekroć pomógł mi w potrzebie,
Iako ia trafem ie nayczystszym
Nalazłem: żywy Bóg na niebie!
Z iedney my sfory z dobrym mistrzem.
Mienia, którego bych mógł zażyć,
Póki rozumu pełnią władam,
Z tego, czem raczył mnie obdarzyć
Bóg (ludzie mało! ), w mey niedoley
Spisuię ów testament walny,
Na znak ostatniey moiey woley,
Iedyny y nieodwołalny.", 6.
Item, biedaczkom Ociemniałym, 7. "W trzydziestym życia mego lecie,
(Z Pariża, nie zaś którym innym),
Ten legat czynię sercem całem,
Wielce im czuiąc się powinnym:
Tym okulary moie daię,
By mogli, czyniąc w tem początek,
Uczciwe ludzie a hultaie
Osobno grześć u Niewiniątek
Hańbą do syta napoiony, [...]
Iam grzesznik, złego iadem struty,
Iednak Bóg nie chce mey katuszy,
Lecz nawrócenia y pokuty,
Y widzi, aża z szczerey duszy", 8.
Do was, kompany mówię grzechu,Informacje o testatorze (spadkodawcy) Możliwe odpowiedzi: 1.
Profesyi swey druhowie wierni,
Strzeżcie się wszytcy złego dechu,
Co wnet po śmierci ludzi czerni;
Zarazy oney unikaycie,
Strzeżcie się iey nad wszytko w świecie,
Y, prze Bóg miły, pamiętaycie,
Iż przydzie dzionek, że pomrzecie.
Item, imć Marszan Ytierowi,, 2.
Com niegdy mieczyk mu ostawił,
Daię (melodię sam niech łowi!)
Tę piosnkę, iżby się nią bawił;
Item, mistrzowi Lomerowi, 3.
Testuię miłość u płci gładkiey;
Wara mu ieno ode wdowiey
Kondycii, panny lub mężatki;
Item, chcę, niechay moie ciało, 4.
Pogrzebią u Iadwigi więtey;
Nie indziey: iżby zaś przetrwało,
Tak iak się kryśli dokumenty
Inkaustem, niech mą postać skryślą
(Ieśli ten przepych nie zbyt drogi):
Grobowca nie chcę: wiedzion myślą,
By nie obciążać zbyt podłogi.
Item, móy prokurator miły,, 5. "Chocia niewiele ia posiadam
Furnier, za dobre swe procesy,
Weźmie (łup, bratku, co masz siły!)
Trzy garzście groszy z moiey kiesy.
Wielekroć pomógł mi w potrzebie,
Iako ia trafem ie nayczystszym
Nalazłem: żywy Bóg na niebie!
Z iedney my sfory z dobrym mistrzem.
Mienia, którego bych mógł zażyć,
Póki rozumu pełnią władam,
Z tego, czem raczył mnie obdarzyć
Bóg (ludzie mało! ), w mey niedoley
Spisuię ów testament walny,
Na znak ostatniey moiey woley,
Iedyny y nieodwołalny.", 6.
Item, biedaczkom Ociemniałym, 7. "W trzydziestym życia mego lecie,
(Z Pariża, nie zaś którym innym),
Ten legat czynię sercem całem,
Wielce im czuiąc się powinnym:
Tym okulary moie daię,
By mogli, czyniąc w tem początek,
Uczciwe ludzie a hultaie
Osobno grześć u Niewiniątek
Hańbą do syta napoiony, [...]
Iam grzesznik, złego iadem struty,
Iednak Bóg nie chce mey katuszy,
Lecz nawrócenia y pokuty,
Y widzi, aża z szczerey duszy", 8.
Do was, kompany mówię grzechu,Określenie spadkobierców i zapisy Możliwe odpowiedzi: 1.
