Sytuacja pierwsza
Wiadomość do nauczycielki – wychowawczyni (pisownia oryginalna):
Szanowna pani,
W dniu dzisiejszy był alarm smogowy zostało wydane oficjalne zarządzenie o pozostawianiu w pomieszczeniach, pomimo to zajęcia wf odbyły się na boisku szkolnym
Proszę o oficjalne stanowisko szkoły i wyjaśnienie
Pozdrawiam
XYZ
Odpowiedź nauczycielki:
Szanowna Pani,
Bardzo dziękuję za wiadomość, to ważny temat. Nie umiem tego wyjaśnić, bo nie mam wpływu na podejmowanie decyzji, gdzie odbywają się lekcje wf‑u – na boisku czy w sali gimnastycznej. Myślę, że najlepiej o to zapytać bezpośrednio nauczycielkę wf- u.
Pozdrawiam serdecznie
X
Komentarz
Nauczycielka w przerwie między lekcjami otrzymała wiadomość od rodziców ucznia z klasy wychowawczej. Na podstawie słów użytych we wiadomości wnioskowała, że rodzice ucznia są zdenerwowani, oceniają decyzję szkoły jako błędną i oczekują wyjaśnień. Wiadomość wywoła w niej wiele emocji. Nauczycielka czuła się przestraszona, zdenerwowana, bezsilna. Błędy językowe i interpunkcyjne, zwłaszcza mała litera na początku słowa „pani” przykuły jej uwagę i były powodem irytacji.
Kiedy oddzieliła w wypowiedzi rodzica fakty od emocji, zauważyła, że rodzice zgłaszają uzasadnioną wątpliwość dotyczącą organizacji na dworze zajęć w trakcie alarmu smogowego. Domyśliła się, że za zapisanymi słowami mogą stać lęk o dziecko czy zaniepokojenie wynikające z niezastosowania się szkoły do oficjalnych rekomendacji. Stwierdziła, że błędy w pisowni mogły wynikać z pisania wiadomości w aplikacji na telefonie, a nie musiały być wynikiem świadomej decyzji. Dzięki tej analizie nauczycielce udało się uspokoić emocje i poczuć się gotową do zredagowania odpowiedzi. Postanowiła odnieść się do przedstawionych faktów, czyli do organizacji lekcji wf‑u na dworze w trakcie alarmu smogowego. Dostrzegła, że poruszona przez rodzica kwestia nie leży w obszarze jej odpowiedzialności. Postanowiła więc przekierować pytanie do nauczycielki wf‑u. Napisała odpowiedź na wiadomość rodziców, ale jej jeszcze nie wysłała. Zajęła się innymi obowiązkami. Gdy po pewnym czasie przeczytała pierwszą wersję wiadomości, miała poczucie, że może ona zabrzmieć zbyt oschle. Nie chciała przejmować odpowiedzialności za zaistniałą sytuację, ale też zależało jej, by podkreślić, że nie bagatelizuje sprawy, przekierowując ją dalej. Dodała więc na początku zdanie wprost wyrażające zrozumienie dla wagi tematu. Nie zmieniło to jednak dalszej treści, ponieważ, jak zauważyła wcześniej, tę sprawę rodzice muszą najpierw omówić z nauczycielką wf‑u.