Profesyi swey druhowie wierni,
Strzeżcie się wszytcy złego dechu,
Co wnet po śmierci ludzi czerni;
Zarazy oney unikaycie,
Strzeżcie się iey nad wszytko w świecie,
Y, prze Bóg miły, pamiętaycie,
Iż przydzie dzionek, że pomrzecie.
Item, imć Marszan Ytierowi,, 2.
Com niegdy mieczyk mu ostawił,
Daię (melodię sam niech łowi!)
Tę piosnkę, iżby się nią bawił;
Item, mistrzowi Lomerowi, 3.
Testuię miłość u płci gładkiey;
Wara mu ieno ode wdowiey
Kondycii, panny lub mężatki;
Item, chcę, niechay moie ciało, 4.
Pogrzebią u Iadwigi więtey;
Nie indziey: iżby zaś przetrwało,
Tak iak się kryśli dokumenty
Inkaustem, niech mą postać skryślą
(Ieśli ten przepych nie zbyt drogi):
Grobowca nie chcę: wiedzion myślą,
By nie obciążać zbyt podłogi.
Item, móy prokurator miły,, 5. "Chocia niewiele ia posiadam
Furnier, za dobre swe procesy,
Weźmie (łup, bratku, co masz siły!)
Trzy garzście groszy z moiey kiesy.
Wielekroć pomógł mi w potrzebie,
Iako ia trafem ie nayczystszym
Nalazłem: żywy Bóg na niebie!
Z iedney my sfory z dobrym mistrzem.
Mienia, którego bych mógł zażyć,
Póki rozumu pełnią władam,
Z tego, czem raczył mnie obdarzyć
Bóg (ludzie mało! ), w mey niedoley
Spisuię ów testament walny,
Na znak ostatniey moiey woley,
Iedyny y nieodwołalny.", 6.
Item, biedaczkom Ociemniałym, 7. "W trzydziestym życia mego lecie,
(Z Pariża, nie zaś którym innym),
Ten legat czynię sercem całem,
Wielce im czuiąc się powinnym:
Tym okulary moie daię,
By mogli, czyniąc w tem początek,
Uczciwe ludzie a hultaie
Osobno grześć u Niewiniątek
Hańbą do syta napoiony, [...]
Iam grzesznik, złego iadem struty,
Iednak Bóg nie chce mey katuszy,
Lecz nawrócenia y pokuty,
Y widzi, aża z szczerey duszy", 8.
Do was, kompany mówię grzechu,Ostatnia wola Możliwe odpowiedzi: 1.
Profesyi swey druhowie wierni,
Strzeżcie się wszytcy złego dechu,
Co wnet po śmierci ludzi czerni;
Zarazy oney unikaycie,
Strzeżcie się iey nad wszytko w świecie,
Y, prze Bóg miły, pamiętaycie,
Iż przydzie dzionek, że pomrzecie.
Item, imć Marszan Ytierowi,, 2.
Com niegdy mieczyk mu ostawił,
Daię (melodię sam niech łowi!)
Tę piosnkę, iżby się nią bawił;
Item, mistrzowi Lomerowi, 3.
Testuię miłość u płci gładkiey;
Wara mu ieno ode wdowiey
Kondycii, panny lub mężatki;
Item, chcę, niechay moie ciało, 4.
Pogrzebią u Iadwigi więtey;
Nie indziey: iżby zaś przetrwało,
Tak iak się kryśli dokumenty
Inkaustem, niech mą postać skryślą
(Ieśli ten przepych nie zbyt drogi):
Grobowca nie chcę: wiedzion myślą,
By nie obciążać zbyt podłogi.
Item, móy prokurator miły,, 5. "Chocia niewiele ia posiadam
Furnier, za dobre swe procesy,
Weźmie (łup, bratku, co masz siły!)
Trzy garzście groszy z moiey kiesy.
Wielekroć pomógł mi w potrzebie,
Iako ia trafem ie nayczystszym
Nalazłem: żywy Bóg na niebie!
Z iedney my sfory z dobrym mistrzem.
Mienia, którego bych mógł zażyć,
Póki rozumu pełnią władam,
Z tego, czem raczył mnie obdarzyć
Bóg (ludzie mało! ), w mey niedoley
Spisuię ów testament walny,
Na znak ostatniey moiey woley,
Iedyny y nieodwołalny.", 6.
Item, biedaczkom Ociemniałym, 7. "W trzydziestym życia mego lecie,
(Z Pariża, nie zaś którym innym),
Ten legat czynię sercem całem,
Wielce im czuiąc się powinnym:
Tym okulary moie daię,
By mogli, czyniąc w tem początek,
Uczciwe ludzie a hultaie
Osobno grześć u Niewiniątek
Hańbą do syta napoiony, [...]
Iam grzesznik, złego iadem struty,
Iednak Bóg nie chce mey katuszy,
Lecz nawrócenia y pokuty,
Y widzi, aża z szczerey duszy", 8.
Do was, kompany mówię grzechu,Napomnienie Możliwe odpowiedzi: 1.
Profesyi swey druhowie wierni,
Strzeżcie się wszytcy złego dechu,
Co wnet po śmierci ludzi czerni;
Zarazy oney unikaycie,
Strzeżcie się iey nad wszytko w świecie,
Y, prze Bóg miły, pamiętaycie,
Iż przydzie dzionek, że pomrzecie.
Item, imć Marszan Ytierowi,, 2.
Com niegdy mieczyk mu ostawił,
Daię (melodię sam niech łowi!)
Tę piosnkę, iżby się nią bawił;
Item, mistrzowi Lomerowi, 3.
Testuię miłość u płci gładkiey;
Wara mu ieno ode wdowiey
Kondycii, panny lub mężatki;
Item, chcę, niechay moie ciało, 4.
Pogrzebią u Iadwigi więtey;
Nie indziey: iżby zaś przetrwało,
Tak iak się kryśli dokumenty
Inkaustem, niech mą postać skryślą
(Ieśli ten przepych nie zbyt drogi):
Grobowca nie chcę: wiedzion myślą,
By nie obciążać zbyt podłogi.
Item, móy prokurator miły,, 5. "Chocia niewiele ia posiadam
Furnier, za dobre swe procesy,
Weźmie (łup, bratku, co masz siły!)
Trzy garzście groszy z moiey kiesy.
Wielekroć pomógł mi w potrzebie,
Iako ia trafem ie nayczystszym
Nalazłem: żywy Bóg na niebie!
Z iedney my sfory z dobrym mistrzem.
Mienia, którego bych mógł zażyć,
Póki rozumu pełnią władam,
Z tego, czem raczył mnie obdarzyć
Bóg (ludzie mało! ), w mey niedoley
Spisuię ów testament walny,
Na znak ostatniey moiey woley,
Iedyny y nieodwołalny.", 6.
Item, biedaczkom Ociemniałym, 7. "W trzydziestym życia mego lecie,
(Z Pariża, nie zaś którym innym),
Ten legat czynię sercem całem,
Wielce im czuiąc się powinnym:
Tym okulary moie daię,
By mogli, czyniąc w tem początek,
Uczciwe ludzie a hultaie
Osobno grześć u Niewiniątek
Hańbą do syta napoiony, [...]
Iam grzesznik, złego iadem struty,
Iednak Bóg nie chce mey katuszy,
Lecz nawrócenia y pokuty,
Y widzi, aża z szczerey duszy", 8.
Do was, kompany mówię grzechu,
Profesyi swey druhowie wierni,
Strzeżcie się wszytcy złego dechu,
Co wnet po śmierci ludzi czerni;
Zarazy oney unikaycie,
Strzeżcie się iey nad wszytko w świecie,
Y, prze Bóg miły, pamiętaycie,
Iż przydzie dzionek, że pomrzecie.
Teksty do ćwiczeń
Wielki TestamentBallada o paniach minionego czasu
Powiedz mi, gdzie y w iakiey ziemi
Iest FloraFlora, rzymska krasawicakrasawica;
ArchippaArchippa, cud między cudnemi,
TaisTais, stryieczna iey siestrzyca?
Ty, EchoEcho, co głos wracasz skory,
Gdy pomknie nad strumienia biegi,
Mów, gdzie są Piękne dawney pory?…
Ach, gdzie są niegdysieysze śniegi!Powiedzcie, kędy iest uczona
HeloisHelois, dla miłości którey
Abeylart Piotr, zmienion w kapłonakapłona
Żal swóy w klasztorne zamknął mury?
Podobnież, gdzie ta monarchinimonarchini,
Co, śmiertelnemi szyiąc ściegi
Worek, gachowigachowi grób zeń czyni?…
Ach, gdzie są niegdysieysze śniegi!Królowa BlankaBlanka, iak liliia,
Syrenim głosem zawodząca,
BertaBerta o wielkiey stopie, LiiaLiia,BietrisBietris, AramburArambur, AlysAlys wrząca,
IohannaIohanna, co w mężczyźńskiey szacie
Anglików gnała precz szeregi,
Gdzież są? Wy mówcie, ieśli znacie?…
Ach, gdzie są niegdysiejsze śniegi!Przesłanie
Nie pytay, kędy hożehoże dziewki
Idą stąd, y na iakie brzegi,
Iżbyś nie wspomniał tey przyśpiewki:
Ach, gdzie są niegdysieysze śniegi!Źródło: François Villon, Wielki Testament, tłum. T. Boy- Żeleński, Kraków 2007, s. 15–16.
Wielki TestamentŻale piękney płatnerkipłatnerki dobrze już siegniętey przez starość
Zda mi się, iakbych słyszał skargi
Płatnerki piękney — gdzie te czasy! —
Iak żali się zwiędłemi wargi
Y het, do dawney wzdycha krasy:
«Ha! Ty starości, coś tak wcześnie
Z nóg mnie zwaliła, ty niedobra?
Cóż dłoń mą trzyma, bych boleśnie
Wnet się nie pchnęła miedzy ziobra?»«Zabrałaś mi tę iurną pychę,
Iaką czerpałam z mey urody,
Nad kupce, klechy, żaczki liche;
Naówczas bowiem stary, młody,
Wszelki człek dałby, co bych chciała,
Choćby y dusił grosz natwardziey,
Bylebych zwolić mu przystała
Tego, czem dziad dziś wszawy gardzi!»[...]
«Umarł — iuż dawno! — Leży w grobie,
A ia szedziwa tu ostałam;
Gdy wspomnę, w oney szczęsney dobie
Czem byłam, a czem dziś się stałam,
Gdy w wieczór nagą się oglądam
Y widzę się tak odmienioną,
Nędzną, wyschniętą, śmierci żądam,
Taka mi wściekłość szarpie łono».«Cóż się z tem czółkiem stało ślniącem,
KosąKosą blond, brwią wygiętą w górę,
Spoźrzeniem rademradem a palącem
Co lazło chłopu het, za skórę?
Z tym noskiem zgrabnym, wdzięczną bródką,
Uszkami zmyślnie wyciętemi,
Z tą buzią, taką iasną, słodką,
Z pięknemi wargi rumianemi?»[...]
«Czoło zmarszczone, włosy siwe,
Brwi oszedziałeoszedziałe, oczy szkliste,
Niegdy wesołe, rozkoszliwe,
Niecące w krąg szaleństwo czyste;
Nos zakrzywiony, szpetnyszpetny zgoła,
Uszy kosmate y pobladłe,
Gardziel obwisła iak u woła,
Broda y usta w głąb zapadłe:»«Otoć piękności kres człowieczey!
Wyschnięte ręce y ramiona,
Łopatki wcale nic do rzeczy,
Szpetnie zmarszczony brzuch, wymiona,
Biedra nie lepsze też od brzucha;
Raik? Tfy! Udo, niechay zginę:
Nie udo, ale gałąź sucha,
Pstro nakrapiana w centki sine».«Tak dobrych czasów żałuiemy,
Gromada starych wiedźm, siedząca
W kuczki, w żałości grzęznąc niemey,
Łachmanów kupa, ot, cuchnąca;
Niby konopnych sznur paździerzypaździerzy,
Co ledwo zatli się, iuż gaśnie;
Niegdy kwiat ziemi, cudny, świeży:
Otoć samicza dola właśnie».Źródło: François Villon, Wielki Testament, tłum. T. Boy- Żeleński, Kraków 2007, s. 20–22.
Określ podmiot liryczny i adresata wypowiedzi lirycznej Ballady o paniach minionego czasu François Villona.
Ach, gdzie są niegdysieysze śniegi!. Śnieg symbolizuje tu: Możliwe odpowiedzi: 1. dziewictwo, 2. czystość i niewinność, 3. zjawiska nietrwałe, ulotne, 4. żywioł przyrody
Ach, gdzie są niegdysieysze śniegi!, 2.
Wiem, że bogate y ubogie,, 3.
Mądre, szalone, świeckie, xiedze,
Hoyne y skąpe, tanie, drogie,
Małe y duże, pychy, nędze,
Damy z kołnierzem
w zmyślne rurki
— Iakietamkolwiek godło czyie —
Iedwabie czy siermiężne burki:
Wszytko dołapi śmierć za szyie.
Nadtom brał wiernie, co powiada, 4.
Mędrzec, y Pismam wierzył słowu:
«Baw się, używay, synu (gada),
W młodości swoiey»; ale znowu
Indziey zaświadcza barzo iaśnie,
Że «czas młodości kwietnych latek,
(To iego słowa, takie właśnie!)
Ot, sama głupiość y niestatek».
Zarazy oney unikaycie,danse macabre Możliwe odpowiedzi: 1.
Strzeżcie się iey nad wszytko w świecie,
Y, prze Bóg miły, pamiętaycie,
Iż przydzie dzionek, że pomrzecie.
Ach, gdzie są niegdysieysze śniegi!, 2.
Wiem, że bogate y ubogie,, 3.
Mądre, szalone, świeckie, xiedze,
Hoyne y skąpe, tanie, drogie,
Małe y duże, pychy, nędze,
Damy z kołnierzem
w zmyślne rurki
— Iakietamkolwiek godło czyie —
Iedwabie czy siermiężne burki:
Wszytko dołapi śmierć za szyie.
Nadtom brał wiernie, co powiada, 4.
Mędrzec, y Pismam wierzył słowu:
«Baw się, używay, synu (gada),
W młodości swoiey»; ale znowu
Indziey zaświadcza barzo iaśnie,
Że «czas młodości kwietnych latek,
(To iego słowa, takie właśnie!)
Ot, sama głupiość y niestatek».
Zarazy oney unikaycie,vanitas Możliwe odpowiedzi: 1.
Strzeżcie się iey nad wszytko w świecie,
Y, prze Bóg miły, pamiętaycie,
Iż przydzie dzionek, że pomrzecie.
Ach, gdzie są niegdysieysze śniegi!, 2.
Wiem, że bogate y ubogie,, 3.
Mądre, szalone, świeckie, xiedze,
Hoyne y skąpe, tanie, drogie,
Małe y duże, pychy, nędze,
Damy z kołnierzem
w zmyślne rurki
— Iakietamkolwiek godło czyie —
Iedwabie czy siermiężne burki:
Wszytko dołapi śmierć za szyie.
Nadtom brał wiernie, co powiada, 4.
Mędrzec, y Pismam wierzył słowu:
«Baw się, używay, synu (gada),
W młodości swoiey»; ale znowu
Indziey zaświadcza barzo iaśnie,
Że «czas młodości kwietnych latek,
(To iego słowa, takie właśnie!)
Ot, sama głupiość y niestatek».
Zarazy oney unikaycie,memento mori Możliwe odpowiedzi: 1.
Strzeżcie się iey nad wszytko w świecie,
Y, prze Bóg miły, pamiętaycie,
Iż przydzie dzionek, że pomrzecie.
Ach, gdzie są niegdysieysze śniegi!, 2.
Wiem, że bogate y ubogie,, 3.
Mądre, szalone, świeckie, xiedze,
Hoyne y skąpe, tanie, drogie,
Małe y duże, pychy, nędze,
Damy z kołnierzem
w zmyślne rurki
— Iakietamkolwiek godło czyie —
Iedwabie czy siermiężne burki:
Wszytko dołapi śmierć za szyie.
Nadtom brał wiernie, co powiada, 4.
Mędrzec, y Pismam wierzył słowu:
«Baw się, używay, synu (gada),
W młodości swoiey»; ale znowu
Indziey zaświadcza barzo iaśnie,
Że «czas młodości kwietnych latek,
(To iego słowa, takie właśnie!)
Ot, sama głupiość y niestatek».
Zarazy oney unikaycie,
Strzeżcie się iey nad wszytko w świecie,
Y, prze Bóg miły, pamiętaycie,
Iż przydzie dzionek, że pomrzecie.
Sformułuj własnymi słowami myśl zawartą w przesłaniu kończącym Balladę o paniach minionego czasu.
Nie pytay, kędy hoże dziewki
Idą stąd, y na iakie brzegi,
Iżbyś nie wspomniał tey przyśpiewki:
Ach, gdzie są niegdysiejsze śniegi!





Na podstawie fragmentu Wielkiego Testamentu zatytułowanego Żale piękney płatnerki dobrze już siegniętey przez starość sformułuj mapę myśli porządkującą zawarte w utworze refleksje na temat młodości i starości.
- Nazwa kategorii: Starość
- Nazwa kategorii:
- Nazwa kategorii:
- Nazwa kategorii:
- Nazwa kategorii:
- Nazwa kategorii:
- Nazwa kategorii:
- Nazwa kategorii: Koniec elementów należących do kategorii Starość
- Elementy należące do kategorii Starość
Wyjaśnij, dlaczego Villon ukazuje proces przemijania, przedstawiając głównie bohaterki kobiece.
Wyjaśnij, jak rozumiesz pochodzące z Ballady o paniach minionego czasu słowa: Ach, gdzie są niegdysieysze śniegi!
.
Stwórz własną galerię obrazów, plakatów lub zdjęć, które mogą ilustrować motyw ubi sunt?. Zgromadź zarówno średniowieczne, jak i współczesne teksty kultury. Opatrz je cytatami na temat przemijania.
Zgromadź zarówno średniowieczne, jak i współczesne teksty kultury, które mogą ilustrować motyw ubi sunt. Opatrz je cytatami na temat przemijania.
Sformułuj najważniejsze twoim zdaniem refleksje na temat człowieka, jego życia i świata, które wynikają z Wielkiego Testamentu. Zapisz co najmniej trzy wnioski, które zilustrujesz odpowiednimi cytatami.
Więcej materiałów o Wielkim Testamencie Françoisa Villona znajdziesz na stronie https://zpe.gov.pl/
Tematy lekcji:
Życie i twórczość François Villona.
Wielki Testament Françoisa Villona - wielowymiarowość dzieła.
Ach, gdzie są niegdysiejsze śniegi? – topos ubi sunt w Wielkim Testamencie François Villona.
...spowiedź życia, jęk zmarnowanej młodości, spazm niezaspokojonego serca – Wielki Testament François Villona.